nerdka1
14.02.15, 10:04
Prof. Michael Ullman z Uniwersytetu Georgetown w USA zaproponował hipotezę opartą na dwóch dekadach badań. Według niego autyści a także osoby z niektórymi innymi zaburzeniami korzystają z układu w mózgu, zwanego pamięcią deklaratywną, aby skompensować swoje deficyty.
Brzmi to bardzo rozsądnie, dla mnie wręcz jak oczywistość. Pamięć deklaratywna jest to zbiór wspomnień takich, które można ująć w słowa. Tak więc autysta uczy się kompensować pewne swoje problemy, formułując i zapamiętując pewien przepis, algorytm.
Wg prof. Ullmana wyjaśniałoby to, dlaczego mniej kobiet ma zdiagnozowany autyzm. U kobiet pamięć deklaratywna pracuje lepiej. Stąd też wiele kobiet kompensuje zaburzenia autystyczne tak dobrze, że wychodzą poza diagnozowalność. To jest także ciekawe stwierdzenie z tego względu, że wyjaśnia możliwość pozornego "wyleczenia" autyzmu: są osoby, które kompensują tak dobrze, że zwłaszcza w dorosłym wieku diagnoza nie wychwyciłaby u nich autyzmu.
www.neuroscientistnews.com/research-news/brain-system-appears-compensate-autism-ocd-and-dyslexia
en.wikipedia.org/wiki/Declarative_memory