Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie innych

28.12.14, 18:43
Od kilku m-cy posłałam swojego 3 latka po raz pierwszy do przed. terapeutycznego. Miałam duże obiekcje, ale posłuchałam terapeutów, że tak będzie najlepiej dla niego na początek, nabierze róznych reguł przedszkolnych, nauczy się współpracy w małej grupie (4 dzieci), do tego sporo terapii specjalistycznej: logopeda, psycholog, pedagog, SI, ścianka wspinaczkowa, dogoterapia, TUP, rytmika itd. itp. Oferta bogata, ale ... dziecko wraca po p-kolu jak zombi, pogorszyło się zachowanie, bardzo dużo skacze (czego nie robił), pojawiają się jakieś słowa bez sensu, bez kontekstu, pojawiły się problemy z wychodzeniem z kąpieli, ubieraniem, rozbieraniem, jakieś mega histerie i wrzaski.
Nie wiem na ile to zachowanie wynika z pobytu w przedszkolu po godz. 14 na świetlicy z dziećmi głębiej zaburzonymi, a na ile rozwijają się same z siebie u niego zachowania autystyczne.
Bardzo bym prosiła Was z Forum o doradzenie, co można w tej sytuacji zmodyfikować?

Ja mam kilka pomysłów:
1. Odbierać dziecko 2 x sama tzn. zawozić na 9 i odbierać o 14 (tak żeby nie było już na świetlicy z gorzej funkcjonującymi dziećmi i nie naśladowało ich zachowań)
2. Zmienić p-kole na integracyjne po marca 2015 po dokonanej ewaluacji IPET.
3. Wyciąć jeden dzień pobytu w p-kolu i spędzić go z dziećmi zdrowymi w osiedlowym ogródku pod dachem, w salach zabaw.
4. Obecna "integracja" wogóle nie speniła swojej funkcji: dziecko jeździ raz w tyg. na ok. 2-2,5 godz. do dzieci zdrowych i nie lubi tam jeździć, nie wie po co, nie zna tych dzieci, czuje się obco, odmawia udziału w większości zabaw.

Dodam, że dziecko rozmawia pełnymi zdaniami, mowa jest 60/40 służąca komunikacji, intelektualnie w normie, dość samodzielny: je, odpieluchowany, myje się przy pomocy i wyciera, szoruje zęby itd.

Doradzicie coś mądrego, co by wsparło a nie wykańczało, żeby nie był po p-kolu taki odklejony, żeby był widoczny jego rozwój tak jak to było do wakacji.
Wasze wskazówki będę bezcenne. Dziękuję.
    • tijgertje Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 28.12.14, 19:36
      Obstawiam przestymulowanie. U nas byly totalne jazdy, jak mlody za dlugo w szkole/przedszkolu siedzial. Nie mial "zlych" przykladow, ale przynosil do domu cuda, tylko dlatego, ze jego sensoryka nie wyrabiala. za kilka tygodni skonczy 11 lat i po raz 2 chodzi full time do szkoly, z czego do pierwszej proby szkola w zasadzie nas zmusila (bo przeciez taki duzy i MUSI dac rade, przeciez WSZYSCY daja!). Przyplacilimy to znacznym regresem i niekonczacymi sie chorobskami. Teraz na szczescie jest ok, ale i tak regularnie po powrocie ze szkoly dziecko po prostu pada na kanape z psem i jest nie do ruszenia (tzn, lezy i odpoczywa, inaczej robi demolke).
      • ania-pat1 Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 29.12.14, 16:02
        Dałabym do integracji, lub prywatnego "prawie" integracyjnego. Próbowałabym wywalczyć asystenta.
    • majowa23 Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 31.12.14, 08:59
      Z pierwszym przedszkolem mojego dziecka miałam podobnie. Rozwiązaniem okazała się zmiana przedszkola. Z tym, że moje dziecko nie chodziło do przedszkola terapeutycznego, a zwykłego kameralnego niepublicznego przedszkola.Był jedynym dzieckiem z orzeczeniem, więc na pewno pogorszenie zachowania nie wynikało z naśladownictwa. Chodził do przedszkola niecałe 6h (9-13.30). Duża zmiana na plus nastąpiła po zmianie przedszkola (teraz integracyjne).Nadal jednak nie posyłam synka na więcej niż 6 godzin.Nie dałby rady. Z mojego doświadczenia mogę ci napisać, że jeśli dziecko tak reaguje na przedszkole to musisz coś zmienić i to szybko. Ja żałuję bardzo,że czekałam aż rok. Możesz spróbować posyłać na krócej,jak masz możliwość lub zmienić przedszkole. Moim zdaniem mniejsze znaczenie ma tu sam rodzaj przedszkola ale warunki w nim panujące. Możesz też spróbować porozmawiać w przedszkolu, jak oni postrzegają twoje dziecko i czy widzą jakiś problem.Taka rozmowa też dużo daje,przynajmniej się przekonasz,czy ktoś traktuje was serio. Jeszcze jedno-dzieci są różne,ale dla mojego dziecka grupy łączone i brak znanej wychowawczyni jest dużym problemem i myślę,że to był duży minus poprzedniego przedszkola.Rano dzieci były na jednej sali-chaos,brak stałego opiekuna itp i popołudniu to samo.
      • veroniqq Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 01.01.15, 15:57
        Dziękuję za odpowiedzi, nie miałam czasu wcześniej odnieść się. Też obstawiam sensorykę, która może być przeciążona, tym bardziej, że dziecko ma zaburzenia w tej sferze. Jednak nie daje mi spokoju, czy tzw. trudne zachowania jak: skakanie, ogromna nadpobudliwość, tworzenie jakiś nieistniejących wyrazów, mniejszy kontakt i adekwatność odpowiedzi pojawiła się przypadkowo i tak miało być, czy syn w dużej mierze naśladuje zachowania dzieci głębiej zaburzonych z czasu, gdzie przebywa z nimi w świetlicy po 14ej. Hmm ... Teraz już jest w domu z powodu choroby ponad 2 tygodnie i zachowanie nie poprawiło się :(. Do przedszkola wraca po 6.01.
        majowa23 - będę próbować posyłać na krócej przynajmniej przez okres styczeń, luty, tak żeby był od około 9-9.30 do 14 lub 14.30 (tak żeby zjadł 2 danie) i spróbuję ocenić czy coś się zmieniło. Potem w lutym ewaluacja IPET i wtedy zdecyduję czy go gdzieś przenoszę. Na pewno zapytam obecne p-kole co sądzi o jego zachowaniu. Syn jest dopiero 3,5 m-ca w obecnym p-kolu, ale widzę, że źle na niego wpływa pomimo wielu godzin terapii i zajęć :(

        Nie napisałam wcześniej, że syn praktycznie od poł. listopada był przeziębiony kaszlał non stop, a od 15-24 grudnia był antybiotyk, po którym dziecko zachowywało się jeszcze gorzej i bardzo w tym okresie pogorszyło swoje funkcjonowanie z w/w trudnymi zachowaniami. W związku z chorobą dziecko przez praktycznie 1,5 m-ca nie wychodzi na spacery - czy tu też może być przyczyna choroba+antybiotyk+brak ruchu?

        ania-pat1 - jakie przedszkola masz na myśli pisząc "prawie" integracyjnego? Są takie w naszym mieście? Masz jakieś ciekawe namiary? Możesz napisać na email forumowy veroniqq@gazeta.pl. Czy to ja załatwiam asystenta czy przedszkole np. prywatne, gdzie zapiszę dziecko? Jak to było u Was w Krasnalu? Słyszałam, że przedszkole załatwia samo dziecku nauczyciela wspomagającego?
        • ania-pat1 Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 02.01.15, 00:20
          U nas asystent jako taki nie był potrzebny. W przedszkolu był dodatkowy nauczyciel - bo w grupie była 3 z orzeczeniem, standard to było 2 nauczycieli na grupę, a ten (ta) trzeci był dodatkowo. Co nie zmieniało faktu, że zazwyczaj było i tak 2 nauczycieli (sytuacja 3 równoczasowo to może 2 g dziennie...). Rano - zbiorcza grupa, od 9 dwie panie potem na 11 3cia a ok. 13 wychodziła ta która przyszła najwcześniej. 18/16 dzieci w grupie. Funkcja "asysty" pełniona przez wszystkie panie polegała na obserwacji zach. społecznych i tłumaczeniu niejasności. Wiem, ze sporo się tam pozmieniało i nie każdego te zmiany zachwycają. Dobrze słyszałam o zaczarowanaplaneta.pl/ - jest tam też fajna psycholog (Prokocim), jest "Ptasie radio"ptasieradio.edu.pl - o nim słyszałam i b.dobrze (od mamy 3 latka chodzącego do M.Korendo) i b. źle (nie pamiętam od kogo), jest Montessori na Szwedzkiej - ale tu bywa różnie z rekrutacją, co do zasady nie są integracyjni- dodatkowo z Montessori różnie bywa u autystów. Nie załatwialam wspomagania, bo miałam inne podejście - podobnie jak nie załatwiałam nigdy orzeczenia o niepełnosprawności. Zawsze chciałam by córka była traktowana na równych prawach z dziećmi NT - nie chciałam by "wyciągano" ją z grupy na zajęcia indywidualne. Zależało mi na max. socjalizacji w max. przyjaznych warunkach. Zawsze to powtarzałam jak mantrę. Jeśli wsparcie to tak dyskretne na ile to możliwe. Dlatego ja chyba nie jestem najlepsza do tłumaczenia, co można gdzieś dziecku "wywalczyć" - zawsze mówiłam, że chcę by subwencja szła do grupy-klasy tak by poprzez wsparcie całości (zysk) zyskiwało też moje dziecko jako wartość dodana dla klasy. Stąd "trzecia pani", dodatkowe warsztaty, fajne materiały. Sama często kupowałam coś i przynosiłam, dawałam też wykorzystywane i kupione przez siebie materiały do przedszkola/szkoły. Prowadząc rozmowę o córce zawsze podkreślałam zysk jaki odniesie klasa i dopiero potem rozmawiałam o potrzebach. Zazwyczaj sami dyrektorzy mówili co są w stanie zapewnić, a ja decydowałam czy to wystarczy....
          • marektatojakuba Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 02.01.15, 11:24
            Tak, dużo się tam zmieniło :(
            A szkoda, bo gdyby zatrzymać odchodzących pedagogów, którzy w ostatnich latach zdobyli doświadczenie praktyczne w pracy z zaburzonymi dziećmi oraz zachować organizację grupy i zajęć dla zaburzonych dzieci, to mogłoby to być najlepsze przedszkole integracyjne w Krakowie dla dzieci z ASD.
        • rosen.rot Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 02.01.15, 20:20
          Veroniqq,

          A czy są jakieś pozytywne strony tego przedszkola dla Twego synka? Widzisz efekty prowadzonej tam terapii? Co mówią nauczyciele i terapeuci? Czytając Twoje posty z tego wątku, widzę głównie negatywne aspekty.

          Mój syn do przedszkola terapeutycznego zaczął uczęszczać w wieku 4 lat. Po roku zapisaliśmy drobnym maczkiem dwie kartki o tym, czego się nauczył, więc został tam dalej. Pomimo, że zmiany w jego zachowaniu też budziły nasz niepokój ("jak zombie" - zupełnie jak w Twoim opisie...). W kolejnych dwóch latach tych zalet było coraz mniej, ale uwierzyliśmy kadrze, że syn nie poradzi sobie w innych warunkach.
          Od tego roku szkolnego przenieśliśmy go do zerówki w "zwykłym" przedszkolu, uczęszcza tam z terapeutką-asystentką. Syn odżył, cała rodzina także. Zachowania się poprawiły, a terapię zapewniamy mu dodatkowo popołudniami - korzysta z niej chętniej i z lepszym efektem niż wcześniej. Słowo "zwykły" napisałam w cudzysłowiu, ponieważ przedszkole, do którego trafił jest świetne, kadra w grupie i terapeutka także (mało powiedziane?) - to klucz do powodzenia tej zmiany.

          Żałuję, że tak późno podjęliśmy tę decyzję. O dziecku z mądrych ust usłyszałam potem, że "przejechał po nim czołg terapii" w tej pierwszej placówce.

          W naszej historii ważne jest też to, że w międzyczasie u syna pojawił się dodatkowy problem zdrowotny, aktualnie w miarę opanowany, ale początkowo objawiał się nietypowo i przyczyniał do trudnych zachowań. Dlatego ja jak mantrę powtarzam z kolei, że jak dziecko z ASD ma problemy z komunikacją, to "trudne zachowania" mogą być wiodącym lub jedynym objawem choroby/alergii/innych problemów zdrowotnych i dopiero właściwe postępowanie medyczne poprawi sytuację. Nawet jeżeli wydaje się, że inne okoliczności wyjaśniają zachowania (np. u nas początkowo wiązano je z pojawieniem się młodszej siostry, co jak się okazało nie miało znaczenia).

          Aha, w nowym przedszkolu mój syn nawiązuje - tak mi się przynajmniej wydaje - pierwsze w swoim życiu zaczątki relacji z rówieśnikami (deficyty społeczne ma ogromne), jest zapraszany na urodziny i takie tam ?normalne? sprawy, które nie zdarzały się mu do tej pory. Dzieci go polubiły - chyba nie dało by rady, jakby bywał tam tylko raz w tygodniu.

          Infekcje (nawet bez antybiotyku) i brak ruchu jak najbardziej mogą wiązać się z przejściowymi trudnymi zachowaniami. W zeszłym roku pojawiły się badania naukowe, zgodnie z którymi u części dzieci z autyzmem można to pierwsze nawet wytłumaczyć pod względem immunologicznym:
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25344730.

          Powodzenia w decyzji!
          • veroniqq Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 04.01.15, 13:02
            ania-pat1- dziękuję za namiary na przedszkola, ale to dla nas bardzo daleko. Szukamy czegoś w rejonie dzielnic Bieńczyce, Mistrzejowice, cała Nowa Huta, Stare Miasto, Grzegórzki, Podgórze, Czyżyny, oczywiście tak byłoby najlepiej. Bronowice, Borek Fałęcki, Borek Fałęcki są całkiem wykluczone. Może słyszałaś o jakimś przedszkolu godnym uwagi w tych okolicach?

            ania-pat, marektatojakuba - proszę napiszcie tutaj lub na email co się zmieniło w Krasnalu? Bardzo poważnie myślę o przeniesieniu tam syna, ale zaniepokoiły mnie Wasze wpisy. Zmieniła się kadra - to znaczy nauczyciele są mniej kompetentni co do pracy z dziećmi z ASD czy mniej współpracują? Co konkretnie zmieniło się na gorsze?

            rosen.rot bardzo mnie poruszyły Twoje słowa ... na pewno nie mogę wymienić dwóch kartek, nawet nie mogę wymienić kilku zdań na plus. Poza lepszym chodzeniem za rękę, lepszym trzymaniu kredki, sprzątaniu zabawek to NIC się nie zmieniło na plus. Żaden rozwój społeczny, słownictwo czy tego typu rzeczy. Nawet IPET który otrzymałam w październiku był od szablonu i dopiero po kilku spotkaniach i moich dwóch tygodniach siedzenia nad nim w domu i czytaniu co powinien zawierać, zmieniono go na tyle, że dokonano kilku testów rozwoju dziecka i wpisano mocne i słabe strony syna. Wcześniej nie było nic na ten temat!!! Do tego kadra na moje uwagi i sugestie patrzy krzywo, czuję się jak intruz lub jakaś rozhisteryzowana matka, która stale czegoś się domaga :((
            Poza "czołgiem terapeutycznym", który się po nim przejeżdża nic się nie dzieje. Prosiłam o ćwiczenie z nim słownika emocji, gestów itp. i nic nowego się nie pojawia czyli wiem, że nie ćwiczą tego z nim, pomimo, że zwracałam uwagę, że mi na tym zależy i znalazło się to również w IPEcie.
            Wnioski chyba nasuwają się same ...
            • centrumtriada Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 24.01.16, 23:32
              Witam serdecznie,
              Jestem specjalistą Centrum Terapii i Edukacji TRIADA. Działamy w filiach Przedszkola Montessori Muszelka (Kraków: Dąbska, Mała Góra, Wysłouchów, Malwowa).
              Zapewniamy specjalistyczną terapię indywidualną oraz zajęcia w Przedszkolu Integracyjnym pracującym w oparciu o metodę Marii Montessori.
              Dzieci posiadające orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego są zwolnione z czesnego i innych opłat a mają zapewnioną fachową opiekę i naprawdę dużo godzin terapii, jednocześnie każdego dnia pozostając w integracji z innymi dziećmi.
              Zapraszamy na naszą stronę: centrumtriada.pl
              oraz do umówienia się na spotkania otwarte do Przedszkola
            • ameliawaw Re: Przyczyna zaburzeń: własna czy naśladowanie i 10.02.16, 18:54
              veroniqq, zmieniłaś przedszkole ?
Pełna wersja