Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postępować?

12.03.15, 14:44
Od niemowlęctwa mówiłam, że Dawid ma chyba autyzm - coś mi nie pasowało. Byłam dwukrotnie u dwóch różnych psychologów... "Dziecko dobrze się rozwija, jego inteligencja jest ponad przeciętna, wszystko jest ok...." A osobiście do mnie - "proszę obserwować syna, bo powinno mu to minąć..." Od tatusia dostawały mi się obelgi, że nie wiadomo czego chcę, że robię z dziecka psychicznie chorego...
W chwili obecnej jesteśmy już po rozwodzie i od roku mieszkamy osobno. Dzieci ze mną.
Dawid bał się wracać do domu, a obaj pokazywali mi siniaki, gdy wracałam z pracy...
Po wyprowadzce Dawidowi minął refluks przełykowo-żołądkowy, Rafał (młodszy syn) się uspokoił i nie jest już taki agresywny, a mi minął jadłowstręt...
Tłumacząc o co chodzi mężowi i psychologom nie pomogły nagrania z imprez w przedszkolu, artykuły... Wychowawczyni brała dziecko za rączkę, zachęcając do wspólnych zabaw. W zeszłym roku Dawid się uspokoił (kontakty z tatusiem odbyły się 2-3 przez 3 miesiące). Ale później było już tylko coraz gorzej... (kontakty z tatusiem odbywają się już znacznie częściej). Teraz Dawid jest już totalnie nieakceptowany w grupie... Bawi się osobno nawet, gdy inne dzieci pracują w grupie... W trakcie jedzenia w grupie, gdy nie jest w stanie opanować emocji - wygłupia się pokazując jedzenie, wypluwa je, mówi głośno że jest obrzydliwe... Gdy nie daje rady opanować emocji - ucieka z sali na korytarz... Zjada jedzenie dzieci i... z koszy na śmieci... Kładzie się na dzieciach i liże je, okazując że je lubi... Od początku roku zaczęła się agresja - gryzienie, bicie pięściami itp. itd. Teraz zaczął jeszcze mrugać często szybko oczami...
Gdy jest w domu - wszystko wygląda inaczej, bo ja sama z nim rozmawiam, bo nie ma dużo ludzi. Wystarczy że przyjdą goście, że głośniej muzyka gra, jakiś drażniący go szczegół - zamyka się w swoim świecie i ciężko do niego dotrzeć...
Wreszcie trafiłam na porządną psycholog, która wreszcie postanowiła pomóc Dawidkowi - starszemu synowi.

Syn pójdzie do szkoły z oddziałem integracyjnym, tylko muszę mu załatwić orzeczenie o niepełnosprawności...
Mamy termin do psychiatry wyznaczony na 8 kwietnia. Czy ktoś mógłby mi pomóc znaleźć opinie o szkołach z oddziałami integracyjnymi w Zabrzu i dobrego psychiatrę dziecięcego z szybszym terminem? Albo w ogóle jakąś pomoc jak mam dotrzeć do syna, jak z nim współpracować... Zostałam z tym wszystkim sama, a ośrodek psychologiczno-pedagogiczny może pomóc dopiero po konsultacji z psychiatrą... Ja już nie mam sił... Może jakiś link do odpowiedniego forum, a może terapeuta z doświadczeniem - cokolwiek... Pomożecie?
    • malgoska777 Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 12.03.15, 23:36
      Na forum jesteś:) czasem pytałam o bardzo konkretne rzeczy i ludzie podpowiedzieli co robić. Zabrza nie znam ale jeździłam z córką do Prodeste w Opolu ( to nie tak daleko od Was) i polecam, głównie dlatego,że możesz liczyć na dużo pomocy dla siebie - jak postępować w różnych sytuacjach.
      Moja córka jak goście siedzieli już (dla niej) za długo wpadała w histerię.Nic z tym nie dało się zrobic,goście po prostu byli krócej, z wiekiem bardziej akceptuje gości,ale nadal w grupie się wyłącza, w szkole integracyjnej mamy problem,bo na lekcji nawet nie chce się odezwać, panie przez jakiś czas nie wierzyły,że ona mówi. Na pewno potrzebujesz wsparcia w postaci dobrego psychologa/pedagoga, bo w szkole są różne sytuacje, które potrafią przerosnąć.
      • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 31.03.15, 00:18
        no tak - cieszę się, że trafiłam na to forum, bo sporo się dowiedziałam ;-)
        zacznę rzeczywiście opisywać konkretne zachowania syna - może to dobry sposób...
        te zachowania, nad którymi nie możemy zapanować raczej się ostatnio mnożą :-(

        np.
        wpada w złość, gdy nie dostaje tego, czego chce... nie żebym mu na wszystko pozwalała, żeby był rozpieszczony... ale ludzie z zewnątrz tak to odbierają :-( on nie panuje nad emocjami... "to wszystko"...
        jak w przedszkolu był pyszny obiad (racuchy), to zjadł swoje, dokładkę i jeszcze kolegi, który spał... (tu nie było złości, ale był podekscytowany zdarzeniem, chociaż wiedział, że źle zrobił). Jednak jak brat mu coś zniszczy (np. ułożone klocki), albo nie ma czasu żeby pobawić się, chociaż już godzina 21 lub 22... wpada we wściekłość... Potrafi brata pięściami okładać...

        Ostatnio byłam na kontroli u ortopedy (mam skręconą nogę w kostce) i pielęgniarka zakładała mi na nowo gips, a on chciał to zobaczyć. Na korytarzu była masa ludzi, a dziećmi zajmował się mój partner. Oboje staliśmy przy stanowisku, że Dawid ma poczekać, najwyżej innym razem zobaczy jak nakładają gips... Niestety, nie potrafił się z tym pogodzić - pokopał mojego partnera, krzyczał, że go zabije, w końcu powiedział że nie jest i nigdy nie będzie jego ojcem... Żeby nie było - Dawid bardzo lubi mojego partnera... Później było mu przykro i wielokrotnie przepraszał, ale w danym momencie nie dało się opanować jego złości...
        Czy czekają go przez to tylko psychotropy na uspokojenie czy może są jakieś cudowne terapie?
        Ja już wymiękam... a szczególnie teraz - z nogą w szynie, unieruchomiona...
        Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi ;-)
        • malgoska777 Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 31.03.15, 08:20
          Sama złość i opisane zachowania to nie jest cecha autystyczna tylko oznaka że dziecko nie radzi sobie z emocjami.Chcę przez to powiedzieć,że złość nie jest objawem autyzmu, tylko objawem problemu jaki dziecka ma i nie można zwalać na autyzm(on tak ma bo to ZA) i szukać cudownej pigułki.Problem może być inny niż u typowego dziecka,autyści częściej mają takie sytuacje ( bo nie mogą dogadać się z otoczeniem,a to frustruje) ale sama złość wynika z problemu nie z autyzmu. Na autyzm też cudownej terapii nie ma, po prostu każde dziecko ma trochę inne problemy - patrzysz jakie i próbujesz rozwiązać.Z pomocą psychologa/pedagoga/psychiatry,który nie bagatelizuje tematu,bo sama oszalejesz.Piszesz o siniakach, o kontaktach z ojcem, generalnie dzieciak miał chyba trochę zamieszania w życiu i to nie było bez wpływu.Szczególnie kiedy ma Za i potrzebuje mieć wokół uporządkowany świat.
          Dużo daje kiedy dziecko ma uporządkowany dzień,wie co się będzie działo, jakbym mojej córki nie wpuściła na zakładanie gipsu(fascynuje się takimi rzeczami) to słyszałby ją cały szpital.Szczególnie jakby dowiedziała się o tym przed gabinetem.Jak wie wcześniej że nie wejdzie, bo nie można to jakoś to przełknie(np. będą łzy ale nie będzie dzikiej złości).Dużo rzeczy omawiamy wcześniej. Inna rzecz,że moje dziecko nigdy nie przeprasza za takie zachowanie ( tzn. jak uderzy kogoś, zwykle brata, to musi, ale musi, a nie czuje że chce przeprosić).Ona nie bardzo kojarzy, co to znaczy,że zrobiła komuś przykrość. Jest w 1 klasie szkoły podstawowej.
          Nie licz bardzo na integrację, w sensie, że szkoła pomoże.Jak szkoła nie przeszkadza to już jest bardzo dobrze. Jeśli jesteś całkiem zielona w temacie, to może na początku być tak,że szkoła gdzie znają temat rzeczywiście będzie pomocna, ale problemów Wam nie rozwiąże.Szczególnie takie napady złości będą problemem w szkole. Nie ma tak że wytłumaczysz i dziecko zrozumie i będzie się zachowywać. To co pisałaś pasuje do zachowań mojego 4 latka, który ma tez pewne zachowania ze spektrum autyzmu. Dla niego nie ma żadnego autorytetu, jedyne co trafia to bardzo racjonalne argumenty, że coś trzeba zrobić lub nie wolno. Złość - opanowujemy ostatnio trochę jak w super niani, nie na zasadzie "karnego jeżyka" ale jak szaleje idzie w miejsce gdzie się może wyciszyć, potem przytulam,rozmawiam.Jest ciut lepiej.
          Jeśli reagujecie bardzo nerwowo na jego ataki złości, to to jeszcze bardziej nakręca. Im jestem spokojniejsza i bardziej konsekwentna tym szybciej dziecko się uspokaja. Naprawdę dużo można zrobić bez "psychotropów":)
          A że wymiękasz... wierzę, też mi się zdarza.
          Polecam książkę "jak mówić żeby dzieci słuchały jak słuchać żeby dzieci mówiły", są konkretne przykłady, nie jest o ZA, ale podane rady dotyczące ogólnie dzieci bezcenne, wiele z nich działa na moją "dziką" dwójkę dzieci:) ("dziką" bo często mam wrażenie,że moje dzieci po pobycie na większej imprezie tak są właśnie komentowane:)
          • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 31.03.15, 11:02
            Widzę, że mamy dzieci w podobnym wieku ;-)
            Wracając do tematu, nie uważam, że napady złości są objawem ZA. Poza tym wszystko co opisujesz popieram i dokładnie jest tak jak piszesz - nawet Twoja córka reaguje tak jak mój Dawid ;-)

            Ja też uprzedzam o tym, co się będzie działo danego dnia i o wszystkim staram się informować obu synów. Kwestia gipsu to było zamieszanie. Ja nie byłam pewna, czy będę miała z powrotem zakładany gips, a mój partner jeszcze nie wie do porządku jak postępować z Dawidem. Wszystko dopiero przed nami. Dopiero powoli go wdrażam w temat.
            Z byłym mężem, ich biologicznym ojcem, dzieci widują się rzadziej niż kiedyś, jest o wiele spokojniej, ale kontaktów zabronić nie mogę. Chociaż przyznaję, po wizycie z tatą Dawid często moczy się w nocy...
            Nasze życie dopiero jest w trakcie układania od nowa... Dawid idzie do szkoły, ja właśnie straciłam pracę (po zakończonym L-4 czeka już na mnie wypowiedzenie, więc maksymalnie przeciągnę sobie to L-4 - mam ku temu podstawy), właśnie będziemy zmieniać mieszkanie (kończy mi się umowa najmu, a szkoła Dawida jest o wiele dalej od aktualnego miejsca najmu), od niedawna mam właśnie partnera... Na szczęście wszystkie zmiany idą na lepsze, ale to zmiany, które na dziecko z ZA źle działają...
            Książkę "jak mówić żeby dzieci słuchały jak słuchać żeby dzieci mówiły" już dawno przeczytałam i potwierdzam, naprawdę jest dobra ;-) wiele mnie nauczyła ;-) a nawet (może nie od razu, a dopiero po naszym rozstaniu), ale zmieniła nastawienie ojca dzieci ;-) to już bardzo dużo ;-)

            Tymczasem Dawida agresja pojawiła się tak naprawdę z początkiem tego roku... Nie radzi sobie w przedszkolu, ale do przedszkola nie chodzi odkąd jestem na L-4 - na początku nie miałam nawet kul, a nawet gdy teraz już mam, wyjście z domu samej o kulach z dwójką małych dzieci, w tym jedno z ZA jest mega stresem... Wolę przetrzymać ich w domu - tak będzie bezpieczniej...
            Dawid nie radzi sobie ostatnio z... czasem... Brakuje mu czasu na zabawę itp. itd. Mógłby nie jeść, nie pić, nie kąpać się - woli układać różne budowle z klocków, oglądać i czytać książki, malować, rysować, układać komiksy itp. itd..... No i jak młodszy brat podejdzie i mu coś zniszczy, oczywiście... Wystarczy, że na kartce, na której pisze literki, brat mu zabazgra jedną kratkę lub narysuje jedną małą kreskę - cała kartka jest przez Dawida gnieciona i wyrzucana...
            Nie reaguję na to nerwowo. Właściwie to z braku sił i pomysłu, instynktownie nie reaguję, a jak opada już mu złość, rozmawiam z nim. Reaguję wtedy, gdy jego napady złości mogą zaszkodzić jemu lub otoczeniu, np. gdy okłada brata pięściami - powstrzymuję go, izoluję, reaguję gwałtownie.... W tej chwili (z nogą w gipsie), to raczej słownie...
            Myślisz, że moja reakcja jest właściwa?
            • malgoska777 Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 31.03.15, 16:40

              Hej, przepraszam jeśli źle mnie odebrałaś, nie chciałam się wymądrzać. Tak mi wynikało z tego co przeczytałam. Dzieci mamy rzeczywiście w podobnym wieku - u mnie rocznik 2007 i 2011:):):) Sama mam podobny problem,bo córka źle reaguje na szkołę,od kiedy ostatnio w szkole się zaczęło polepszać kosztuje ją to tak dużo,że pojawiła się agresja w domu... Mam pewien sposób,który kiedyś działał rewelacyjnie- czy jest właściwy i czy zadziała? nie wiem,u mnie sądzę że tak, do następnej poważnej zmiany w 4 klasie:( Sztywny plan dnia (na piktogramach),baaardzo jasne zasady, czyli nuuuuddaaa do bólu.Żadnych niespodzianek (pozytywnych ani negatywnych).Zmiany w planie nie omawiane, a na obrazkach.Cholernie dużo czasu to kosztuje.Zrezygnowałam z tego jak zmieniła mi się praca na taką,że nie mogłam zapewnic stałego planu dnia, ale młoda też już nieźle sobie radziła bez tego.Jak wyciągnęłam z szafy piktogramy,powiedziała że chce taki plan.Napiszę wieczorem jak to u nas działa,bo teraz wychodzę na zajęcia z córką.działa u nas, nie wiem czy Tobie pomoże.
              Co do reakcji nie mnie oceniać, ale sama robię podobnie:)
              • malgoska777 Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 01.04.15, 00:04
                w skrócie - młoda jak ma taki porządek we wszystkim przez jakiś czas to potem zaczyna sama być bardziej elastyczna i mniej się denerwuje w sytuacjach niespodziewanych, podobno niektórych taki sztywny plan utwierdza jeszcze w tym,że musi być według schematu, moja córa jak ma bardzo uporządkowany świat przez dłuższy czas to jest jej łatwiej przyjmować wiele rzeczy na które reagowała złością na spokojnie.Powinnam to zrobić już na początku roku szkolnego,ale pracowałam,różne zmiany itp. - nie było szans. działa u Ciebie poczta gazetowa? Mogę Ci wysłać parę przydatnych rzeczy, nie zmieszczą się tutaj.
                • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 01.04.15, 13:15
                  działa - poproszę ;-)
                  później się odezwę, bo teraz tylko na moment zajrzałam ;-)
                • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 07.04.15, 12:04
                  Małgosiu, niczego nie dostałam na pocztę gazetową. Jeśli możesz, to wyślij te materiały na adres: zsmieja@interia.pl
                  • malgoska777 Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 09.04.15, 07:27
                    hej,muszę zeskanować bo nie mam na komputerze,co będzie możliwe dopiero w weekend, sorry,że tak długo ale chwilowo nie mam jak tego zrobić.
                    • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 10.04.15, 09:28
                      spoko, poczekam ;-)
    • katriel Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 13.03.15, 02:31
      [url=http://wszystkojasne.waw.pl/i]Tekst linka[/url]> Syn pójdzie do szkoły z oddziałem integracyjnym, tylko muszę mu załatwić orzecz
      > enie o niepełnosprawności...

      Raczej orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego - to dwa różne dokumenty.
      Dla rozjaśnienia (w kwestii przepisów i nie tylko) polecam strony zalinkowane w nagłówku forum: Wszystko jasne i Poradnik Autystyczny.
      Jak cos będzie dalej niejasne, pytaj.

      Ja ze Śląska ale Dolnego ;-) więc ze szkołami i terapeutami nie pomogę. Ale użyj forumowej wyszukiwarki (szukaj po prostu "Zabrze", potem ewentualnie nazwy paru sąsiednich miast), to na pewno coś znajdziesz.
      • zniemczyk Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 31.03.15, 00:01
        wchodziłam na te linki od razu, ale jestem chyba za tępa - nic nie zrozumiałam z tego...
        innym razem spróbuję jeszcze raz, na spokojnie - może pojmę ;-) jak nie, to zapytam ;-) dzięki ;-)

        Szkoła integracyjna, do której zgłosiłam syna, okazało się, jako jedyna w mieście właśnie zajmuje się przede wszystkim dziećmi z Autyzmem i zespołem Aspergera, więc, wychodzi na to, że bardzo dobrze trafiłam ;-) zobaczymy co wyjdzie w praniu ;-)
        • gomado Re: Witam :-) Syn ma zespół Aspergera -jak postęp 03.04.15, 01:44
          W relacjach między braćmi przede wszystkim reagowałabym super celebracją gdy zgodnie się bawią uwydatniając korzyści z tego płynące dla obu z nich. Normalnie skłonni jesteśmy dawać im naszą uwagę w sytuacjach konfliktowych, a to trzeba własnie odwrotnie.
Pełna wersja