rycerzowa
05.02.15, 19:51
Był czas świąt, czas odwiedzin, gościliśmy syna i synową z USA.
Synowa pracuje w ciekawej instytucji, przegadałyśmy niejedną godzinę, podzielę się tym, czego się dowiedziałam, może kogoś zainteresuje.
Jest to instytut Uniwersytetu California, zajmujący się autyzmem.
www.ucdmc.ucdavis.edu/mindinstitute/
Strach to napisać, ale ona zajmuje się krojeniem mózgów osób, które miały autyzm, i dzieci i dorosłych. Niektórzy umierają z powodów naturalnych, ale sporo ginie w wypadkach, szczególnie dzieci. Bardzo niebezpieczne dla nich są przydomowe baseny (wszak to Ameryka).
Rodziny zwykle godzą się na oddanie mózgu do badań, dołączając dokumentację medyczną, a także godząc się na szczegółowy wywiad.
Program finansowany jest częściowo przez rząd, częściowo przez prywatnego sponsora.
Ma on w tym interes, o czym potem.
Otóż mózg osoby autystycznej różni się od mózgu osoby "zwykłej", ma inną budowę, mniejsze ciało migdałowate. (Dla porównania kroi się i zwykłe mózgi).
W tym wyraża się owo słynne "inne oprogramowanie" - mniej komórek, mniej połączeń.
Najważniejsze oczywiście jest badanie przyczyn autyzmu.
Obecnie pracuje się nad hipotezą, że autyzm spowodowany jest m. in. działaniem przeciwciał przeciw pewnym chorobom, znajdujących się we krwi matki, które to przeciwciała wpływają na mózg płodu. Gdy się to udowodni do końca, firma będzie zarabiać na sprzedaży testów, wykrywających te przeciwciała, a także na sprzedaży leków.
To tak w skrócie.
Uwaga: absolutnie nie bada się wpływu szczepień na autyzm, bo udowodniono, że takowego wpływu nie ma.
Instytut to również diagnostyka autyzmu a także terapia.
Ściągają do Sacramento rodzice ze sporego kawałka Stanów, nawet osiedlają się tam, by zapewnić dziecku terapię.
Na pytanie, jakie stosuje się u nich metody terapii, odpowiedź brzmiała :"behaviour coś tam".