miotkova
25.07.15, 23:44
Nie mam na myśli Waszych dzieci, ale Was- rodziców. Jestem mamą dwulatka- w prawdzie jeszcze nie zdiagnozowanego, ale myślę, że to kwestia czasu. Jak widzę go na tle rówieśników, dopada mnie ogromny dół. Niby zdaję sobię sprawę, że kontakt z dziećmi jest dla niego ważny- może pomóc, ale po jednym przedpołudniu spędzonym na placu zabaw nie mogę zmusić się do kolejnego- musi minąć trochę czasu. Niby zdaję sobię sprawę z jego stanu, deficytów, ale co innego obserwować go w domu, a co innego na tle innych dzieci- taki widok odbiera mi nadzieję na lepszą pszyszłość :(
Też tak macie? Jak z tym walczyć? Bardzo bym nie chciała, żeby synek ucierpiał z tego powodu, ale nie potrafię się przemóc- każde wyjście wśród dzieci kończy się dla mnie niesamowitym smutkiem :/