jakieś rady na tiki?

20.06.14, 11:08
Kilka miesięcy temu pocierał ręką czoło. W zeszłym miesiącu majsterkował przy siusiaku aż mu ciocia z przedszkola groziła związaniem rączek, teraz od kilku dni pociąga nosem. Tak kilka razy nawciąga, dopiero coś zrobi, weźmie do ręki,kiedy zje... i tak cały dzień. Zwracać uwagę? Ignorować? Poczekać aż minie? Ten odruch wydaje mi się najbardziej dotkliwy i już słyszę co mówią w przedszkolu...
    • portenho Re: jakieś rady na tiki? 22.06.14, 19:19
      ja po prostu strofuje oraz przytrzymuje rece.troche brutalne wg niektorych, dla dzieciaka mocno upierdliwie, ale stosuje do skutku. moze nie jest to mile czy fajne, ale dziala.
      pozdrawiam
    • beti_1975 Re: jakieś rady na tiki? 23.06.14, 11:05
      Tiki to u nas bardzo obszerny, trudny i przewlekły temat. Wiele mogłabym mówić :-)
      Generalnie i najkrócej to sprawdzało się:
      1. odwrócenie uwagi - tzn. zaproponowanie aktywności wciągającej, atrakcyjnej (tzn nie restrykcyjne "przerwanie" tiku ale zaproponowanie czegoś o czym wiem, że dziecko lubi)
      2. Rozumienie, że to przejaw napięcia z którym dziecko sobie nie radzi, czasem nic się nie da, czasem zapewnienie jakiegoś odreagowania - rozmawianie przed snem o trudnym i ważnych chwilach z dnia (nie chcę powiedzieć, ze tego nie robisz, pisze o tym, co u nas), zwiększenie czasu na dworze, place zabaw rower itp. a zminimalizowanie (okresowo do zera) czasu "ekranowego" (TV, gry)
      3. Reagowanie na objaw - mrużenie oczu okazało się u nas przejawem chronicznego alergicznego zapalenia spojówek (kropelki błyskawicznie rozwiązały problem), alergicznie podrażniona skóra swędziała - młodzieniec sam zaczął przychodzić i prosić o posmawrownaie maścią i był olepiej, pociąganie nosem też było okresowo alergiczne i tu świetnie pomógł Cromhexal etc.
      4. Najbardziej uciążliwe tiki przeszły (i okazały się nie być tikami) po przejściu na dietę bezglutenową (oczywiście przeszliśmy nie z powodu tików czy ZA, ale z powodu nietolerancji która wyszła w badaniach)
      Chcę też napisać, ze największy problem z tikami miałam ja. Moje dziecko nie zdawało sobie z nich sprawy, nie przeszkadzały mu, nigdy nie reagowali też rówieśnicy. Ale ja nie wytrzymywałam już i mało brakowało bym to ja zaczęła łykać coś na uspokojenie...
      • grzalka Re: jakieś rady na tiki? 27.06.14, 17:37
        IG-NO-RO-WAĆ. Tiki utrwalają się, gdy robi się z nich problem. W większości są rozwojowe, dotyczą sporego procenta dzieci, nie tylko ze spektrum, mijają same. Przytrzymywanie rąk to w ogóle jakaś masakra i mega stres. Brrr...
        • marzena123marzena Re: jakieś rady na tiki? 29.06.14, 08:39
          Zgadza się, ignorować, odwracać uwagę, NIE STROFOWAĆ,(no gorzej jeśli dotyczy siusiaka w miejscu publicznym). U córki tiki były bardzo nasilone, częste i przeszkadzały. Miała np. ok. 20razy w czasie 3 min.Wyrażały się trzepaniem rąk, barków i odrzucaniem głowy. Dzieciak nie mógł spokojnie się najeść czy napić. Ja byłam u neurologa, zaleciła mi magnez z vit B6 oraz picie melisy, przepisała też hydroxizinum.Ostatecznie kupowałam jej syrop z melisą Melised, łatwiej wypić łyżeczkę niż całą szklankę herbatki. Młoda tak zaczęła reagować jak poszła do szkoły, zachowywała się niestandardowo( "niegrzecznie") a pani ciągle ja strofowała. Dziś tiki zaniknęły ale trwały długo, jak wspomnieliśmy, że wraca do szkoły po wakacjach, znów były.Teraz pojawiają się gdy czegoś się boi. Czasami tiki mogą zostać na zawsze.A jeszcze skuteczna jest terapia uspokajająca, wyciszająca przed snem, wizualizacje. Warto zapytać o to psychologa.
          • marzena123marzena Re: jakieś rady na tiki? 29.06.14, 08:47
            I jeszcze ważna sprawa, nie mów, nie rozmawiaj o tym przy dziecku, żeby nie czuło,że to jakiś problem.Wtedy się nasilają. To problemy o podłożu emocjonalnym. I.... nie przejmuj się co mówią panie w przedszkolu, to najmniej ważne.
Pełna wersja