NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy.....

08.10.14, 15:29
Witam wszystkich,
mój syn ma NI na terenie szkoły. I jest problem- szkoła-pomimo zaleceń PPP-nie chce włączać go do zajęć z klasą. Napisałam w tej sprawie pismo do Dyrekcji i dostałam dzis telefon, że mam donieść zaświadczenie od psychiatry- ile takich wspólnych lekcji z klasą ma być.
W zeszłym roku też w drugim półroczu miał NI i nie było problemu. Plastykę,technikę i informatykę miał z klasą, resztę na NI.Bez żadnych dodatkowych zaświadczeń.
Problem leży w tym, że kolejki do psychiatry ąa na kilka miesięcy czekania.
Nie przyjmą mnie poza kolejnością.
Czy u Was tez były takie wymagania?
I żądanie zaświadczeń lekarskich? Do szkoły? Z podaną ilością godzin lekcyjnych spędzanych razem z klasą?
Nie wiem co robić?I tak malo ludzi widuje.
Szkoda mi dziecka.
    • monisia900 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 08.10.14, 19:05
      jak syn mial NI to psychiatra za kazdym razem wypisywala nam konkretnie co ma miec w grupiem, co indywidualnie. z tym zasw szlam do (tylko i wylacznie!) do PPP. tam na podstawie zasw lekrskiego wydali orzeczenie o potrzebie nauczania indywidualnego. a w orzeczeniu (przepisuje ci ze starego orzezenoa co jest napisane) jest: "NI w oddzielnym pomieszczeniu w szkole, zgodnie z wnioskiem lekarza prowadzacego (j.pol, j.ang, matem, przyroda, hist, inform), natomiast techn, muz, rek, w-f i inne zajecia pozalekcyjne z grupa rowiesnicza (w tym wycieczki, imprezy szkolne)".
      wiec faktycznie chyba tak trzeba. a do szkoly juz nic nie nosilam-tylko orzeczenie. a co ilosci godzin, to jest to odgornie narzucone. nie zalezy od lekarza.
    • ela880 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 08.10.14, 19:24
      W orzeczeniu : Zespół zaleca zastosować wobec ucznia indywidualne nauczanie na terenie szkoły i podejmowanie prób włączenia ucznia do zajęc realizowanych z oddziałem w szkole.Zapewnienie dziecku kontaktu z grupa rówiesniczą.Włączanie chłopca w grupowe aktywności na terenie szkołyi w środowisku pozaszkolnym.
      Nic szczegółowo- same ogólniki.No i opór szkoły przy mojej prośbie o kontakt z klasą
      Nie wiem dlaczego, bo w poprzedniej klasie sami proponowali zajęci z klasą.
      Z moim synem nie ma problemu w klasie- siedzi i po prostu nic nie robi, ale i nie przeszkadza.
      Teraz chcą zaświadczenia z godzinami od psychiatry.
      Czy ja w ogóle muszę tego rodzaju zaświadczenia przedstawiać w szkole?
      • monisia900 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 08.10.14, 19:41
        ja bym raczej uderzyla do PPP po szczegolowe orzeczenie, w ktorym bedzie wszystko (tak jak bylo u mnie) wyszczegolnione.
        • ela880 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 08.10.14, 20:25
          Dzięki monisia900, jutro jade do PPP.
          • kuiad Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 11.10.14, 12:10
            ja sie ostatnio zdenerwowalam na szkole. Przez pierwszy miesiac nauczania indywidualnego moj maly mial codziennie godzine z klasą i dwie godzinki indywidualnego. po miesiacu zmienili mu plan zajec i poucinane ma godziny. wf tylko jeden, angielski jeden, religia i zajecia komputerowe po jednej godzince.
            i pytam go w srode byles na angielskim? nie mamo. pytam w czwartek byles na religii? nie mamo. co sie dzieje do diabla? w srode ide do dyrektorki. jak nauczyc autysty zycia w grupie bez grupy?
            • iwpal Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 11.10.14, 14:00
              Co się dzieje?
              Nowe rozporządzenie MIn.Edukacji dotyczące nauczania indywidualnego, wykluczające z indywidualnego dziecko, które moze uczęszczac do klasy i wykluczające z klasy to, które ma być na indywidualnym.
              A z drugiej strony nakazujace "włączanie" w życie szkoły.
              I jak to powiązać?
              isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20140001157
              • blekitnalaguna123 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 14.10.14, 15:33
                Włączanie w życie szkoły nie oznacza lekcji z klasą. Lekcje służą nauczaniu, które dziecko na NI ma indywidualnie prowadzone w domu lub w osobnym pomieszczeniu w szkole.
                W punkcie 10 jest wyraźnie napisane: "w celu ich integracji ze środowiskiem i zapewnienia im pełnego osobowego rozwoju, dyrektor, w miarę posiadanych możliwości, z uwzględnieniem zaleceń zawartych w orzeczeniu oraz aktualnego stanu zdrowia dziecka lub ucznia, organizuje różne formy uczestniczenia dziecka lub ucznia w życiu przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub szkoły. Dyrektor w szczególności umożliwia udział w zajęciach rozwijających zainteresowania i uzdolnienia, uroczystościach i imprezach przedszkolnych lub szkolnych."
                W całym rozporządzeniu nie ma nic o możliwości uczestniczenia dziecka na NI w lekcjach z klasą. Jest wyraźnie napisane, że NI przysługuje dzieciom "których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do odpowiednio przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub szkoły."
                W punkcie 2 jest też napisane, że Ni "organizuje się na czas określony". A z punktu 11 wynika, że kiedy tylko stan zdrowia dziecka zaczyna umożliwiać uczęszczanie do szkoły, lekarz wystawia zaświadczenie i kończy się NI, a więc dziecko wraca do nauki w klasie.
    • marika012 Re: NI- na terenie szkoły-potrzebuje pomocy..... 14.10.14, 16:17
      Stan zdrowia mojego syna umożliwia mu jak najbardziej uczęszczanie na lekcje. Tylko on nic z tych lekcji nie wynosi, nie uczy się. Wszystko co umie nauczył się w domu. Zaczęłam myśleć o NI żeby dziecko w końcu korzystało z zajęć. Póki co ma szkołę a potem lekcje z rodzicem w domu :( Nauczyciele twierdzą że indywidualnie młody super pracuje (ma rewalidacje i inne dodatkowe zajęcia). Syn fajnie zaczął funkcjonować społecznie i na pewno nie wyrwę go z klasy. Sytuacja, że syn ma kluczowe przedmioty indywidualnie a do klasy wchodzi na muzykę, plastykę, technikę w-f, g-w, komputery, byłaby idealna. Ale jak widać potrzeby dziecka nie są tu najważniejsze :(
      Trudno ja o NI się starać nie będę, dalszy rozwój społeczny syna jest dla mnie cenniejszy niż wiedza i umiejętności szkolne. Po prostu będzie miał braki edukacyjne :(
Pełna wersja