asiula1987
19.07.14, 12:55
Witam, synek ma 5,5 roku. Nie wymawia sz, ż i cz. Czyli popularnie mowiąc sepleni. zapisalam go do logopedy (podobno baaardzodobrej). Logopeda wydala mi sie nieco nawiedzona. Stwierdzila, że owszem sepleni ale w sumie to nic takiego. Zdziwilo mnie natomiast ze dala kilka cwiczen do domu tzn:
plukanie gardla, wydmuchiwanie nosa, chrząkanie naprzemienne, rozpychanie sie łokciami (??), dyszenie, maszerowanie i przysiady (50!).
Powiedzcie mi czy na Wasze oko normalne sa takie cwiczenia? i w czym maja one pomóc? syn ma wade serca, jest po operacji i troche mi słabnie przy tych ćwiczeniach, robi się senny.