drop.s18
05.02.15, 09:05
co wy w takich sytuacjach robicie? mój synek zawsze mówi, ze to wina np. Piotrusia, a ja się później dowiaduje, że to Janek zaczął, ale on jakby tego nie widział. Wczoraj odebrał go z przedszkola dziadek z kreską pod okiem, wieczorem wyszło już limo, więc pytamy co się stało, odpowiedział, ze kolega go uderzył klockiem przez przypadek, zapytałam czy na pewno i czy on nic koledze nie zrobił. nie nigdy, to jego ulubiony kolega. dziś rano odprowadzając go do przedszkola, wychowawczyni mówi mi, że to Janek zaczął, a kolega mu oddał.
Czy to cecha autików, że nie pamiętają kto zaczął, czy wszystkie dzieci tak mają, że to nie moja wina:))
Tak sobie myslę, że może dobrze że oberwał, bo nikt mu wcześniej nie oddał, a nie raz miałam ochotę mu przylać:(( Jak był w 3-latkach miał fazę na gryzienie, nikt z nas mu nie oddał- to oczywiste- w przedszkolu zdarzyło mu się to raz i koleżanka mu oddała- i problem z gryzieniem się skończył i do tej pory nie powrócił. Czy to złudne nadzieje:(((