malgoska777
05.03.15, 23:41
klasa I, sprawdziany prościutkie,jakieś dodawanie itp,rzeczy które potrafi , czasu ma wystarczająco nikt nie popędza.Nie napisze nic albo jedną rzecz z pomocą pani. Wiem,sprawdzian jest dla niej kompletnie nieistotny, ja nawet to rozumiem:) ale szkoła niestety nie.Macie jakieś sposoby,żeby dziecko zechciało pokazać co potrafi?
Zastanawiam się jeszcze - na początku z pracą domową tak było- nie zrobiła nic jeśli nie siedziałam obok, w końcu metodą małych kroków zaczęła robić,bez potrzeby ogona obok w postaci mamy.Mam wrażenie,że zrobiła sobie taki "ogon" z nauczycielki wspomagającej i jak ona nie siądzie obok i nie będzie robić razem z nią to klapa. Zastanawiam się nawet czy nie pójść do szkoły i nie posiedzieć na lekcjach przez parę dni,tak żebym ja się nią zajmowała a nie nauczyciel wspomagajacy, bo ze mną ma już przećwiczone samodzielne robienie zadań, może to jej pomoże odczepić ten "ogon"?Co myślicie?