Czytanie globalne - warto uczyć?

07.03.14, 22:03
Moja córka 4,5 (jeszcze nie całe pół) jak się okazało ma fotograficzną pamięć. Pewnie to żaden ewenement w tym zaburzeniu ale dla mnie coś nowego, bo oczywiście do tej pory córcia się nie ujawniała. Wszystkiego o niej dowiaduję się przypadkiem, więc ostatnio zauważyłam że czyta całe wyrazy tak jak obrazki. Literek jej nie uczyłam, ale wiem że kilka zna. Terapeuci mówią że pamięć słuchową też ma super.
Chciałabym wykorzystać ten fakt i spróbować pouczyć ją czytać metodą Domana, myślicie że to dobry pomysł? Czy może to zła droga i lepiej nauczyć wszystkich literek i uczyć składać wyrazy? Czy ktoś z Was uczył swoje dziecko w ten sposób? Myślę że moja córka mimo tej super pamięci nie ma zdolności syntezy i analizy na poziomie równolatków więc klasycznej metody czytania może nie zrozumieć. A może nie robić nic i takie dzieci same kiedyś zaczynają czytać? (Wolałabym tę ostatnią opcję:P )
    • mamaniezwyklegochlopczyka Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 08.03.14, 09:35
      Jasnie, ze warto. Nauka nigdy nie zaszkodzi.
      Pokupuj sobie specjalne zestawy do Metody Krakowsiej np z firmy Arson. Przy okazji czytannia globalnego mozecie tez cwiczyc wiele innych przydatnych rzeczy.
    • el-loco Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 08.03.14, 10:01
      Sprawdż czy faktycznie ro0zumie to co przeczytała.Najważniejsze aby rozumiała co przeczyta.Sprawdż na nowym wyrazie czy go przeczyta.Moje dziecko w wieku 3 lat "czytało" książeczki.Siedziała i recytowała z pamięci to co znajduje się na stronie (nawet kartkę odwracała w odpowiednim momencie;D )-z boku to wyglądało jakby czytała.Noż genialne dziecko.
      Co do uczenia czytać globalnego to ja zniechęciłam się jak usłyszałam,że potem trudno wrócić do czytania "normalnego".
      • aniaidaniel Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 09.03.14, 09:58
        Uważam, że warto to wykorzystać. Syn interesował się bardzo literami, napisami. Pokazując mu napisy uczył się naśladownictwa, budowania zdań... tak powoli zaczął mówić. Czytał globalnie a teraz bez problemu sylabami - ma 5,5 roku
      • katja.asd Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 21.01.16, 21:11
        A czy jak obecnie czytasz, to czytasz każdą literkę po kolei i składasz sobie w głowie?
    • tomihan Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 21.01.16, 19:21
      u nas było podobnie , syn łapał wszystko bardzo szybko - dzisiaj ma 11 lat czyta jak najęty, nie powiem, że było to zasługą pokazywania kart jak był mały ale poza tym poświęcaliśmy mu dużo czasu żeby nie siedział przez telefonem czy dniami przed telewizorem, dzisiaj - jest normalnym dzieckiem, nie zrobiliśmy z niego ideału ani nigdy nie był przyciskany do nauki, wejście w świat czytania przeszło bez zbędnego echa, zawsze go chwalili że ma bardzo dobry zasób słownictwa i potrafi się ładnie wysławiać, w szkole ładnie się broni we wszystkich odpowiedziach, i oświadczam, że nie jest chodzącym ideałem, nie jest też wzorowym uczniem i nigdy ani ja ani żona nie mieliśmy ambicji zrobienia z niego geniusza ale próbowaliśmy wiele mu pokazywać i wszystko tłumaczyć jak dorosłemu, karty gotowe kupiliśmy na stronie www.wczesnaedukacja.pl potem jednak kupiłem czyste bez napisów i wypisałem mu wszystkie marki samochodów, państwa w Europie, imiona w rodzinie, przy okazji mam może niekompletne i bez wszystkich dodatków ale mogę komuś podarować bo leżą na strychu, proszę o maila zainteresowanych, pozdrawiam
    • katja.asd Re: Czytanie globalne - warto uczyć? 21.01.16, 21:19
      Myślę, że warto uczyć czytać taką metodą, bo córka wykazuje naturalne skłonności do tego. Jeśli jej mózg traktuje wyrazy jak obrazki, to trzeba to wykorzystać. Ja też mam pamięć wizualną, może nawet fotograficzną (choć niestety nie zapamiętuję całych stron tekstu po jednokrotnym spojrzeniu) i też odbieram słowa jak obrazki. Możliwe, że też nauczyłam się czytać globalnie, ale nie pamiętam tego, bo byłam wtedy w żłobku.
Pełna wersja