polin7
28.04.14, 15:08
Mamy już prawie gotową diagnozę, powoli rozpoczynamy terapię, powoli też zaczynamy godzić się z tym, że nasz Synek będzie potrzebował wsparcia w rozwoju. Nadszedł czas by poinformować bliskich i ,,dalszych" o problemach Misia. W odpowiedzi głównie słyszymy tytułowe ,,przesadzacie", ,,doszukujecie się", ,,idźcie do kogoś innego", ,,autysta nie zachowuje się w ten sposób" i moje ulubione ,,przecież przybił mi piątkę i zrobił żółwika ":) itd.
Mówi w ten sposób rodzina, znajomi, a nawet laryngolog, który Misia badał. Nie ukrywam, że czasami podnoszą mnie takie opinie na duchu, ale po świątecznej wizycie u rodziny gdzie nasłuchałam się o tym jak to nie przesadzam, poczułam się mimo wszystko kiepsko......Macie podobnie?