isiaaaam
08.03.15, 06:58
Jestem mamą 4 miesięcznego chłopczyka. Od miesiąca obserwuje u synka niepokojące objawy i z każdym dniem jestem bardziej przerażona. Synek urodził się przez siłami natury. Ciąża z niedoczynnością tarczycy i cukrzyca ciazowa, poród bez powikłań - bez oksytocyny itd. Odnoszę wrażenie, że syn rozwija się dość wolno. Zaczął skupiać wzrok blisko 8 tygodnia życia, wtedy pojawił się też pierwszy uśmiech. Obecnie syn jest bardzo spokojnym dzieckiem, potrafi zająć się sobą, nie wymaga zbyt wiele uwagi, nie zabiega o nią. Nie płacze, gdy zostaje sam. Martwi mnie kontakt wzrokowy z synkiem. W pozycji na plecach, gdy leży jest dobrze, synek nawiązuje kontakt, patrzy w oczy (choć zdarza się, że spuści wzrok), uśmiecha się, bawi, chwyta zabawki, wkłada je do buzi, gluzy. Problem pojawia się w każdej innej pozycji. Wzięty na ręce lub położony na brzuszku rozgląda się, lecz sprawia wrażenie, że nie patrzy na nic konkretnego, błądzi wzrokiem, nie potrafi skupić się na twarzy lub jedynie przelotnie tylko na chwile, nie reaguje wtedy na wołanie. Zdarza się, że gdy
jest noszony na rękach, nawiązuje z kimś, kto go woła kontakt wzrokowy, uśmiechnie się , ale szybko odwraca głowę, co wygląda jakby się wstydził.Synek nie patrzy na mnie podczas karmienia tzn rzadko - wtedy również się rozgląda. Nie chce patrzeć na siebie w lustrze - zwykle odwraca głowę, choc zdarzyło die pare razy ze chwile sie sobie przyglądał. Gdy biorę go na ręce i próbuję się bawić z nim przed lustrem, patrzy czasami na moje odbicie i wtedy się uśmiecha. Śledzi mnie wzrokiem po pokoju, obserwuje co robię, często patrzy mi na ręce i chce złapać i dotknąć przedmiotów, które mam w ręku, przygląda sie co jem, widzi jak no mam słuchawki na uszach - od razu odnotowuje zmiany czy kolor paznokci czy ręcznik na głowie, rozpuszczone czy związane włosy - przygląda sie. Bardzo rzadko piszczy tylko raz dziennie jak porządnie sie wysile by go rozśmieszyc, usmiecha sie tylko do mnie, taty, dziadka, lekarza - babcie pomijane i osoby odwiedzające rowniez .... Popatrzy na nie z daleka alegdy jest trzymany na rekach zwykle w druga str. Mało się smieje, tylko moze trzy razy śmiał się głośno. Tak jak mowię - Zwraca uwagę na nowe osoby pojawiające się wokół niego, ale po chwili wraca do zabawy. Bardzo interesują go wszystkie zabawki, świetnie wodzi za nimi wzrokiem.Synek jest bardzo strachliwy, potrafi się rozpłakaćJestem mamą 4, 5 miesięcznego chłopczyka. Od miesiąca obserwuje u synka niepokojące objawy i z każdym dniem jestem bardziej przerażona. Synek urodził się przez cięcie cesarskie z powodu ułożenia miednicowego. Ciąża i poród bez powikłań. Odnoszę wrażenie, że syn rozwija się dość wolno. Zaczął skupiać wzrok blisko 8 tygodnia życia, wtedy pojawił się też pierwszy uśmiech. Obecnie syn jest bardzo spokojnym dzieckiem, potrafi zająć się sobą, nie wymaga zbyt wiele uwagi, nie zabiega o nią. Nie płacze, gdy zostaje sam. Martwi mnie kontakt wzrokowy z synkiem. W pozycji na plecach, gdy leży jest dobrze, synek nawiązuje kontakt, patrzy w oczy (choć zdarza się, że spuści wzrok), uśmiecha się, bawi. Problem pojawia się w każdej innej pozycji. Wzięty na ręce lub położony na brzuszku rozgląda się, lecz sprawia wrażenie, że nie patrzy na nic konkretnego, błądzi wzrokiem, nie potrafi skupić się na twarzy , nie reaguje wtedy na wołanie. Zdarza się, że gdy
jest noszony na rękach, nawiązuje z kimś, kto go woła kontakt wzrokowy, uśmiechnie się , ale szybko odwraca głowę, co wygląda jakby się wstydził.Synek nie patrzy na mnie podczas karmienia - wtedy również się rozgląda. Nie chce patrzeć na siebie w lustrze - odwraca głowę. Gdy biorę go na ręce i próbuję się bawić z nim przed lustrem, patrzy czasami na moje odbicie i wtedy się uśmiecha. Śledzi mnie wzrokiem po pokoju, obserwuje co robię, często patrzy mi na ręce i chce złapać i dotknąć przedmiotów, które mam w ręku. Potrafi piszczeć najczęściej do interesujących go przedmiotów. Mało się uśmiecha, tylko trzy razy śmiał się głośno. Zwraca uwagę na nowe osoby pojawiające się wokół niego, ale po chwili wraca do zabawy. Bardzo interesują go wszystkie zabawki, świetnie wodzi za nimi wzrokiem, chwyta je wkłada do buzi. - czasami do nich mowi.Synek jest strachliwy głośny niespodziewany dzwiek powoduje ze sie wzdryga, robi wielkie oczy. Płacze, gdy płacze inne dziecko. Wyraża emocje , gdy jest zdziwiony unosi brwi, "robi duże oczy",często robi podkówkę, gdy jest smutny, dy zamyślony albo sie wypatruję czasami w cos to marszczy śmiesznie brwi ". Lubi się przytulać i nosić na rękach. Martwię się, że słaby kontakt wzrokowy i brak zainteresowani ludźmi może być oznaką autyzmu. Wiele czytałam o terapii Integracji Sensorycznej. Czy można przeprowadzić ją u tak małego dziecka? Co jeszcze mogę zrobić dla synka, by mu pomóc? Proszę o radę.