Strach małego autysty

17.06.14, 07:41
Witam.
Mój syn (prawie 4 latka) ma stwierdzony autyzm dziecięcy,terapia od ok.roku.
Ostatnio znów boi się suszarki,odkurzacza,kosiarki,miksera itd.Był czas (1-2 mies temu),ze razem suszyliśmy włosy,razem odkurzaliśmy,a teraz bardzo się boi.Sytuacja jest o tyle trudna,ze ten strach jest prawdziwy,ponad to uniemożliwia mi wykonywanie różnych czynności. Jak sobie z tym poradzić? Nie chcę Go zmuszać i na siłę przekonywać,oswajać. Poradzcie coś koleżanki i koledzy! Pozdrawiam.
    • emily_valentine Re: Strach małego autysty 17.06.14, 14:45
      Moje dziecko również jest nadwrażliwe słuchowo :( Niewiele się da przy nim zrobić. Głośne czynności (odkurzanie, wiercenie) załatwiamy, gdy nie ma go w domu, jest w przedszkolu albo u dziadków. Jak już nie mam wyjścia, to go uprzedzam że będzie hałas, zazwyczaj odchodzi jak najdalej, zamyka drzwi, zatyka uszy rękami, ktoś z nas z nim jest i go uspokaja. A czasem mu nic nie przeszkadza. Ta nadwrażliwość czasem jest większa czasem mniejsza. Kiedyś chodziliśmy do laryngologa i miał płukane uszy, po tym się bardzo poprawiło. Ale po pewnym czasie znowu wróciło, potem znowu poprawa, potem znowu pogorszenie. Bez jakiejś wyraźnej dla nas przyczyny. Ciągle taka sinusoida. Syn chodzi na terapię SI od roku, ale na razie nie widzę większego wpływu na nadwrażliwość słuchową. Chodzimy też na konsultacje do Kajetan, czekam aż osiągnie wiek, żeby zrobić trening słuchowy. Mam nadzieję, że to coś pomoże. Myślałam też o słuchawkach, ale nasza psycholog kategorycznie zabroniła twierdząc, że dopiero wtedy by się izolował. Nie wiem czy to słuszna koncepcja, ale na razie odpuściliśmy słuchawki.
    • semella Re: Strach małego autysty 18.06.14, 09:47
      Z doświadczenie wiem, że najlepiej przeczekać i nie bagatelizować strachu tylko np. przytulić i uspokoić. A odkurzacz, suszarkę można zostawić w widocznym miejscu niech codziennie dziecko je widzi i się z nim oswoi.
      A po jakimś czasie można próbować użyć znów urządzenie.
      U mojego synka wszystko się już wyciszyło, przeszły prawie wszystkie strachy, oprócz suszarki do rąk w toaletach.
      Do niektórych toalet też nie wejdzie, jak mu się w niej coś nie spodoba, ale to już inna historia...
      • ania-pat1 Re: Strach małego autysty 18.06.14, 12:14
        A odkurzacz, suszarkę można zostawić w widocznym mie
        > jscu niech codziennie dziecko je widzi i się z nim oswoi

        zupełnie się nie zgadzam. Jeśli dziecko boi się hałasu - to taka suszarka, czy odkurzacz tylko będzie źródłem ciągłego stresu (że nagle "warknie" - maluchowi trudno wytłumaczyć, że nie - bo skoro nie to dlaczego jest na wierzchu a nie w szufladzie?). To nie urządzenie jest problemem tylko dźwięk. Z doświadczenia powiem, że nadwrażliwość jest oswajalna wraz ze wzrostem dojrzałości. Córka ją wzięła na "intelekt" - ja sma mowię np. będzie głośno, puszczam blender - ona prosi by zaczekać i idzie do własnego pokoju i np. puszcza sobie muzykę - nie rozumiem po co przełamywać na siłę? Ja tam nie stoję nad młotem pneumatycznym tylko zmykam.... Suszarkę kupiłyśmy z regulacją nawiewu i tym samym głośności - może i dłużej suszyła ale za to w spokoju, boi się balonów (że nagle pęknie) - nie kupujemy, nie dmuchamy, jeśli są na imprezach - trudno - przechodząc obok zatyka uszy... Okazało się, że niektóre NT też się boją. Zna źródła hałasu, które ją mogą denerwować (np. startujący motor, samolot na lotnisku, pisk opon, nagłe szczekanie psa) - w samolocie mamy stopery, pies jest obserwowany (wtedy wiadomo, że szczeknie), inne hałasy - jak się ich spodziewa to przetrzyma jak są nagłe zatka uszy i już. Dźwięk MOŻE BOLEĆ. I jeśli na czas odkurzania ktoś ma ochotę na słuchawki - tym zdrowiej dla niego i tak żyjemy prze- bodźcowani. Suszarka w toaletach (do rąk) włącza się nagle i dlatego budzi lęk (ja też, jako NT nie czuję się komfortowo z tym dźwiękiem i raczej moje umiejętności społeczne powstrzymują mnie przed nieadekwatną reakcją, a nie komfort).
        • semella Re: Strach małego autysty 18.06.14, 14:06
          A teraz ja się z Twoją opinią nie zgadzam.
          Nie można chować wszystkiego do szuflady i udawać, że czegoś nie ma.

          Jeśli mamy przystosować dzieci z autyzmem do życia w społeczeństwie
          to muszą wiedzieć co ich czeka też poza domem.
          Nie wszędzie będą pochowane suszarki, młoty i odkurzacze.
          Można się z takimi strachami spotkać np. w przedszkolu.

          We wszystkim trzeba jednak zachować umiar, dlatego wg. mnie metoda małych kroczków się sprawdza. Naprawdę to nie dzieje się nic na siłę.
          Przykład z butami. Nie chce założyć nowych? OK. stawiam je w jego pokoju na dywanie.
          Po tygodniu zakłada je już bez problemu.

          • ania-pat1 Re: Strach małego autysty 18.06.14, 19:22
            Ależ moja córka chodzi do masowej szkoły, jezdzi na obozy itd. Jak najbardziej żyje w społeczeństwie. Ale nigdy nie stosowalam dziwnych sposobów - ja na ogół trzymam suszarkę w szafce - wyjęta na zewnątrz bez potrzeby to dziwna sytuacjapodobnie jak buty na środku pokoju i dziecko tą dziwność wychwyci. Ale umówmy się w dzisiejszych czasach da się mieć np. Rumbe która odkurza jak nas nie ma w domu, czy inne agd uruchamiane na czas - po co więc się zmuszać? Ja pokazuję, ze jest wybór i że jeśli coś nie pasuje to można to ominąć szukając sposobu - to uczy elastyczności. Ja np. Sypiam w stoperach bo nawet szelest kołdry nie pozwala mi się wyspać i co z tego? Nic zwyczjnie mam zapas stoperów.
    • 3-mamuska tijgertje jejku jakie cudowne słowa:) 21.06.14, 11:33
      Psycholodzy czy terapeuci wychodzacy z zalozenia, ze autyste trzeba niemal sila do wszystkiego przyzwyczajac, odmawiajac nam prawa do odrobiny bycia soba (czyt. bycia czlowiekiem o innym sposobie postrzegania swiata i myslenia) tak naprawde pojecia o zyciu z autyzmem nie maja.


      Ja mysle tak samo!!!!!
      Kazdy człowiek ma swoje zachowania i kazdy chce je zachować i autysta tez ma do nich prawo.
      Ludzie złe patrzą na autyzm uważają ze to choroba i trzeba ja leczyć, a to nie tak, to nie jest choroba , ja patrzę na autyzm jak na cechy charakteru u syna, te złe zagrażające życiu stram sie usuwać , ale wiele mu pozwalam mu zachować.
    • magdaps1980 Re: Strach małego autysty 21.06.14, 16:44
      wnerwia mnie maksymalnie taka wskazówka od psychologa, który jest podobno specjalistą, który chce dziecku pomóc, że słuchawki NIE, bo się odizoluje;no ludzie i jak tu rodzic może polegać na tzw.specjalistach;
      mój syn 6letni ZA ma od kilku lat słuchawki budowlane;jeżeli je zakłada to i tak słyszy ale ciszej;z nimi czuje się odrobinę bezpieczniej;ma okropną nadwrażliwość dźwiękową, uczy się indywidualnie; niektóre dźwięki go paraliżują, to bardzo utrudnia życie jemu ale i nam; słuchawki jedynie odrobinę go wyciszają a nie izolują od świata
      • 3-mamuska Re: Strach małego autysty 23.06.14, 10:32
        Jeszcze odnośnie wypowiedzi tijgertje.
        Moj syn boi sie toalet publicznych a właściwie suszarek do rak.
        I w każdej restauracji od razu od wejścia szuka gdzie jest toaleta, idzie otwiera drzwi ale nie wejdzie do srodka. Spina sie wyglada na przestraszonego jest cały sztywny.
        Tak jest zestresowany ze nie moze skupić sie na jedzeniu ciagle "toaleta i toaleta" tak sie tym nakręca ze często w połowie posiłku mam ochotę wyjsc.
        Po prostu nie ma podziemnej uwagi i ta toaleta gdzieś w lokalu to zmora.
        Nie wyobrażam sobie zeby np. Suszarke do rak powiesić w salonie zeby sie przyzwyczaił , kurcze raz ze dla mnie okrutna tortura, dwa bałabym sie ze zejdzie na zawał serca ze stresu.

        Zwłaszcza jesli dziecko jest małe i nie bardzo mozna wytłumaczyć.

        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • magdaps1980 Re: Strach małego autysty 23.06.14, 11:26
          Mój syn tez od lat panicznie boi sie toalet,suszarek elektr.do rąk;nadal zalatwia sie tylko do wc domowego,babcinego ewent.na dworze;
          w tej chwili coraz więcej mówi o swoim lęku,choć nadal jest ciężko;coraz bardziej jest świadomy co sie z nim dzieje,choć to nadal niełatwe;
          w końcu sam prosi,zeby nie stykać go z tzw.źródłem lęku;
          • marzena123marzena Re: Strach małego autysty 29.06.14, 11:59
            Moja córka też nadwrażliwa dźwiękowo, w dużym stopniu. Może pomóc Terapia Tomatisa albo Johansena, czasami SI, odwrażliwianie dźwiękowe musi być kontrolowane i stopniowe małymi kroczkami. U nas nadal jest duży kłopot ( szczekanie psa, płacz dzieci, wysokie tony, ale nawet worek foliowy, naczynia ze zmywarki)
    • ixik Re: Strach małego autysty 29.06.14, 20:07
      Wprawdzie temat dotyczy chłopca ale ja mam pewne spostrzeżenia nt dotyczące kobiet.
      Ja mam/miałam mnóstwo nadwrażliwości takich jak moja córka, dźwięk (tykanie zegara doprowadzało mnie do szaleństwa i mogłam nie spać całą noc przez to) dotyk - przeszkadzało mi poczucie własnego oddechu na skórze a jednocześnie podwrażliwość bo sama jako dziecko zrobiłam sobie kołderkę dociskową i pod nią spałam nawet latem, ku uciesze całej rodziny:). Dużo tego było. Moja córka ma to jeszcze bardziej niż ja, więc doskonale ją rozumiem.
      Ale wiecie co? Mnie z 90% zaburzeń sensorycznych wyleczyły dwie ciąże. Po pierwszej jeszcze trochę było ale po drugiej już prawie nic. Myślałam że po pewnym czasie to wróci ale już mijają 3 lata od drugiego porodu i jest dobrze. Długo się nad tym zastanawiałam i myślę że siła tych doznań do wewnątrz (kopiące dziecko itp) odwrażliwiły mnie na większość problemów. Lęki też miałam.
      Myślicie że można stworzyć naszym dzieciakom takie warunki, no nie dokłądnie takie jak w ciąży ale podobne? Jak to było u Ciebie Tijgertje? Nie wiem kto tu jeszcze jest autystycznym rodzicem ale chętnie posłucham Waszych opinii. Bo jeżeli innym też pomogło to może można zrobić coś dla stymulacji naszych dzieci - chłopców też:)
    • ixik Re: Strach małego autysty 29.06.14, 20:57
      Oj to szkoda, bo już myślałam że nową regułę odkryłam:)
      Ja też mam bliżej do 40 niż do 30 ale po ciążach mam zupełnie odwrotnie niż Ty. Kiedyś chroniczne zmęczenie, senność i brak siły na cokolwiek - u mnie to była alergia, tu też ciąże zadziałały uzdrawiająco. Teraz mam mnóstwo energii i mniej choruję.
      Spróbuj może tran brać? Jak masz mało wit D to tam też jest a przy okazji działa dobrze na resztę:) Ja brałam w okresach ciągłego przemęczenia właśnie przed ciążami i nawet objawy alergii mi łagodził.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja