wiewiorka76
14.05.15, 21:19
Mam pytanie do wszystkich rodziców, którzy zmagają się z atakami agresji u swoich kilkulatków. Wrzaski, kopanie, niszczenie, rzucanie się na ziemię - pewnie to znacie bardzo dobrze. Dopóki dziecko jest małe, to jeszcze nie jest takie straszne, łatwo takiego szkraba chociażby unieruchomić, nie dopuszczając do niszczenia, ew. przeczekać, ale zastanawiacie się co będzie za kilka lat??? Co będzie, jeśli atak złości przytrafi się 16latkowi, który ma 1.80 wzrostu, będzie od was silniejszy fizycznie? Co jeśli będzie agresywny w stosunku do Was, albo np zacznie rzucać krzesłami w okna? Boicie się tego? Wiecie jak sobie z tym dać radę? A może są tu rodzice takich starszaków, które jako kilkulatki były takim "człowiekiem - demolką"? Jak funkcjonujecie teraz, Wasze nastoletnie dzieci i Wy? Straszliwie mnie przerażają ataki złości i mojego przedszkolaka i boję się, ze będzie tylko gorzej :((((