columbian_a
15.01.15, 09:43
Miałam wczoraj nieprzyjemną sytuację. Będąc na spacerze z synkiem przecięłam sobie palec prawie do kości. Przechodząc nieopodal przychodni weszliśmy i dowiedziałam się, ze palec będzie raczej do szycia. Nie chciałam aby synek (prawie 6 letni, zdiagnozowany ZA) patrzył się jak obmywają rękę bo lało się ze mnie jak z przysłowiowej świni, ale on intensywnie się wpatrywał z uśmieszkiem. Okazało się, że rana nie jest głęboka i szycia nie będzie. Gdy już prawie wychodziliśmy synek postawił całą przychodnię na baczność bo uparł się, że chce zobaczyć jak mi szyją palec. Tłumaczyłam mu, ze to dobrze, że nie muszą szyć bo to bardzo boli, ze jeśli Ty miałbyś to też by bolało i.t.p., tłumaczyłam i tłumaczyłam a on dostał prawie spazmy, że on chce zobaczyć i koniec.
Czy przy ZA może występować całkowity brak współczucia? Przepłakałam całą noc i aż się musiałam na forum uzewnętrznić aby choć troszkę mi ulżyło...