aldakra
05.09.14, 18:07
Moje dziecko 6-latka gra na skrzypcach, od dwóch lat chodzi na lekcje, jest zdolna, muzykę kocha. Tyle że od dwóch lat "męczymy się" z nauczycielką ponieważ moja córka przy sporych problemach z koncentracją kompletnie nie słucha nauczycielki tzn. pani jej coś pokazuje, a ona nie patrzy, bo nie potrafi skupić swojej uwagi na tym co jest pokazywane, przekupstwo naklejkami nic nie daje, dziecko na lekcji po zagraniu jakiejś piosenki kładzie się na podłodze i nie słucha kompletnie uwag typu: świetnie zagrałaś, trzeba tylko przypilnować by paluszek był tu (pani pokazuje a dziecko już w innym świecie). Kończy się tym że dziecko gra na lekcji a wszelkie uwagi i komentarze słyszę ja i potem w domu staram się jej powtarzać, a wygląda to tak że mała gra i chodzi - bo ciężko jej w jednym miejscy ustać, a ja "staję na głowie" by jej cokolwiek przekazać. Mała gra świetnie, po cichu się zastanawiam jakby to było gdyby ona naprawdę jak zwykły uczeń słuchała uwag i brała normalny udział w tej lekcji, grała by pewnie jeszcze lepiej. Mnie przyznam to wszystko wykańcza, pani nauczycielka też zrezygnowana bo wszelkie znane sobie sposoby uczenia zastosowała i skutku brak i się tak męczymy. Czy macie jakieś doświadczenie, albo wiecie jak podejść do takiego ucznia, co mogę podpowiedzieć nauczycielce by dziecko jej słuchało i skorzystało choć troszkę z lekcji? A pytam was bo moja panna ma podejrzenie chyba o ZA ale nic nie mamy zdiagnozowane (jesteśmy w trakcie ale pewnie żadnych konkretów nie dostaniemy, a kłopoty z koncentracją, kontaktem wzrokowym spore). Może macie jakieś sposoby doświadczone mamy?