nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie

21.04.15, 08:08
Ręce i nogi opadają. Wczoraj koleżanka opowiadała mi o chłopcu 5 letnim z jej rodziny. W przedszkolu podejrzewali upośledzenie. Nie nawiązuje relacji z dziećmi. Nie mówił wcale do 4 lat po czym matka odkryła że synek czyta!!! Nikt mu nigdy liter nie pokazał. Obecnie mówi bardzo niewyraźnie. Autyzm i ZA "specjaliści" wykluczyli bo kiedy zajął się rysowaniem i ktoś odszedł do niego od tyłu to się obejrzał. Gdyby miał autyzm to byłby w swoim świecie i nie zwróciłby uwagi na podchodzącą osobę.
Matka uspokojona, dziecko ma tylko terapię logopedyczną.
    • marika012 Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 21.04.15, 08:09
      >ktoś odszedł do niego od tyłu
      podszedł- miało być
    • tijgertje Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 21.04.15, 08:35
      Nie powiem glosno, co mialabym ochote zrobic takim "specjalistom".
      • kej5 Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 21.04.15, 13:49
        U mojego syna też taka "specjalistka" kiedyś wykluczyła autyzm bo ładnie się do niej uśmiechnął i spojrzał jej w oczy. Uchowaj nas Panie przed takimi specami.
    • katja.asd Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 21.04.15, 19:46
      To mi przypomina dlaczego nie lubię specjalistów :D
      • eraz-lilipop Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 21.04.15, 20:53
        U nas to samo. Bo bawi się zabawkami, bo uśmiecha się, bo patrzy w oczy, bo mówi . Tylko nikt ze specjalistów nie zwrócił uwagi jak się bawi , jak uśmiecha się , jak patrzy w oczy , jak mówi. Z wielu specjalistów tylko jedna stwierdziła że od tego czy jest autyzm czy nie jest specjalista zajmujący się diagnozowaniem autystow. Reszta twierdzi ze na temat autyzmu mają obszerna wiedzę i autysta to człowiek ala filmowy rainman , i te pytania kręci kółkami , ma jakieś zdolności typu układanie puzzli z prędkością światła, trzeszepocze rękoma przy oczach ? No to jaki autyzm
    • asiula1987 Re: nie ma autyzmu bo się obejrzał za siebie 22.04.15, 09:50
      autysta może i ma swój własny świat ale to nie znaczy, że jest głuchy. jeśli dziecko usłyszało, że ktoś podszedł to się odwróciło. naturalna reakcja człowieka nawet i zaburzonego. poza tym dzieci z ZA np nie wykazują wszelkich cech autystycznych naraz a jednak pewne zaburzenia mają. ale to mi przypomina moją znajomą, która nie daje wiary, że z jej synkiem coś jest nie tak. raz na jakiś czas spojrzy na nią ( tzn w jej kierunku)- on jest zdrowy. zaśmieje się kiedy mój syn zrobi coś śmiesznego-on jest zdrowy. czasem odpowie na pytanie "tak" "nie"- on jest zdrowy. więc nie tylko specjaliści mają z tym problem. choć od specjalistów wymagałabym więcej
Pełna wersja