Do czego potrzebna mi diagnoza?

24.04.15, 21:48
Wczoraj byłam z synkiem (5 lat ) na diagnozie w naszym lokalnym oddziale KTA i powiedziano nam, że na dzień dzisiejszy mogą postawić diagnozę Zespołu Aspergera albo możemy jeszcze poczekać kilka miesięcy, ponownie zebrać materiał (opinie, obserwacje itp.). i umówić się na kolejne spotkanie diagnostyczne za pół roku. Wybrałam to drugie, nie wzięliśmy diagnozy. Może zaraz zostanę skrytykowana, ale boję się etykietki, boję się, że jeśli przypnie mu się łatkę ZA, to każdy już będzie na niego patrzył przez ten pryzmat. Diagnozę chcę dopiero wtedy, kiedy specjaliści będą jej całkowicie pewni. Przez czas do kolejnej obserwacji zamierzam chodzić z dzieckiem na TUS, na terapię integracji sensorycznej i jak najwięcej go socjalizować, wystawiać na sytuacje społeczne. Podjęłam już decyzję ale mam też pewne wątpliwości - czy nie zrobię w ten sposób swojemu dziecku krzywdy? Stąd moje pytanie: do jakich konkretnie świadczeń miałabym prawo, mając papier z diagnozą i czy są wśród nich świadczenia, których teraz nie mogę uzyskać na własną rękę, np. płacąc? Będę ogromnie wdzięczna za pomoc.
    • easyblue Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 25.04.15, 22:00
      No ale jaką łatkę na Boga?:( Moje dziecko na autyzm i nie rozumiem, w czym ta diagnoza miała by mu przeszkadzać? W przedszkolu wiedzą, jak z nim postępować, a jak pójdzie do szkoły to raz - mogę bez problemu go odroczyć, dwa - nie muszę pokazywać tam diagnozy. Zresztą w przedszkolu też nie, kwestia dobra dziecka. A jeżeli dziecko ma problemy w nauce to taka diagnoza tylko moze mu pomóc. Ech...
      • 1diagnoza1 Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 26.04.15, 10:09
        Mialam to samo. Bałam sie diagnozy ZA ze zaszkodzi dziecku w doroslosci. Ale musialam wziac bo dziecko w szkole bylo zle traktowane. A teraz calkiem sie zmienilo.
        • grzalka Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 26.04.15, 18:43
          Diagnoza jest parasolem ochronnym dla mojego syna w szkole. Teraz muszą na niego uważać i muszą się starać. Przedtem, bez diagnozy, nie musieli. Mało ludzi coś robi jak nie musi. Co do terapii to diagnoza u nas nic nie zmienia bo TUS i tak jest za darmo, a SI można mieć na NFZ i bez diagnozy. Reszta płatna.
          • kasiamika12 Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 26.04.15, 21:30
            Miałam i mam taki sam dylemat. Także bałam się zaszufladkowania. Diagnozę warto mieć przede wszystkim po to, żeby uzyskać dostęp do zajęć / terapii za które teraz musisz płacić. Ja do tej pory nie pokazałam diagnozy w przedszkolu ponieważ synek funkcjonuje na tyle dobrze, że Panie nie mają do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń, które mogły by ukierunkować nas na ZA. Społecznie rozwinął skrzydła tak, że ma wianuszek kolegów. Oprócz słabego kontaktu wzrokowego i kilku dziwnych zachowań, które tylko my rodzice widzimy nie prezentuje żadnych niepokojących zachowań. O diagnozie wie najbliższa rodzina, psycholog z którym syn ma zajęcia indywidualne oraz terapeuta TUS. ( wszystkie zajęcia ma w ramach zgromadzonych dokumentów, opinii i samej diagnozy ) W szkole myślę że może być trochę gorzej, może być bardziej widoczne, że syn jest ,, wyjątkowy ,, ale jestem dobrej myśli. ;-) . Lepiej mieć diagnozę, bo nie masz pewności co będzie np w szkole. A tak wyjmujesz papier i dziecko jest otoczone właściwą pomocą. Ja mam właśnie zamiar załatwić synkowi orzeczenie o kształceniu specjalnym na okres szkoły a co za tym idzie zdradzić, że ma diagnozę ZA. Będę chyba wówczas spokojniejsza.
    • aga_sama Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 26.04.15, 23:45
      odpowiadając stricte na Twoje pytanie: bez diagnozy i idących za nią orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego i niepełnosprawności Twój syn nie będzie miał prawa do kształcenia specjlanego, odroczenia obowiązku szkolnego, Ty do dofinansowania do turnusu rehabilitacyjnego i ulgi rehabilitacyjnej.
      Mam wrażenie, że trochę zaklinasz rzeczywistość: pochodzę z nim na TUS, na SI, może za pół roku się zmieni, może wtedy już nie będą pewni tego ZA, może nie będzie łatki? No i ok, może tak będzie za pół roku, a za 10 m-cy mu się pogorszy (czego nie życzę)? Albo po prostu pójdzie do szkoły, nowa sytuacja plus koniec płaszczyka ochronnego dla przedszkolaków i zaczną się jazdy? Zdradzę Ci sekret: dzieci się rozwijają, a te ze spektrum społecznie znacznie wolniej - szczególnie społecznie. I nawet jak po pół roku TUS nie będzie aż tak odstawał od rówieśników z przedszkola, to przy starcie szkolnym może nie być tak różowo. Diagnoza i kształcenie specjalne mogą ten start ułatwić, np. w klasie integracyjnej. Oczywiście możesz do takiej zapisać syna jako zdrowego, ale jak trafi na 3 innych ze spektrum, to współczuję jemu, dzieciom i nauczycielkom.
      SI - podobnie, nie znam dziecka ze spektrum, któremu wystarczyłoby pół roku ćwiczeń, no chyba że w międzyczasie wyprowadzisz się nad ocean i on zrobi całą robotę za terapeutę.
      Terapie to kilka godzin w tygodniu. Diagnoza daje świadomość wyzwań, jakie ma dziecko i przeprofilowuje całe bycie z nim i wychowanie. I w tym jest najważniejsza
    • mikolaj1212 Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 29.04.15, 14:04
      Mając orzeczenie o niepełnosprawności można korzystać z ulgi rehabilitacyjnej.
      rozliczeniepit.pl/ulgi-i-odliczenia/pit-ulga-rehabilitacyjna/

      Mogłabyś odliczyć od dochodu np. pobyt na turnusach rehabilitacyjnych, dojazd na turnusy, może jakiś obóz letni dla osób z ZA itp.
    • marika012 Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 30.04.15, 19:11
      Nie bardzo rozumiem Twoje rozterki. Przecież nawet jak masz diagnozę na piśmie to możesz schować ją do szuflady i nikt się o niej nie dowie. A w razie potrzeby wyciągasz i na szybko możesz załatwić czy to terapię czy orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego czy co tam chcesz.
      • 1diagnoza1 Re: Do czego potrzebna mi diagnoza? 01.05.15, 09:07
        czy te turnusy rehabilitacvyjne to się odlicza od dochodu? widziałam ze jest dofinansowanie w zależnosci od dochodów. Więc jak?
Pełna wersja