orzecznictwo a przepisy

20.03.15, 23:45
Zastanawiam sie jak ma sie orzecznictwo do obowiazujących przepisów,jestem mama dziecka które ma zdiagnozowany autyzm z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym,zaburzony rozwój mowy, problemy z komunikacja,nie potrafi prowadzić rozmowy, nie buduje spontanicznie zdań. I po kilku latach pobierania świadczenia, odebrałam niedawno orzeczenie które nie przyznaje nam punktu 7 mimo ze przepisy wyraźnie reguluja Kryteria Oceny niepełnosprawności U osob do 16 roku zycia, pisze tam wyraźnie ze do stanów chorobowych które uzasadniaja Konieczność stałej opieki lub pomocy dziecku nalezą zespół autystyczny,upośledzenie począwszy od tego w stopniu umiarkowanym a Ocenę niepelnosprawnosci Dokonuje sie na podstawie Min niezdolności do komunikowania sie.Zachodze w głowę jak wiec moze dochodzić do interpretacji przepisów na nasza niekorzyść wydawałoby sie ze sa przeciez oczywiste.Dlaczego tak sie dzieje? Z czego to wynika, bo przyznam ze jestem tym bardzo zaskoczona.spotykacie sie z tym?
    • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 21.03.15, 00:09
      Dodam ze jest to orzecznictwo powiatowego zespołu , jesli wojewódzki je podtrzyma to bede jeszcze bardziej zaskoczona a to z pewnością możliwe.
    • mamamada Re: orzecznictwo a przepisy 21.03.15, 10:55
      No cóż - przypisy sobie, orzecznictwo - sobie.. Piszemy o tym w wątku Brak punktu 7 i odwołanie do sądu.

      Niektórym rodzicom udaje się zmienić decyzję komisji (obu - powiatowej i wojewódzkiej) dopiero w sądzie, na podstawie tych samych dokumentów i takiego samego, za przeproszeniem, stanu faktycznego. Znaczy się - nic się nie zmienia, dziecko jest, jakie było, opinia biegłego tylko potwierdza opinie specjalistów przedłożone komisjom, które punktu 7 nie przyznały, a sąd pkt 7 przyznaje.
      Mam podejrzenie, że to działanie obliczone na zmniejszenie liczby osób, którym przysługuje zasiłek - metodą "na umęczenie rodzica i dziecka" :-(

      Ja się odwołuję, sąd wyznaczył termin rozprawy w drugim tygodniu kwietnia. Dam znać (w wątku o braku pkt 7), z jakim skutkiem. Trzymajcie kciuki, proszę, bo dużo mnie to kosztuje...

      ---------------------------------------------------
      Czas to wredne bydlę. Nie potrafię go obłaskawić...
      • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 21.03.15, 11:45
        Ja jestem po komisji wojewódzkiej i faktycznie lekarz orzecznik przyznał ze moje dziecko kwalifikuje sie do punktu 7,powołałam sie na te obowiązujące przeciez przepisy,stan faktyczny nie mówiące dziecko Z niepełnosprawnością sprzężona autyzm i upośledzenie ale nie otrzymałam jasnej informacji czy odwołanie zostanie rozpatrzone pozytywnie.trudno mi sobie wyobrazic ze czeka mnie składanie pozwu do sadu w tej sytuacji, jesli to sie wydarzy to naprawdę nie bede wiedziała co myślec, nasza sytuacja wydaje sie przeciez oczywista, regulowana przez przepisy...
        • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 08.04.15, 09:12
          No wiec orzeczenie wydane przez powiatowy zespół zostało uchylone przez wojewódzki z uzasadnieniem ze zostało wydane niezgodnie z zebranym materialym dowodowym i obowiazujacymi kryteriami orzekania dzieci do 16 roku zycia,drodzy urzędnicy litości czy nie szkoda czasu i pieniędzy oraz tych chorych dzieci?czy Nie mozna zrobic czegos normalnie i sprawnie jesli fakty i przisy sa oczywiste?naprawde wymaga to tyle wysiłku? bo w celowe działanie nie chce mi sie wierzyć przeciez to wbrew logice....
          • mamamada Re: orzecznictwo a przepisy 09.04.15, 20:48
            Ano, najwyraźniej im nie szkoda... Cieszę się, że udało Ci się to odkręcić na poziomie komisji wojewódzkiej. Ja musiałam pisać odwołanie do sądu, dzisiaj wygrałam sprawę, mojemu synowi przyznano pkt 7. Opinia biegłej sądowej też tylko potwierdziła to, co już było w tzw. materiale dowodowym. I co wg obu komisji nie uprawniało młodego do pkt 7), a zdaniem biegłej sądowej (a w konsekwencji - sądu) - jak najbardziej.

            Czasem się zastanawiam, ilu rodziców z tych, których dzieciom komisje nie przyznały pkt. 7) niezgodnie z przepisami znajduje siły, by przejść całą tę drogę odwoławczą.
            Jestem z dużego miasta, umiem korzystać ze źródeł, mam dostęp do internetu i spore doświadczenie w użeraniu się z urzędami, a przecież tyle nerwów i zarwanych nocy mnie to wszystko kosztowało..
            • marta_miel Re: orzecznictwo a przepisy 10.04.15, 09:10
              Dziewczyny, proszę o pomoc. Mój syn ma ZA. Na komisji powiatowej przyznano nam orzeczenie, ale bez pkt 7, odwołałam się i... komisja wojewódzka w ogóle stwierdziła, że syn nie ma ZA! odwołałam się znów do sądu i oni (komisja wojewódzka) już innym tonem, ze nie liczy się choroba, ale efekt który ma trwać powyżej 12stu miesięcy i ze niby mój syn cudownie ozdrowieje - masakra jakaś. W każdym razie czeka mnie sąd i chce napisać właśnie o powołanie bieglej sądowej, ale nie wiem, jak w sumie mam to zrobić - nie mam żadnej sygnatury sprawy - dlatego bardzo mocno proszę o pomoc.
              Marta
              • mamamada Re: orzecznictwo a przepisy 10.04.15, 22:01
                Marta_miel napisz do mnie na gazetowego, postaram się pomóc i przesłać przydatne informacje. O ile pamiętam, to sąd napisał do mnie i zapytał, czy chcę powołać biegłego, ale muszę dokopać się do tych papierów, żeby nie wprowadzić Cię w błąd. Odezwę się do Ciebie w weekend, ok?
                • marta_miel Re: orzecznictwo a przepisy 13.04.15, 14:53
                  mamamada - napisałam maila, daj znać czy doszedł, bo nie jestem pewna - adres "tworzyłam" :) pozdrawiam serdecznie, Marta
      • zrozpaczona33 Re: orzecznictwo a przepisy 22.06.15, 22:20
        Bardzo proszę o pomoc! Mój syn (7lat) choruje od urodzenia na wodoglowie, padaczkę i nie dosluch. Od roku odwołuje się od pkt 7 mam za sobą już pierwszą sprawę w sądzie rejonowym ze skutkiem negatywnym. Uzasadnienie sadu: sąd po zapoznaniu sie z dokumentacja wie jak jest mi ciezko i jak bardzo chory jest moj syn ale w jakimiś stopniu syn jest samodzielny itd. (3/4 czasu spędzam z synem w szpitalach albo w domu bo nie kiedy przez kilka dni nie może podnieść się z lozka) Ale przysługuje mi prawo do odwołania do sądu okręgowego, tylko problem w tym że nie mam pojęcia jak to napisać. Zaznaczę jeszcze że sąd zaliczył syna do niepełnosprawnych do 31.10.2018 chcę się tylko odwołać od pkt 7 z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
    • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 10.04.15, 16:20
      To prawda, ile nas to kosztuje to wiemy tylko my rodzice ale fakt ze wciąż mizna trafić na ludzi na niewłaściwym miejscu jest przerażajace.Jak opowiadam ludziom o naszej sytuacji nie moga uwierzyć i sama sie zastanawiam czy ja mam pecha do ludzi czy chodzi o cos innego, bo trudno mi uwierzyć ze ktos celowo wydaje orzeczenie niezgodne z przepisami a jeden z lekarzy do którego zwróciłam sie o osobne zaświadczenie na potrzeby komisji odwoławczej zasugerował mi żebym dała mu za to łapówkę, a gdy niemal spadłam z krzesła i poinformowałam panią ze to sa kpiny żarty (moje dziecko ma zdiagnozowany autyzm z upośledzeniem rownież przez nią) zrobiło jej sie niezręcznie i powiedziała mi ze to nie sa czasy dla chorych ludzi! Komisja wojewódzka nie miała watpliwości bo miec nie mogła dziecko sie nie komunikuje jest upośledzone nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie ale co mi zafundowali ludzie po drodze zakrawa o paranoje.nikt tego nie rozumie ja sama rownież.
      • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 10.04.15, 16:28
        Ci ludzie do momentu trafienia do komisji wojewódzkiej zachowywali sie tak jakbym próbowała wyciągnąć świadczenie na dziecko które ma alergie a jesteśmy orzekani od kilku lat dziecko jest w szkole specjalnej jest opasła dokumentacja medyczna, moje dziecko nie mówi nie nawiązuje rozmowy i nie potrafi jej prowadzić wypowiada jedynie zasłyszane slowa nieadekwatnie do sytuacji a na zadawane pytania odpowiada pytaniem.jesli wiec wobec naszej diagnozy i funkcjonowania były watpliwości wierze ze uzyskanie orzeczenia z punktem 7 na poziomie komisji ds orzekania,tych dzieci z autyzmem wysokofunkcjonujacym w normie intelektualnej mówiące graniczy z cudem
        • kalinan Re: orzecznictwo a przepisy 10.04.15, 16:39
          Napisze jeszcze o jakie zaświadczenie chodziło naprawde trudńo w to uwierzyć. Otóż komisja przesłała mi na pewnym etapie pismo o uzupełnienie dokumentacji medycznej miedzy innymi o ct mimo ze w historii choroby widniała jasna informacja ze nie było wskazań do badania i ze mogłoby zaburzyć funkcjonowanie dziecka chodziło o stres a nie ma chorób neurologicznych padaczki itd mimo ze fakt ze nie mamy ct wynikał z historii choroby postanowiłam im zanieść osobne zaświadczenie i ta sama pani która w zasadzie sporządzała na przestrzeni lat te nasza historie za to osobne zaświadczenie zasugerowała mi wręczenie łapówki,nigdy nie spotkałam sie z czymś podobnym, i to jeszcze w takiej sytuacji,szczękę zbierałam z podłogi kilka dni.
    • asiuniab73 Re: orzecznictwo a przepisy 24.06.15, 13:11
      Witam.
      Nie wiem czy ktokolwiek tu jeszcze zagląda,ale tak jak napisała kalinan uzyskanie "7" dla wysokofunkcjonującego autysty w normie intelektualnej jest niemożliwa.Przeszłam przez wszystkie etapy odwołań,łącznie z apelacją,niestety na sprawę kasacyjną nie było mnie już stać.Udało mi się "wyciągnąć" syna ze sprężenia bo startował z autyzmem i upośledzeniem w stopniu umiarkowanym,a teraz co do pracy a dziecko samopas-dodam,że syn ma obecnie 12 lat ale nie dałam rady postawić się systemowi "wsparcia"chorych dzieci.Pozdrawiam i mam nadzieję,że Wasze sprawy potoczyły się pozytywnie.Joanna.
      • mamamada Re: orzecznictwo a przepisy 13.07.15, 17:41
        Współczuję i coraz bardziej rozumiem, jakie mieliśmy szczęście trafiając na rzetelną biegłą sądową. Tak jak pisałam, nam się udało wygrać sprawę dzięki opinii biegłej: sąd przyznał pkt 7 mojemu wysokofunkcjonujacemu, jedenastoletniemu dziecku z ZA, z inteligencją w normie, z okresowo występującymi stanami lękowymi i deficytami w samodzielnym funkcjonowaniu. Wojewódzka komisja nie składała apelacji, wyrok się uprawomocnił.

        Jak zwykle, wiele zależy od ludzi (lekarzy, biegłych, urzędników, sędziów itd.), na których trafiamy - bo kryteria, świadczące (lub nie) o konieczności stałej opieki lub pomocy dziecku, można bardzo odmiennie interpretować...
Pełna wersja