bednulka
06.06.14, 12:14
Cześć,
Synek ma dwa lata. Od jakiegoś czasu obserwuję u niego niepokojące zachowania typu - strach przed dziećmi (jak zbliża się jakieś dziecko synek cofa się i chowa za moimi nogami, jak go próbuję zachęcić do kontaktu to płacz, jak dzieci przychodzą do piaskownicy, w której się bawi to momentalnie z niej ucieka itd.), strach przed zjeżdżalnią (siła się go nie zaciągnie nawet w okolice zjeżdżalni), niechęć do dotykania piasku ręką, nie potrafi sam wchodzić po schodkach (takich bardzo niewysokich), ale za rękę już wejdzie, nie lubi się huśtać na huśtawce, na placu zabaw tylko karuzela albo bieganie, w domu kręci kółkami samochodów, kręci się w kółko (włącza sobie jakąś melodyjkę na grającej zabawce i się do niej kręci). Jak wpada w złość to tez się kreci w pierwszy odruchu.
Czy powinnam się martwić??? Czy to wygląda na zaburzenia SI czy coś poważniejszego. Dodam, że dziecko było widziane przez psychologa neurologa i pedagoga (pod opieką poradni neurologicznej) i za każdym razem jak zgłaszam że występują takie zachowania, to słyszę że powinnam zachęcać np. do zjeżdżalni, do zabaw z dziećmi, do dotykania piasku itd. Ale jak zachęcać, skoro ucieka z płaczem, wręcz wpada w histerię. Ma dwa lata, czy przyjmą nas w SYNAPSISIE? Dodam, że kontakt wzrokowy, zabawy, itd. są moim zdaniem ok, mowa szwankuje. Dziecko nie chce nic powtarzać.