czy mój syn jest autystyczny ?

20.03.15, 11:51
Dzień dobry. Zwracam się do was z prośbą o ocenę zachowań mojego syna. Niestety nie mam pojęcia czym jest zespół aspergera chociaż trochę na ten temat poczytałam i wydaje mi się że pewne zachowania mojego niespełna 6 letniego syna mogą do niego pasować. Byliśmy już w dwóch prywatnych ośrodkach gdzie diagnozują autuzm i zaburzenia pokrewne i uspokajają ale moja intuicja albo nadopiekuńczość nadal podpowiadają że coś jest na rzeczy. syn chodzi do przedszkola pierwszy rok prawie w ogóle nie bawił się z dziećmi, obecnie jest dużo lepiej ponieważ nabrał odwagi i coraz częsciej wybiera jednak zabawy z rówieśnikami. w kontaktach domowych jak przychodzą koledzy z przedszkola to problemu nie ma, jest bardzo gościnny, i wtedy bawią się bardzo ładnie. jest raczej ułożonym dzieckiem i panie w przedszkolu mówią ze nie z nim problemów jest posłuszny i trzyma się zasad, problem jedynie z jedzeniem ( niejadek ) czasem panie pomagają mu i go karmią, psycholog w przedszkolu mówi że nie widzi typowych cech aspergera ale to nie znaczy że nie ma problemu, bo syn bardzo czesto, prawie zawsze nie patrzy w oczy jak z kims rozmawia i nie ma gestykulacji . w domu jest raczej dzieckiem spokojnym i tylko to co mi nie pasuje do aspergera to to ze nie ma żadnych rytuałów, fiksacji, lubi zmiany. jest pogodnym dzieckiem , zainteresowanym otoczeniem, lubi chodzić do dzieci nie ma z nim wiekszych problemów, szybko się adaptuje w nowych miejscach ale martwi mnie to że nie patrzy w oczy, czasem gada jakieś rzeczy w ogóle nie majace nic wspolnego z daną chwilą. np sytuacja z wczoraj rozmawia z kolegą o samochodach a ni z tego ni z owego palnie ,, a w lesie rosną sosny ,, i takich sytuacji jest dużo. Widzę że syn rózni się od rówieśników jak do nas przychodzą tylko nie potrafię tak do końca nazwać tej różnicy, ubrać ją w słowa. Jest czasem taki ,, dziwny ,, . Nie wiem co dalej rozbić, wcześniej chodził do psychologa na takie zajęcia indywidualne ale nikt nas na nic nie naprowadza. Czy są jeszcze jakieś charakterystyczne rzeczy w zachowaniu dzieci z tym zespołem ?, na co powinnam jeszcze zwrócić uwagę waszym zdaniem. Robić mu diagnozę czy czekać ale na co ?
Dodam tylko że syn wszystko robił o czasie, rozwijał się prawidłowo, był kontaktowy, gaworzył itp, i robiliśmy też diagnozę SI jakiś rok temu na polecenie pani psycholog i wyszło mu że nie ma tych zaburzeń. Jest bardzo sprawny fizycznie, wspina się, utrzymuje równowagę, żadnych nadwrażliwości i odwrotnie. Generalnie nikt z otoczenia rodziny problemu nie widzi. Ale mnie martwią te jego dziwne czasem teksty, i nie patrzenie w oczy w rozmówcy.
Marta
    • tratteolo Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 13:21
      cześć,

      z opisu wyłania się obraz fajnego, sympatycznego chłopaka, który jest trochę nieśmiały, może bardziej niż otoczenie wrażliwi. Możliwe, że dlatego że ma wrażliwą i delikatną mamę (to czuć z opisu :) )

      Moim zdaniem u dziecka w tym wieku - późnoprzedszkolnym / wczesnoszkolnym - ciężko jest nie zauważyć "aspergera". Raczej bywa odwrotnie - dziecko zachowuje się zupełnie inaczej niż wszyscy, zazwyczaj w sposób męczący dla otoczenia i w dodatku wszyscy to widzą (rodzina, znajomi, nauczyciele) tylko nie wiedzą jaka jest przyczyna tego, że jest inne (wciąż mała świadomość zaburzenia również wśród psychologów szkolnych).
      To, że nie patrzy w oczy tak naprawdę nie jest żadnym kryterium wskazującym na ZA - owszem, kontakt wzrokowy często bywa zaburzony, ale to nie jest równoznaczne z nie-patrzeniem. Ja np. uporczywie wpatruję się w oczy rozmówcy, co zazwyczaj po chwili peszy drugą stronę, ale jeśli tego nie robię, to nie mogę skupić się na rozmowie.

      • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 13:44
        Ja takę nie widziałam wielkiego problemu dopóki do domu nie zaczęły przychodzić inne dzieci.
        wiem że dzieci się porównuje bo każde jest inne ale można zauważyć różnicę pomiędzy moim synem a jego kolegami z ktorymi da się juz swobodnie porozmawiac a moje dziecko pomimo ze ladnie mowi to jednak nie ma z nim takiego swobodnego dialogu, najczesciej sa to krotkie wypowiedzi i tak jak napisalam wczesniej czasem bez celu. ponad to syn ma zaburzony ten kontakt wzrokowy i to jest widoczne golym okiem. czasem zachowuje sie ,, dziwnie ,, ale gdyby ktos mnie zapyatał czemu dziwnie ? to ja nie porafie tego wytłumaczyc. troszke poczytałam o zespole aspergera, poniewaz gdzie nie szukam informacji o tym ze dziecko nie patrzy w oczy to pokazuje się właśnie ze to głowna cecha dzieci z problemami rozwoju w tym wlasnie ten zespol.
        • grzalka Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 14:01
          Asperger to przede wszystkim brak rozumienia sytuacji społecznych. Z Twojego opisu Twój syn nie ma z tym problemu. Patrzenie w oczy nie jest samo w sobie patognomoniczne dla ZA. Co to znaczy, że zachowuje się "dziwnie"? Podaj przykłady takich dziwnych zachowań, będzie łatwiej.
          • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 14:58
            No właśnie a co to znaczy brak rozumienia sytuacji społecznych ? :-) może ja nie wiem o tym że on takich sytuacji nie rozumie.
            Przykład. W trakcie rozmowy często palnie coś co nie jest na temat tej rozmowy. Rozmawia z kims na temat samochodow a ni z tego ni z owego palnie ,,a w lesie rosna sosny,, a rozmowa w zadnym szczegole nie dotyczy lasu..Albo np zadaje koledze to samo pytanie kolejny raz w tygodniu. na co kolega mu odpowiada ze przecież juz mnie o to pytales. tak jakby nie pamietał ze je zadał wcześnie ? Dla mnie takie zachowania sa dziwne. czasem gada do siebie jakies rzeczy w trakcie zabawy rozumiem ale w trakcie kolacji ? poza tym oglada swoja ulubiona gazetke z autami kilka razy w tygodniu pokazujac mi brudny samochod i za kazdym razem mowi ,, mama patrz jaki on jest brudny ,, i tak np kilka razy w tygodniu. albo ostatnio na basenie zaczął spiewać kolende ze Świąt które juz dawno minęły i kto pamięta o kolendach i to na basenie, nie lubi malych dzieci wygania je, no i ten wzrok inny niż u innych dzieci.
            • tratteolo Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 16:30
              Jak dla mnie Twój syn jest po prostu trochę mniej dojrzały od rówieśników.

              Brak rozumienia sytuacji społecznych jest naprawdę bardzo uciążliwy, głównie dlatego, że na zewnątrz objawia się bardzo podobnie do absolutnego braku dobrego wychowania :)


              Na przykładzie mojego syna:


              - do 7 roku życia mało interesowały go inne dzieci (w tym rówieśnicy), zdecydowanie preferował dorosłych;

              - 100% prawdomówności. Moje dziecko nie kłamało, za to pięknie mówiło prawdę prosto w oczy, nawet jeśli było to w danej sytuacji nie do zaakceptowania.
              Na przykład (na cały głos, w wieku 9-10 lat)
              Uroczysty obiad rodzinny u moich teściów: "nie będę tego jadł, to jest paskudne w smaku i do tego śmierdzi";
              Przy całej klasie do nauczycielki: "powinna się pani odchudzać, bycie tak grubym jest bardzo niezdrowe dla układu krwionośnego";
              Do sąsiadki, która nie usłyszała jego przywitania: "mówiłem dzień dobry, jeśli pani nie słyszy to trzeba się umówić do laryngologa";
              Do grupy "dresów" palących na przystanku "tu nie wolno palić, nie widzicie piktogramu?" (w tej konkretnej sytuacji zaczęłam się zastanawiać czy umiemy odpowiednio szybko biegać).
              Do mnie, po wstaniu rano, gdy zobaczył mnie bez makijażu "jesteś chora? bo fatalnie wyglądasz".

              - brak poczucia humoru. Całkowity. Zaczęło mu się zmieniać dopiero pod koniec 3. klasy podstawówki, choć dalej (teraz ma 12 lat) zdarza się, że zupełnie nie łapie żartu - albo obraża się całkowicie o coś, co nie miało być złośliwym żartem, a on to tak odebrał, albo sam robi "grube dowcipy" i nie rozumie czemu inni mają problem i się nie śmieją...

              - brak rozumienia przenośni. W sytuacji gdy nieopatrznie powiedziałam "wskakuj do wanny" faktycznie wskoczył z rozpędu, a następnie śmiertelnie się na mnie obraził, gdy nakrzyczałam. Twierdził, że sama kazałam mu wskakiwać a ja byłam pewna, że nie dość, że jest złośliwy, to jeszcze próbuje zrobić ze mnie idiotkę. Takie sytuacje miały też miejsce w grupie rówieśniczej, więc codziennie były jakieś sytuacje konfliktowe.

              - łatwowierny - nie przychodziło mu do głowy, że koledzy go "wkręcają" dla żartu - robił coś, do czego go namówili (np. zburzył komuś wieżę z klocków) a następnie oni udawali że nie mieli z tym nic wspólnego, więc uwagę dostawał on.

              - wygłaszał monologi na interesujący go temat, kompletnie nie zwracając uwagi na reakcje otoczenia. Rozmówcy mogli ziewać, próbować mu przerywać, zmieniać temat, nawet wychodzić z pomieszczenia - a on kontynuował przemowę...


              Na moim przykładzie:

              - nie wiedziałam jak zbliżyć się do dzieci by się z nimi bawić. Nie wiedziałam co powiedzieć - wreszcie, chyba w 2 klasie podstawówki, jedna z dziewczynek nauczyła mnie, że trzeb
              a po prostu powiedzieć "chodźcie do mnie się pobawić" :)

              - gdy ktoś do mnie przychodził, to ja się najczęściej bawiłam sama, w milczeniu, a reszta się nudziła albo bawiła w swoim gronie. A jeśli już się bawiłam razem ze wszystkimi, to musiało to być na moich zasadach i absolutnie bez odstępstw...

              - nie potrzebowałam towarzystwa. Wolałam czytać książki albo rysować niż gonić po polu z dzieciakami.

              - nie miałam wspólnych zainteresowań z innymi dziećmi.
              • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.03.15, 21:58
                Dziękuję za obszerny opis i poświęcony czas. W sumie kilka rzeczy mi pasuje syn potrafi powiedzieć na glos Np ,, ale ta pani jest gruba ,, nie rozumie że tak się o kims nie mówi, nie lubi przegrywać,ostatnio popłakał sie bo kolega byl pierwszy jak się ścigali. Dziś rozmawiałam z panią która twierdzi że syn faktycznie ma zaburzony kontakt wzrokowy i trudno mu w grupie najlepiej czuje się jak jest mniej dzieci wtedy dużo chętniej sie z nimi bawi. Manualnie jest slabo,nie chce rysować nie lubi tego a także czesto nie robi tego co pani mówi do calej grupy,ale jak podejdzie do niego to zaczyna to robić. Niby jest dzieckiem nie problemowym i poslusznym ale jednak nie wszystko jest ok. Pani namawia nas na odroczenie pierwszej klasy. Umowilam synka na wizytę w poleconym ośrodku który pezeprowadzi diagnozę rozwoju dziecka oraz gotowości szkolnej zobaczymy moze nas nakieruja na coś. Czasem myślę ze sie czepiam ale nie chce czegoś przeoczyć a caly czas cos mi mówi ze pomimo wszystko cos na rzeczy jest.
                • green_land Re: czy mój syn jest autystyczny ? 21.03.15, 20:16
                  Czy Tobie patrzy w oczy, gdy mówisz do niego, albo on do Ciebie?
                  • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 21.03.15, 21:15
                    Przeważnie tak. Chyba że jest to dluzsza wypowiedź, wtedy ucieka wzrokiem po kilku słowach. Ja tez czesto go upominam i udaje ze nie slysze jak nie popatrzy mi w oczy, wiec tak trochę się tego nauczyl. Co dziwne dla mnie że jak dzieli go jakaś odległość od rozmówcy to patrzy na niego mówiąc, natomiast jak stoi twarzą w twarz to natychmiast wzrok kieruje na ścianę, sufit. Czasem pomiędzy slowami spojrzy w oczy spontanicznie ale nie mniej jednak unika.
                    • isiaaaam Re: czy mój syn jest autystyczny ? 23.03.15, 20:23
                      Ja mam 4,5 miesięcznego syna i tez z daleka patrzy a gdy blisko ktos podejdzie to glowka spuszczona w podłogę :/
                • tijgertje Re: czy mój syn jest autystyczny ? 24.03.15, 09:52
                  Ja powiem tak : Choc najmniejszych watpliwosci nie ma, ze moj syn ma klasyczny autyzm od urodzenia, wiele osob, nawet widzac go w grupie dzieci gdy mial 5-6 lat twierdzilo, ze wydziwiam, bo przeciez sie z nimi bawi! a to byla nieprawda. Mlody jest baaaardzo towarzyski, biegal w grupie dzieci, ale byl obok, nie wchodzil z nimi wowczas w interakcje i jesli ktos nie wiedzial, na co zwracac uwage, to problemow nie widzial. Dla mnie szkola byla koszmarem wlasnie przez problemy spoleczne, ale nikt nie widzial problemu, bo bylam "grzeczna" i swietnie sie uczylam. w kontaktach z doroslymi nie sprawialam problemow, po mlodym tez niewiele bylo widac, dopiero w grupie rowiesniczej wylazilo to i owo. oboje radzilismy sobie z tym szukajac kontaktow z dziecmi znacznie starszymi lub mlodszymi. Mlody ma 11 lat i dopiero teraz zaczal bardziej "wsiakac" w towarzystwo rowiesnikow, choc nadal znacznie lepiej radzi sobie z dziecmi przynajmniej 2-3 lata mlodszymi (podobny poziom rozwoju spoleczno-emocjonalnego). Opis twojego syna nic nie wyjasnia, ale jesli czujesz, ze cos jest nie tak, a tymbardziej gdy ktos z zewnatrz sugeruje problemy w grupie rowiesniczej, to chocby dla uspokojenia wlasnego sumienia zrobilabym diagnoze, ale wylacznie w osrodku naprawde znajacym sie na autyzmie. dlaczego? Dlatego, ze u dzieci inteligentnych znacznie trudniej wychwycic pewne objawy, bo nawet majac autyzm takie dzieci sie ucza. jesli powtarzasz, ze trzeba rozmowcy patrzyc w oczy, inteligentny autystyk bedzie to robic, nawet, jesli jest to kontrolowane i wymuszane zachowanie i tylko specjalista odrozni, czy jest to wyuczona sztuczka, czy cos naturalnego. Diagnoze warto zrobic nie po to, zeby dziecku "wyszukiwac choroby", czy przypinac latke, ale zeby zrozumiec podloze pewnych zachowan i byc w stanie mu pomoc w razie problemow. Z dziecmi ze spektrum, ktore we wczesnym dziecinstwie funkcjonuja bardzo wysoko i rekompensuja braki inteligencja (bo o to w solidnej terapii autyzmu chodzi, nie "leczy" sie, a uczy maskowac braki) problemy zazwyczaj zaczynaja sie w wieku szkolnym i nasilaja w okresie dojrzewania. Przedszkolaki maja wiekszy "bufor", akceptuja znacznie wiecej, im dzieci starsze, tym roznice staja sie wyrazniejsze i takie nieco dziwne dzieci staja przed murem nie do przebycia zwykle w okolicach 10-12 lat. Twoj syn moze nie miec z autyzmem absolutnie nic wspolnego, ale jak udasz sie do rzetelnego osrodka, to powinni ci pomoc ze zrozumieniem chocby pojedynczych innosci syna i podpowiedziec, jak sobie z nimi radzic, zeby nie generowaly problemow. Autyzm to nie tylko nisko funkcjonujace dzieci, u ktorych do 3 lat widac, ze cos jest nie tak. To takze dzieci, po ktorych na pierwszy rzut oka nic a nic nie widac, ale im sa starsze, tym trudniej im radzic sobie z rzeczywistoscia, choc nieraz nawet sie do tego nie przyznaja, chocby przez ogromny kontrast miedzy tym co same odczuwaja, a slysza od otoczenia. Jak sie od wszyskich slyszy, ze wszystko jest ok, to w pewnym momencie dochodzi sie do wniosku, ze problemem sa falszywe wlasne uczucia i nie wolno sie do nich przyznawac. Mozna sie tylko domyslac, jak ciezko z czyms takim zyc i jaki ma to wplyw na samoocene. Nie wiem, czy jest sens odraczac dziecko, zwlaszcza jesli pod wzgledem nauki odstaje w gore, na pewno trzeba poszukac pasujacej do jego specyficznych potrzeb szkoly.
                  • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 25.03.15, 09:38
                    dziękuje za wszystkie wpisy chociaż zdania są podzielone to wiem że przecież nikt mi diagnozy nie postawi przez internet. Byłam z synem u psychologa i faktycznie problem jest, wychwyciła parę rzeczy oczywiście brak kontaktu wzrokowego, niedojrzałość emocjonalną, mało rozbudowane wypowiedzi oraz kilka innych rzeczy. Namawia na odroczenie szkoły. Wszystkie te rzeczy wynikają najprawdopodobniej z niegroźnych opóźnień rozwojowych. Natomiast pochwaliła też synka za wiele rzeczy które potrafi, np super sylabuje i składa wyrazy. Widać dużą potrzebę zabawy. Do dalszej obserwacji, nie ma jednoznacznych objawów żeby postawić jakąś diagnozę. Ale na pewno trudności są i trzeba nad nimi pracować między innymi ćwiczenia z zakresu motoryki małej. Jeżeli nawet w szkole okazało by sie że jednak ma spektrum autyzmu to na pewno dzięki terapii będzie dobrze funkcjonował. Chociaż na ten moment autyzm wykluczony. Sama nie wiem czy drążyć dalej temat ponieważ wizyta miała na celu ocenę funkcjonowania dziecka i gotowości szkolnej a nie diagnozę autyzmu, ale myślicie że przy trzygodzinnej wizycie ( tyle trwała ) psycholog by nie wychwicił żadnych cech świadczących o tym że dziecko może mieć zaburzenia autystyczne ? Wiem że gołym okiem tego nie widać ale wymaglowała syna więc może cokolwiek by zauważyła ( oprócz braku kontaktu wzrokowego bo to wychwyciła i takie lekkie wycofanie według niej spowodowane nieśmiałością )
                    Nie wiem czy powinnam udać się do profesjonalnego ośrodka diagnozującego takie problemy.
                    • agaudi Re: czy mój syn jest autystyczny ? 25.03.15, 10:48
                      podam Ci mój przykład.
                      Asperger to wachlarz róznych dysfunkcji. Pytanie ile cech tworzą autyzm a ile i które cechy nie tworzą autyzmu ale dają objawy.
                      Nasz synek nie spełnia wszystkich kryterii tego zaburzenia. Zależy jednak do kogo pójdziemy. Dowiaduję się, ze mój synek ma wysokofunkcjonujący autyzm, inna pani mówi ze to tylko Zespół Aspergera ale wysokofunkcjonujący. Ostatnia pani psycholog o której byliśmy po 1,5 godzinnych rozmowach z synkiem i ze mną, kazała dać dziecku spokój bo jest po prostu inny ( osobowości ) a na terapię wysłała mnie. Dodam, ze inna pani psycholog radzi aby dziecko miało nauczyciela wspomagającego gdyż nauczyciel będzie dziecko wspomagał w relacjach z kolegami.
                      Wobec powyższych sum, ja mam zupełny mętlik w głowie.
                      • agaudi Re: czy mój syn jest autystyczny ? 25.03.15, 10:49
                        postanowilismy więc, ze synek będzie miał jednak terepaie społeczne, dużo zajęć z innymi dziećmi.
                        Moj tez ma problem z trzymaniem wzroku, choć teraz ( 9 lat ) bardzo się poprawiło.
                        • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 25.03.15, 14:20
                          Dzięki. A jakie cechy Twój synek miał w wieku 5 lat ? Oczywiście nie skupiam się na samej diagnozie bo tylko papier, ale chciałabym wreszcie wiedzieć czy jest coś na rzeczy czy nie.
                          • 95natalia Re: czy mój syn jest autystyczny ? 25.03.15, 15:17
                            Z opisu tratteolo stawiałabym na SPD, czyli semantyczno-pragmatyczne zaburzenia mowy. Martajanina - być może w Twoim przypadku jest to ta sama diagnoza. Jest właśnie taki wątek na tym forum, warto poczytać.
                          • agaudi Re: czy mój syn jest autystyczny ? 26.03.15, 10:07
                            Jako 5latek, słabo patrzył w oczy, mowa dość głośna, rwąca jakby z przepony i z wysiłkiem. Pojedyńcze słowa rwał na pół. Słaba koordynacja ruchowa. Z dziećmi bawił sie zawsze dobrze, w przedszkolu wianuszek kolegów ( w szkole już gorzej, niestety ). Trzyma się zasad, prawidłowo odczytuje uczucia innych, empatia bardzo wysoka, umiejętność dużego współodczuwania. Czasami jednak nadrważliwość na swoim punkcie - potrafi zrobić awanturkę, o glupotę. Poza tym podąża za modą, chce być ,, na czasie" i męczy mnie aby mu kupić, co jest aktualnie modne w klasie, np. jakas karcianka, karty piłkarskie, itp.
                            Niepokoi mnie jednak to, ze gubi się w towarzystwie gdzie jest więcej dziec, jakby zatraca panoram . Syn wtedy się odsuwa na bok.
                            • martajanina Re: czy mój syn jest autystyczny ? 27.03.15, 21:01
                              Nie jestem jeszcze obeznana w temacie ale opis Twojego dziecka w wieku 5 lat niewiele odbiega od przeciętnego pieciolatka. Czy to nie jest tak że teraz diagnozy są trochę tak na wyrost stawiane ?
                              przecież jak dziecko ma jakieś zaburzenie, i lekarz stawia wtedy diagnozę to chyba dziecko musi spełniać jakieś kryteria zeby ją dostać. A w niektórych wątkach na forum czytam że dziecko : ma kolegów, nie ma fiksacji, rozpoznaje emocje, lubi się przytulać, lubi zmiany etc.... a rozpoznanie ma zespół aspergera.
                              Pózniej szukam w necie informacji o tym zespole i jest opis objawów występujących, więc jeżeli dziecko nie ma nawet połowy z nich to też ma zespół aspergera. ???? Mój syn łapie się na dwa, trzy rodzaje objawów ale w sumie inne zupełnie zdrowe dziecko też może mieć np dwa rodzaje z tej listy. Gdzie jest ta granica pomiędzy jakimś niegroznym opóznieniem w rozwoju a autyzmem ?
                              • tijgertje Re: czy mój syn jest autystyczny ? 28.03.15, 00:26
                                Wlasnie dlatego warto robic diagnozy w rzetelnym osrodu, diagnozujacym w zespole, a nie polegac na opinii psychiatry, ktory widzial dziecko gora godzine. Z opisami w internecie to tez niedokladnie tak, bo ludzie interpretuja po swojemu. Przyklad: w zaburzeniach autystycznych czestym objawem jest zaburzony kontakt wzrokowy. Nie jego brak, a niestety niektorzy na dzien dobry wykluczaja autyzm, bo dziecko "patrzy w oczy", nawet jak ewidentnie sie gapi, doslownie wchodzi w rozmowce nie majac wyczucia "prywatnej" przestrzeni. Podobnie z przytulaniem. wiele dzieci ze spektum ma zaburzenia sensoryczne. Bardziej uciazliwe i rzucajace sie w oczy sa nadwrazliwosci, ale wachlarz moze byc bardzo szeroki. Moj syn zawsze byl przytulasny, w szkole "wieszal sie" na dzieciach, bo w przeciwienstwie do stereotypu mial ogromne podwrazliwosci dotykowe i np potrafil obetrzec stopy do krwi, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, potrzebowal mocnego przytulania. Ja mam nadwrazliwosc dotykowa wylacznie w obrebie glowy : jestem przytulasna, ale jesli maz nawet przez przypadek polozy mi dlon na glowie, sprawia mi bol, a twarzy za nic w swiecie nie zanirze pod prysznic, bo wydaje mi sie, jakby mi ktos w nia szpilki wbijal. Stereotypem jest rowniez, ze dziecko z autyzmem nie zauwaza innych dzieci, nie ciagnie do nich itp. Bzdura. Niektorym lepiej z samym soba, inni ciagna do ludzi, ale NIE POTRAFIA nawiazac, albo UTRZYMAC odpowiednich relacji. W diagnozie nie chodzi tylko i ilosc, ale i jakosc zaburzen. osoby z ta samoa diagnoza moga byc skrajnie rozne, bo jedna bedzie miec mnostwo lzejszych problemow, inna mniej, ale w znacznie wiekszym nasileniu i to, jak taki czlowiek funkcjonuje zalezy rowniez od obszarow, w jakich wystepuja zaburzenia oraz w jakim stopniu ograniczaja codzienne funkcjonowanie. Na przyklad: ktos, kto ma ogromne problemy spoleczne, nadwrazliwosci sensoryczne itp moze sie wydawac zupelnie normalny, jesli pracuje przed komputerem, nie wychodzac z domu. Inny, nie majacy az tylu ograniczen, ale zmuszony do stalego przebywania wsrod nadmiaru bodzcu w tlumie ludzi prawdopodobnie w pewnym miejscu po prostu padnie i zupelnie wyizoluje sie od otoczenia. Poziom funkcjonowania w autyzmie zalezy nie tylko od samych zaburzen, ale PRZEDE WSZYSTKIM od warunkow otoczenia. W przyjaznym, malym przedszkolu dziecko moze sie zdawac calkiem normalne, problemy stana sie zauwazalne dopiero, gdy otoczenie stanie sie bariera, gdy np takie dziecko trafi do halasliwej, duzej szkoly i licznej klasy. Tak, ze porownywanie dzieci nie ma sensu. Moj syn mial raptem jeden wyrazny regres, ale rwalam sobie wtedy wlosy z glowy, bo np jezyk spadl do poziomu, ktorego nigdy nie widzielismy, mlody zaczal mowic w zasadzie z dnia na dzien rozbudowanymi zdaniami, uzywajac trudnego slownictwa. Gdy mial 7-8 lat nagle zaczal robic bledu, ktorych nigdy w zyciu wczesniej u niego nie slyszelismy. Rozwija sie skokowo (jak wiekszosc autystycznych dzieci), 2 lata temu nie dawal rady nawet w szkole specjalnej dla autystow, w tej chwili chodzi od wrzesnia do malej masowej szkoly, jest w 24-osobowej klasie laczacej 2 roczniki, ma kumpli w calej szkole i pod wzgledem nauki jest w czolowce, choc rok temu wszyscy z nauczycielami, terapeutami i psychiatra na czele twierdzili, ze bedzie to absolutnie niemozliwe. Nie jest ani troche mniej autystyczny, nadal inaczej widzi swiat, ale po prostu coraz wiecej sie uczy i coraz wiecej jest w stanie uniesc, coraz lepiej panujac nad wlasnymi zachowaniami.
                              • brynhildr Re: czy mój syn jest autystyczny ? 28.03.15, 11:24
                                Nie pytaj - "czy mój syn jest autystyczny", bo wtedy, kiedy obserwujesz dziecko, mieszają ci się rzeczy ważne i bzdety. Na początek pytaj - "czy mój syn adekwatnie funkcjonuje w społeczeństwie i utrzymuje symetryczne relacje koleżeńskie". Bo to nie dziwny kontakt wzrokowy i chodzenie na palcach potrafi obrzydzić życie tylko właśnie brak adekwatności i symetrii.
                                Sprawdź czy syn jest w swojej grupie rówieśniczej na równych prawach. Czy jeżeli bawią się w agentów, to on czasem jest Bondem, a czasem największą lebiegą, która daje się zabić już pierwszej akcji - czy zawsze ma rolę najmniej atrakcyjną. Wola odgrywania roli najmniej ciekawej może być przepustką do zabawy dla dzieciaka, który - eufemistycznie mówiąc - nie jest gwiazdą socjometryczną. Sprawdź, czy syn nie jest ustawiony na pozycji grupowego błazna czy wesołka - nieadekwatne zachowania mogą być do pewnego stopnia atrakcyjne dla innych dzieci. Niestety - tylko do określonego etapu rozwoju. Przyjrzyj się na jakich prawach syn "ma kolegów". Czy ma prawo głosu w zabawach grupowych, czy negocjuje ich warunki, czy jego " nie bawię się" ma taką samą moc sprawczą jak u innych dzieci (tzn. dzieciaki przegrupowują się, bo im zależy na towarzyszu, a nie od razu odpuszczają). Czy koryguje niektóre zachowania i przyzwyczajenia w oparciu o informacje uzyskane od grupy.
                                Ja jako dziecko też "miałam koleżanki". A ponadto byłam "bardzo koleżeńska". Czytaj : bawiłam się z zaniedbaną higienicznie dziewczynką będącą chyba na pograniczu upośledzenia umysłowego, która stała w hierarchii grupowej jeszcze niżej niż ja. Siadałam w ławce z połówką "papużek nierozłączek", które się akurat pokłóciły, a ja nie miałam pojęcia, że akurat ją spotkał chwilowy ostracyzm społeczny i nie należy z nią siadać (tj. "pocieszałam koleżankę"). Byłam używana jako źródło prac domowych do odpisania i klasówek do ściągnięcia ("lubiłam pomagać"). Takie były warunki, na jakich pozwalano mi funkcjonować w klasie, a ja oczywiście uważałam, że tak ma być.
                                Sednem (czyli tym, co może narobić największego spustoszenia w psychice) ASD jest według mnie właśnie upośledzenie relacji społecznych, reszta to pikuś.
                                • kasiamika12 Re: czy mój syn jest autystyczny ? 20.04.15, 11:10
                                  Mój syn był badany przez trzy różne osrodki gdzie wykluczono ZA, więc dałam spokój. Zadzwonili z państwowego że zwolniło się miejsce więc pojechałam w końcu za darmo a może się dowiem czegoś nowego. Po wywiadzie zemną i godzinnej obserwacji dziecka syn dostał diagnozę asperger, psychiatra to była jedynie formalność. Fizjoterapeuta i neurolog nie stwierdzili żadnych problemów. W przedszkolu do tej pory nie wiedzą o diagnozie, syn ruszył do przodu jak burza. Terapie WWR realizujemy poza placówką. Zostal tak jak u was słaby kontakt wzrokowy. Psycholog prowadząca terapię mówi że sam brak kontaktu wzrokowego nie jest jedynym kryterium do diagnozy. Owszem pewne rzeczy u syna mogly wskazywać na CZR ale na tą chwilę nie ma po nich śladu. Nie wiem czy diagnoza była trafna czy nie okaże się jak pojdzie do szkoły, bo wiem że wówczas całe to zaburzenie się najbardziej uwidacznia. Zrób porządną diagnozę dostaniesz opinie WWR dzięki której syn będzie miał różne bezpłatne zajęcia. To chyba teraz najlepsze rozwiązanie dla was. Pozdrawiam
    • isiaaaam Re: czy mój syn jest autystyczny ? 29.06.15, 09:57
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,158059636,158059636,Syn_gaworzenie_nasladownictwo_kontakt_wzrokowy.html#p158059636 PPOMOZCIE PROSZE! ODPOWIEDZCIE!
Pełna wersja