oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzelecka

20.02.15, 00:09
Pilnie potrzebuje opinii o oddziale dziennym psychiatrii dziecięcej na Strzeleckiej. Jestem mamą 9 letniego dziecka z ZA, o bardzo wysokim IQ bardzo dobrze się uczy , robi duże postępy społeczne ale dochodzi coraz większe zmęczenie psychiczne i problemy z koncentracją - wcześniej tego nie było. Pojawiają się też okresy b. Wzmożonej nadpobudliwości na przemian z okresami depresyjnymi i za wszelką cenę chcą go wziąć na oddział. Na stacjonarny nie wyraziłam zgody więc powiedzieli oddział dzienny na 4 miesiące! od marca albo nie pomogą. To jest Asperger fatalnie znosi najmniejsze zmiany nie wyobrażam sobie jak ma przebywać w obcym otoczeniu i to nagle wciągnięty ze swojego środowiska - w którym ma kolegów, przyjaciół i ZANAJOMYCH nauczycieli. Nie wiem co robić proszę o pomoc inne mamy i o opinie na temat tego oddziału.
    • tijgertje Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 00:34
      Mojego nadwrazliwca w zyciu nie oddalabym na oddzial psychiatryczny. Jak ktos stawia TAKIE ultimatum, to przypuszczam, ze o dzieciach ze spektrum wie niewiele i od razu szukalabym pomocy gdzies indziej. Bez solidnej wiedzy o spektrum nawet na dziennym oddziale bardziej moga zaszkodzic niz pomoc. szpitala nie znam, wiec konkretnie sie wypowiedziec nie moge, ale taka postawa od razu zapala we mnie czerwone swiatelko.
      Mlody ma 11 lat, co roku zima jest baaaardzo zmeczony. Wybieramy najprostsze wyjscie z mozliwych: okrawamy wszystkie zajecia poza szkola, ktore tylko sie da, przynajmniej do konca marca. Jeszcze w ubieglym roku mlody chodzil do szkoly w niepelnym wymiarze godzin, bo po prostu to bylo dla niego za duzo, choc nawet w szkole dla samych autystow przekonywano mnie, ze w tym wieku MUSI dac rade. Rok wczesniej nie znalam dokladnie przepisow i dalam sobie wcisnac, ze nie moga go z czesci lekcji zwolnic, caly rok od listopada dziecie niemilosiernie chorowalo, opuscilo wszystkie, i tak juz mocno okrojone imprezy w szkole, z coroczna wycieczka wlacznie. U nas znacznie pomaga EyeQ (caly czas 6 kapsulek, po zmniejszeniu dawki wyraznie widac zmiany w zachowaniu). Warto tez sprawdzic poziom wit D (zwlaszcza zima dziecko moze miec spore niedobory) i ewentualnie uzupelnic magnez i pilnowac urozmaiconej diety z duza iloscia swiezych warzyw i owocow. Mlody obok autyzmu ma tez ADHD i w tym roku musielismy w grudniu zwiekszyc dawke leku (poltora roku dawalo sie obnizyc, ale teraz po prostu tego potrzebowal i dziecko od razu odzylo). Jak najwiecej czasu spedzamy na swiezym powietrzu, pilnuje, zeby mlody wystarczajaco duzo spal (potrzebuje min 11 godzin na pelna regeneracje). Mysle, ze sama najlepiej znasz swoje dziecko i powinnas zaufac wlasnej intuicji.
      • drop.s18 Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 09:37
        znajoma była ze swoim autystykiem na oddziale psychiatrycznym, co prawda nie na tym co piszezsz, i mówi że to stracony czas i nerwy, może lepszym wyjściem byłoby poszukanie rozsądnego psychiatry i nagrywanie zachowań które cię niepokoją. Na oddziale na pewno nie będzie się zachowywał jak na co dzień. Nie wiem czy pracujesz, ale 2 czy 3 miesiące obserwacji, mogą wykończyć i ciebie i jego
        • drop.s18 Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 09:38
          p.s z resztą jeśli będzie jakiś dramat to nie mogą ci odmówić przyjęcia, więc taki szantaż jest niedopuszczalny
          • ania-pat1 Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 10:06
            A który lekarz sugeruje? Znam dr Boroń Zyss i jestem jak najlepszego zdania. Poszłabym pogadać - nawe prywatnie, bez dziecka.
            • mamusiaza Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 19:40
              Nie znam lekarza o którym wspomniałaś ale dziecko kieruje tam lekarz w ogóle z innej przychodni. Pytam bo właśnie nie znam miejsca. Boję się, że przyniesie to odwrotny skutek niż tego oczekuje lekarz.
    • slonecznyporanek222 Re: oddział dzienny psychiatrii dziecięcej Strzel 20.02.15, 20:54
      Nie oddawaj dziecka na oddział. To przyniesie odwrotny skutek. Dziecko dostanie depresji, załamie się.Takie przedstawienie sprawy to jakiś nieetyczny szantaż.
Pełna wersja