Kupa po raz kolejny))

31.01.14, 17:31
mój synek ma 4 latka i nadal robi kupę do pieluchy. czy macie jakieś sposoby na oduczenie?
Ma zaparcia nawykowe, teraz jest już dobrze, wypróżnia sie codziennie, ale nadal krzyżuje nogi. Siusia na stojąco, ale sadzam go na kibelek żeby sie przyzwyczajał i nie stawia oporu, ale kupa nie wychodzi, a jak nie założe mu pieluchy powstrzymuje kupę i od razu humor tez siada((( próbowałam kłaść pieluchę na podłodze, raz się udało, zakładać tetrową i inne dziwne pomysły.
może lepiej dać mu spokój i poczekać, tylko ile??? czekam na podpowiedzi))
    • ruda-2255 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 18:07
      My mamy to samo. Co prawda z pieluchy zrezygnowaliśmy kilka miesięcy temu, co chociaż spowodowało, że nie sika już w majty, ale kupa w majty jak najbardziej. Trwa to już ok. 6-7 miesięcy i żadnego sygnału, że idzie ku lepszemu nie widzimy. Mały kupy nie sygnalizuje, a jak przyłapiemy go w trakcie robienia i przesadzamy na kibel, to natychmiast przestaje. Ponieważ zdarzały mu się kilka razy wielodniowe zaparcia, teraz jak robi kupę, nie reagujemy, bo lepiej żeby zrobił kupę, nawet w gacie, niż nie robił jej przez 3 dni.
      Czy ktoś może nas pocieszyć, że miał tak samo i że to jakoś minęło... ?
    • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 18:10
      nie pomogę, ale łączę się w bólu,
      u nas to samo syn prawie 4 lata, kupiliśmy my nocnik FP ten grający, że może go to zachęci, siku owszem, fajna zabawa jak mu gra, ale kupa za chiny, próbowaliśmy książeczki o kupie, siadaniu na kibelku w pieluszce, komisyjne spuszczanie bobków (syn też zaparcia) do kibelka z pieluchy, odpowiadanie bajek, jak to trzeba bobki wypuścić do morza, oferowanie super nagród za zrobienie kupki, nic, po prostu nic, siada na kibelku chętnie, ale nie zrobi, jakby coś go tam blokowało, już nawet nasze terapeutki nie mają na to pomysłu:/
      • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 18:12
        no i jeszcze u nas dochodzi to, że syn absolutnie nie zrobi kupy w innym miejscu, tylko w domu, przez to nie możemy nigdzie wyjechać na dłużej niż dwa dni
        • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 19:05
          no u nas o tyle lepiej, ze sygnalizuje (mama kupa idzie, daj pieluchę, i jak skończy też mówi). Też chciałam spróbować w pieluszce na kibelku. Psycholog doradziła, żeby najpierw "przeprowadzić" go z robieniem kupy do łazienki , bo robi przy oknie albo za szafą i po miesiącu robienia w łazience, spróbować na kibelek. Czy to dobry pomysł??
          u nas wszelakie nocniki się nie sprawdziły, od małego był be i tyle)))
          z obcymi miejscami to różnie, te które zna ujdą (np u dziadków, czy na terapii, ale przedszkole odpada) w szpitalu była masakra(((
          • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 20:06
            tak nam terapeutka też radziła żeby zbliżać się do łazienki, żeby już robił w tą pieluchę, ale w łazience, więc to chyba dobry pomysł, tylko u nas nie wypalił na razie
        • marciomax Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 19:31
          nie mam takiego problemu(już!)... W związku z tym, że jestem typem upartej, wyrodnej matki (hihi). Starszy mój dzieć pożegnał się na dobre z pieluchą jakoś kilka mies.po czwartych urodzinach(moczył łóżko kilka razy w ciągu spania-w dzień też). Mój nie miał typowych zaparć. Załatwianie się z dużym wysiłkiem rzadziej niż raz w tygodniu to zaparcia a mój syn załatwiał się raz na 4-5 dni. Powstrzymywał stolec i był przy tym masakrycznie nerwowy. Zdecydowaną większość stanowiły kupy w gacie, kiedy to już nie mógł powstrzymać parcia - a zwykle zwiastowała to kilkunastominutowa "modlitwa" mojego syna brzmiąca "nie-che-mi-się-kupy-nie-chce-mi-się-kupy" - nie pomagały ŻADNE prośby i groźby by poszedł do toalety.
          W związku z tym, że lubił jeszcze robić siku do nocnika a szczególnie w pokoju przed TV(zagapiał się na bajkę i potrafił tak siedzieć na nocniku całą bajkę) postanowiłam to wykorzystać... W głowie wykluwał mi się obrzydliwie niecny plan pokonania kupy w gaciach!!!
          Wzięłam od babci cierpiącej na przewlekłe zaparcia torebkę jakiejś ziołowej herbatki przeczyszczającej, działającej podobno dość szybko. Zrobiłam ją synowi w sobotę do popicia śniadania-dodałam miodu i cytryny, bo smak i zapach były niezachęcające... Śniadanie było lekko przeczyszczające- jaglanka z otrębami gryczanymi i suszonymi śliwkami drobno posiekanymi. Jak wypił poczekałam kilka minut i urządziliśmy domowe ćwiczenia, tańce i wygłupy. Po pół godzinie włączyłam długą bajkę i posadziłam synka na nocniku przed TV. Jak poczuł, że chce mu się kupę to standardowo zaczęła się nerwówka.... wstawał, wiercił się, krzyczał, rzucał na podłogę-jak zawsze... Bajka jednak była baaardzo ciekawa i udawało mi się go co chwila, bez słowa sadzać z powrotem na nocnik. Udawałam, że nie wiem co jest grane i zagadywałam tylko o bajkę.
          Po chwili usłyszałam DONOŚNE WYPRÓŻNIANIE do nocnika :) Synek był lekko zdezorientowany, ale w tym momencie szybko wyłączyłam TV i zaczęłam z młodszym klaskać i tańczyć "taniec radości" :D Potem była WIELKA impreza... przez 3 dni :)
          Kupy w gacie zdarzały się co raz rzadziej aż w końcu poszły w zapomnienie :)

          Przy młodszym jakoś gładko poszło...
          • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 20:15
            mój się na to nie weźmie, nawet pociągi kupy nie przebiją)))) a i o zjedzeniu kaszy nie ma mowy)))
      • ruda-2255 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 23:05
        agusia.24 napisała:

        > komisyjne spuszczanie bobków (syn też zaparcia) do kibelka z pieluchy, odpowiadanie
        > bajek, jak to trzeba bobki wypuścić do morza,

        :)))))
        Ubawiłaś mnie do łez. Ło Jezu, co to człowiek musi wymyslać!! A pomyśleć, że nasza starsza córka w wieku 8 miesięcy zaczęła robić kupę do nocnika bez żadnych ceregieli, a tu lata lecą i... klops!
        • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 01.02.14, 16:06
          no innych to może śmieszyć, mnie nie bardzo, bo wbrew pozorom to jest poważny problem
    • lofmitender Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 20:37
      moj synek z afazja motoryczna tez kupe tylko do pieluch robi ma juz 3,5 roku.prosi o pieluche i mowi kiedy zdjac...nic nie pomaga- chowa sie za firnanka w swoim pokoju i ....robi, chyba sprobuje w lazience jak radzicie. nic nie pomaga , nie lubi "dzidziusiów" :) mowie mu ze tak robia dzidziusie a nie duzi chlopcy a on "jestem dzidzi"...rece opadaja...
      • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 20:48
        to możemy sobie podać rękę)))
    • domimama3 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 21:29
      U nas udalo sie zalatwic problem tydzien temu takze jestesmy na swiezo ;-)maly ma 4lata do tej pory bylo siusiu na stojaco na nocnik i kupa w majtki.no i porobilam mu takie tabelki i przykleiłam w łazience.jedna na siusiu druga na kupe.z siusiu poszło obiecałam że dostanie x jak zalatwi sie do kibelka no i sie udało.z kupa gorzej ale zabrałam mu jego ulubione halo na cały dzien i obiecałam że jak będzie kupa na nocnik to i halo sie znajdzie no i x oczywiście no i jak mu sie zachciało to szybko majtki w dół i cały czas mówiłam bedzie halo będzie halo i załapał zrobił kupke i jeszczebrawo dostał i teraz już spoko .tylko teraz jak do kibelka siusia to krzyczy pieknie pieknie hehe no ale dla mnie to ogromny sukces myślałam że nigdy sie nie uda;-)
      • domimama3 Re: Kupa po raz kolejny)) 31.01.14, 21:36
        Tez mial zaparcia kupa byla tylko w domu tylko przy mnie.doskonale kontrolował teraz jak robi nocnik jest jakby luzniejsza,fajnie jakby jeszcze na kibelku spróbowal ale z tym jeszcze poczekamy niech łapie wprawe na siedzaco narazie .no te jego kupy to juz zaczynaly byc niebezpieczne nie wiem czy nawe hemoroida nie miał
        • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 01.02.14, 10:59
          ruda, śmieszy cie to bo nie masz takiego problemu, ogólnie autystycy maja problem z czynnościami fizjologicznymi, ale nie tylko, psycholog mówiła że coraz więcej dzieci ma z tym problem. Jak miał około roku też robił na nocnik, jak wiemy w tym wieku czynności fizjologiczne są raczej nieświadome, i tu sprawdza się czujność rodzica. potem zaczął się problem z zaparciami i klops jak piszesz)))
    • twins00 Re: Kupa po raz kolejny)) 02.02.14, 13:17
      A podstawiasz na kibelku stołek pod nogi? To bardzo ważne, dziecko musi mieć oparcie pod nogi, żeby mogło sobie zgiąć i zaprzeć się.
      Pocieszę Cię, że u mnie problem odwrotny. Kupa do nocnika, a siku kompletnie niekontrolowane i córka ma pieluchę cały czas, a ma ponad 5 lat. Moja robi zawsze rano, dostaje na czczo ciepłą przegotowaną wodę, ściągam pieluchę i po pół godzinie sprawa załatwiona. Ona na początku w pewnym momencie jak zaczynała robić w pieluszce łapała się za pupę i kucała. Ściągałam jej pieluchę i podstawiałam nocnik zwykły niziutki. Później zaczęłam prowadzić na nocnik do łazienki. Jakiś czas temu zamieniliśmy zwykły nocnik na taki w kształcie normalnego sedesu. On jest za mały dla niej, bo robiony na dzieci 2 lata młodsze, ale córce odpowiada, bo właśnie może tak jakby kucnąć. Z kibelkiem nie wychodzi, córka nie chce siedzieć, zapiera się, wyrywa i natychmiast schodzi.
      • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 02.02.14, 13:48
        podstawiam, nawet nabyłam idealnej wysokości i 2 deski- nakładki- jedną miękką, drugą z autami))). mamy 2 nocniki- różne i nic- nocnik= wróg publiczny. Siadanie nie jest problemem, tylko wypuszczenie z pupy)) A co do sikania próbowałaś tetrową włożyć w pampersa, żeby jej było nieprzyjemnie. u nas pomogły nagrody i tabelka z plusikami żeby zdobyć nagrodę
        • twins00 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 12:39
          drop.s18 napisał(a):

          A co do sikania próbowałaś t
          > etrową włożyć w pampersa, żeby jej było nieprzyjemnie. u nas pomogły nagrody i
          > tabelka z plusikami żeby zdobyć nagrodę
          Próbowałam, już wszystko przetestowałam, bieganie na golasa, sadzanie na nocniku o wyznaczonych porach, ściągniętą pieluchę, obrazki, niestety córcia jakby nic nie czuje, nie rozumie, nic jej nie przeszkadza. Będę próbować znowu na wiosnę, na razie ćwiczymy komunikację obrazkową i mam nadzieję, że to coś da.
    • helka_butelka Re: Kupa po raz kolejny)) 02.02.14, 16:48
      Nie wiem, czy Ciebie pocieszę, ale mu też mieliśmy podobny problem... Pieluchę co prawda szybko odstawiliśmy z rozsądku, bo stwierdziłam, że wolę zwinąć dywany i prać tę brudną bieliznę niż widywać dwulatka z pampkiem na tyłku ;), ale to chowanie się po kątach, za zasłony, wstawanie z nocnika, żeby za parę minut narąbać bezczelnie w jakimś zakątku... Masakra... Bałam się strasznie przedszkola, bo dzieciak jeszcze w wieku 3 lat miał z tym kłopot, a naczytałam się w sieci, jakie cyrki mogą robić dzieci i wychowawczynie w placówkach... Wyczailiśmy, że oprócz złej diety był to problem z napinaniem odpowiednich mięśni... Ale ani trening nie pomagał, ani tłumaczenie, załamani byliśmy. Dzieciak w przedszkolu miał parę awarii, trudno. Trzymaliśmy w miarę zdrową dietę, co przy wybiórczym jedzeniu było wyzwaniem (na szczęście naturalne jogurty, kefiry, maślanki i razowiec/graham były i są OK). Aż przyszedł ten jeden dzień :), kiedy mąż rzucił przy nim siedzącym na kibelku "zrób twardy brzuszek i wypchnij kupę" - no i syn załapał, dumny z siebie jak sto pięćdziesiąt, i od tej pory wszystkim w rodzinie opowiadał, jak to on już umie robić kupę sam do kibelka, bo zrobił twardy brzuszek i wypchnął kupę... To było gdzieś w okolicy 4 roku życia... Więc jeśli poza zaparciami wykluczyliście inne przyczyny gastrologiczne, uszy do góry i po prostu róbcie swoje, lekkostrawna dieta, dużo płynów i trening, trening, bez przeginania ani awantur, bez czarnych myśli, tłumaczyć, a dziecko - mam taką nadzieję - załapie ten wydalniczy mechanizm... I wiem, że nie jestem odosobniona w tych doświadczeniach, choć na tym dołującym etapie być może trudno w to uwierzyć... Powodzenia! Jakbyś miała potrzebę, mogę pogadać na prv albo tutaj :).
      • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 09:36
        myslę że główny problem jest w głowie i w tym krzyżowaniu nóg. Jak mówi że chce sadzamy go na kibelek, siedzi parę minut, napina się trzyma mnie za rękę i naprawdę mocno ściska, napina brzuszek i nic. Prosi o pieluchę, chowa się i wychodzi. Boję się przy bardziej radykalnych sposobach, że wrócą zaparcia (w szpitalu mmo leków i czopków nie robił prawie 4 doby). co do diety))) owoce tak w dużych ilościach, głównie jabłka, soki ograniczone do minimum, cukier zastąpiony tam gdzie się da stevią lub miodem, pieczywa prawie nie je, podjada orzechy, suszone owoce (wybrane i nie zawsze), co do picia to bardzo dużo- około 2 litrów dziennie- zapija głód)))
        Mamy znajomych którzy mieli ten problem u córki i nagle z dnia na dzień przeszło, a u syna byo o tyle gorzej że jak miał się podetrzeć to wymiotował((
        ale dzieci mają jazdy z tymi kupami)))
        • helka_butelka Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 11:38
          No, z tymi wymiotami w kontekście kupy to już jazda bez trzymanki ;-). Może rzeczywiście problem małego tkwi "w głowie"... Próbowaliście wizyty u dobrego psychologa dziecięcego, najlepiej znającego problem autyzmu? Nam doradzała babka z łapanki, do której w desperacji się zapisaliśmy, wolne miejsce miała i już - przemiła, ale twierdząca, że wystarczy siedzące na nocniku/kibelku dziecko trochę poobejmować ze spokojem, pomasować mu plecki i stopniowo powinno przejść :-)... Tyle że wtedy temat autyzmu nie był jeszcze u nas na tapecie. Może więc jakiś terapeuta w jednym z tych centrów dla autików pomoże? Gdybyście chcieli do gastrologa, polecano mi lekarkę z poradni na Konwaliowej, siedzi w temacie autyzmu.
          • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 11:51
            byliśmy u takiej ogólnej, ktora dała mi z 10 sposobów, niestety żaden się nie sprawdził. teraz wraca ze zwolnienia nasza z wwr więc może ona coś wymyśli. Gastroenterolog powiedział żeby dać mu spokój dopóki nie będzie się załatwiał codziennie bez problemów, to samo psychiatra. załatwia się codziennie, ale nadal moim zdaniem powstrzymuje i tylko leki zmuszają go do załatwiania. na razie walczę o rozkrzyżowanie nóg i namawiam do siadania na kibelek (z tym już super). nie wiem jak można się załatwiać w takiej pozycji)))
            • kerala78 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 17:19
              a mozesz napisac jakie to sposoby. Przenieslismy sie z kupa i pielucha do lazienki- taki pierwszy krok ale na kibelu w kontekscie kupy wogole nie ma mowy aby usiadl :( mowi ze jutro i jutro oczywiscie to samo a dzisiaj to on chce pieluche :( siku bez problemów do ubijacji, nocnika w lecie na "polu" w domu czy w obcych miejscach, z tym nie ma najmniejszych problemów. W lecie kiedy bylismy nad morzem myslalam ze bedzie przelom bo pierwszego dnia poszedl do toalety i powiedzial ze robi kupe (nie wierzylam) i zrobil :) ale pierwszy i ostatni raz...synek ma ponad 3,5roku
              • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 17:34
                nie wiem czy twój synek kuca, bo to podstawa)) jak nie, to można spróbować położyć pieluszką na podłogę, dać na kilka dni leki rozrzedzające kupę, żeby było łatwiej zrobić np laktulozę lub forlax, lub coś do jedzenia typu suszone śliwki- nie wędzone, daktyle, figi, orzechy, na mnie tak działa szpinak)))
                co do siadania na kibelek- poszliśmy do sklepu i wybrał sobie deskę (dobrze ją gdzieś przy ogrzewaniu trzymać żeby pupka nie zmarzła)))), mieliśmy kartkę z plusami w łazience za siadanie i za 7 plusów była mała nagroda. możesz kłaść deskę przodem do ściany, niektóre dzieci się boją, a tak mogą się przytrzymać np spłuczki czy ściany.
                pielucha tetrowa- kolejny patent albo w majtki))))
                teraz czekamy na kupę))) można obiecać jakąś wyczekaną zabawkę lub wycieczkę do kina czy co tam lubicie)))
                powodzenia
                • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 17:37
                  p.s nie polecam czopków glicerynowych, bo kupa wyjdzie, ale efekt jest psychiczny odwrotny, przynajmniej u mojego)))
                  • kerala78 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 20:46
                    nie kuca, napina sie na stojaco, nie ma zaparc robi kupe codziennie.
                    • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 03.02.14, 20:53
                      no to tak jak my najpierw ćwiczcie narciarza))), będzie się łatwiej przesiąść na kibelek
                      • kerala78 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 10:55
                        prosze lopatologicznie ;) jak to cwiczyc? :)nam terapeutka mowila jedynie o podparciu nóg ale on w kontekscie kupy wogole nie chce usiasc na sedesie :( ani nocniku. mowila o wielkim aplauzie etc kiedy juz zrobi na kibelek wszystko ok tylko ze on zobic nie chce. ten jedyny raz kiedy zrobil oczywiscie byly brawa, radosc ale nic to niedalo...ma jakas blokade.
                        • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 11:52
                          jeśli robi w pieluchę to nawet brać na ręce w pozycji na banana (dziecko tyłem do siebie i łapiemy pod kolanami i podciągamy- poszukam fotki), namawiać do kucania na przykład kładąc na podłogę jakieś atrakcyjne rzeczy, jeśli lubi sporty zimowe to można pooglądać zjazdy narciarskie i potraktować jako zabawę
                          • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 11:56
                            www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79399,1326219.html
                            pozycja jak w fotelu, tyle, że trzymam obiema rękami pod kolanami, rozluźniaja się posladki, no i zwieracz)))
    • 333kasia333 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 06:39
      moja córka też miała problemy,zaparcia .Robienie kupy traktowała jako zło konieczne ,zaczęłam podawać laktuloze w syropie co spowodowało łatwiejsze wypróżnianie i zmniejszyło lek i niechęć przed robieniem kupki:))
      • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 09:04
        ja tez podawałam przez jakieś 6 miesięcy i młody miał silne byle brzucha i mdłości. teraz bierzemy forlax 1/3- 1/2 sasz i jest rewelacja- kupa codziennie, jakieś 2 godz po wypiciu)) ale nie wpłynęło to na zmniejszenie strachu((( ale jestem dobrej myśli bo trwa to coraz krócej i jest za jednym posiedzeniem, a nie cały dzień po kawałeczku)))
        • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 10:05
          drop.s a jakie badania zlecił Wam gastroenterolog?
          czy warto do niego iść, powie coś nowego?
          na razie robimy co pół roku usg brzucha, badania z krwi, syn ma bardzo silną alergię, która objawia się problemami z kupą, jesteśmy pod opieką alergologa, ale czy warto iść do gastro? na razie nie chce mu robić kolonoskopii, pasażu czy TK, mieliście jeszcze jakieś badania?
          • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 10:13
            na razie nie zlecił nic więcej niż wy robiliście, jeszcze celiakie z krwi robił, bo młody ma lekka anemię i niedobór żelaza. chodzimy do dr Albrechta z Niekłańskiej
            • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 10:21
              celiakie też robiliśmy, do tego pasożyty, grzyby,bakterie z kału, morfologia,żelazo,crp,próby wątrobowe,kreatynina
              • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 11:38
                my poszliśmy, nie dowiedzielismy się czegoś arcyważnego. rzeczywiście porządnie go omacał i to czego nikt nam nie powiedział, że leczenie powinno sie zacząć od lewatywy, wyliczył dawkę powiedział co ile godzin robić i przez ile dni. i równolegle kazał podawać laktulozę zaczynając od małej dawki własnie ze względu na bóle brzucha. polecało mi go paru znajomych lekarzy- przyjmuje tez prywatnie na ul Młynarskiej, jak chcesz to podam ci namiary. oczywiście była pogadanka o diecie))) ale sam ma wnuka wybiórczego w jedzeniu więc raczej potraktowalismy to jako żart. Pan jest dosyć gburowaty i jak chcesz iść to wyślij męża- chyba uważa że mamy przesadzają
                • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 04.02.14, 14:20
                  my jesteśmy z Krakowa, mamy namiary na gastroenterologów dziecięcych, tylko się zastanawiam czy warto na razie iść, bo wizyta oczywiście prywatna
                  • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 05.02.14, 16:35
                    ja bym na razie odpuściła, większość pediatrów poradzi sobie z tym problemem, a jak nie to brać skierowanie)). w przyszły wtorek mamy podsumowanie semestru wwr i pogadam o tym z psycholog, może jakies nowe sposoby wymyśli to napiszę
                    • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 26.04.14, 11:03
                      podnosze wątek ze względu na sukces kupowy. Udało się)))) na razie 3 x ale jednak kibelek zaliczony. Napiszę co i jak... młody brał znowu antybiotyk i po nim dostał zaparcia i nic doustnego nie pomagało, więc skończyło się lewatywą, więc wykorzystaliśmy okazję i posadziliśmy młodego na kibelek, kupa wyszła (innego wyjścia nie było)- uwolniliśmy orkę i popłynęła do Wisły, podczas posiedzenia zagadywałam go, wziełam ulubioną książkę i obiecałam, że jak uwolni orkę będzie film na yt (pociągi). Następnego dnia bez rewelacji, dostawał pół sasz forlaxu, następnego dnia awantura, że chce pieluchę, nie poddałam się i zrobił. dzisiaj też i już wiemy, bo w końcu powiedział czego się boi na kibelku (chlapania wody) więc wpadłam na pomysł i włożyłam miskę do kibelka i sam usiadł i zrobił nie do wody- potem uwolnił orkę do wody i popłynęła i jaki był dumny z siebie i my wszyscy, bo mam nadzieje że będzie z górki)))))))))))))))))))))))))))))) a i on z tych niewrażliwych, bo musi patrzeć jak wychodzi)))
                      • polin7 Re: Kupa po raz kolejny)) 26.04.14, 22:38
                        Wspaniała wiadomość :) :) :). Czytałam z zapartym tchem :)
                        • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 27.04.14, 11:59
                          my też się cieszymy, kolejny etap za nami))) wczoraj pobił rekord i mam nadzieję, że na stałe sie odblokował, bo 5 posiedzeń zaliczył, każde z pozytywnym skutkiem)))
                          • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 27.04.14, 16:05
                            gratuluję :) u nas dalej problem, owszem próbujemy jakieś małe bobki zrobił, ale potem jest pielucha do której wali już konkretną kupę, nie wiem kiedy w końcu się przekona:/
                            • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 05.05.14, 22:17
                              u nas też się udało :) od trzech dni robi na nocnik, też są udziwnienia, bo ja muszę siedzieć przy nim z latarką i patrzeć jak wychodzi :/ potem ogląda pieczołowicie każdy bobek (aktualnie znowu ma zaparcia) i idziemy uroczyście spuścić kupę, macha jej papa na pożegnanie, mam nadzieję, że to już koniec pieluch :)
                              • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 06.05.14, 09:50
                                gratuluje))) czyli Twój też lubi popatrzeć))) dziwne te nasze dzieci. Jeśli lubi miód to możesz spróbować robić wieczorem wodę z miodem i rano na czczo pić (ja dodaje jeszcze pare kropelek cytryny) albo napar z koperku- mój uwielbia
                                • agusia.24 Re: Kupa po raz kolejny)) 06.05.14, 09:53
                                  po miodzie ma wysypkę, lekarz polecić forlax, ale to dla dorosłych więc się trochę boję podać
                                  • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 06.05.14, 10:04
                                    nie bój się mój brał i bierze dorywczo 1/3 do 1/2 saszetki, najlepiej na czczo przez kilka dni. jak sa regularne kupki to odstawiam i wracam jak robi sobie 1-2 dniową przerwę w kupkach.
                                    • drop.s18 Re: Kupa po raz kolejny)) 06.05.14, 10:06
                                      a jaki miód jadł, możesz spróbować spadziowego, on najmniej uczula i dowiedziałam się od pszczelarza ciekawych rzeczy. Jeśli miód ma uodparniać trzeba kupować z najbliższej pasieki, a nie z drugiego końca świata))) najlepiej mniej niż 50 km od miejsca zamieszkania
Pełna wersja