asiula1987
15.10.14, 11:23
Witam, może choc troche bedziecie sie orientowac w sytuacji i mi podpowiecie. mój syn ma 5 lat, wadę serca i jest wczesniakiem z 33 tc. Dopiero niedawno przypadkiem sie dowiedzialam, ze przysluguje mu prawo do zasilku pielegnacyjnego. Jestem na etapie gromadzenia dokumenctacji z 5 lat leczenia. Kiedy spytałam w przychodni pania odpowiedzialną za przyjmowanie wniosków, czy należy nam sie swiadczenie pielegnacyjne- zapytala tylko czy syn chodzi do przedszkola. odpowiedzialam ze Tak ale..pani nie dala dokonczyc i stwioerdzila w takim razie nie jest mu pani potrzebna na codzien wiec swiadczenie sie nie nalezy.
Nie dala mi wyjasnic ze do p-kola owszem chodzi ale kiedy pojawia sie infekcja, z którą zdrowe dziecko chodzi nadal do przedszkola/szkoly, moj syn musi miec antybiotyk natychmiast. a co sie z tym wiąże siedzimy w domu. ja nie pracuję poniewaz takie nieobecnosci w zadnej pracy nie bylyby tolerowane.
Poza tym dosc dlugo syn byl rehabilitowany, jestemsy nadal pod opieka kardiologa (juz do konca zycia),logopedy, neurologa, psychologa, chodzimy na terapie SI i inne terapie wspomagające rozwój. Wszystkie wizyty sa niestety w godzinach dopoludniowych wiec chcac nie chcac, pracowac sie nie da. Syn ma zaburzenia emocjonalne, sluchowe, koncentracji i wzmozone napiecie miesniowe w rękach. Wiec tak naprawde cala edukacja i cwiczenia spoczywaja na mnie w domu. Juz teraz ledwo wyrabiamy czasowo, coby bylo gdybym pracowala nie wiem, cierpial by na tym rozwoj syna.
Pani w przychodni poinformowala mnie ze skoro chodzi do placówki nie jestem mu niezbedna przez 24h i swiadczenie nie przysluguje, nie ma cukrzycy ani niewladnych nóg. a te wszystkie wizyty kosztem przedszkola i mojej ewentualnej pracy? a codzienne żmudne cwiczenia. nauka i rehabilitacja w domu? naprawde to swiadczenie nam w takiej sytuacji nie przyszluguje? moze ktos z Was sie orientuje i mi podpowie czy walczyc czy naprawde nie ma sensu?