Uporczywe gesty - ratunku!

03.09.14, 11:38
Mój synek - CZR ze spektrum autyzmu, lat 4.8 - od sierpnia mam z nim problem i nie wiem co robić - coś mu się zrobiło w nosie - twierdził, że go swędzi - to chyba ostatecznie nie była opryszczka, tylko zakażenie bakteryjne (albo potem to sobie zakaził) - więc cały czas dłubał w nosie, pocierał nos dłonią, czym się dało... brzegi nosa zaczeły wyglądać nieładnie, coś się z nich sączyło - byłam u laryngologa - w nosie nic nie ma, pediatra dała maść antybiotykową, maść zaczeła goić, ale co z tego skoro syn cały czas rusza ten nos, pociera itp, więc od nowa powstają zmiany :( upominanie żeby nie ruszał nic nie daje, bo on mówi, że nie będzie dotykał, a sekundę potem znów przeciera :( nigdy tego nie zaleczymy :( wydaje mi się, że to są już natręctwa, nie wiem jak mu pomóc... :(
    • rilla-m Re: Uporczywe gesty - ratunku! 03.09.14, 15:21
      Dzięki za odpowiedź - ja właśnie widzę, że to się już zrobiło błędne koło :( też myślałam, żeby mu czymś rączki zająć, ale w przedszkolu go nie dopilnuję, a w domu też nie mogę non stop przy nim być, bo mam jeszcze bardzo chimerycznego dwulatka w okresie buntu :P
      boję się żeby się znowu nie zrobił ostry stan zapalny :(
      • baba-baba Re: Uporczywe gesty - ratunku! 03.09.14, 16:51
        A może ma alergię?
        • rilla-m Re: Uporczywe gesty - ratunku! 03.09.14, 17:20
          Też myślałam tak. Dostał krople sterydowe do nosa, dawałam przez 1.5 tyg. Zyrtec - bez zmian :(
    • micennka Re: Uporczywe gesty - ratunku! 04.09.14, 18:32

      Moje dziecko tez kazda kroste do kreii drapie tygodniami. Na policzku w pewnym czasie to tak jak u Was była masakra, rozlazilo sie. Nadszedł dzien kiedy jakoś zapomniała dłubać i sie zagoilo. Czymś to smarowalismy, tribiotikiem chyba.

      Nasze strupy też rozdrapuje jak nadarzy sie okazja:(
      --
    • asiczka122 Re: Uporczywe gesty - ratunku! 04.09.14, 21:17
      przepraszam ze z innej beczki, chcialabym porozmawiac na temat autyzmu, poprostu bladze w tym temacie ,wiem ze juz jest ale jestesmy w trakcie badan, wszedzie nas stopuja bo mamy problem z ubezpieczeniem, moje dziecko strasznie przezywa stres, strasznie krzyczy... nikt nie powiedzial jak na to reagowac co robic...zalewam sie lzami i nie wiem... pomocy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja