kaja-333
20.09.15, 10:14
Kochani, szukam pomocy, może tos mi podpowie, co robic?. Mam 11 letniego synka z zespołem Aspergera (na orzeczeniu wpisane AUTYZM bo pan prof psycchiatra, który badał dziecko stwierdził, ze taka jednostka chorobowa jak Zespół Aspergera nie istnieje).
Orzeczenie o niepełnosprawności i przyznanie prawa do zasiłku (150zł.) dostałam w czerwcu br. (syn był zdiagnozowany w kwietniu 2013r., ale nikt mi nie powiedział, ze coś takiego jak zasiłek w ogóle mi sie należy).
W międzyczasie straciłam pracę, a syna przepisałam do prywatnej szkoły (w państwowej emocjonalnie sobie nie radził, był pośmiewiskiem innych dzieci, mimo moich wielokrotnych interwencji). W czwartek zostałam wezwana do pani pedagog, która ma z synem zajęcia rewalidacyjne, a prywatnie sama jest mamą niepełnosprawnych dzieci. To ta pani zasugerowała mi, ze w orzeczeniu bezwzglednie powinien być zaznaczony pkt 7, który uprawniałby mnie do prawa do otrzymywanie większego zasiłku na dziecko. Syn wymaga mojej poocy praktycznie ciagle - od ubierania sie po przechodzenie przez jezdnię, czy pokonywanie każdych trudności życiowych.
Niestety - znów moja nieświadomosć. W orzeczeniu było napisane, że przysługuje mi prawo do odwołania w ciagu 14 dni. Ten termin dawno minał. A problem z zachowaniem syna i koniecznosć mojej obecności 24h/dobę teraz jest szczególnie widoczna (gdy dziecko musi dojeżdżać do szkoły pół miasta. Syn nie potrafi zapiać guzików, zawiązac butów, panicznie boi się przejść przez ulicę, nie wsiądzie sam do autobusu, nie zasnie bez mojej obecności itd., wiele by mnozyc.
Może ktoś mi podpowie, czy, jesli minał ustawowy czas odwołania, to mogę jeszcze ubiegać się o zasiłek przysługujacy dzieciom wymagającym stałej opieki?