proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/asparg.

16.05.14, 00:56
ie chcę się nakręcać, ale trochę mnie niepokoją niektóre zachowania naszej córki. Opiszę w skrócie:

- układa pluszaki w węże lub w rzędy jedne pod drugimi (ale wieże też buduje, kładzie misie spać itd. więc wie, do czego służą)
- czasami chodzi na palcach - kiedyś dużo częściej, teraz sporadycznie, ale nie wygląda to wtedy na zabawę tylko na sposób przemieszczania się
- jeszcze ze 3 miesiące temu nie lubiła się przytulać, histerycznym NIEEE!!! reagowała na moje próby przytulenia albo pytania, czy mnie przytuli
- wysoka wg wielu osób odporność na ból - praktycznie nie płacze nawet po silnym uderzeniu głową w stół, kolana obdarła do krwii upadając - otrzepała się i poszła dalej, ostatnio szczeniak podczas zabawy zadrapał ją mocno w twarz - zauważyłam dopiero szramę
- gdy próbuję jej czytać denerwuje się, nerwowo kręci głową, płacze, jeśli nie przestaję próbuje zamykać mi usta
- teraz mniej, ale kiedyś wszędzie chodziła z kocykiem, a konkretnie łapała go za metkę - w ogóle jak zobaczy gdzieś metkę to od razu ją przytula, wkłada palec do buzi i gotowa spać - metki dają jej poczucie bezpieczeństwa
- branie ręki dorosłego - tak, ale nie po to żeby coś pokazać (pokazuje sama) - nie rozgryzłam o co jej chodzi, lubi brać moją rękę i kłaść sobie na nodze, przy czym co chwile zmienia pozycję ręki - nie wiem czy to jakaś zabawa wyniesiona ze żłobka?
- gdy się czymś zdenerwuje, wykonuje dziwne ruchy głową, wymacjuje rękoma przy twarzy, ogólnie wygląda to czasami dość spazmatycznie
- fiksacja przedmiotami - konkretnie hydrantem - gdy jakiś mijamy, musimy podejść i najlepiej przy nim stać, dostaje histerii jak musi odejść od hydrantu
- jeszcze inna fiksacja - koła od samochodzików, odczepia je, jeżeli się nie udaje to wpada w szał, muszę je chować
- rozpoznaje kilka liter, ogólnie jak widzi napisany tekst to się bardzo ożywia i próbuje "czytać", ma swoje ulubione litery i cyfry
- paniczny strach przed suszarką do włosów (mimo uspokajania, tłumaczenia itd)
- powtarzanie pytań np. "gdzie jest piesek?" - odpowiada "gdzie jest piesek?" po czym np. "tu jest piesek", czasami po prostu powtarza pytanie i na nie nie odpowiada, nawet takie które rozumie (bo sama je potrafi zadać w innym momencie, żeby się dowiedzieć czegoś)
- ostatnio bardzo silna nieśmiałość względem obcych lub dalszych znajomych - jak kogoś spotykam na ulicy zamiera w bezruchu, muszę ją nieść bo sama nie zrobi kroku, w ogóle przy innych osobach potrafi godzinami nie wypowiedzieć jednego słowa - nawet jak się już czuje pewniej i się z nimi bawi, to porozumiewa się głównie "intonacją mruknięć" - o ile nie wymknie się do łóżeczka i nie zaśnie, bo ogółem często jest taka izolacja nawet przy jednym gościu w domu. I tak np. moi dziadkowie, których odwiedzamy często, moja ciocia itp. "nie dowierzają" że mówi - z drugiej strony w żłobku, w którym jest na codzień, uważają ją za bardzo wygadane dziecko.
- od 1 do 2 roku życia ogromny bunt (może po prostu bunt dwulatka?) - ogółem 80-90% czasu krzyk, wymuszanie, kopanie, plucie itd. Jakieś 2-3 miesiące temu zwrot akcji i anioł.

Z drugiej strony z mową jest zaawansowana, w domu używamy 3 języków i w dwóch rozumie niemalże wszystko i coraz więcej mówi (na razie miesza języki) - zdania typu "Piesek śpi", "Gdzie jest tatuś? Tatuś jest w pokoju" (sama sobie często zadaje pytania i odpowiada), "posuń się" (do psa), "nic się nie stało", "my chcemy jeść, my chcemy pić"

Z tym przytulaniem teraz naprawdę dużo lepiej, ale musiałam ją wziąć na sposób. Ogólnie jestem przeciwniczką szantażu emocjonalnego, ale na tyle mnie ta niechęć do przytulania niepokoiła że parę razy udawałam, że płaczę - wtedy "na odczepnego" mnie przytulała dosłownie na ułamek sekundy. Zrobiłam to dosłownie kilka razy (parę miesięcy temu) żeby sprawdzić, czy w ogóle ma jakąś zdolnośc do empatii - no więc zdecydowanie ma, odpuściłam więc (jak nie ma potrzeby to niech nie czuje że jest zmuszona się przytulać), ale od tego czasu sama zdecydowanie się do tego garnie, więc pod tym kątem jest dużo lepiej.

Poza tym przy nas jest bardzo kontaktowa, interakcji jest sporo, non stop coś pokazuje, o coś pyta, chce ze mną tańczyć, prosi żebym przykryła misia kocykiem itp. itd., jest bardzo wesoła, pogodna i grzeczna.

Nie widzę więc jakiegokolwiek zahamowania rozwoju mowy czy rozwoju społecznego, ale mimo wszystko ilość objawów wziętych "do kupy" trochę mnie jednak niepokoi.

Proszę o odpowiedzi i pozdrawiam!
    • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 01:04
      A, jeszcze - byłam ostatnio na bilansie dwulatka i na wieść o tym chodzeniu na palcach lekarz wybałuszył oczy i zapadła niezręczna cisza, którą w końcu przerwałam mówiąc, że z drugiej strony jest bardzo otwarta, dużo mówi, cieszy się, chce się bawić itd - machnął ręką mówiąć "eee, nie ma autyzmu" - ale jakoś nie jestem pewna, czy zawierzyć tej jednej opinii.

      Z tym chodzeniem na palcach to raczej nie jest zabawa - bo gdy sprawdza jakieś nowe ruchy, tańczy itd to robi to na wesoło, cieszy się, chce pokazać, pochwalić się że umie itd, a na palcach jak chodzi to jakby zupełnie nieświadomie, po prostu tak się czasami przemieszcza z pokoju do pokoju. Coraz rzadziej, ale bywa.
    • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 01:20
      Jeszcze jedno sobie przypomniałam - napiszę i idę spać, jutro przeczytam jak coś się pojawi.

      Odnośnie tej niechęci do przytulania itd. to zauważyło to sporo osób, z tym że uwielbiała się od zawsze przytulać do zwierząt. Jak pytałam, czy mnie przytuli było NIE! i przytulanie psa, droczenie się trochę takie. Z drugiej strony ileż można się droczyć, od pierwszego do drugiego roku życia by się droczyła? Bo potrafiły minąć tygodnie bez jednego przytulenia z jej strony, ogółem dla mnie też bardzo ciężki czas, bo się to nakładało na ten bunt i chodziła sobie taka mała krzykliwa "postawa roszczeniowa", a o tym, że "nagrodą za trud matki jest przytulenie dziecka" to sobie poczytać mogłam, bo ogółem dni się składały z półgodzinnych awantur o wszystko i pięciominutowych przerw. A zasnąć przy matce, gdzie tam! Wszędzie do znajomych musieliśmy jej łóżeczko wozić, bo gorszego horroru dla niej nie było niż konieczność leżenia ze mną w tym samym łóżku. Potrafiła do 5 rano krzyczeć bez przerwy, bo nie chciała ze mną leżeć.

      Teraz właśnie jest odwrotnie - często się przytula, kładzie obok mnie, prosi żeby położyć się obok, ogółem zrobiła się bardzo wylewna w uczuciach, bardzo grzeczna, słodziak po prostu - tylko równocześnie przyszła ta faza ogromnej nieśmiałości.
      • eandrys Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 10:57
        na razie to mi wygląda na zaburzenia SI, nadwrażliwość na dotyk przede wszystkim, nie musi być zaraz ZA, a autyzm to już w ogóle nie, skoro mowa jest ok. skonsultuj się w tym kierunku najpierw.
        • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:04
          Dzięki za odp, właśnie weszłam do domu po wizycie u lekarki. Po opisaniu objawów stwierdziła, że podejrzenie jest, ale bardzo delikatne, bo mówi. Trochę ta nieśmiałość ostatnia ją zainteresowała. Raczej dmuchanie na zimne, ale radzi pójść do poradni dla dzieci z autyzmem.
        • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:08
          Czekaj, ale nadwrażliwość na dotyk? To na podstawie tej niegdysiejszej niechęci do przytulania mówisz, tak? Bo w kwestii bólu to raczej wrażliwość obniżona, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć, ile razy w życiu płakała po uderzeniu itd. Chodzi podrapana, posiniaczona a płaczu zero, co najwyżej "oj!" i pomasuje się w głowę. Bywa, że uderzy się o mnie przypadkiem jak się wygłupiamy (np. głową w głowę), mnie boli konkretnie a ona jakby nie zauważyła.
          • tijgertje Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:15
            Z zaburzeniami SI bywa tak, ze ten sam zmysl moze reagowac roznie na rozne bodzce i jak najbardziej jest mozliwe, ze dziecko silnego walniecia nie czuje, za to delikatny dotyk/przytulenie czy objecie (ktore samo w sobie jest dosc specyficznym rodzajem dotyku powodujacym u niektorych wrazenie "uwiezienia") jest istna katorga. Ja np lubie sie przytulac, ale nie znosze dotyku glowy. Jak maz sie czasem zapomni i przechodzac obok, gdy siedze przy stole czy na kanapie polozy mi dlon na glowie, to mam wrazenie, ze to czolg, a nie ludzka reka, boli i normalnie mnie wbija w podloge.
            w przypadku twojej corki faktycznie od diagnostyki w kierunku SI warto zaczac. Z wiekiem niektore rzeczy sie zmieniaja i podwrazliwosc moze przejsc w nadwrazliwosc, ale warto sie skonsultowac.
            • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:33
              Spoko, pójdziemy do tej poradni to zapytam o to. Z tym przytulaniem to od 2-3 m-cy raczej w drugą stronę, sama się garnie. Ogółem większość tych dziwacznych objawów jakby trochę przybladła, tylko z otwartego dziecka się nagle wstydzioch zrobiła wielki. Żłobek uwielbiała, teraz histeria jak ma zostać.

              To co piszesz odnośnie głowy ja mam akurat z kolanem, mąż też czasem zapomina ;) jakby mnie nagle wszystko mrowiło gdy mnie dotknie, w pół śnie potrafię się rozbudzić i niemalże w panikę wpaść i jego rękę odsuwać. Ogółem z przytulaniem u mnie to tak jest, że do córki chętnie, ale do innych też nie bardzo - uwięzienie możę nie, ale tak jakby dotyk był nieprzyjemny. Może to po mnie ma, bo jako małe dziecko też histeryzowałam, jak nie mogłam spać sama i musiałam z mamą.
            • kasiamika12 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:37
              Faktycznie dziewczyny mają racje. Też bym zaczęła od SI. Bo wiele zachowań może na to wskazywać. Lecz wizyta w poradni autystycznej też nie zaszkodzi. Mnie na pewno niepokoiło by też to że: układa w rzędy, ma fiksację przedmiotami wspomniany hydrant czy koła od auta, i zwiększone zainteresowanie cyframi, literami, stereotypowe ruchy tak jak napisałaś trzepotanie rączkami, powtarzanie pytań ( poczytaj sobie o echolaliach ) i izolowanie się jak ktoś was odwiedzi. Takie zachowania są wlasnie charakterystyczne dla ZA. Ale nie koniecznie musi to być to. Ja jestem trochę przewrażliwiona ale warto pokazać córeczkę specjalistom od takich zaburzeń.
              Mój synek w swoim zachowaniu z tego co napisałaś miał jedynie to powtarzanie pytań i trochę nerwus byl jak miał 2 latka. Rozwijał się książkowo żadnych zaburzeń SI czy fiksacji. Teraz ma 4 latka i diagnozę ZA , bo dopiero w przedszkolu wyszły pewne rzeczy przedewszystkim brak kompetencji społecznych . A też myślałam ze jest po prostu nieśmiały.
              Lepiej skonsultować żeby mieć pewność co i jak.
              • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:50
                A jak u Waszych dzieci jest z zabawami "na niby"? Zielona jestem w temacie zaburzeń tego typu, na razie po prostu po jakimś zaniepokojeniu przeczytałam 3 artykuły na krzyż, wypisałam objawy, które u nas są i tyle, ale z tego co czytam to dzieci autystyczne mają trudności z takimi zabawami, możecie to potwierdzić?

                Córka właśnie sporo wymyśla, karmi misie niewidzialnym jedzeniem itd., nie sądzę, żeby był tutaj jakiś problem.
                • kasiamika12 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:03
                  Mój synek bawi się na niby potrafi z nakrętki zrobić statek kosmiczny ,w ogóle zabaw na niby jest całe mnóstwo,bawi się zwierzątkami które ze sobą rozmawiają tylko czasem gubi wątek. Postaciami z Lego jeździ do apteki,sklepu,fryzjera. Odtwarza scenki z życia codziennego. Tak samo jak występują u nas zabawy tematyczne w sklep , fryzjera ,lekarza czy piknik. Ogólnie nie ma z tym jakiegoś problemu. Lecz pomimo tego ze takie zabawy występują to i tak nie są one takie jak innych dzieci.
            • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:39
              Teraz to się raczej boję, że zrobiłam z igły widły, a trafimy na jakiegoś sfiksowanego specjalistę który wszędzie autyzm widzi i zdrowemu dziecku wlepi diagnozę.
              • tijgertje Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:50
                jak pojdziesz do rzetelnej poradni, to nikt cie nie wysmieje, zwlaszcza, ze pare zachowan faktycznie jest dosc specyficznych.
                • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 11:55
                  Śmiać to się ze mnie akurat mogą, nie robi mi to :) obawiam się raczej "zafiksowania" pod tym kątem, bo wiadomo że są lekarze i lekarze. Jeżeli córka będzie się rozwijać normalnie, a przylepi jej się taką łatkę "przez przypadek", to może jej trochę w życiu namieszać. Wątpliwości mnie naszły teraz. Możecie polecić jakiegoś sprawdzonego lekarza w Trójmieście? Wolałabym, żeby mnie wyśmiał jakiś dobry fachowiec niż ktoś mniej kompetentny doszukiwał się problemu, mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi.
              • p.o.v Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:00
                Moj syn bardzo ładnie się bawił i bawi - do dzisiaj - a jednak podejrzenie zaburzeń miał i ma. Bawi sie na niby, ma wyobraźnię i jest kreatywny. Wiem ze dzieci mają czasem z tym problem ale u nas akurat nie wyklucza to zaburzeń. E ogóle chyba nie ma takich cech które wykluczają autyzm
                to powtarzanie pytań to akurat wydaje mi się normalne - zwłaszcza jeśli mowa wciąż się rozwija

                Gorzej gdyby na pytanie : gdzie jest piesek odpowiadała bezmyślnie "gdzie jest piesek" i koniec
                mój syn np teraz tez często powtarza ostatnie moje słowo ale ja uważam że to normalne
                -zobacz ja tego zbudować nie umiem
                -nie umiesz ?
                - tak
                -aha

                Albo
                - to jest taki rodzaj kota
                - kota????? (Zdziwienie)
                - tak
                No i tak często powtarza w formie pytania/zdziwienia - ale ja się nie czepiam tego :)
                • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:10
                  No to kurde w sumie często na powtórzeniu pytania się kończy. Z drugiej strony ładnie pokazuje części ciała (w 2 językach). Z tymi pytaniami to bywa tak i bywa inaczej.

                  1) zupełnie "normalnie"
                  - gdzie jest piesek?
                  - tutaj jest piesek!
                  - brawooo!
                  - bawo bawo bawo, tutaj jest piesek!

                  2) powtarzanie:
                  - co to jest?
                  - co to jest?
                  - no ciebie pytam, co to jest?
                  - co to jest?
                  - to jest piłka!
                  - to jest piiiiłka!! co to jest? to jest piłka! co to jest?
                • kasiamika12 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:12
                  Tak jak napisała p.o.v takie powtarzanie pytań i w ogóle same echolalie mogą być rozwojowe do 3 roku życia. Tymbardziej że Twoja córka jest jeszcze mała i cały czas mowa jej się rozwija.
                  • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:15
                    No właśnie też czytałam, że do 3 r.ż. to nie ma o czym mówić, więc na razie to zostawiam. Też coś o mówieniu o sobie w 3 osobie czytałam, też to u nas jest ale to mój ewidentny błąd, bo przez długi czas tak do niej mówiłam często. Teraz się pilnuję i mówię per "ty".
                    • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:35
                      Z tego co czytam, to autyzm pokazywany jest jako wycofanie, niemożność wyobrażenia sobie sytuacji "na niby", opóźnienie rozwoju mowy, niedostosowanie społeczne, niechęć do przytulania itp. itd. - a mamy dzieci autystycznych piszą, że często ich dzieci mają diagnozę, ale są otwarte, mówią, potrafią się bawić itd.

                      Zapytam o coś, przepraszam jeżeli wyda się to niedelikatne, bo to wynika z mojej nieznajomości tematu: w czym w takim razie zauważacie główny problem tego zaburzenia? Z czym Wasze dzieci radzą sobie gorzej od zdrowych?

                      Pytam, bo samo układanie przedmiotów, chodzenie na palcach itd. w ogóle by mi nie przeszkadzało, uznałabym to za "jej sposób bycia", obawiam się po prostu, że może się potem zrobić gorzej.
                      • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 12:45
                        Co do kompetencji społecznych to w żłobku panie ją bardzo chwalą - głównie że "gaduła", samodzielna i pogodna, ogólnie ochy i achy. Jak pytam, czy bawi się z innymi dziećmi, to mówią że raczej nie, ale to raczej jeszcze nie ten etap.

                        Z drugiej strony widzę, że jednak się bawi z dziećmi znajomych - głównie starszymi, takie 5-7 lat, młodsze jej nie interesują na razie. Bawi się i to bardzo aktywnie, cały czas biegają, wygłupiają się, papuguje po nich wszystko i w ogóle pełnia szczęścia, pyta gdzie Jasiu, gdzie Kuba itd. Jak ma starsze dzieci obok, to świata poza nimi nie widzi.
                        • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 13:12
                          Z tym hydrantem to jest tak że ludzie na nas jak na wariatki patrzą, bo najpierw stoi wniebowzięta i się na niego gapi, po czym musi się z nim pożegnać z 10 razy i wtedy ewentualnie jest szansa, że odpuści bez jazdy. Zwykle więc stoimy sobie na środku chodnika i "Papa hydrancie, widzimy się jutro! Ty hydrancie zostajesz, nie możemy cię wziąć, ok? Hydrant zostaje, papa, do widzenia, do jutra, jutro też tu będzie, nie ma potrzeby płakać, hydrant nigdzie nie idzie, ok?" itd. Potem i tak zwykle płacz i rozpaczliwy wrzask "hiiiiidaaaaaaaam!!!!!" przez całą drogę.

                          Ogólnie gdyby to się tylko do tego sprowadzało, to by mnie to nawet śmieszyło - lubię dziwnych ludzi. Gorzej z tą obawą, że może być na tyle dziwna, że będzie miała w życiu trudności.
                          • kasiamika12 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 13:40
                            Wklepując w Google " autyzm" najczęściej wyświetlają się artykuły o głębokim autyzmie.
                            Może poszukaj sobie o zaburzeniach ze spektrum autyzmu tam powinny być opisane lżejsze jego objawy. Jak się wgłębisz w temat to na pewno będziesz wiedziała o co chodzi i jakie są różnice.
                            Chociaż ja do tej pory nie rozumiem wielu rzeczy a jestem w temacie kilka miesięcy 😊
                          • eandrys Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 14:37
                            u nas było to samo ze szlabanami co u ciebie z hydrantem- spacer polegał na oglądaniu wszystkich szlabanów w okolicy i staniu przy każdym ze 40 in. to było ok 1,5 roku mlodego i potem zostało zakwalifikowane jako pierwsza fiksacja:/
                          • p.o.v Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 15:01
                            U nas zaburzenia polegają na tym ze ma osłabiony kontakt wzrokowy, na zbyt dużej obojętności na rówieśników i innych ludzi (nie czuje dużej potrzeby aby bawić się z dziećmi. Lubi bawić się sam) i na pewnym niezrozumieniu zasad. Aha i na wciąż za małej motywacji do wykonywania pewnych czynności.
                            No i opóźniona mowa ale rozwija się dość fajnie wiec nie narzekam. Jest komunikacyjna choć mógłby być bardziej otwarty.
                            i chyba tyle. Fiksacji raczej nie ma. Stymulacji też. Chociaż zabawę autami lubi najbardziej że wszystkich. Autami ciuchciami dźwigami itd...
                            • drop.s18 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 16:30
                              u nas podobnie osłabiony kontakt wzrokowy, choć coraz lepszy, ustawianie samochodów w rządkach, kontakt z rówieśnikami, moim zdaniem dobry, czasem są stymulacje dźwiękowe (różnie interpretowane, część lekarzy uważa, ze on lubi przeszkadzać). Wyobraźnia całkiem nieźle- tworzy bajki, zabawy symboliczne obecne. Mowa do przodu.
                              na polskich stronach niewiele znajdziesz o zab ze spektrum- wpisz sobie PDD-NOS, to tzw autyzm wysokofunkcjonujący
                              A co do chodzenia na palcach- byliście u ortopedy i neurologa, bo ja bym nie zaczynała od autyzmu
                              p.s. podobno maja się zmienić kryteria diagnozy ZA i mowa bedzie mogła być opóźniona???
                              • ninamica Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 16:46
                                U ortopedy i neurologa na razie nie byłam, ogólnie cała heca tak naprawdę od dziś trwa, bo dostałyśmy skierowanie do poradni z podejrzeniem autyzmu. Mało prawdopodobnym wg pediatry, ale radzi sprawdzić. Mam termin na 25 sierpnia w Gdańsku na Chopina 42 do dr Mazur, macie z nią jakieś doświadczenia?
                              • veroniqq Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 17.05.14, 12:55
                                drop.s18 Gdzie czytałaś że mają zmienić kryteria dot. ZA? Możesz podać jakiegoś linka?
                              • tijgertje Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 17.05.14, 13:45
                                PDD-NOS to nie autyzm wysokofunkcjonujacy, raczej autyzm atypowy.
                                Tez ciekawa jestem skad te wiesci o wykluczeniu opoznienia mowy w kryterium ZA? Po pierwsze odchodzi sie od rozrozniania poszczegolnych zaburzen w spektrum, bo niekoniecznie oddaja faktyczny poziom funkcjonowania. Wlasnie klasyczny autyzm moze byc wysokofunkcjonujacy, duuuzo wyzej niz ZA, ktory w dziecinstwie rokuje lepiej. Po drugie wlasnie rozwoj mowy jest zasadnicza roznica pomiedzy autyzmem wysokofunkcjonujacym a ZA, choc tylko jedna z wielu. Z drugiej strony jednak w Polsce lekarze nadal za malo wiedza o zaburzeniach ze spektrum i np zmieniaja diagnoze autyzmu na ZA, jak dziecko podrosnie i lepiej funkcjonuje, co jest oczywista bzdura, bo dobrze postawiona diagnoza z wiekiem sie nie zmienia, mimo, ze funkcjonowanie zawsze sie bedzie zmieniac, bo wiekszy wplyw na nie ma otoczenie niz samo zaburzenie.

                                • veroniqq Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 21.05.14, 21:06
                                  tijgertje - przyznam, że nie bardzo rozumiem, czy możesz rozwinąć ten fragment " klasyczny autyzm moze byc wysokofunkcjonujacy, duuuzo wyzej niz ZA, ktory w dziecinstwie rokuje lepiej. Po drugie wlasnie rozwoj mowy jest zasadnicza roznica pomiedzy autyzmem wysokofunkcjonujacym a ZA"?
                                  Dlaczego klasyczny autyzm może być wysokofunkcjonujący wyżej niż w ZA? Odkąd czytam na ten temat sądziłam, że ZA to łagodniejsza forma zaburzeń ze spektrum, do tego z rozwiniętą mową, ale możliwe że źle to interpretowałam. A drugie pytanie - skoro w ZA rozwój mowy w normie lub powyżej odróżnia od kryterium autyzmu, to czy dziecko u którego mowa rozwinęła się tuż po 2 roku życia, może pójść w kierunku ZA czy już ten fakt go wyklucza? Mowa rozwinęła się po 2 r.z za to w sposób bardzo dynamiczny i zdania są czasem już 8 wyrazowe. Wcześniej było gaworzenie w wieku ok. 6-8 m-cy, zbitki sylab mama, tata, baba, dada, potem w wieku ok. 14 m-cy zaczęły się wyrazy dźwiękonaśladowcze. Piszę tak szczegółowo bo nie jestem pewna czy miał czy nie miał opóźnienie mowy, a co za tym idzie czy to w przyszłości wykluczałoby diagnozę ZA.
                                  • marychna31 Nie wiem czy pytanie jeszcze aktualne 02.07.14, 11:19
                                    i nie jestem tig ale z tego co wiem opóźnienie w rozwoju mowy wyklucza diagnozę ZA a osoba z diagnozą autyzm dziecięcy może funkcjonować wyżej niz osoba z ZA. Pewnie jest tak, że STATYSTYCZNIE osoby z ZA funkcjonują wyżej od tych z diagnozą autyzm dziecięcy ale posczezgólne przypadki mogą tej zasadzie przeczyć;)
                                • minniemouse2011 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 02.07.14, 10:38
                                  Szanowni Państwo,

                                  Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej, której tematem jest "Internet jako przestrzeń wsparcia rodziców dzieci z autyzmem". W związku z tym zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w przeprowadzeniu badań i wypełnienie ankiety. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

                                  docs.google.com/forms/d/1NH3bs6me_goizvbbOD8UsKpRXHsTuaAHQ3jdTGulmPo/viewform?c=0&w=1&usp=mail_form_link
                                  Pozdrawiam
                                  J. Przybycień
                        • natchniuza86 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 16.05.14, 20:48
                          Naprawdę nie wiem w czym Ty widzisz problem.
                          • drop.s18 Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 17.05.14, 15:42
                            nie czytałam, rozmawiałam ze znajomą psychiatrą i podobno mają takie plany, bo co zrobić z kimś kto ma wszystkie cechy ZA, a mowa rozwinęła się z opóźnieniem, przecież nie dadzą mu autyzmu czy atypowego
                            • tijgertje Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 21.05.14, 20:08
                              Powinni. Po to jest wlansnie autyzm atypowy, zeby klasyfikowac tych, ktorych objawy nie sa jednoznaczne. I po to wprowadzono klasyfikacje DSM V, zeby unikac takich sytuacji: jest spektrum i okreslenie poziomu funckjonowania. Funkcjonowanie z rozwojem i dorastaniem sie zmienia, diagnoza nie.
                              • as_mama Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 22.05.14, 21:51
                                tijgertje napisała:

                                > Powinni. Po to jest wlansnie autyzm atypowy, zeby klasyfikowac tych, ktorych ob
                                > jawy nie sa jednoznaczne.

                                W teorii. W praktyce jeśli lekarz nie potrafi zdecydować czy to autyzm czy ZA daje diagnozę CZR. W naszym wypadku też sugerowano diagnozę CZR, w końcu syn dostał ZA, choć rozwój mowy jest opóźniony. To jest kompletnie bez sensu, że od subiektywnych odczuć lekarza zależy jaką dziecko dostanie diagnozę, a co za tym idzie jaką pomoc od państwa.
    • manala Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 21.05.14, 19:56
      mam 19 miesięcznego chłopca (zakładam, że nie żadnych zaburzeń)

      - również czasem chodzi na palcach
      - uwielbia metki i też chodzi z kocykiem
      - hydranty i kratki odpływowe też są wysoce zajmujące
      - duża odporność na ból (upada co chwilę ale rzadko płacze) - siostra była mega odporna - jest zdrową 6-latką
      - również macha rękoma jak jest podniecony lub coś tłumaczy ; )

      > - jeszcze inna fiksacja - koła od samochodzików, odczepia je, jeżeli się nie udaje to wpada w szał, muszę je chować
      > jak widzi napisany tekst to się bardzo ożywia i próbuje "czytać", ma swoje ulubione litery i cyfry


      - tu bardzo podobnie również - może nie szał ale nerw
      - paniczny lęk przed lekarzem ; ) i windą (przeszklona jest ok)

      od 1 do 2 roku życia ogromny bunt (może po prostu bunt dwulatka?) - ogółem 80
      90% czasu krzyk, wymuszanie


      - to też znam

      mój lubi przytulanie, nie układa w szeregu, nie powtarza pytań, ładnie się komunikuje (jak na swój wiek) i nie jest nieśmiały wobec obcych

      w każdym razie wiele z tego co wymieniłaś robi dużo dzieci w tym wieku
      pozdr
      • mozambique Re: proszę o opinię rodziców dzieci z autyzmem/as 11.06.14, 14:16
        moj 16m-cy

        - czerowny hydrant na trawniku jest glownym punktem kazdego spaceru , podchodzi , obejmuej i chce odkrecic wlew, a nawet oba wlewy naraz, sa oakurat rowni wzrostem :0

        - wszelkiei kratki sciekowe, dziury w ziemi , dziurki od klucza sa idealne zeby w nie wrzucac wszystko co jest pod reką

        - chodzi na palcach od keidy stanąl pionowo

        - uwielbia koce, kocyki, narzuty- glownie zaklada sobei na glowe i sciąga ze smiechem

        - duzo macha rękami gadając w swoim jezyku , najczesciej wyglada jak spiewak operowy na scenie, gesty "od kulisy do kulisy"
        - rok temu uwielbial suszarke do wlosów, teraz sie jej boi i ucieka
        - wchodzi w etap stawiania na swoim i próbuej wymuszac krzykiem to co chce

        moze jednak nie nalezy doszukiwac sie najgorszego we wszystkim
Pełna wersja