tata.po.30 09.04.15, 23:52 Byliśmy parę dni temu u psychiatry. Kontrolnie. Powiedziała coś w rodzaju "wie pan, zastanawiam się, czego ja właściwie od niego chciałam." Zalecenie: TUS i właściwie nic więcej. Dla porównania - Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
zniemczyk Re: ku pokrzepieniu 10.04.15, 11:06 Gratulacje dla szkraba ;-) i dziękuję ;-) Odpowiedz Link
emily_valentine Re: ku pokrzepieniu 10.04.15, 15:30 Super! Na Waszym przykładzie (i na naszym też) widać, jak ważna jest wczesna interwencja. Podejrzewam, że gdyby nie to, to mogłoby być ciężko dzisiaj i w przyszłości. Mój dzieć też ma tylko zajęcia KS w przedszkolu i dodatkowo TUS. Liczę, że niedługo też będę mogła o nim powiedzieć to samo, co Ty o swoim :) brawo dla Was :) Odpowiedz Link
barcys1 Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 00:05 Cóż chcieć więcej....? Super :) Ile syn ma lat i jak długo w terapii? Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 09:32 Też się cieszę. Wczoraj odbieram Szkraba ze szkoły - Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 01:04 No więc muszę Cię zmartwić Tato po 30 -stce. Autik - to autik. Zawsze będą go zlewać i stygmatyzować. Zapraszają Go - bo wielką pracę (szacun! ) wykonujesz, żeby tak było. Tak się starasz, tak martwisz, tak próbujesz powiedzieć wszystkim, że twój syn jest super - mimo, że jest inny. Biedaku.... . Nic z tego ... .Tak mi szkoda że nie rozumiesz tego co tu próbuję napisać. No nic. Ciesz się ułudą - skoro nic do Ciebie nie przemawia. Człowieku - w tym świecie - Twój syn - zawsze będzie odbierany , jako ktoś gorszy. Osoba bez szans. Świr czubek, debil. Ja wiem, że niełatwo się tego słucha, że to okropne i okrutne - ale tak się właśnie de facto się dzieje. Samej - jako matce autystycznego chłopca - jest mi z tego tytułu bardzo smutno. Odpowiedz Link
karmelowa_bombonierka Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 08:14 Nie zgadzam się. Pewnie będzie mu trudniej niż jego kolegom (a czasem łatwiej). Jeśli faktycznie jego mózg pracuje w "trybie aspergerowym" to będzie świat odbierał nieco inaczej i nie zawsze mu to życie ułatwi. Ale zakładanie że to oznacza iż jest skazany na odrzucenie, bycie osobą bez szans? Taki tekst oznacza albo to że chcesz tatę chłopca skrzywdzić, dobić, pozbawić sił do dalszej walki (z jakichś niepokojących motywów) - albo sama bardzo potrzebujesz pomocy i wsparcia bo problemy Twojego własnego syna Cię przerastają (nie piszę tego w formie krytyki, absolutnie). Inny - z automatu gorszy? Sama powielasz takie krzywdzące stereotypy. Do pełni szczęscia wcale nie potrzeba stada kumpli i poczucia że jest się takim samym jak wszyscy. Pewna odmienność może być nawet zaletą (i często jest) - gdy człowiek ma poczucie bezpieczeństwa, pewności siebie, zna swoje mocne strony, nad słabszymi pracuje. Myślisz że dla całej reszty dzieci (bez zaburzeń ze spektrum) życie to taka sielanka i brak problemów, lęku, odrzucenia, cierpienia? Wszystkie są duszami towarzystwa uwielbianymi przez rówieśników? Pewnie że bardzo dużo zależy od nasilenia objawów zaburzenia. Gdy są silne, dziecko bardzo się wyróżnia i jeszcze trafi w środowisko gdzie jest jawnie napiętnowane i odrzucane - to ma bardzo źle. Czasem i objawy mogą być mniejsze ale otoczenie fatalne - i też jest źle. Ale to absolutnie nie oznacza że jakiekolwiek objawy ze spektrum to wyrok odrzucenia i cierpienia do dni ostatnich! Gdyby tak było - to nie byłabym obecnie szczęśliwą mamą, od kilkunastu lat we wspaniałym związku z cudownym mężem i pracującą w uwielbianej przez siebie pracy :) Gdybyś zobaczyła mnie w dzieciństwie - cóż, mam wrażenie że zaklepałabyś mi jakieś miłe miejsce w zakładzie opieki ;) Z pewnych rzeczy wyrosłam, inne sobie są, mam świadomość że myślę i odczuwam trochę inaczej niż przeciętny człowiek ale w niczym mi to nie przeszkadza. Po prostu nauczyłam się w z tym żyć. I to żyć szczęśliwie :) Ostatnio w pracy rozmawialiśmy o tym że tak naprawdę trudno w naszym otoczeniu wskazać kogoś o kim można powiedzieć "normalny człowiek" (specjalnie w cudzysłowiu). Co tak naprawdę oznacza "normalny"? Wszyscy w koło albo mają jakieś depresyjne nastroje, albo pracoholicy, albo nieco niestabilni emocjonalnie, albo zafiksowani na jakimś hobby, albo z niewielkimi natręctwami, albo z dziwactwami, albo odludki, albo.... Lista może być długa. Można by powiedzieć że każdy z nas ma jakieś deficyty, dziwactwa, każdy jest "inny". Kwestia tylko jak silna jest ta odmienność i jak my do niej podchodzimy. Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 09:27 Dzięki za wsparcie, ale takimi autorytatywnymi wypowiedziami pani Strasznej nie warto się przejmować. Dłuższy czas była na forum zabanowana, obecnie wróciła pod nowym nickiem. Znana była z huśtawek emocjonalnych od hurraoptymistycznych wypowiedzi do stwierdzeń typu "a lepiej niech te nasze dzieci poumierają". Mam dwa skojarzenia: bardzo nisko rozwinięta teoria umysłu oraz, hmmm, cechy dwubiegunowości zachowań? Problem jedynie w tym, że ja to wiem i tego typu wypowiedzi ignoruję. Niestety wielu osobom nowym na forum takie opinie potrafią podciąć skrzydła. Odpowiedz Link
marychna31 Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 23:14 no niestety, wygląda na to, ze znowu odstawiła leki... Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: ku pokrzepieniu 17.04.15, 23:59 Nie odstawiła leków, bo na nic się nie leczy! :) .Nie ma takiej potrzeby. Jest całkiem zdrowa z wyjątkiem rwania w prawym biodrze. ale to chyba nie ma nic do rzeczy??! :) . Odpowiedz Link
marychna31 Re: ku pokrzepieniu 18.04.15, 10:17 zachowujesz się nieracjonalnie, widać u ciebie ogromną niestabilność emocjonalną. Najpierw piszesz histerycznie, że u wszystkich jest tak i tak (skąd wiedza, ze u wszystkich? Jakieś badania naukowe prowadzisz na ten temat?). Ale ok- tak myślisz i czujesz- nic w tym dziwnego, ze piszesz. Potem piszesz dokładnie na odwrót. To już dziwne ale tez zrozumiałe - przecież mogłaś doświadczyć czegoś, co wpłynęło na twoje zdanie w tym temacie. A następnie znowu piszesz coś na odwrót. Wszystko histeryczne, przesadnie emocjonalne. Koniecznie z wielkimi kwantyfikatorami. Trudno w takiej sytuacji nie zakładać, że masz problem natury psychicznej, na który CZASEM pomagają leki. Nie pisze tego wszystkiego, żeby się wykłócać więc nie musisz teraz szukać ciętych ripost. Moze zastanów się nad tym jak SOBIE SAMEJ POMÓC. Odpowiedz Link
strasznabardzo Do Marychny 18.04.15, 21:54 Marysiu, ja jestem wbrew pozorom bardzo stabilna emocjonalnie. Gdybyś naprawdę przeanalizowała moje posty - dostrzegła byś to. Ja się już nie szarpię. Mój syn jest dorosły i sobie radzi. Ale cały czas śledzę temat i.... . - wkurzam się! Tak - wkurzam. Na moim osiedlu mieszka mama z autystycznym sześciolatkiem. Widzę, jak na podwórku dzieci naśmiewają się z niego a on stoi ze spuszczoną głową i skubie rąbek kurtki - więc się wkurzam. Widzę smutną buzię jago mamy - i znów się wkurzam. Słyszę , że trzeci raz zmieniła mu przedszkole , bo nigdzie go nie chcieli. I znowu się wkurzam. Te leki co mówisz, to chyba na to wkurwienie są mi potrzebne! :) . Odpowiedz Link
nefret_ete Re: ku pokrzepieniu 16.04.15, 20:40 Tato super i gratulacje dla Całej Rodziny. U nas Tak samo :) Pozdrawia Mama 2 chłopców z ZA( jeden miał terapię od ok 2 rż a drugi od 1,5rż) Odpowiedz Link
strasznabardzo Tato po -30stce 18.04.15, 23:14 Nic nie rozumiesz. Ja się bardzo cieszę, ze wszelkich sukcesów dzieci. w tym Twojego. I nie napisałam, żeby poumierały - tylko powymierały. To inny kontekst i inne odniesienie.Moim problemem nie jest huśtawka emocjonalna -ale permanentne wkurzenie. Nie będę się powtarzać. Napisałam o tym w wątku do Marychny. Niestety nadal jestem wkurzona. Nic nie poradzę. Nie potrafię siać achów i ochów nad autystami i ich świetlaną przyszłością, bo widzę to czarno, choć mój syn sobie radzi i daje radę. To może dlatego, że ja taka okropna jestem i on nie miał innego wyjścia , tylko żeby sobie poradzić, bo inaczej na taką okropną matkę musiałby być skazany! :) . To chyba poradził sobie ze strachu! Zamierza się właśnie wyprowadzić i rozpocząć samodzielne całkiem życie. Uff ... jak się cieszę! Myślę, że ta moja okropność mu pomogła! :) . Odpowiedz Link
madziulec Rohatyna, Mireczko... 19.04.15, 00:51 Ty masz problem ze sobą. Raz bowiem piszesz do mnie czułe i ciepłe słowa: "Cieszę się Magda, że mnie odblokowałaś . Nie jestem kimś , za kogo mnie uważasz. Z uwagą śledzę Twoje poczynania i wiedz, że naprawdę uważam, że robisz rzecz ważną. Za bardzo tylko wdajesz się w emocje i mało odporna jesteś na negatywne opinie. Reagujesz emocjonalnie na wszelkie objawy krytyki - biorąc je wprost do siebie. Jeśli to przemyślisz i przewalczysz - dużo osiągniesz. Olej wszelkie krytyki stalkingi - nie udostępniaj apeli na ten temat - o to oznacza, że bierzesz je pod uwagę i przejmujesz się nimi. Po co? Wbrew temu co o mnie myślisz, życzę Ci bardzo dobrze.Ja odcinam osobowość internetową od mojej prawdziwej osobowości. Tak się tym internetem po prostu bawię . Co do książki - to nie pisałam jej dla kasy, wiec nie zależy mi czy się sprzedaje czy nie. Powiem Ci - że sprzedaje się kiepsko. . Jeśli o mnie chodzi, to możesz - jak to zresztą robisz - udostępniać wszelkie moje wpisy na Innym Świecie Wszystkie - w tym dniu - i w tym momencie - były prawdziwe.Dziś myślę inaczej - a co pomyślę jutro - nie mam zielonego pojęcia! . Pozdrawiam i życzę sukcesów - Mirka Jaworska." za chwilkę zaś "Ale Ty Madzia jednak złośliwa i głupia jesteś. Śledzę Twoje poczynania i wpisy - i sorry - pomyliłam się. Myślałam, że super inteligentna jesteś - a tu nie! Ja jestem w Mensie, więc szukam pokrewnych sobie. Myślałam - że i Ty. A tu nie! Sorry, już nie będę wchodzić na Twój profil, i czytać co piszesz. Strata czasu. Pa! . Aha, i nie publikuj po pijanemu, a potem nie usuwaj - bo jak ktoś miał przeczytać - to i tak przeczyta - i wnioski sobie wyciągnie." Nie będę już opowiadać jak szczujesz swojego syna lub też korzystasz z jego konta, bo przeciez dowodzi to niezbyt normalnej sytuacji i temu, że Twój stan jednak się pogarsza. Ilez to razy gwarantowałaś nam, że już ten raz to ten ostatni? Ilez to razy obiecywałaś, że nigdy więcej nie wrócisz, że gniewasz się na nas, że w ogóle "foch maj lajf"??? I znów wracasz, bo przecież pewnie trzeba się zwrócić do adminów forum by założyli na Twoje IP bana wieczystego. uwierz - można. I dziwię się, że admini tego przybytku popierają Twoje wybryki, które już raz doprowadziły do zniknięcia forum. Widac musi znów zniknąć. Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Rohatyna, Mireczko... 19.04.15, 10:56 Wszystko to prawda, z wyjątkiem napuszczanie syna na Ciebie. Nawet gdybym chciała - to nic z tego. On się nie daje! Nie mam pojęcia o co chodzi. To jakiś żart z Twojej strony - czy imaginacja? Ban wieczysty niepotrzebny. Zmykam. Odpowiedz Link
malgoska777 Re: ku pokrzepieniu 11.04.15, 15:54 trochę przesada z tym inny-gorszy-świr.Jest dużo większa tolerancja na inność wśród hm... młodszej części społeczeństwa.I liczę że to będzie się zmieniać w tym kierunku:) ale bez hurra optymizmu. Zawsze część ludzi będzie nietolerancyjna i czubkiem będzie ktoś kto myśli, zachowuje się inaczej niż oni,a niekoniecznie autysta.Na takich nie poradzisz,są i już.Nasze dzieci jak już wchodzą w relacje to też nie są mega tolerancyjne dla tzw. NT (to tak na marginesie:). Innym zawsze jest trudniej, inni zawsze mają pod prąd - czy są autystami czy nie. Dla mnie obecnie jest ważne,żeby córka znalazła swoje miejsce, gdzie przeżyje życie na swój sposób z tym co ma i z tym jaka jest. Już dawno nie wierzę,że wyciągnę ją z autyzmu tzn. że będzie myśleć jak inni. Pewnie nie będzie.Ważne żeby wiedziała czego chce i co musi umieć żeby to mieć.Nie wiem nawet czy choć to się uda, bo mimo różnych skoków do przodu - jest jak jest. Ale jak czegoś chce to potrafi cudów dokonać żeby to zdobyć, więc szansa jest."Autik-to autik" to strasznebardzo uproszczenie. Każdy funkcjonuje inaczej. Odpowiedz Link
mamamada Re: ku pokrzepieniu 12.04.15, 11:14 J ja tak myślę. W tej "płynnej ponowoczesności" w której żyjemy - i w której reguły gry nie sprzyjają jednak (imho) osobom mało elastycznym - jest jednocześnie coś bardzo pozytywnego: niszowość. Parę osób (w tym dorosłych z ASD) pisało na forum o swoich doświadczeniach i poczuciu, że znaleźli sobie swoje własne nisze, w których im dobrze. Myślę, że generalnie świat jest teraz bardziej przyjazny dla nietypowych, niż kiedyś. Nietypowy nie musi być gorszy - może być "zakręcony", ale dobry w tym, co go kręci, może być inny, ale interesujący, itd. Może się spełniać w tym, co wybierze i - szczególnie w dużych miastach - nie przejmować się tym, że żyje obok mainstreemu. Nie musi - to już nie te czasy, na szczęście :-) Odpowiedz Link
hankam Strasznabardzo 14.04.15, 17:50 Moja aspergeryczna córka przeczytała i skomentowała Twój post": "Jezu, co za p.zda". Życzę miłego dnia. Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Strasznabardzo 18.04.15, 01:33 Oj Madzia! Dół to ja mam, jak czytam Twoje posty na fb. Tak mi się od razu dołująco robi! 1. Dziecka nie wzięli na kolonie, bo autystyczne( tolerancja społeczna i świetlana przyszłość autystów się kłania! ) 2. Dziecko ma jeszcze inne dysfunkcje oprócz autyzmu ( kombo - przypadłość autystów. Nic nie dzieje się w pojedynkę) 3. Nie ma kasy na zmasowaną terapię. 4. Dziecka nie chcą i tu i tam - i dają temu wyraz tu i ówdzie. 5. Matkę uważają za wariatkę - która nie wiadomo czego się domaga i jakim prawem?! Nie widzisz Madzia analogii między mną a Tobą ??!! Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Strasznabardzo 18.04.15, 00:30 I miała rację Haniu! Straszna Piz*da! :) . Odpowiedz Link
nefret_ete Re: ku pokrzepieniu 16.04.15, 20:38 A nie dziwię się że jest Ci przykro, żal mi Cię Strasznabardzo Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: ku pokrzepieniu 18.04.15, 00:33 Nie ma powodu do żalu nefret_ete! Świat jest jaki jest, autyści są jacy są, a ja jestem sobie jaka jestem! Ot -i tyle! :) . Odpowiedz Link
grzalka Re: ku pokrzepieniu 19.04.15, 08:34 Trochę nie łapię co Cię strasznabardzo aż tak wkurza? Twój syn sobie poradził, mój syn tez sobie poradzi, w zasadzie znam tylko jednego wysoko funkcjonującego autystę, bo o takich tu piszemy, który sobie nie poradził- skończył studia i nie podjął pracy, siedzi w domu z depresją. Cala reszta sobie poradziła mimo przejściowych trudności, które są nieuniknione. To co Cię tak wkurza? Mój syn musiał zmienić klasę, w obecnej jest akceptowany, nikt nie oczekuje- on tez nie- ze będzie wśród najbardziej popularnych dzieciaków w szkole. Ale dlaczego się nie cieszyć z postępów? Odpowiedz Link
strasznabardzo Do Grzałki 19.04.15, 12:11 Ano powiem co mnie tak wkurza. Po wydaniu książki odzywa się do mnie cała masa rodziców autystycznych dzieci. To mnie nie nie wkurza - to mnie cieszy. Jestem więc na bieżąco z ich problemami. To co piszą o ostracyzmie, nietolerancji, wręcz nagonce na ich dzieci - jeży włos na głowie! I to mnie wkurza! Po ich mailach nie widać, żeby coś się zmieniało na lepsze. To też mnie wkurza. Warszawa nie jest dobrym przykładem. To często ludzie z małych miast lub wsi. Dziecko jest wyszydzane a im sprzedaje się komunikaty, że to kara boża i izolują swoje dzieci od " głupka". To mnie też wkurza. Widzisz - zanim oni sobie poradzą - spotyka ich i nas cała masa szykan, ocen, niesprawiedliwości, nietolerancji. Mój syn traumę " poszkolną" - ma do dziś. Jeszcze liże rany. To też mnie wkurza. Ale dobra.... , rozumiem że moje wkurzenie nie jest tu przedmiotem sprawy. Cieszę się, gdy komuś wszystko dobrze się układa i nie jest wkurzony :) . Ja nie miałam tego szczęścia! :) . Pozdrawiam! Odpowiedz Link
grzalka Re: Do Grzałki 19.04.15, 14:20 No ok, ale co da to wkurzenie? Ludzie są jacy są. Powoli wszystko się zmienia na lepsze i ja bym się tego trzymała. Skoro zmienia się w dużych miastach to zmieni się i w małych, a potem na wsi. Może za 3 pokolenia, fakt. Ale może szybciej, bo nawet przez ostatnią dekadę widzę postęp, nie w stosunku do autyzmu, ale w ogóle do niepełnosprawności. Odpowiedz Link
madziulec Re: ku pokrzepieniu 19.04.15, 13:54 Grzałka, wiesz co jest najgorsze? Że jest wersja książkowa, która jest na sprzedaż i dla kasy i jest wersja forumowa, ta gorsza, na która my mieliśmy nieprzyjemnośc trafić. Gdyby całe to wydawnictwo miało okazję trafić na rohatynę, zobaczyć, że to, co pokazała w książce to wielka ściema, to po prostu wielki pic, że historia wyssana z palca to pokazałaby to owszem, ale w dziale - science fiction. Odpowiedz Link
strasznabardzo Do Madzi 19.04.15, 14:12 Miło Madzia. Chcesz tak myśleć - myśl. Wolno Ci. Nie pisałam książki dla kasy, więc jak wiesz mam gdzieś Twoje i innych opinie. Wydawnictwa w ogóle nie interesuje jaką ja jestem osobą - ich interesuje tylko kasa z książki a ja mogę sobie być seryjnym mordercą nawet! :) . Nie zarzucaj książce fałszu - bo jest prawdziwa. Możesz to zresztą skonfrontować z moimi wieloletnimi znajomymi i przyjaciółmi. Uczestniczyli od początku do końca w tym o czym pisałam. Jednego znajomego mamy nawet wspólnego :) .Rozmawiałam z moim synem - nic do Ciebie nie wysyłał i pojęcia nie ma o co chodzi. Jak i ja. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
madziulec Re: Do Madzi 19.04.15, 15:44 Oczywiście, że nie on ;) Zadałaś sobie tyle trudu że się logujesz jako on - Michał Jaworski. Cóż, ośmieszasz się Mireczko, nie pierwszy raz i nie ostatni. Ale poczekam na reakcję administracji portalu. Oni nie rychliwi ale sprawieliwi Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Do Madzi 19.04.15, 16:47 Mój syn nie ma profilu Michał Jaworski, ale Michał Ogór. Używa pseudonimu, którym wszyscy go nazywają jako, że ma 186 cm wzrostu i wygląda jak ogórek. To tyle w temacie. Nadal nie wiem o co Ci chodzi ale powiem, że mnie to w ogóle nie ciekawi. Masz problemy - rozwiązuj je sama. Mnie do nich nie mieszaj i nie imputuj mi niczego, jak i nie zadawaj kłamu temu co mówię. Cześć. Odpowiedz Link
madziulec Re: Do Madzi 19.04.15, 19:31 "Mirka Jaworska (ur. 1959) studiowała Pedagogikę Przedszkolną na UW. Zajmowała się coraz to czymś innym, bo robienie w kółko tego samego okropnie ją nudziło. Miała trzy własne firmy, które funkcjonowały całkiem nieźle ? ale nie wiedzieć czemu ? w końcu padały. Teraz działa w branży budowlanej. Ma drugiego męża, dwóch własnych synów i jednego ?przygarniętego?. Kocha ich wszystkich tak samo. Pasje ma w zasadzie trzy: koty, scrabble i kuchnię śródziemnomorską. Pisuje wiersze, nie wie czy dobre czy złe, ale jej bliskim się podobają ? i to jest najważniejsze. Mieszka w Warszawie." No właśnie. 3 firmy padają. Nie wiedzieć czemu. A tu taka kryształowo czysta i dobra postać.. Eh, wzruszyłam się niczym siennik. Wojskowy. Podajcie chustkę cobym łzy otarła. Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Do Madzi 19.04.15, 20:03 Padły, bo j nie nadaję się do interesów i tyle. Nie umiem być konsekwentna i bezwzględna i łatwo mnie oszukać :) . A po co niby to udostępniasz? Co niby chcesz mi tym zrobić , skoro ja sama to napisałam do wydawnictwa, jak chcieli mój profil do książki? Przecież to jest dostępne dla wszystkich od dobrych dwóch lat :) . ! Oj .... . Madzia w piętkę już gonisz! :) . Odpowiedz Link
madziulec Re: Do Madzi 20.04.15, 11:06 Bardziej Ty. Masz mnie na FB zablokowaną. Jak widać po Twoich wypowiedziach - wchodzisz na mój profil. Jak dla mnie nie jest to objawem zdrowia psychicznego i dobrego samopoczucia. Niestety u Ciebie to normalne - masz stany lepsze i gorsze. raz ludzi mieszasz z błotem, jak to Ci się znacznie częściej zdarza, drugi raz - masz dni (niestety bardzo rzadkie) dobroci dla zwierząt. Tak więc teraz nie udawaj że jesteś kryształowo czysta. Bo jak dla mnie to tylko kwestia czasu, że znów adminki cos zrobią. Swoją droga dziwe się ich niekonsekwencji, ale to ich sprawa. Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Do Madzi 20.04.15, 11:49 I tym optymistycznym akcentem, zarówno naszą rozmowę jak i obecność tutaj uważam za zakończone :) . Odpowiedz Link
madziulec Re: Do Madzi 20.04.15, 14:59 Kolejny raz. A ja odsyłam Cię tu: forum.gazeta.pl/forum/w,16556,105925534,108172932,Re_ZESPOL_DI_GEORGA.html?wv.x=2 A co do tego funkcjonowani .. genialnego rzekomo:" forum.gazeta.pl/forum/w,10034,141171825,141175139,Re_chcialam_zapytac_o_doroslego_ZA.html?wv.x=2 I zakończ juz. Bo naprawdę żal się robi. Nie wiem i nie chcę wiedzieć o co Ci chodzi. Zazdrościsz czegoś czy co? Odpowiedz Link
strasznabardzo Re: Do Madzi 23.04.15, 22:58 Oj Madzia! Nigdy nie pisałam, że funkcjonuje idealnie! Pisałam, że dobrze! Zresztą z roku na rok coraz lepiej. Te wypowiedzi, które cytujesz mają już kilka lat jednak ! :) . Skoro wchodzenie na Twój profil na fb, uważasz za anomalię, to jak nazwać kolekcjonowanie przez Ciebie i udostępnianie gdzie się da moich zamierzchłych wypowiedzi na tym forum? Obsesją chyba?? Masz manię zbierania moich wypowiedzi?? Ciekawe... . Może zakochałaś się czy co ??? :) . :). :) . Odpowiedz Link