Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myślicie?

06.04.15, 22:39
Pisałam na innym wątku kiedyś ale tam już mało kto zagląda a więc opiszę sytuację i jeśli ktoś może mi coś podpowiedzieć to będę wdzięczna.

Mam roczną córkę. Od urodzenia był problem z kontaktem wzrokowym. Wcale nie patrzyła na twarz, wręcz unikała i wyła jak ktoś chciał zerknąć na jej buzię. Po 3 msc nawiązywała go tylko na leżąco ale też na krótko. W innych pozycjach, na rękach, na brzuchu jak ją sobie kładłam nie było opcji. Motoryka super. Uśmiechała się mało a odwzajemniać uśmiech zaczęła ok 4 msc i też jak udało się do niej uśmiechnąć tak by widziała... To długa historia mogła bym opisać cały roczek ale teraz do rzeczy.

Po 6 msc ruszyła do przodu. Nie głużyła prawie nic a zaczęła mówić baba, później mama itd. Ok 8 msc zaczęła raczkować i naśladować nas tzn. papa, brawo, jaka duża.

Obecnie mówi dużo : mama, tata, baba, diadia, nunu, nionio- na smoczka, brum brum - jak widzi auto lub wózek. Pokazuje paluszkiem w książeczkach i nie tylko. Ogólnie dużo pokazuje aż dziwnie to wygląda bo jak mały kierunkowskaz się zachowuje. Rozumie naszą mowę i my rozumiemy co ona chce od nas bo pokaże lub powie. Np. am am - że jeść, spać - to kladze się na poduszkę i mówi pcia. Potrafi pokazać prawidłowo zwierzątka o które zapytam i mówi jak robi krówka, kura, owieczka. Jak tata idzie umyć ręcę ona idzię za nim i naśladuje ruchami rąk jak by myła na sucho, jak ktoś ubiera czapkę i kurtkę mówi papa i macha. Tańczy do muzyki, chodzi sama od 2 tyg. Pokaże gdzie mama ma nosek oczko ucho ale jak ma dobry humor. Raczej nie wiem czy robi to z chęcią. Bierze pilocik i cyka w kierunki tv. Nie lubi oglądać telewizora i czasami tylko idzie do niego jak lecą piosenki by potańczyć przy nim.
Mała nie lubi się tulić i buziaków ale czasami sama da lub jak poproszę . Reaguje na imię od 6 msc, wykonuje polecenia typu. daj misia, lalę, połóż się, zrób cyk, daj buzi lali. Do lalek i misiów lubi się tulić. Wozi lalę wózkiem i mówi aaa aaa - bo ja tak wożę ją i śpiewam. Niby rozwój jest ok ale no właśnie ale. Moja córka prawie wcale nie nawiązuje kontaktu wzrokowego :( Nie wiem już co o tym myśleć. Córka jak mam ją blisko i chcę wymusić kontakt wzrokowy to się denerwuje i wyrywa lub coś pokazuje od razu paluszkiem by odwrócić od siebie uwagę . Czasami popatrzy na usta. Z daleka jak ją zawołam i z ok 1,5 metra lub metra popatrzy mi na twarz ale krótko i zwykle też na usta. Nie wiem dlaczego tak jest. Od urodzenia ma z tym problem i szukam przyczyny. Jeszcze nie widziałam u siebie i koleżanek w rodzinie żeby dziecko tak unikało patrzenia w oczy. Jak się do niej przesadnie uśmiechnę to i ona się uśmiechnie. Jak do niej mówię prawie wcale nie patrzy tylko spojrzy na kilka sekund i
już coś mi pokazuje albo ogląda mi guziki na bluzce. Kurcze podpowiedzcie mi coś ? :(
Byłam w poradni nie stwierdzili nic. Tzn. że mała ma słabą mimikę na początku ale jak już się rozkręciła stwierdzili że ok. Pomimo tego mamy jeździć co jakiś czas na kontrolę do ok 4 latek.
Boje się bardzo regresu bo puki co mała idzie jak burza. Nie wiem co mogła bym jeszcze napisać więcej. aaa mała jak ja spojrzę w górę to i ona tam popatrzy, a jak ma jakąś zabawkę nową lub coś znajdzie to spojrzy w moim kierunki jak by chciała zerknąć czy pozwolę jej się tym bawić. Moja rodzina też zauważa to że nie można z nią nawiązać kontaktu wzrokowego nawet jedna mi powiedziała że jej dzieci się patrzyły cały czas a ona po wzięciu mojej córki nawet na chwilę nie miała możliwości spojrzeć jej w oczy bo ta od razu coś pokazywała jej. Córka cieszy się na mój widok z męża po nieobecności i wyróżnia mnie jako matkę oraz boi się obcych chociaż nie wszystkich a jak się przestraszy od razu leci do mnie na rączki i potrafi się przytulić wtedy mocno. Proszę napiszcie co o tym myślicie?? Czy ja się po prostu jej czepiam?
    • pinak-oteka Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 08.04.15, 10:21
      Z tego co ja wiem objawami autyzmu w pierwszym roku jest brak reakcji na imię i nie podążanie za wzrokiem drugiej osoby.
      Jeżeli córka sprawdza czy patrzysz na to co Ci pokazuje, czy odwraca głowę jeśli i Ty odwrócisz to rozwija się dobrze (moim zdaniem).
      • kate.1234 Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 08.04.15, 22:27
        No właśnie tak robi zawsze jak ja popatrzę na sufit to i ona a jak coś mi pokazuje lub coś znajdzie np. to spojrzy na mnie czy jej pozwolę to gryźć i bawić się czy nie. Tylko w rozmowie, na rękach w zabawie nie mam z nią kontaktu wzrokowego. Na siłę ucieka we wszystkie strony głową albo coś mi pokazuje byle nie popatrzeć na moją twarz i tak od urodzenia był z tym problem. :( I to mnie niepokoi.
        Dziękuje za odpowiedź :)
        • mamaaakiki Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 22.08.15, 14:41
          kate.1234 napisz prosze jak rozwija sie Coreczka wszytsko w porzadku? Mam Coreczke 10 miesiecy i identyczny problem....Corcia rowniez celowo unika kontkatu wzrokowego z bliska, rekach nie ma mowy, rowniez jak w przypadku Twojej Coreczki odrazu pokazuje mi paluszkiem na rozne rzeczy, aby odwrocic moja uwage :( Pozatym mysle ze rozwija sie prawidlowo duzo rozumie robi papa, brawo, tanczy do muzyki, ladnie gaworzy, wskazuje paluszkiem idt, ale celowo unika kontaktu z bliska ...Bardzo sie tym marwtie prosze odpisz czy wszytsko u Was w porzadku... pozdrawiam, a i nie lubi sie przytulac :(
          • tijgertje Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 22.08.15, 16:50
            Sprawdzalyscie dzieciom wzrok?
            • mamaaakiki Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 22.08.15, 17:34
              Corcia byla badana przez okuliste w 3 miesiacu zycia, ze wzgledu na lzawiace oczka, wg okulisty niedrozne kanaliki lzowe poza tym wszhtsko ok (ten problem juz za nami) , ale mysle, ze ze wzrokiem wszystko ok na zabawkach ladnie sie skupia z bliska.....
              • kate.1234 Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 22.08.15, 18:41
                Moja ma 16 msc. Genialna jest a kontakt dalej krótki i unika patrząc mi na usta albo włosy :/
                Mówi zdaniami już '' Mama daj serek'' Idziemy na dwór . Piesek szczeka itd... Rozumie wszystko co się do niej mówi, sama przynosi książki i mówi pokazując gdzie co jest i nazywa. Przestawia się sama na do widzenia mówi pa albo '' dzienia'' a i cześć lub ''dziedobri''. Bawi się w chowanego, akuku ganianego. Przytula się i to o wiele wiele częściej niż kiedyś bo kiedyś nawet nie lubiła. Ogólnie jak nie widzi mnie przez godzinę dwie to tak mnie ściska i całuje :) całkiem inaczej niż wcześniej było. Zabawkami adekwatnie się bawi a najchętniej z lalą na spacer wózkiem i tak jak mama musi mieć torebeczkę :) Także jest puki co wszystko ok oprócz tego kontaktu. Zaprosili nas do synapsis więc pewnie się wybierzemy. Rok w kolejce czekałyśmy.
                • mamaaakiki Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 22.08.15, 18:52
                  dziekuje kate za szybka odpowiedz...super ciesze sie, ze sa takie Dzieci jak moja Corcia i wszyysko ok :) mimo wszytsko bardzo sie matwie .... mam nadzieje, ze u nas bedzie wszytsko ok z rozwojem....
                • mamaaakiki Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 23.08.15, 09:16
                  Kate Twoja Coreczka jest naprawde genialna. W wieku 16 miesiecy buduje krotkie zdania ....wow. Mysle, ze Ty jestes juz o Corcie spokojna bo wg mnie nie ma powodow do zmartwien tym kontaktem wzrokowym. (Moze poprostu nie lubi i tyle ). Mam nadzieje, ze moja rowniez mimo tego slabego kontaku bedzie rozwijac sie prawidlowo....pozdrawiam Cie serdecznie
                  • kate.1234 Re: Tragiczny kontakt wzrokowy reszta ok, co myśl 23.08.15, 15:16
                    Widzisz u nas wszystko po 6 msc ruszyło jak torpeda. Pamiętam z koleżankami co mają w wieku małej dzieci jak rozmawiałam ze ich się śmieją gruchają a moja nie. Że zaczynają baba mówić a moja nic. Później rach ciach i młoda przegoniła je o wiele wiele mili :) I jak wspominam o tym słabym kontakcie to się śmieją ze mnie że już się głupot czepiam. Ale wiesz ja dalej będę miała się na baczności i ręka na pulsie do 3 latek. Pozdrawiam.
Pełna wersja