Dialogi na cztery nogi:)

01.08.14, 19:54
Mó j Aspie jest dorosły , mądry i sprawia wrażenie rozwiniętego umysłowo.
Ale czasem płetwy mi opadają...
Ex tzn mój ex a ojciec Liliowgo miał wypadek rowerowy i poważnie skasował sobie prawą rękę. Syn dzwoni do ojca regularnie i się pyta o zdrowie.
Dziś powideziałam do Aspie:
- Zadzwoń do ojca i zapytaj sie jak sie czuje i czy mu ta ręka odpadła czy też nie.
IRONIA.
Ale syn złapał za telefon i :
- Cześć tato , jak sie czujesz odpadła Ci ta ręka czy nie ?
Na szczęście ex też Aspie więc sie jakoś dogadują...
    • yadrall Re: Dialogi na cztery nogi:) 01.08.14, 23:20
      Jakbym slyszala moje dziecko :)

      U nas hitem jest:

      Syn za kazdym razem idac do wc pyta:
      - Moge siusiu? (daaawno odpieluchowany-pyta za kazdym razem-mimo tlumaczenia,ze nie musi pytac)
      Dowcipny dziadek odpowiada:
      - NIE, nie mozesz.

      Na to moj syn w panice zaczyna przytupywac z nogi na noge trzymajac sie siusiaka:
      - Mamo,ale ja naprawde musze! Popros dziadka!

      • jan.kran Re: Dialogi na cztery nogi:) 02.08.14, 00:33
        :))))))))))))
        • ania-pat1 Re: Dialogi na cztery nogi:) 02.08.14, 20:59
          jest taka reklama (nie wiem czego) - ale rzecz dzieje się w markecie (chodzi o podwójny blef) czyli uczestnik nie rozumie przenośni, co mają wychwycić oglądacze...
          Ta reklama powinna być puszczana Aspim... Moje dziecko dalej twierdzi, że jej nie rozumie - znaczy rozumie znaczenia i pomyłkę, ale za diabła nie rozumie dlaczego to ma być zabawne dla widza.
          Chodzi o reklamę, gdzie zestresowany pan dzwoni do pani mówiąc szeptem "jestem przy kasie" (widzimy go jak stoi przed panią kasjerką i głupio się uśmiecha, a pani kasjerka czeka by zacząć kasować) - pani przy pułkach odbiera telefon i zamiast biec do kasy rozpoczyna załadunek koszyka, pan jeszcze raz dzwoni i powtarza - jestem przy kasie, pani odpowiada :wiem, wiem i ładuje dalej. Potem podjeżdża wózkiem z górą rzeczy do kasy, gdzie pan blednie (mimika) - pani widząc minę mówi: mówiłeś, że jesteś przy.... i pani blednie... Koniec

          Omawiamy, tłumaczymy idiom "jestem przy kasie" (córka: no ale jak się stoi przy kasie to się raczej ma pieniądze?), tłumaczymy, że to znaczy więcej (córka : acha, acha) - tłumaczymy, że pani źle zrozumiała (córka - jak źle zrozumiała skoro znalazła go przy kasie.... ;-)). IQ znacznie powyżej średniej nie ma mocnych....
          Przy czym - no to Ola co to znaczy być przy kasie: "mieć więcej pieniędzy niż zwykle", to rozumiesz już reklamę : "nie-za-bardzo"

          • ania-pat1 Re: Dialogi na cztery nogi:) 02.08.14, 21:04
            Jest też inny zabawny aspekt - córka rozumie wiele stwierdzeń, ale widzi je obrazami - dlatego słysząc np.
            przyjdzie test! (groźba); podrzucę wam książkę (ciocia przez telefon); nieodmiennie wybucha śmiechem (takim, że aż dostaje czkawki). Pytana, czy spodziewa się rzucania itd. odpowiada: no coś ty, ale to taakie śmieszne
          • roza_am Re: Dialogi na cztery nogi:) 08.08.14, 17:14
            No bo ta reklama to głupia jest ;) Gdyby pan chciał powiedzieć pani, że może dziś ona zaszaleć z zakupami, to by to zrobił przed pójściem do sklepu, a nie w trakcie przez telefon.

            A co do zrozumienia reklamy przez dziecko, to myślę, że tu nie tylko rozumienie idiomów ma znaczenie, ale i zwykłe doświadczenie życiowe. A w szczególności rozumienie przedstawionych tu relacji damsko-męskich. Nie wiem, czy twoja córa miała już okazję spotkać (czy to w realu, czy w popkulturze) taki typ dziuni, która tylko szuka okazji, by wykorzystać finansowo swojego misia (tudzież taki typ misia, który tylko szuka okazji, by zaimponować finansowo swojej dziuni).
    • roza_am Re: Dialogi na cztery nogi:) 09.08.14, 17:35
      Rozumiem idiom "jestem przy kasie", ale nic a nic smieszneg
      > o sie w tej sytuacji dopatrzyc nie moge.

      Śmieszny (acz niezbyt wyszukanych lotów to humor) jest moment odkrycia, że pani nie lekceważyła tak po prostu ponagleń pana (z lenistwa?, wygodnictwa?, niezorganizowania?), tylko chciała wykorzystać finansowo okazję (okazała się dziunią), a pan okazał się podwójnie zakłopotany (nie tylko się naczekał jak głupi, ale jeszcze stanął przed nieprzewidzianym wyzwaniem finansowym).
    • roza_am Re: Dialogi na cztery nogi:) 09.08.14, 19:22
      Ja chyba też, bo zbyt dosłownie odczytałam "nie widzę w tym nic śmiesznego" ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja