czr rozmowa z 9 latka

23.04.15, 10:09
Wczoraj bylam na rozmowie z pedagog w PPP. Moje dziecko ma stwierdzone CZR i nie wie o diagnozie. Pani pedagog chetnie popracuje z corka nad jej niskim poczuciem wartosci, ale pod warunkiem, iz porozmawiamy z corka o jej zaburzeniu. Pedagog twierdzi, ze dziecku bedzie latwiej pracowac nad soba znajac diagnoze. Teraz corka moze uwazac, ze to wszystko jej wina a niektore sytuacje wynikaja z zaburzenia. I teraz mam pytanie jak to corce wytlumaczyc, aby nie pomyslala, ze jest gorsza i aby jeszcze bardziej nie zaburzyc jej poczucia wartosci.
Diagnoze mamy od 2 lat.
    • aguska10 Re: czr rozmowa z 9 latka 27.04.15, 08:49
      Czy wasze dzieci wiedza o swoich diagnozach? Kto im powiedzial i jak zareagowaly?
      • tijgertje Re: czr rozmowa z 9 latka 27.04.15, 15:50
        Tak, moj syn wie w zasadzie od momentu postawienia diagnozy. Przejrzyj archiwum, juz tu kiedys byla dyskusja na ten temat. Wg mnie zdecydowanie za dlugo zwlekalas z rozmowa z dzieckiem. Naprawde sadzisz, ze nie domysla sie, ze cos jest "nie tak"? im bardziej ukrywasz diagnoze, tym bardziej pokazujesz jej, ze to cos zlego, cos, czego nalezy sie wstydzic, a to nieprawda. Trudno nauczyc dziecko akceptacji samego siebie, poprawic mu samoocene, jesli rodzic nie akceptuje diagnozy. Spektrum autyzmu to po prostu inna normalnosc (wg mnie zdecydowanie normalniejsza od tej masowej).
        • aguska10 Re: czr rozmowa z 9 latka 27.04.15, 18:02
          Ale tu nie chodzi o akceptację diagnozy, tylko o sens rozmawiania o niej z dzieckiem. Nikt mi nie mówił, ze mam porozmawiać z nią. Zresztą boję się, że córka może to źle przyjąć i jej samoocena padnie. Dlatego pytam jak to zrobić, aby jej nie zaszkodzić.
          • sabina211 Re: czr rozmowa z 9 latka 27.04.15, 19:57
            U nas nigdy diagnoza, a nawet podejrzenia, nie była tajemnicą. Jeśli traktuje się rzecz naturalnie (na zasadzie: nikt nie jest doskonały i każdy ma jakieś kłopoty/problemy itd) to i dziecko jest w stanie przyjąć to normalnie jako coś, co się ludziom przydarza jak np. cukrzyca czy bieda w rodzinie. Być może nam było łatwiej, bo jesteśmy też rodzicami adopcyjnymi (innego dziecka) i sprawę adopcji też zawsze traktowaliśmy naturalnie...Myślę, że nawet jeśli córka chwilowo odczuje dyskomfort po takiej rozmowie to na dłuższą metę będzie Tobie/Wam wdzięczna za otwartość i prawdę. To są trochę takie "strachy na lachy"....Poza tym poszukaj, bo były już na forum takie/podobne wątki.
            • ania-pat1 Re: czr rozmowa z 9 latka 27.04.15, 21:42
              Przeszukaj forum było wiele na ten temat. Moja 8 latka od dawna wie - wie jakie są kryteria diagnostyczne, które spełnia, które nie. Rozmawia z koleżankami na ten temat, potrafi przypomnieć nauczycielowi, jeśli się zapomina. Jest to dla niej sprawa naturalna. Jak inaczej miałabym jej wyjaśnić dlaczego chodzi na tus i do psychologa?! Albo, że inni interpretują mimikę? Czyta sama oZA, myśli, zadaje pytania. 9 lat to dość póżno jak na uświadamianie...
              • mama.za Re: czr rozmowa z 9 latka 20.05.15, 23:32
                Mój syn ma diagnozę od 2 lat.
                Proponuje powiedzieć, zanim inny ktoś powie dziecku.
                My mieliśmy taka sytuacje, ze psycholog zapytał o autyzm w obecności dziecka i zaczęłam sie platac.
                Byłam zła na sytuacje, potem rozmawialiśmy z dzieckiem - to trudne rozmowy ale wart je przeprowadzić możliwie wcześnie.
Pełna wersja