Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszkowców

18.03.14, 11:43
Dzień dobry,
szukam opinii na temat Niepublicznego Terapeutycznego Punktu Przedszkolnego ODIS dla dzieci z autyzmem w Warszawie przy ul.Kościuszkowców (Wawer). W internecie nie znalazłam żadnej opinii, nie wiem czy to dobrze czy źle...
Z góry dziękuję.
    • milimnia Re: Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszk 24.03.14, 09:21
      Witam, Moje dziecko tam uczęszcza od niedawna. Jestem bardzo zadowolona z terapii i z Pań które pracują z dzieckiem (pedagog, psycholog, logopeda, teapeuta SI, cienie...- mam nadzieję, że nikogo nie ominęłam). Wszystkie Panie są cudowne, służa radą jak pracować z dzieckiem w domu. Jedyną niekompentą osobą jest zatrudniony Pan na stanowisku "Dyrektora" przedszkola (nie jest właścicielem - całe szczęście zajmuje się chyba tylko sprawami administracyjnymi przedszkola, a nie dziećmi, więc dziecko nie odczuwa tego, tylko rodzice co czasem bywa frustrujące).
      Polecam przedszkole z czystym sumieniem.
      • kasiamamawitka Re: Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszk 25.03.14, 10:32
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
        • milimnia Re: Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszk 14.04.15, 10:12
          Witam, muszę dodać do swojej wypowiedzi sprostowanie. Niestety po wydanej opini moje dziecko uczęszczało do przedszkola jeszcze tylko miesiąc. Problem się powiększył. Właścicielki na początku zapewniały o dostosowaniu kosztów do możliwości rodziców- my razem z mężem jesteśmy z tzw. klasy średniej. W tamtym czasie ja jednak nie pracowałam. Dziecko chodziło do przedszkola zwykle do godziny w których odbywały się zajęcia terapeutyczne - raczej nie zostawał na zajęcia świetlicowe (od okazji tylko). Zdarzało się jednak często, że dziecko chorowało i zostawało wtedy ze mną w domu. Średnio 1 lub 2 razy w miesiącu. Podpisywaliśmy umowę iż nieobecności nie są wliczane w opłaty. Paniom jednak się odwidziało i dostałam do podpisania nową umowę (miałam płacić także za nieobecność dziecka). Nieprawdą więc było, że pomagają dostosować finanse do możliwości rodziców. Dyrektorek okazał się jeszcze gorszy. Byłam świadkiem kiedy krzyczał na dzieci mocno autystyczne (zero empatii), a jednak zajmuje też sie dziećmi (w godzinach świetlicowych lub przed przyjściem pedagogów). Lustro weneckie - to pic na wodę - nie wiem po co - rodzice nie siedzą i nie obserwują- bo jak? monitoring byłby lepszy, a Dyrektorek (jak ma widzieć dolną salę, a górnej widzi tylko połowę). Dzieci nie mają placu zabaw. Spacery czasem(!) odbywają się dookoła domów. Dziecko nieodpieluchowane nie było zadbane. Moje, kiedy przychodziłam, miało tak pełną pieluchę ,że można by porównywać z piłką lekarską (cieżka i przesiąknięta). Musiałam zawsze przed wyjsciem tą pieluchę zmienic sama. Tak wiem to tylko miesiąc. dłużej, ale proszę pamiętać, że pedagodzy i terapeuci byli świetni (jednak już ich tam nie ma- jest tam napięta atmosfera pomiedzy pracownikami a Dyrektorkiem. Personel ucieka, rodzice po niektórzy także. Jednak Dyrektorek jest chroniony, bo jest w związku z właścicielką). Pewne rzeczy umniejszałam, bo terapia wychodziłą świetnie i po 5 miesiącach zaczelismy prowadzic terapie indywidualną dodatkowo w innym ośrodku, a przedszkole jest zwykłe. Moje dziecko jednak też nigdy nie miało głębokich zaburzeń.
          • karl-a82 Re: Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszk 19.05.15, 15:26
            nie zgodzę się z tym co powyżej Pani napisała, sama mam dziecko w tym przedszkolu już od dłuższego czasu. po pierwsze - plac zabaw jest dostępny w okresie wiosenno letnim w ogrodzie a do tego dzieci chodzą na spacery po okolicy i na ogólnodostępne place zabaw w ramach integracji z innymi rówieśnikami :-)
            po drugie jako jedna z nielicznych korzystałam z lustra weneckiego podczas zajęć adaptacyjnych mojego dziecka i wiem że zawsze jest taka możliwość, a że inni nie korzystają (np z braku czasu) to już ich wybór
            po trzecie z tego co wiem właścicielka jest mężatką z dwójką dzieci i nie jest w żaden sposób związana z panem, który zastępował ją podczas jej urlopu macierzyńskiego ;-)
            a co do innych kwestii: mój syn pieluchę miał zmienianą, co więcej z sukcesem paniom udało się go odpieluchować, dziecko zawsze jest czyste , nakarmione, lubi tu przychodzić, poczynił duże postępy. kadra faktycznie zmienia się, ale są to w większości młode osoby - które np tak jak pani właścicielka odchodza na urlop macierzyński, a jedna np z moich ulubionych pań wyjechała z narzeczonym do Niemiec.
            czesne nie jest wygórowane jak na tę ilość zajęć (psycholog, logopeda, pedagog, integracja sensoryczna, dogoterapia, etc) - ja zawsze płacę niezależnie czy dziecko jest czy nie, ale to przecież standardowa forma - w każdej prywatnej placówce tak jest!
            nigdy nie słyszałam, zeby ktoś krzyczał na dzieci, mimo że obowiązują tam określone zasady np moj syn zawsze musi po sobie posprzątać zabawki czy mu się to podoba czy nie ;-)
            • misty-1 Re: Przedszkole terapeutyczne ODIS W-wa Kościuszk 19.05.15, 16:33
              Witamy na forum, karl-a82 ! :)
              Miło, że założyłaś konto na gazeta.pl, miło że postanowiłaś coś napisać na forum. Jak rozumiem, masz dziecko ze spektrum autyzmu, szkoda że nigdy wcześniej nie wypowiadałaś się w żadnej kwestii związanej z problemami czy z wychowaniem dziecka, ani też nie wypowiadałaś się nigdy wcześniej na żadnym innym forum gazety (a jest ich tu dziesiątki) i nagle wyskoczyłaś jak Filip z konopi w obronie jakiegoś przedszkola. To dobrze, że tak świetnie znasz sytuacje rodzinną właścicielki przedszkola i jej relacji z dyrektorem. Ja mam dziecko od 2 lat w przedszkolu i jak większość rodziców, zupełnie nie mam wiedzy na takie prywatne tematy dot. dyrekcji i tego, która z pań z jakiego powodu opuściła przedszkole. Aż dziw, że tak się świetnie w prywatnych sprawach personelu orientujesz.
              Wybacz, ale wydajesz się mało wiarygodna.
Pełna wersja