agata_abbott
03.07.14, 16:23
Nie wiem, czy nie wywołam tym wątkiem niepotrzebnej burzy - z góry zaznaczam, że nie mam intencji nikomu "nadepnąć na odcisk" - po prostu zastanawiam się nad tematem i chciałam poddać dyskusji pewną kwestię:)
Czym kierowaliście się występując o orzeczenie o niepełnosprawności dla Waszych dzieci (lub - dla Was)? Czy gdyby kwestie finansowe nie grały roli, to czy Wasza decyzja w tej kwestii byłaby taka sama?
Wiem, że nikt nie chce być niepełnosprawny ani nikt nie chce, aby jego dziecko było niepełnosprawne. To jasne. Ale z tego względu decyzja o wystąpieniu o orzeczenie jest trudna - to chyba takie postawienie "kropki nad i". A z drugiej strony - może zaakceptowanie sytuacji?
Ale - czy zaakceptowanie sytuacji jest czymś dobrym, skoro trzeba podjąć terapię i pracować, aby było lepiej? Jakie jest Wasze zdanie?