mama.piotrka
22.07.14, 10:33
Witam, pisałam już tutaj jako mama roczniaka z opinią od neurolog "zagrożony autyzmem". Syn wówczas nie wskazywał palcem, nie sylabizował, nadwrażliwy czuciowo. Obecnie mowi tata adekwatnie, mama od wielkiego dzwony i wskazuje. Ale nie wiem czy to normalne ale syn nie pozwala by mąż go karmił, nie da mu się ubrać tylko mam to robić ja. Ostatnio nawet nie możemy się z mężem przytulać bo go odpycha. Jak rozmawialiśmy sami w kuchni to przyszedł młody i tatę wyrzucił wręcz z kuchni. Notabenen jego starszego brata też nie mogę przytulać bo młody biegnie i krzyczy wymachując rękami ne ne ne. A z drugiej strony jak mąż go pyta idziemy na rower/basen to pierwszy biegnie do drzwi i robi mi pa-pa na pożegnanie. Nie rozumiem. Czy ja od karmienia, przewijania a mąż od atrakcji? A całować mogę tylko młodego bo jego taty i brata nie? Czy to nie zawcześnie na takie akty zazdrości i dyktatury w domu?