emily_valentine
09.06.14, 10:38
Może ktoś z Was zetknął się z podobną sytuacją i wie co z tym zrobić? Dziecko me od urodzenia śpi z otwartymi oczami. Czasem ma tylko trochę uchylone powieki, czasem aż do połowy, widać tęczówkę i źrenicę. Na pewno problemem nie są za krótkie powieki, bo domyka je bez problemu i część nocy przesypia z całkowicie zamkniętymi oczami. Do niedawna oprócz walorów estetycznych dla otoczenia nie stanowiło to żadnego problemu. Ale od kilku miesięcy budzi się w nocy (a i tak słabo raczej sypia) z rykiem, że oczka bolą. Rano podobnie jest ryk, trzeba mu te oczy trzeć dość długo zanim jest w miarę ok. Mam już tego dość i bez tego mamy dużo problemów. O spaniu z otwartymi oczami rozmawiałam już z kilkoma lekarzami, pediatrzy, okuliści, neurolog. Nikt o czymś podobnym nie słyszał (ja zresztą też wcześniej nie), nikt nie wie co z tym zrobić. Zasłaniać, zaklejać powieki, zakrapiać czymś. Tylko to nie jest rozwiązanie problemu, bo ja chcę by Młody spał z zamkniętymi oczami. Marzę o tym, by obudził się wyspany, uśmiechnięty, zadowolony. A u nas codziennie rano ryk. Młody ma CZR, nie wiem czy to ma coś z tym wspólnego, ale może wśród Waszych dzieci są podobne do mojego i coś pomożecie :)