czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ?

19.02.15, 15:34
Wybieramy się do nich za tydzień i nie mogę znaleźć żadnych opinii o nich.
A że jadę prywatnie i płacę kupę kasy chciałabym wiedzieć czy to dobry wybór ?
Pomożecie ?
    • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 16:32
      Ja diagnozowałam i ODRADZAM!!!! Mam temat na świeżo i jestem po diagnozie zszokowana i zniesmaczona. Przyjechaliśmy z dzieckiem na diagnozę, zgłosiliśmy się, padło hasło CZEKAĆ. Po ponad pół godzinie przechadzania się Pań po korytarzu zostaliśmy poproszeni. Niezbyt miła Pani zaordynowała "dziecko z nami, państwo zostają na zewnątrz". W pokoju, gdzie wykonywana była diagnoza obecnych było 7 pań - jak się później udało mi dowiedzieć 5 z nich to stażystki. Na moje pytanie czy nie powinniśmy być chociaż zapytani o zgodę na obecność tylu dodatkowych osób nie będących członkami zespołu, dostałam odpowiedź, że to nie moja sprawa tylko poradni i jak mi nie pasuje to nie muszę korzystać z ich pomocy. Dziecko wobec tylu osób obecnych w sali nie chciało zostać samo i poprosiło - mamusiu zostań ze mną. łaskawie pozwolono mi usiąść w kącie pokoju. Dwie pozostałe pani to jak zrozumiałam pedagog i psychiatra. Nie mam jednak 100% pewności bo nikt nie raczył się przedstawić. Diagnoza dziecka trwała 35 minut, bo jak stwierdziła jedna z Pań, czas goni, trzeba omówić wyniki z ze studentkami, a zaraz wchodzą kolejni. W czasie tych 35 minut, jedna z pań, chyba psychiatra, odebrała 6 czy 7 połączeń telefonicznych od rozhisteryzowanej córki, która jak zdążyłam się dowiedzieć zdawałą jakiś egzamin na studiach. Pani nawet nie raczyła ściszyć telefonu i rozmowy tez prowadziła przy nas. W ogóle w moim pojęciu pokój diagnozy przypominał ruchliwe skrzyżowanie. Druga pani wychodziła w trakcie tego pół godziny3 czy 4 razy, a to po wodę, bo chce jej się pić a to nie wiadomo po co. Pani od telefonów chyba tylko 2 razy. Po około 10 minutach spóźniony dotarł pan psycholog. Żadna z tych osób nie podjęła zadniej większej próby nawiązania kontaktu z dzieckiem, nawet nie zapytali syna jak ma na imię. Nie podjęli żadnej próby dialogu. Miałam wrażenie, że dziecko kompletnie ich nie obchodzi, że jesteśmy na jakiejś taśmie fabrycznej. Syn jako dziecko nieźle funkcjonujące był "oglądany" przez wielu specjalistów w temacie autyzmu. Jak dotąd zdania na jego temat były bardzo podzielone. Udając się do takiego ośrodka liczyłam przede wszystkim na rzetelną i fachową diagnozę. Tymczasem zafundowałam sobie i dziecku traumatyczną farsę. Na moje pytanie czy uważają diagnozę opartą na 35 minutowej obserwacji, gdzie w trakcie jadna osoba się spóźniła, jedna większość czasu rozmawiała przez telefon siedząc plecami do dziecka, a jeszcze jedna biegała w tę i z powrotem, jakby miała jakieś poważne zaburzenia gastryczne, gdzie w tym samym pomieszczeniu było dodatkowo 5 stażystek, które po 20 minutach wyszły, gdzie do pokoju kilkakrotnie ktoś wchodził, a to z jakimś pytaniem, a to po jakieś pomoce dydyaktyczne, ma szansę choćby w najmniejszym promilu być miarodajna, usłyszałam, że jak mi się nie podoba to sobie mogę z tą diagnozą zrobić co mi się podoba - oni są zespołem i oni tu mają rację. Na wszelkie nasze pytania i próby drążenia tematu, odpowiedzią była agresja i zniecierpliwienie. Jestem zniesmaczona i rozczarowana. Po wyjściu z gabinetu odbyłam dosyć głośną rozmowę telefoniczną na korytarzu, na temat odbytej diagnozy. Zaczepiło mnie kilkoro rodziców, którzy mieli podobne odczucia. Wiem, że takich rodziców jest więcej. Mało tego wielu z nich zgłaszało skargi na sposób przeprowadzania diagnozy a Alphie, był też odzew ze strony mediów - telewizji i prasy. Jak widać prowadzą swój proceder nadal. Szkoda, że ja dowiedziałam się o tym po fakcie. Sama też nie zamierzam tego tak zostawić. Diagnozy, które wydaje ten ośrodek, nie są warte nawet papieru na którym zostały wydrukowane.

      • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 16:51
        A i muszę dodać, że zostałam poinformowana przez jedną z pań, że moje dziecko jest kompletnie rozpuszczone i robi ze mną co chce, bo nie chciało zostać samo w obcym miejscu z 7 obcymi kobietami. Zdaniem tej pani źle wychowałam swoje dziecko, bo na moje polecenie powinno pójść tam samo bez słowa sprzeciwu. Zaznaczam że mówimy tu o małym przedszkolaki. Żenada
        • maaraw Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 21:25
          A czy diagnozowałaś go na fundusz czy to była płatna diagnoza ?
        • malgoska777 Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 21:45
          też diagnozowałam w Alpha, nie miałam takiej sytuacji,diagnoza: w pokoju z dzieckiem 3 osoby,ja za lustrem weneckim,na prośbę dziecka zostałam poproszona do pokoju i byłam tam do końca diagnozy.Diagnoza na nfz, byłam tam 3 krotnie z 2 dzieci(z jednym 2 razy) w odstępach 2-3 letnich, zawsze tak samo. Ghanzi musiałaś trafić na jakieś naprawdę mega zamieszanie. Co prawda uważam, że taka diagnoza jest za krótka,ale tak to wygląda chyba wszędzie.Jeśli sprawa jest w miarę jasna to pewnie dostaniesz papier i trochę wskazówek, jeśli jest dużo wątpliwości to każą przyjść za jakiś czas, a jeśli to coś innego niż autyzm to nie licz na wielkie wsparcie bo diagnoza jest na zasadzie autyzm albo nie-autyzm.
          • malgoska777 Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 21:47
            aha ostatnia diagnoza na której tam byłam to wrzesień 2014 i mam się zgłosić ponownie jakoś za 2 miesiące.
            • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 22:29
              Czy moja diagnoza była wyjątkiem? Nie wiem. Z tego co udało mi się dowiedzieć niekoniecznie. Nawet ci rodzice którzy byli wtedy w poczekalni potwierdzili to mówiąc ze to niestety zrobiła się tutaj norma. Zresztą już jakiś czas temu cześć znaczących więcej w środowisku specjalistów zerwała współpracę z ta placówka. Czy robić tam diagnozę niech każdy sam decyduje. To jego dziecko, jego pieniądze, jego koszty emocjonalne. Dla mnie poziom tej diagnozy i sposób traktowania dziecka i rodziców jest poniżej wszelkiej krytyki. Jest tyle innych ośrodków gdzie można uzyskać zdecydowanie bardziej rzetelną diagnozę z jednoczesnym poszanowaniem godności zarówno dziecka jak i jego rodziców. Moje doświadczeniaz ta placówka są dla mnie wstrząsające i z całą pewnością tego tak nie pozostawię.
              • malgoska777 Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 19.02.15, 22:50
                to co piszesz jest wstrząsające, jestem zdziwiona, bo na diagnozie z niczym takim się nie spotkałam,raczej przeciwnie.
                • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 20.02.15, 08:50
                  Uwierz mi ją też nie tego się spodziewałam. Zamiast rzetelnej diagnozy Zafundowałam sobie niezłą traume. A diagnozę i tak jeśli chce mieć miarodajna muszę zrobić gdzie indziej... Nasze diagnozy dzieli około pół roku. Trudno powiedzieć czy tak się dzieje od niedawna... z tego co się dowiedziałam niekoniecznie. Po tej nieszczęsne diagnozie rozmawiałam z dwoma bardzo cenionymi psychologa mi dziecięcymi. Byli z jednej strony zszokowani ale też co dziwne wcale nie tak bardzo zdziwieni, bo ich zdaniem Alpha juz od jakiegoś czasu wyraźnie zmierza w tym niechlubnym kierunku. Od nich też wiem ze my nie jesteśmy jedynymi tak potraktowanymi, że takich rodzin jest wiecej.
                  • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 20.02.15, 09:06
                    I jeszcze raz podkreślam, pisze tu o własnych bardzo osobistych doswiadczeniach. Wiem też ze takich sytuacji było więcej, że niestety nie jesteśmy wyjątkami. Każdy kto to czyta może dokonać własnego wyboru. Można wysłuchać opinii innych, można się też uczyć na własnych doświadczeniach i również błędach. Polecam jedynie każdemu, kto planuje wydać naprawdę sporą kwotę na diagnozę w tej placówce aby to poważnie rozważyć, bo niestety jest duża szansa że będą to zmarnowane pieniądze, a sprawa dotyczy przecież naszych dzieci.
      • gepardzica_z_mlodymi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 20.02.15, 09:34
        Jestem wstrząśnięta Twoimi opisami. Ja diagnozowałam w Warszawie, jeździłam z trójką dzieci z różnymi problemami, w tym jednym z ZA. Byłam m.in. w PZP na Dzielnej, w Synapsis, w Scolarze, w IPiN na Sobieskiego, w OWI na Pilickiej, w CZD w Międzylesiu i nigdzie tak nieprofesjonalnie nas nie potraktowano, choć najsłabiej wypadł Synapsis.
        Zawsze było to 2-3 spotkania, w tym jeden obszerny i dokładny wywiad. Wszystko na umówiony czas, z uwagą skoncentrowaną na dziecku (no, może poza Synapsis). Mankamentem Scolaru i Synapsisu było własnie diagnozowanie na zasadzie "ma -nie ma autyzmu" ale już np. w IPiN oraz w PZPi OWI różnicowano z innymi możliwymi przypadłościami.
        Na pewno nie maco polegać na takiej diagnozie. I smutno mi, że w Lublinie, z którym czuję się związana, takie kwiatki są:(
        Masz rację, nie zostawiaj tego.
        • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 20.02.15, 10:19
          Czuję się w tej chwili strasznie poturbowana psychicznie. Na synku też się to niestety odbiło. Może nie tyle przebieg samej diagnozy, chociaż w domu powiedział wieczorem - "Byłem zagubiony, panie nie były fajne, nie lubię ich". Niestety nie zdołałam ukryć przed nim swojego stanu po tej żałosnej diagnozie i to pewnie wywarło na nim znacznie większe piętno. Nie potrafiłam go przed tym ochronić. Wydawało mi się, że mając dwójkę dzieci z zaburzeniami rozwojowymi, jestem już kurcze w miarę odporna na różne takie kwiatki, ale to jak ta diagnoza wyglądała, jakie było do tego podejście osób ją wykonujących, przekroczyło moje wszelkie wyobrażenia. Zaburzenia ze spektrum autyzmu to przecież tak rozległy i wielopłaszczyznowy problem, że nie wiem jak osoba, która uważa się za kompetentną, aby dokonać jej w 30 minut, połowę tego czasu spędzając na licznych rozmowach telefonicznych, może co rano z czystym sumieniem spoglądać na siebie w lustrze. Jak można brać za coś takiego w końcu spore pieniądze. Przecież to diagnoza, która wpływa w jakimś stopniu na kawał, albo i całe przyszłe życie takiego małego człowieka. To nie jest diagnoza - ma grypę albo jest przeziębiony. Ze zwykłą infekcją zdarza mi się w gabinecie pediatry spędzić więcej czasu. A tu diagnozujemy coś co naznacza małego człowieka w jakiś sposób na resztę życia. Czy taki człowiek nie zasługuje na szacunek i rzetelną, miarodajną diagnozę, a nie zwyczajne "spuszczenie po brzytwie"? Ten ośrodek niestety może i kiedyś był dobry, teraz już większość tych dobrych specjalistów dawno tam nie pracuje. Pozostaje tylko, uzbroić się w jeszcze grubszą skórę niż dotychczas i przede wszystkim chronić swoje dziecko i siebie przed takimi "specjalistami". Ja nie mogę sobie wydarować, że nie sprawdziłam tego dokładnie zanim tam pojechałam, że nie byłam psychicznie przygotowana na taką sytuację i że moje dziecko widząc mój stan, przepraszało mnie wielokrotnie, bo myślało, że to ono zrobiło tam coś złego...
          • ghanzi Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 20.02.15, 11:21
            Wywnętrzyłam się tu jak na mnie ogromnie, a zwykle jestem bardzo zamkniętą w sobie osobą, ale w tym przypadku nie mogę milczeć. Chociaż i tak nie opisałam tutaj wszystkich "kwiatków" tej "diagnozy. Chyba nie do końca jeszcze jestem w stanie, chociaż już powoli udaje mi się pozbierać z grubsza do kupy. Myślę, że warto i trzeba mówić o takich sytuacjach i takich "specjalistach". Szczególnie należy się to tym rodzicom, którzy sami czują się bezradni wobec problemu dziecka i bardzo często sami potrzebują pomocy czy ludzkiego potraktowania, ale też w tym wszystkim muszą chronić swoje dzieci przed "specjalistami", dla których liczy się tylko odhaczyć na liście i zgarnąć kasę, a nie naprawdę pomóc. Tam nikogo za bardzo nie interesuje jaki dziecko ma problem, tam jest szybka diagnoza i następny proszę. Nie ma znaczenia czy ma ona jakąś wartość, liczy się sztuka. Ja gdybym wiedziała wcześniej, na pewno nie zabrałabym dziecka do takiej "fabryki", bo tak ważna diagnoza nie powinna być produktem taśmowym.
    • malgoska777 Re: czy ktoś diagnozował dziecko w Alpha Lublin ? 25.02.15, 12:45
      hej i jak byliście na tej diagnozie?daj znać jak było bo ja mam kolejną niedługo...
Pełna wersja