dzieci w szkole podstawowej

19.07.14, 07:29
napiszcie co się u Was zmieniło po rozpoczęciu szkoły podstawowej, jakieś nowe problemy, sytuacje? Na co się przygotować? (nowe sytuacje).W przedszkolu młoda była tak zaklimatyzowana, że mogłam ją odebrać nawet o 17.00 i było ok. W szkole lekcje do 12.00, potem świetlica... Chyba panikuję, ale nie bardzo to wszystko widzę. Jak jest z innymi dziećmi, zwłaszcza starszymi- zaczepiają? dokuczają? Moja córa w sytuacji problemowej wrzeszczy.Np. jak chce przejść a stoją dwie osoby to stanie przed nimi i wrzaśnie "idźcie!!!!". Wrzeszczy jak ją ktoś potrąci... Pewnie są takie dzieciaki w szkole, jak sobie radzą? Ja już zaczynam panikować na całego...
    • marychna31 Re: dzieci w szkole podstawowej 19.07.14, 14:12
      Nic się Małgosiu na zapas nie martw:)

      U nas wszystko zmieniło się na lepsze. Syn jest w szkole masowej, rejonowej (ma diagnozę autyzm dziecięcy). Bardzo długo walczyliśmy z WO o cienia, w końcu się udało ale był już rozpoczęty rok szkolny i nie udało się nikogo na ten etat znaleźć. W efekcie syn był w szkole bez żadnego wsparcia ale szkoła wszystko fajnie zorganizowała, tzn klasa była mała- 18/19 osobowa) Wychowawczynią była osoba po pięcioletnich studiach z pedagogiki specjalnej (ale bez żadnego doświadczenia w pracy z autykami, jednak chętnie się uczyła). Mój syn miał świetne wyniki w nauce (czytał, pisał na klawiaturze i liczył do miliona na długo zanim poszedł do szkoły) i całkiem nieźle dawał sobie radę społecznie. Znalazł sobie najlepszego kolegę, z którym siedzi w jednej ławce, spotykają się po szkole - na piłkę, na rower, na konie. Jest zapraszany na urodziny.

      W szkole wszyscy go tylko chwalą. Od pochwał na wszystkich wywiadówkach i konsultacjach wręcz kreci nam sie w głowie:)
      Przygotuj szkołę na swoje dziecko. Opowiedz czego szczególnego wymaga, na co mają zwrócić uwagę. Dokładnie opowiedz, czego od nich oczekujesz, co ułatwi twojemu dziecku funkcjonowanie.
      No i przygotuj dziecko - spraw, żeby czekało na pójście do szkoły- kupcie razem wyprawkę z ulubionymi bohaterami, czytajcie wspólnie książki o tematyce pierwszoklasistów i omawiajcie przedstawione tam historie. Polecam te:
      "Coś ci powiem, Stokrotko"
      "Jacek, Wacek i Pankracek"
      "Plastusiowy pamietnik"
      Przy okazji są to lektury szkolne więc dziecko dobrze się z nimi zapozna:)

      Dużo opowiadaj dziecku o tym, jak ty i jego tata pierwszy raz poszliście do szkoły, pokazuj zdjęcia.

      Przygotuj na sytuacje trudne. Dokładnie omów scenariusz, jak powinno się zachować (i co jakiś czas go odświeżaj) jeśli ktoś będzie wobec niego niemiły, agresywny, jeśli się źle poczuje, zmoczy (może się przytrafić w tym wieku nawet zdrowemu dziecku), jeśli coś zgubi, jesli się zgubi, jeśli nie będzie wiedziało co należy zrobić.

      Jeśli masz taką możliwość - zapoznaj z przyszłymi kolegami z klasy (jeśli to np sąsiedzi). Zabierz ich na wspólną zabawę- na plac zabaw, do sali zabaw, na basen, na kręgle etc.

      Zapoznaj się z oferta zajęć dodatkowych w szkole, jeśli masz obawy co do świetlicy. Mój syn po lekcjach chodził na dodatkowy angielski i akademię gier (w szkole, dodatkowo płatne), co było atrakcyjniejsze niz tylko świetlica.

      I najważniejsze- sama się ciesz nowym etapem w życiu dziecka, żeby nie przekazywać mu swoich lęków i obaw:)

      Ja przez ten rok pierwszej klasy synka nie miałam ani jednej trudnej historii. Synek ze szkoły tez bardzo zadowolony, chociaż nie mógł się doczekać wakacji:))
    • marychna31 jesli chodzi o starsze dzieci 19.07.14, 14:15
      To pierwszoklasiści nie mają z nimi styczności. Przerwy są organizowane przez wychowawcę w klasie lub na bosku szkolnym. Świetlica jest tylko dla pierwszaków. Ze starszymi dziećmi mija się tylko na korytarzu.
      • ania-pat1 Re: szkoła-dziewczynka 19.07.14, 19:26
        na gorsze nie zmieniło się nic. Z sytuacji problemowych - dzieci są już starsze i dużo łatwiej wychwytują inność - zarówno w zachowaniu dziecka (dlaczego ona zatyka uszy? - do prób co zrobi jeśli np. celowo za jej plecami strzelimy z nadmuchanej torebki....). W klasie tworzą się grupki - córka nie wychwytuje niuansu, że np. jeśli dziewczyny bawią się tylko z dziewczynami (zasada grupki) to jeśli ona chce i siądzie z chłopakami na stołówce to zostanie uznana za "zdrajczynię" itp. Tłumaczymy, wyjaśniamy itp..... Gry zespołowe na WF - nie chce grać, bo kolega powiedział, że przez nią przegrywają bo się boi oberwać piłką (miał rację....).
        Edukacyjnie OK, a nawet lepiej (wyróżniana w konkursach). Grafomotoryka - pilnowana OK, towarzysko - coraz lepiej, wyśmiewania - dręczenia - brak (albo w tym samym stopniu co inni ;)) Przez nauczycieli chwalona bardzo i bardzo lubiana. Szkolę lubi i to bardzo (w chwili obecnej nie może doczekać się półkolonii). Klasa 16 osobowa, panie 2 (ta druga to cień, na 2 - 3 lekcje dziennie) obie panie nie są po ped. specjalnej i nie miały doświadczenia z ZA: poczytały i są w kontakcie z psychologiem córki, super chętne do pomocy. Rodzice bardzo lubią moje dziecko - choć twierdzą, że w życiu by nie stwierdzili, że może mieć jakąś dysfunkcję. Córka chodzi do szkoły na 8.30 i jest w niej zawsze do około 16 czasem dłużej.
        Pierwszy tydzień w szkole był najtrudniejszy - chodziło o przyswojenie regół np. jeśli pani pisze na tablicy to dlatego aby wszyscy (w tym moje dziecko) tam patrzyli i stamtąd odpisywali (myślała, że odpisują głupki.... a mądre dzieci piszą same.....) itp. Moim zdaniem przygotowana na dziecko szkoła nic nie zmienia. Aha - starsze dzieci - moja córka ma koleżanki w starszych klasach (tzn. 3 i 4) i chodzi do nich na świetlicę (bo mają ciekawsze zajęcia i nie drą się jak pierwszaki :-)) z 3 klasą chodzi na kółko matematyczne i eksperymenty. Z zerówką zaś na tańce i gimnastykę, ot szkoła dostosowała się do dysharmonii na prośbę samego dziecka
        • 7aleksandra77 Re: szkoła-dziewczynka 22.07.14, 20:27
          ania-pat1, a do której szkoły chodzi twoje dziecko?
          • ania-pat1 Re: szkoła-dziewczynka 23.07.14, 09:45
            Nie chcę tego wskazywać oficjalnie.
Pełna wersja