Czy Wasi autyści mówią cokolwiek.

02.10.14, 21:21
Mój Kacperek ma 4 lata i 8 miesięcy. Autyzm wczesnodziecięcy. Nie mówi nawet jednego słowa. Jak coś chce to "steruje" naszymi dłońmi lub pokazuje palcem.
Czy są jacyś autyści tu na forum co w tym wieku jeszcze kompletnie nic nie mówili?
Proszę pocieszcie mnie bo mam dziś jakoś taki smutaśny dzień.
Jak nie będzie nigdy mówił to jak będzie uczył się w szkole?
Od ponad 2,5 roku wozi się go po logopedach, psychologach, pedagogach. Miał 2 etapy Tomatisa. Od miesiąca chodzi do przedszkola prywatnego ogólnodostępnego z dziećmi zdrowymi (słyszy jak one mówią). Przeszedł wszelkie badania całego ciała (2 razy rezonans głowy, eeg i wszystkie inne).
Nic nie pomaga - jest blokada i tyle.
Pocieszcie jakoś :(
    • aniaurszula Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 21:50
      corka w listopadzie konczy 4 latka mowi tylko podstawowe slowa mama,tata, baba, daj ,choc. i kilka slow dzwiekonasladowczych typu hau hau, miau, klakla (kon)reszta to gesty.
    • marektatojakuba Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 23:20
      Klamag, nieciekawie to wygląda. Nasza córka na etapie diagnozy (2 lata 2 miesiące) prawie nie mówiła. Dosłownie 3-4 wyrazy i to bez zrozumienia. Potem pojawiły się echolalie i krótkie zaśpiewy piosenek z bajek animowanych (typu Finley wóz strażacki), które powtarzała wielokrotnie. W wieku 2,5 roku poszła do specjalnego przedszkola i tuż przed ukończeniem 3 roku życia pojawiły się krótkie komunikaty, ale ze zrozumieniem np. O! Auto! (spostrzeżenie). Potem stopniowo było coraz lepiej. Teraz (6 l 3 m) buzia jej się prawie nie zamyka i coraz rzadziej zdarzają się agramatyzmy.
      Nie jestem pewny co u nas pomogło. Może wczesna integracja w przedszkolu? Może żelazna konsekwencja mojej żony, która nie dawała jej pożądanych przedmiotów zanim nie powiedziała "daj". Może "Od obrazka do słowa" i dziesiątki, jak nie setki godzin powtarzania rzeczowników, czasowników, przymiotników. Może konsekwentna intensywna terapia logopedyczna z elementami tej tzw. metody krakowskiej? Może wszystko razem. A może po prostu tak miało być, że prędzej czy później i tak zaczęłaby mówić.
      Nie umiem Cię pocieszać, bo chociaż moja córka niemal nie mówiła, to jednak zdradzała pewne symptomy dające nadzieje, że w końcu zacznie. Jeżeli Kacperek ma już prawie 5 lat i w ogóle się nie odzywa, to źle to wygląda. Wiem, że niektórzy rodzice dużo osiągają tzw. metodą krakowską, a także kontrowersyjną metodą manualnego torowania głosek. Jeżeli jeszcze tego nie próbowałaś, to chyba jest ostatni moment aby o tym pomyśleć.
      Patrząc retrospektywnie mam wrażenie, że u naszej córki wszystko mocno ruszyło, gdy załapała, iż dzięki mowie może szybciej osiągnąć to czego chce, że dzięki mowie po prostu jest łatwiej. Ale co spowodowało ten przełom, tego niestety nie wiem.
      Napisz skąd jesteś, bo nie pamiętam. Nie trać nadziei - może ktoś z Forum podsunie jakiś dobry pomysł. No bo jak nie na Innym Świecie, to gdzie indziej?
    • barcys1 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 23:21
      Mój ma lat 5,5. Od 2 miesięcy zaczyna budować proste zdania ale to wszystko jest na zasadzie komunikowania drugiej osobie swoich potrzeb.
      Brakuje komentowania otoczenia, chwalenia się itp. Nie wiem czy się kiedyś tego doczekam :(
      • marektatojakuba Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 23:26
        Myślę, że zacznie. U nas też zaczęło się od prostych komunikatów nastawionych na realizację potrzeb. Potem było już tylko lepiej. W "szlifowaniu" mowy bardzo pomogło otoczenie neurotypowych dzieci w przedszkolu.
        To budujące, że w wieku 5,5 roku mowa jednak może ruszyć. Jak możesz, to napisz jak było wcześniej. Może jest coś co wyzwoliło proces?
        • barcys1 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 23:43
          W wieku dwóch lat mówił pojedyńcze słowa typu: mama, tata, baba, dziadzia, auto. Używał wyrazów dźwiękonaśladowczych. Później rozwój mowy na dosyć długo się zatrzymał. Nie cofnął się a zatrzymał. Z czasem tak myślę po 4 roku życia umiał wypowiedzieć juz wiecej słów ale nie był wstanie połączyć nawet dwóch krótkich wyrazów. Dopiero na te wakacje zaczął łączyć i budować proste zdania dwu i trzy wyrazowe.
          Myślę że dużo dały zajęcia z logopedą. Prowadzone są met. krakowską ale tak na luzie bez nacisku, powtarzamy co pół roku Tomatisa. Mamy wprowadzoną komunikację alternatywną.
          Ciężko powiedzieć co pomogło...
          Może wszystko po trochę...
          • an_7 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 06.02.15, 01:51
            Mój synek nie mówił do 5 roku życia praktycznie nic. Później w ciągu pół roku doszedł do zdań złożonych. Teraz (7 lat) mówi wszystko, jest jeszcze problem z artykulacją niektórych głosek.
            Zanim zaczął mówić, przez rok chodził do neurologopedy na zajęcia indywidualne. Ćwiczyli mówienie od pojedynczych samogłosek. Stosowaliśmy metodę krakowską - płyty "Słucham i uczę się mówić" i dużo czytaliśmy synkowi. Chodził też na rehabilitację.
    • mruwa9 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 02.10.14, 23:27
      IMHO przykladasz wage nie do tego, co trzeba i co wazne.
      Zamiast skupiac sie na rozwoju mowy, lepiej skupic sie na rozwoju komunikacji dwukierunkowej.
      U niektorych dzieci dobrze dziala jezyk migowy, u innych obrazki (PECS). Na bazie komunikacji obrazkowej dziecko z czasem moze rozwinac komunikacje werbalna-mwe. Moze, ale nie musi, to zawsze jest zagadka i niewiadoma.
      Olej mowe. Skup sie na komunikacji, mozliwosc porozumienia sie z dzieckiem przyniesie wam wszystkim duzo frajdy.
      • drop.s18 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 03.10.14, 11:03
        mojej znajomej syn zaczął mówić w wieku 4 lat. Nie wiem czy do tego dojrzał, czy to zasługa logopedy, bo akurat wtedy zmienili. Pani wykorzystała miłość młodego do języków obcych i literek i cyferek. Zaczął mówić najpierw po angielsku, a jak nie umiał czegoś powiedzieć to składał literki w słowa lub przynosił obrazki. Mówi niewyraźnie, ale mówi, teraz pracują bardziej nad komunikacją.
        Mój synek zaczął mówić jakoś przed 3-cim rokiem zycia, w momencie diagnozy mówił tylko podstawowe słowa, teraz ma 4 i pół i buzia mu się nie zamyka, co prawda z największą pasją gada o pociągach, ale na inne tematy też daje radę. też robiłam tak jak pisano wyżej czekałam chociaż na słowo daj albo na jakąś formę komunikacji np wskazanie palcem i spojrzenie na mnie. Jak podawałam to pytałam czy chcesz np soczek i czekałam na odpowiedź tak. I tak małymi kroczkami idziemy do celu)))
        Powodzenia
    • kuiad Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 03.10.14, 20:15
      mój Autysta nie mówil ani słowa jakos do 5 roku i 4 miesięcy. Nie wiedzialam ze ma autyzm, nawet go nie podejrzewalam. Myslalam ze jest opozniony w rozwoju bo takie opinie dostawalam z poradni psychologiczno pedagogicznej pod której opieką był mój syn odkąd skonczyl 2 latka. Jak zaczął mówić to bez wady wymowy, łądnymi pelnymi zdaniami. Jedyne co mu się zdarzalo to zamienial literki typu maluly zamiast maluchy albo autotus zamiast autobus. Teraz mamy problem jedynie z czasem przeszlym i przyszlym na zasadzie JA IDŁEM :)
      • klamag Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 03.10.14, 20:37
        Dzięki za wszystkie posty. Mieszkam w mieście gdzie nikt nie ma pojęcia o metodzie krakowskiej, w ogóle to kiepsko o dobrego logopedę.
        Młody ma fascynację nad liczbami, literami. Uwielbia kalendarze i zegary.
        Ogólnie to widać że raczej rozumie co się do niego mówi, reaguje na imię, tak jak pisałam pokazuje palcem.
        Jest bardzo sprawny manualnie a dokładnie, sam się ubierze, rozbierze, myje, sprzątnie zabawki po sobie.
        Wydaje najczęściej okrzyki typu uuuuuuuuuuuuuuu, ooooooooo, aaaaaaaaaaa :)
        Czasem zdarzyło mu się jakby coś wypowiedzieć, ciężko uznać czy to przypadkowo czy celowo.
        Może z 5 razy w ciągu ostatniego pół roku popatrzył na mnie i powiedział MAMAM :)
        Mam ciągłą nadzieję, że kiedyś się doczekam więcej.
    • rycerzowa Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 03.10.14, 21:34
      Ośmiolatek z rodziny - mówi od stycznia tego roku.
      Oprócz autyzmu ma UU i jeszcze inną, koszmarną chorobę.

      Pierwsze słowa to było "kup mi, kup mi, kup mi".
      Teraz mówi dużo, powtarza wyrazy i proste zdania, jakby się bardzo cieszył, że wreszcie mówi.
      Wymowa bardzo dziecinna, np. "ujek pi, ciocia pi nie", co znaczy, że "wujek śpi, ciocia nie śpi".
      • kej5 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 04.10.14, 08:00
        Mój zaczął mówić w wieku 4 lat i 10 miesięcy. Wcześniej tylko kilka prostych słów - papa mama tata...nawet "daj" nie mówił. A potem poszedł jak burza, teraz ma 6 lat i mówi wszystko.
        • elipsa.22 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 05.10.14, 12:31
          A czy mówi juz wszystko wyraźnie?
    • magdad5 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 06.02.15, 11:59
      Nasz Maks (ZA) nie mowil prawie do 4 roku zycia. Przerazliwie tylko krzyczal. Potem pojawily sie pierwsze bardzo niewyrazne (Maks mial jeszcze wyrazna asymetrie twarzoczaszki i problem z mowieniem). Pomimo problemow z mowieniem poslalismy go do przedszkola w wieku 3 lat i 2 miesiecy - Panie byly swiadome problemu. Po okolo roku Maks zaczal mowic, od razu w dwoch jezykach (przedszkole jest dwujezyczne - jeden nauczyciel jest polsko drugi angielsko jezyczny). Grupa byla mala (10 osob) do tego dwoch nauczycieli. Echolalia sa do tej pory, dosc uciazliwe niestety. Ciagle jestesmy od opieka logopedy bo Maks sie zacina i ma duzy problem z plynnoscia mowy. Dzis ma 8 lat, jest w 3. klasie (pisalam o nim w poscie o 8 latku w normalnej szkole), jego glownym problemem jest skupienie na lekcjach i matematyka. Do pozostalych przedmiotow ma wrecz komputerowa pamiec - jezyki (chodzi dodatkowo na hiszpanski z wlasnej woli) ida mu bardzo dobrze, jest tez bardzo utalentowany muzycznie i czesto spiewa co tez pomaga. Dla niego chyba najwieksza stymulacja rozwoju mowy bylo przedszkole i rodzenstwo. Tak wiec glowa do gory, nie poddawajcie sie (choc czasami wiem, ze jest naprawde ciezko i ma sie wrazenie kompletnej bezsilnosci)
    • malgoska777 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 22.02.15, 14:56
      ja rozumiem to pragnienie mowy,ale mrówa ma sporo racji, piszę sporo,bo sama nie potrafiłabym "olać" mowy tak całkiem. Podstawa to komunikacja z dzieckiem tak żeby nie tylko Was rozumiało,ale żeby mogło Wam przekazać to co chce przekazać.Córka w wieku 4 lat mówiła ze 4 wyrazy,a pracowałam z nią od 2 roku życia bardzo intensywnie. Nie stosowałam metody krakowskiej, nawet jej za bardzo nie znam, bo jak się pojawiła mi gdzieś na horyzoncie to mieliśmy już swoje wypracowane metody które zaczynały przynosić efekty. Mowa szła bardzo opornie - na diagnozie przed zespołem(4 lata) nie powiedziała ani słowa,za to przeczytała na głos cały alfabet,też fascynacja literami, możesz spróbować z nim czytać litery, potem słowa - moja młoda mówiąc już trochę wyrazów potem uczyła się mówić czytając, ale nasze pierwsze etapy były bardzo ubogie w postępy np.pierwsze słowo, za pół roku drugie, potem za kolejne pół roku trzecie, po jakimś czasie doszliśmy do mówienia pierwszej litery wyrazu który chciała powiedzieć, każde nowe słowo to było wydarzenie, jak już było ich więcej można było wprowadzać zabawy słowne, ale ten początkowy etap wydawał się nie do przejścia, nawet logopeda poproszony o opinię napisał, że trudno stwierdzić czy mowa się rozwinie.Moja córka jest teraz w pierwszej klasie, mówi i to bardzo gramatycznie i bardzo starannie,choć niewyraźnie, a to jak syn się będzie uczył w szkole to akurat jeden z mniej ważnych problemów jakie mają nasze dzieciaki,przede wszystkim czy w ogóle się będzie uczył w szkole? I tutaj rola w rozwijaniu komunikacji przede wszystkim,czy to na gestach,czy na piktogramach - na czym się uda,ale żeby ćwiczyć komunikację, żeby umiał przekazywać to co chce przekazać.A mowa jest na kolejnym miejscu dopiero.
      • malgoska777 Re: Czy Wasi autyści mówią cokolwiek. 22.02.15, 15:13
        a tak z moich wyszperanych informacji jak szukałam o mowie i grzebałam w artykułach o przeróżnych afazjach niektórzy twierdzą że do 14 roku życia mowa ma szansę się rozwinąć, ale są też przypadki autystów u których mowa pojawiła się dopiero w wieku dorosłym. Słyszałam(a jeden znam) o przypadkach gdzie mowa u normalnie funkcjonujących dzieci pojawiła się koło 5 roku życia(rzadkie,ale są). Ale fakt, że skupianie się głownie na tym że nie mówi to najczęstszy błąd w terapii dzieci autystycznych.Ja np długo broniłam się przed piktogramami bo uważałam, że wtedy córka już w ogóle nie będzie mieć motywacji, zaczęliśmy je stosować jak już trochę mówiła i o dziwo naprawdę wspomagały mowę.Nie wiem czy z tą wiedzą co mam dzisiaj córka mówiłaby wcześniej, ale na pewno zaoszczędziłabym sobie i jej wielu niepotrzebnych stresów i nerwowych sytuacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja