szklanapulapka2
13.05.15, 10:55
Witam serdecznie. Kochani, piszę tutaj już któryś raz z kolei. Króciutko przypomnę tylko, że jestem mamą prawie 11 letniego aspika. Mam taki problem i zupełnie nie wiem jak to rozwiązywac na przyszłość.Mój syn jest dzieckiem uzdolnionym humanistycznie. Zdobywa nagrody i wyróżnienia. Aktualnie dostał się na ogólnopolski konkurs recytatorski, który odbywa się 200. km od mojego miejsca zamieszkania. Problem polega na tym, ze w takich wyjazdowych konkursach moja obecność jest niezbędna. Syn nie pojedzie z nauczycielem, opiekunem, z nikim obcym. Nawet ojciec odpada w tym momencie. Jestem mu zwyczajnie potrzebna. Nie denerwuje się wtedy tak bardzo, jest spokojniejszy, co przedkłada się na wyniki konkursów. No i jest kłopot. Ja pracuję. Do lutego byłam na urlopie zdrowotnym i wyjazdy, konkursy, olimpiady, nie były problemem. Teraz syn miał konkurs recytatorski, w którym zwyciężył ( międzyszkolny) i dostał się do ogólnopolskiego finału. Wzięłam zwolnienie lekarskie na pierwszy konkurs, a teraz musze jechać z nim na drugi. To są zwolnienia jednodniowe. Jestem nauczycielka i zwolnienia dotyczą dnia w którym mam 3 lekcje. Dyrektorka patrzy wilkiem, daje mi do zrozumienia, że nie będzie respektować takich zwolnień. Jestem podłamana. Wybór mam jeden albo zostawić dziecko, albo brać zwolnienia mimo wszystko. Syn ma orzeczenie o niepełnosprawności. Czy prawo nie przewiduje opieki na takie okolicznościowe sprawy nad dzieckiem niepełnosprawnym...? Nie wiem jak to rozwiązać, a nie chce ani zostawić dziecka ani stracić pracy....