odmowa pisania na lekcji

04.06.15, 00:00
Syn, ZA, jest w II klasie masowej szkoły podstawowej i nienawidzi pisać (sprawia mu to dużą trudność), za to uwielbia matematykę. Do niedawna, kiedy klasa zaczynała robić na lekcji ćwiczenia z j. polskiego, to był bunt ("nie będę tego pisał, to jest głupie, szkoła jest głupia, nienawidzę szkoły") i płacz, teraz zaczyna coś pisać, a gdy pani do niego dochodzi, by sprawdzić, okazuje się, że robi zadania z matematyki do przodu. Oczywiście pani każe mu zrobić zadania z polskiego, więc znowu histeria. Czasami za brak pracy na lekcji dostawał jedynki. Ale nie o oceny mi chodzi, ale o skargi innych rodziców, którzy żalą się, że syn dezorganizuje lekcje, rozprasza inne dzieci. Dochodzą do mnie informacje, że niektórzy rodzice szukają informacji, jak pozbyć się go z klasy. Jak dotąd nie karałam go w domu, jeśli przychodził z uwagą "brak pracy na lekcji", ale musiał ze mną uzupełnić to, czego nie zrobił na lekcji. Ale to nie działa, bo on nadal się tak zachowuje. Poradźcie, co zrobić? Czy mam wprowadzić kary za niepisanie na lekcji? Czy lepiej ustalić z jego wychowawczynią zasady pisania na lekcji? Czasami mam wrażenie, że szkoła go po prostu przerasta i że jeśli nic się nie zmieni, to za chwilę będę miała dziecko z depresją.
    • wfrewy Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 00:44
      Tak samo było z moim synem. Dobrym rozwiązaniem okazał się indywidualny tok nauczania. Szkołom się to bardzo opłaca, otrzymują wysokie dotacje. Aspergerowcom pisanie przychodzi z ogromną trudnością. Nie wolno go karać za to! Nauczyciele muszą zrozumieć, jakie trudności ma dziecko z ZA: pisałem jednostronicowe instrukcje, które wręczałem każdemu nauczycielowi. I bardzo ważne: poczytaj, jakie prawa ma dziecko z ZA w szkole, wymagaj tego od nauczycieli stanowczo! Nie musi pisać, może nagrywać lekcje; może przynosić np. wypracowania w formie wydruku; wymagania muszą być dostosowane do możliwości dziecka. Pozdrawiam serdecznie
      • basilka1 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 11:01
        Myślałam już, żeby iść do wychowawczyni, żeby poprosić, by nie musiał pisać na lekcji, bo napisze to w domu, ale czy takie zwalnianie z obowiązków będzie dobre dla niego wychowawczo, czy nie poczuje się kimś lepszym niż pozostałe dzieci, bo wolno mu więcej? Nie myślałam o indywidualnym toku nauczania, raczej o indywidualnym nauczaniu na terenie szkoły, ale nie wiem, czy to dobre wyjście.
        • kwiat83 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 14:33
          Witaj od 01.09.2014 r. weszły w życie przepisy dotyczące indywidualnego nauczania tylko i wyłącznie w domu, poza tym ilość godzin jest bardzo mała w klasach I-III chyba max 8 godzin, a i tak dyrektorzy tego maxa nie przyznają. Myślę, że indywidualne nauczanie nie jest najlepszym rozwiązaniem dla twojego synka. Czy on ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego? Jeżeli tak czy ma w zaleceniach dla szkoły min. zalecanego asystenta ?Pozdrawiam
          • zdunia1979 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 21:05
            Witaj,

            moim zdaniem świetnym rozwiązaniem jest tablet (bez internetu:)). Zazwyczaj dzieciaki z ZA piszą sprawnie i dodatkowo sprawia im to przyjemność. Mój synek też ma problemy z regulacją napięcia mięśniowego i ręka męczy się bardzo szybko co powoduje, że bardzo szybko się zniechęca. Dopiero zaczyna naukę, ale ja już rozważam tablet. Ważnym jest też, żeby pogadać z nauczycielami, że nasze dzieciaki nie są w stanie zrozumieć wszystkiego z natłoku słów jaki panuje na lekcji. Nawet z tego powodu pisanie jest trudniejsze. Zazwyczaj dochodzi do nich co któreś słowo i wtedy wypowiedź nauczyciela nie stanowi całości (jest bełkotem). Sama pracuję w szkole integracyjnej (gimnazjum) i uważam, że z tym właśnie jest największy problem. Jeśli nie wyjdzie z tabletem to można ustalić z nauczycielem, że notatki będziecie robić sami w domu (to jest dobra opcja na utrwalenie). Nauczyciel musi tylko zapisać w zeszycie strony i konkretne wytyczne. Zmuszanie go do pisania nic nie da a wręcz tylko pogarsza sprawę. On nic nie wynosi z lekcji oprócz rozdrażnienia co rzutuje na kolejne lekcje.
            Ja wiem, że czasami trudno dogadać się z nauczycielami, ale może jak wyjaśnisz im gdzie leży problem w taki bardzo przystępny sposób to sytuacja się poprawi.

            Pozdrawiam
            • zdunia1979 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 21:07
              A pisanie literek będziecie sobie ćwiczyć domu. Polecam ci zeszyty z powiększoną liniaturą:)
              • basilka1 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 21:32
                Dziękuje Ci bardzo za rady. Spróbuję dogadać się jego wychowawcą. Ale tablet na pewno odpada. Martwię się tylko o jedno: co on będzie robił, gdy cała klasa przepisuje coś z tablicy. Nie chcę jej prosić, żeby przygotowywała mu coś innego, bo to dodatkowa praca dla nauczyciela.
                • zdunia1979 Re: odmowa pisania na lekcji 04.06.15, 21:49
                  Czy mały ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego? Mając Za powinien je mieć. Tam są konkretne wytyczne i wtedy nauczyciele są zobowiązani do wprowadzania wielu udogodnień. I nie ma tu znaczenia, że jest to szkoła masowa.
                • 78kasia78 Re: odmowa pisania na lekcji 05.06.15, 08:47
                  Jeżeli mój syn zrobi coś szybciej niż reszta klasy, lub akurat czegoś nie da rady zrobić (nie chce). To Pani daje mu różne kserówki, krzyżówki, zadania na czas kiedy grupa jeszcze robi dane ćwiczenia. Część rzeczy Pani sama mu przynosi, jak ja znajdę coś ciekawego to sama jej daję. Dość dobrze to się sprawdza. Jak syn szybko skończy (głównie chodzi o zadania z matematyki) to się zgłasza, a Pani ma już przygotowany dodatkowy zestaw ćwiczeń dla niego.
        • wfrewy Re: odmowa pisania na lekcji 05.06.15, 23:55
          Wyobraźcie sobie siebie w autobusie wypełnionym kibolami Legii - wrzeszczącymi, pijanymi, agresywnymi, wulgarnymi. Tak się czuje większość dzieci z ZA w szkole. Czyli: jak najmniej szkoły! Mój syn miał w gimnazjum podstawowe przedmioty indywidualnie, inne - razem z rówieśnikami.
    • gizmaaa Re: odmowa pisania na lekcji 05.06.15, 12:10
      u nas też problem z pisaniem
      ale tak jak piszę powyżej wszyscy mając orzeczenie o kształceniu specjalnym i indywidualne nauczanie moje dziecko daje radę, a ja jestem zadowolona. Szkoła masowa ale próbują się dostosować do niego a nie my do szkoły. Jak się męczy nauczyciele przeplatają mu naukę innymi zajęciami, wymyślają jak go rozwinąć a nie zmęczyć. Odkąd ma IN jest spokojniejszy i szkoła przestała być "głupia" :). Lepiej ogarnia materiał i widzę postępy.
      • ania-pat1 Re: odmowa pisania na lekcji 05.06.15, 13:48
        Córka również klasa II również szkoła masowa i również problem z pisaniem - do tego stopnia, że diagnozowaliśmy w stronę reumatoidalnego zapalenia stawów (bo deklarowala, że nie pisze, bo tak ją boli ręka, palec, staw...). Okazało się, że boli faktycznie - bo pisanie indukuje stres, stres indukuje usztywnienie, usztywnienie indukuje kłopot z kreśleniem znaków graficznych i mamy koło zamknięte samo-nakręcające się.
        U nas klasa i szkoła udzieliła MEGA wsparcia.
        1. wiedzą, że problem leży w perfekcjonizmie (córka widzi, że stara się bardziej niż inni, a efekt gorszy - więc woli nie pisać wcale - bo jak stara się ładnie to nie nadąża) - w porozumieniu z nauczycielami - ma pisać czytelnie i tylko za to jest "rozliczana" nie są komentowane "koślawe litery" za to doceniana treść. Pod "wypracowaniami" pani pisze: brawo super pomysł, świetna analiza, błyskotliwie i rysuje buźki uśmiechnięte - córka wie, że rozliczana jest treść
        2. w klasie jest asystent, który w przypadku odmowy rozmawia z nią (czasem wychodząc z klasy - dawniej zdarzało się to kilka razy w tygodniu, teraz może 1 w miesiącu) - podchodzi pyta, gdzie problem - bywa różnie czasem problem jest wyłącznie w strachu - córka widzi długą notatkę na tablicy i boi się "z góry" że nie nadąży (a chciałaby być pierwsza) - wtedy wystarczy zredukować stres, czasem zgubi uwagę i nie dosłyszy instrukcji - wtedy asystent pomaga się "włączyć", a czasem coś sobie ubzdura (np. ostatnio, że z tablicy odpisują tylko głupki, które nie potrafią zapamiętać - skoro mam odpisywać jestem głupia - i płacz - tu wychowawczyni podjęła temat i w końcu ją przekonała, że nie tylko głupki coś przepisują) - nie sądzę by u twojego syna chodziło o pisanie jako takie (bo wtedy nie pisałby na matematyce również) - trzeba rozkminić o co (dlatego opisałam moją córkę).
        3. Nie można na tym etapie pokazać klasie, że twoje dziecko nie musi czegoś robić - bo zaczną go traktować jak uprzywilejowanego i dokuczać z zazdrości, nie może też - nie pracować na lekcji - rolą szkoły jest zapewnienie rozwiązania - i NIE jest nim indywidualne nauczanie...
        4. u nas asystent dla niepoznaki pomaga też innym w klasie (bo inaczej córka uznałaby, ze nie musi uważać bo pani "uważa za nią"
        5. w klasie wdrożono strategię planowania - dla całej klasy - wszyscy dokładnie wiedzą co robi się po haśle "przygotowujemy pomoce", przygotowujemy notatkę itp., od czasu do czsu powtarzają wszystkie kroki (to strategia dla ZA, ale wychowawczyni powiedziała, ze świetnie sprawdza się w przypadku wszystkich). Poprawne reakcje np. notaka: chowam/zamykam podręcznik, biorę zeszyt, otwieram na odpowiedniej stronie, biorę pióro z piórnika, a piórnik zamykam i odkładam - nic poza zeszytem i piórnikiem nie leży na ławce wykonane w tempie premiowane są plusami. Pięć plusów to pozytywna adnotacja w librusie
        6. w przypadku męczących dni - na rewalidacji córka dopisuje braki w ćwiczeniach (1 godz/na tydzień) wie, że jeśli nie będzie braków będzie mogła wybrać aktywność np. gra na komputerze (stara się braków nie mieć :-).)
        7. W domu pisze dziennik - pół strony tekstu w stylu pamiętnika - to wzmocnienie, że potrafi i przyzwyczajenie do pisania.
        8. Szkoła bardzo wzmacnia plusy: oczytanie, robienie prezentacji, wiedza - jest to przedstawiane na forum klasy - tak aby wszyscy widzieli, że jest samodzielna tylko tempo pisania szwankuje...
Pełna wersja