wroclawskispleen
02.08.14, 20:59
znajoma mama antyszczepionkowa patrzy wlasnie jak powoli odchodzi jej dziecko...zaczelo sie od ospy, a potem przez komplikacje tejze (pneumokoki m.in rowniez w miedzyczasie oslabiony, nieszczepiony organizm dorwaly) , az do stanu, gdy medycyna juz tylko podlaczyla do aparatury podtrzymujacej zycie i "jakos to bedzie"
:(
smutne, a jednoczesnie pokazuje,ze gdyby bylo szczepione, szanse bylyby o wiele wieksze. na zycie.
dobrej nocy