wiewiorka76
27.04.15, 21:28
Jestem mamą prawie 6 letniego Aspiego bardzo dobrze funkcjonującego. Jest bardzo inteligentny, wygadany, no i jak to Aspik ma specyficzny sposób bycia i zachowania. Chodzi do przedszkola integracyjnego, na SI i do logopedy, w przedszkolu ma dużo zajęć rewalidacyjnych i generalnie jest bardzo chwalony.
Problemem dla mnie są fiksacje, fazy, niektóre niegroźne, ale inne naprawdę męczące. Aktualnie synek jest na etapie ciągłego majstrowania palcami przy przednich zębach, nawet celowo dotyka palcami różnych przedmiotów, a potem palce do buzi. Robi to non stop i nie pomaga tłumaczenie, że ręce brudne, że to nieładnie wygląda, wręcz mam wrażenie, że kiedy czuje się naciskany, to mu się to nasila. Jestem bezsilna. Boję się, że złapie jakieś choróbsko, bo złapałam go na tym, że robił tak nawet korzystając z toalety. Poza tym, takie fiksacje nakładają się na siebie, aktualnie mamy jeszcze poszturchiwanie nosem, takie "noski eskimoski", niestety w stosunku do obcych też. Nic się nie stanie jak dociśnie nos do mojej ręki, ale wolałabym żeby nie zachowywał się tak w stosunku do obcych ludzi. Było też sikanie co 15 min, i wiele innych "faz". Przychodzą i odchodzą, niestety niektóre trwają długo :((
Możecie mi podpowiedzieć jak reagować w takiej sytuacji? Co Wy robicie w przypadku swoich dzieci? Da się coś na to poradzić? Pomóżcie!!