7elita
04.12.14, 01:00
Witajcie! Mam do was pytanie odnośnie orzeczenia o niepełnosprawności... córka choruje na padaczkę typ napady nieświadomości, zaburzenia zachowania i emocji, ma liczne zaburzenia integracji sensorycznej, stereotypie ruchowe... miała podejrzenie autyzmu wysoko funkcjonujacego jednak pani psycholog twierdzi że trzeba go wykluczyc ze względu na zabawy Niny w których używa wyobraźni... Ninka ma swoje dziwne zachowania czasem spiewa dziwne piosenki wciąż w tym samym rytmie, czasem lubi sobie liczyć na głos... miewa napady złosci bez powodu tzn z błachego powodu, notorycznie słyszę od pani z przedszkolu że Ninka sie zamysla że Ninka buja w obłokach ma ogromne problemy z koncentracja w grupie, na wycieczki nie chodzi w parach z dziecmi tylko z panią za rękę z powody jej znacznego bujania w obłokach na tyle że oddala sie od grupy....... i pomimo tych roblemow Nina funkcjonuje dość dobrze osoba która jej nie zna powiedziałaby że jest zdrowa... czasem tylko ludzie za nią się oglądają kiedy podczas biegania Nina kreci głową na tyle że traci równowagę parska przy tym buzią... jest ponadprzecietnie rozwinieta umyslowo......
Złozyłam wniosek o niepelnosprawność( kontynuacja) mamy pkt ze starego orzeczenia 5,6,8 na tak reszta nie...pracuję zawodowo jestem z-ca kierownika w jednym z supermaketów znanej sieci... jestem samotną mamą nie mam wsparcia w ojcu dziecka, pracuję w godzinach popoludniowych ze względu na pozna porę powrotu z pracy Nina sypia u mojej mamy gdzie są trudne dzieci jest bardzo głośno i czasem moja mam placze wręcz z bezsilności... PPP zaleca aby Nina nie przebywała u mamy z powodu jej zaburzen emocjonalnych które się pogorszyły i dostała skierowanie na terapię ja po pracy chodzę do niej spać prowadzę do przedszkola idę do naszego domu coś ogarniam i do pracy tak w koło Macieju... obecnie korzysta z SI terapi od zaburzen emocjonalnych, niedługo zacznie może Johansena terapeutka chce ją wpisać w taki projekt...
I teraz pytanie czy biorąc pod uwagę naszą sytuację czy warto starać się o świadczenie tzn. wytłumaczyć szanownej komisji że nie widzę innego wyjscia jak zrezygnować z "kariery" na rzecz dziecka? Powiem szczerze że padam na pysk i jestem juz wykończona zyciem takim...
Pozdrawiam Ela