zebra12
13.09.14, 08:04
Nie wydaje się Wam, że autyzm jest obecnie naddianozowalny?
Jeśli występują całościowe zaburzenia rozwoju, to zaraz jest autyzm.
Mam obecnie ucznia z autyzmem - tak jest w orzeczeniu. I tak obserwuję go od tych 2 tygodni i jak sowo daję, moim zdaniem diagnoza nie bardzo jest trafiona.
Chłopiec ma wielkie problemy z zachowaniem (gryzie, bije, pluje, ucieka, niszczy itd), ale to w końcu objaw nie tylko autyzmu. Poza tym chłopiec nie ma żadnych stereotypii, jest bardzo kontaktowy. Utrzymuje długi kontakt wzrokowy i zdaje miliony pytań. Uwielbia dotykać innych, przytulać się i witać podając rękę. Normalnie reaguje na polecenia i wykonuje je. Nie ma najmniejszych problemów z nawiązaniem z nim kontaktu. Zaczepia też kolegów i koleżanki, zna imiona wszystkich. Jak jest coś nie po jego myśli, ktoś mu nie odpowie na pytanie, to bije. Wyrzuca przedmioty przez okno. Ogólnie określiła bym go jako dziecko nieobliczalne. Musi być cały czas trzymany, bo zrywa się w momencie i od razu coś niszczy lub ucieka.
Czy spotkałyście się z takim obrazem autyzmu?