2 lata nie reaguje na polecenia

23.09.15, 15:13
Witam, syn ma 2 lata i 3 miesiące jest inteligentnym dzieckiem, bardzo dobrze posługuje sie telefonem tzn włącza sobie sam filmiki na you tube smile Mieszkamy w Anglii i synek bardzo lubi śpiewać alfabet angielski, liczyć po angielsku, mówić kolory i kształty po angielsku oczywiście nie tak zrozumiale. Problemem jest to,że nie reaguje na swoje imię, wogóle nie reaguje jak go wołamy, nie wykonuje poleceń żadnych. Nie ma z nim kontaktu w rozmowie. Oczywiście w domu mówimy po polsku. Staram się do niego dużo mówić, ale to nic nie daje. Nie chce nic śpiewać ani mówić po polsku. Słuch ma dobry bo badaliśmy. Uwielbia też jakiś czas leżeć na podłodze na boku i jezdzić autkiem patrzac na jego obracające się koła. Lubi bardzo muzykę. Kiedy podoba mu się teledysk, potrafi przesiedzieć na kanapie i cały obejżeć. Nie wiem boje sie że to może być autyzm. Czy ktoś może mi powiedzieć czy to mogą być objawy autyzmu lub innej choroby?
    • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 17:50
      Poproś HV lub GP o skierowanie do logopedy .
      Chodzicie na jakieś zajęcia do Children Centre ?
      Chodzi synek do przedszkola?
      Jak się komunikuje z wami?
      Ma rodzeństwo?
      Rozumie co mówicie do niego?
      • rilla-m Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 18:08
        Wiesz, ja jestem zdania, że lepiej skonsultować się ze specjalistą - bo jeśli coś jest nie tak, to lepiej wiedzieć wcześniej i wcześniej już dziecku pomagać, bo w tym wieku najwięcej można przepracowac z dzieckiem. Czytałam Twój wątek na Małym dziecku, i powiem tak - mi też wiele osób mówiło "co ty chcesz, przecież on jest zdrowy, to normalne w tym wieku" (łacznie z jedną panią psycholog) - ale zrobiliśmy specjalistyczną diagnozę i synek, teraz prawie już 6-letni, od dwóch lat posiada diagnozę Całościowe Zaburzenia Rozwoju ze spektrum autyzmu. Tak że nie każde zaburzenie, to od razu autyzm, są różne zaburzenia ze spektrum (lżejsze przypadki). Nikt Ci na forum nie zdiagnozuje dziecka, bo dzieci ze spektrum mają naprawdę różne objawy. Zdrowe dzieci też mogą mieć w pewnym wieku objawy ze spektrum autyzmu. Moim zdaniem grunt to specjalistyczna diagnoza - więc jeśli Cię niepokoi zachowanie synka to nie czekaj :)
        • amelka222_beauty Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 09.11.15, 18:54
          Rilla-m czy mozemy się jakoś skontaktować szukam mam z Warszawy, które są w podobnej sytuacji co ja.....
          • kasiamika12 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 09.11.15, 22:15
            Polecam abc forum zdrowie. Wątek rodzice dzieci z zespołem aspergera. Jest nas niewielkie grono, borykamy się z tymi samymi problemami. Dziewczyny są super. Wszystkie jesteśmy z Warszawy i nawet miałyśmy okazję spotkać się kilka razy z dzieciakami na mieście. Zapraszamy na forum.
      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 21:45
        Nie chodzimy do Children Centre, bo to daleko a nie mamy samochodu, mąż jezdzi do pracy.
        Do przedszkola też nie chodzi, bo za darmo od trzech lat a tak to drogo wychodzi.
        Syn jak czegoś chce to ciągnie za rękę albo płacze.
        Ma brata 4 lata, ale on bardziej naśladuje jego mówiąc nie zrozumiale :( tłumaczyłam, żeby mówił do niego normalnie, ale nie skutkuje.
        Nie wiem czy rozumie co do niego mówimy, wydaje mi się, że nie, bo nie ma reakcji z jego strony np. jest głodny i płacze, pokazuje na lodówke a jak mówię,że za chwile bedzie obiad i bedziemy jeść, on dalej płacze.
        • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 22:31
          Jak się martwisz o synka rozwój idź do GP i poproś o skierowania do pediatry i logopedy. Na pierwsze wizyty trochę się czeka. Wyłącz wszystkie grajki i baw się z dzieckiem. Zabawa jest najlepsza na wspomaganie rozwoju.
    • tratteolo Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 21:05
      A ja proponuję Ci odcięcie na tydzień-dwa Małego od telefonu, telewizji, internetu. Niech nie ma w ogóle dostępu, a w tym czasie zajmuj się Małym intensywnie i zobaczysz, czy kontakt z nim się zmieni.
      Zacznij od tego, bo może być tak, że ruchome obrazy są dla dziecka dużo atrakcyjniejsze niż interakcje społeczne. Zwłaszcza, jeśli telewizor jest stale/długo włączony (leci w tle) i zaburza koncentrację dziecka. I

      A tak w ogóle to lepiej ograniczyć "rozrywkę ekranową" - przypominam (po raz n-ty zresztą :) ) że zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej dzieci do lat 2 nie powinny mieć w ogóle kontaktu z "ekranem", a dzieci w wieku 2-12 lat maksymalnie godzinę dziennie-dla uniknięcia zaburzeń zachowania i problemów rozwojowych. I głównie chodzi o rozwój społeczny.
      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 21:55
        Dzięki spróbuje odciąć Go od elektroniki, będzie ciężko, bo mąż to by non stop przy komputerze siedział, ale musimy to zrobić. Zresztą to dobry pomysł, bo synek strasznie uwielbia oglądać filmiki na you tube czy w komputerze, czy telefonie. Jak widzi telefon to sie śmieje od ucha do ucha, że sobie poogląda a jak mu zabieram to okropnie płacze!
        • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 23.09.15, 22:23
          To,ze 2 latek bedac glodnym nie rozumie tlumaczenia,ze za chwile obiad i ma przestac plakac to akutrat calkowita norma. Dzieci w tym wieku wg. szerokiej normy powinny rozumiec i reagowac na polecenia zlozone z 2 wyrazow-np. Daj pilke, wez picie, daj reke itp. aczkolwiek nie oznacza to,ze maja te polecenia wykonywac za kazdym razem. Czesto 2 latki maja w nosie polecenia i jak mu powiesz wez marchewke to oleja,ale jak powiesz wez czekoladke to reakcja bedzie :)
          Jak z rozwojem mowy? Mowi cos?
          Jak z zabawa symboliczna? Udaje,ze np. gotuje czy sprzata? Uklada klocki drweniane jeden na drugim? Umie wskazac np. kota czy pilke na obrazku,albo brata czy mame? Macha na pozegnanie? Nasladuje proste gesty-np. jak zaczniesz klaskac tez klaszcze?

          W razie watpliwosci idz do GP i popros o skierowanie do pediatry. Od tego lekarza trzeba zaczac.

          I kiedy mlody mial badany sluch? Jako noworodek czy ostatnio?
          • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 12:26
            Moj syn nie wykonuje polecen nigdy, nie tylko czasami. Nawet jak mowi choc na czekoladke to nie przyjdzie. Czasem powie mama poza tym spiewac po angielsku kolory, ksztalty alfabet liczby it'd. Sluch mial badany 2tyg temu I ok. Klocki uklada, ale nie wskazuje pacem kota czy pilki I nie macha na porzegnanie.
            • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 13:31
              Mieliscie badanie 2-latka przez HV? Powinno byc krotko po 2. urodzinach. Jezeli nie to sie upomnij i na 100% masz prawo czuc niepokoj. I nie do konca musi to byc autyzm. Niemniej idz albo do HV,albo GP i powiedz,ze maja Cie skierowac do pediatry.
              To,ze mlody spiewa po angielsku nie znaczy,ze mowi. Mowa ma byc uzywana do komunikacji,a wasze dziecko sie nie komunikuje-byc moze to poprostu echolalie.
              Wypisz wszystko co Cie niepokoji i idz do GP (czesto HV najpierw i tak wysle do GP,wiec mysle,ze ja sobie daruj)-nie wyjdz z gabinetu bez skierowania do pediatry. Pamietaj,ze tu musisz zdecydowanie powiedziec czego oczekujesz inaczej bedziesz zbywana po kilka razy na zasadzie: poczekamy, moze nadgoni, kazde dziecko jest inne itp. Idziesz do lekarza z zalozeniem,ze interesuje Cie jedynie skierowanie do pediatry,a nie dobre rady.
              • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 15:21
                yadrall napisała:
                Pamietaj,ze tu musisz zdecydowanie powiedziec czego oczekujesz inaczej bed
                > ziesz zbywana po kilka razy na zasadzie: poczekamy, moze nadgoni, kazde dziecko
                > jest inne itp.

                ZWLASZCZA dziecko 2-jezyczne. Nie daj sie. Siadz i nie daj sie wyrzucic z gabinetu bez skierowania, chyba, ze dadza ci odmowe na pismie z uzasadnieniem i gwarancja, ze dziecko nie ma zadnych zaburzen (oczywiscie, ze nie dadza) .
    • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 24.09.15, 09:23
      Gdyby to bylo towje pierwsze dziecko, to w pierwszej chwili uznalabym ,ze przesadzasz, bo wiele 2-latkow zachowuje sie podobnie. Jesli jednak masz starsze dziecko i zdecydowanie widzisz roznice w rozwoju, to uwazam, ze lepiej skonsultowac sie ze specjalista. Tak czy siak na pewno powinnas schowac cala elektronike. Piszesz, ze maz pracuje, wiec calymi dniami w domu przy kompie nie siedzi i podczas jego obecnosci nie powinno byc z tym zadnego problemu. Wychodz na spacery, na place zabaw itp, to nic nie kosztuje, a dziecku kontakt z innymi sie przyda i pozwoli ci zaobserwowac podobienstwa i roznice. w zasadzie wszystkie 2-latki sa na swoj sposob "autystyczne", pewne zachowania w tym wieku sa normalne i nawet specjalisci u tak malego dziecka nie zawsze sa w stanie postawic diagnoze, jednak moga zwrocic uwage na pewne rzeczy, ktore trzeba miec na oku. Elektronika strasznie uzaleznia i ogranicza rozwoj spoleczny. Z mezem pogadaj, jak wraca z pracy, niech sie bawi z dziecmi, maluchy przegonic po swiezym powietrzu (nawet w czasie deszczu, kalosze i plaszcz przeciwdeszczowy to dla dzieciakow zawsze frajda). W UK zimy sa podobne jak u nas, latwo o niedobor wit D, co rowniez moze miec wplyw na zachowanie, wiec jak najwiecej na zewnatrz. U wiekszosci dzieci po kilku dniach bez elektroniki widac roznice, otwieraja sie na otoczenie i sa bardziej "obecne". Moj syn ma 11 lat i do tej pory w ciagu tygodnia ma szlaban na elektronike, moze co najwyzej obejrzec co nieco w tv (maz tez z tych uzaleznionych) w weekendy moze ogladac filmy na youtube czy grac w cos, ale tez w bardzo ograniczonym czasie (zazwyczaj ok godziny, max 2).
      moj syn byl bardzo towarzyskim 2-latkiem, praktycznie niegadajacym (najpierw nauczyl sie spiewac, potem mowic), szukal kontaktu z innymi, jednak roznica jakosciowa tego kontaktu byla zdecydowanie inna od jego rowiesnikow. Nawet kilka lat pozniej po diagnozie w szkole nieraz slyszalam " co ty chcesz, przeciez sie bawi z innymi dziecmi". Dla kogos niezorientowanego w temacie faktycznie tak to wygladalo, w rzeczywistosci mlody tylko za rzepa robil, chcial sie bawic z innymi, ale nie wiedzial jak. Z rowiesnikami nadal ma kulejace relacje, choc nie ma porownania sytuacja sprzed 2 czy 3 lat.
    • baskokvet Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 24.09.15, 11:05
      "synek bardzo lubi śpiewać alfabet angielski, liczyć po angielsku, mówić kolory i kształty po angielsku oczywiście nie tak zrozumiale" - mam wrażenie, że nauczył się tego dzięki aplikacjom na YT albo jakimś grającym zabawkom. Moja autystyczna 8 latka do teraz jest zafasyconwana tego typu wynalazkami i kalkuje zwroty angielskie nie znajac jezyka ( w szkole uczy się niemieckiego). Tak więc nie sadzę,żeby to była świadomie przyswojona wiedza i zrozumiałe dla niego treści. Myslę,że powinnaś go zdiagnozować .
      • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 24.09.15, 11:57
        Radzę natychmiast usunąć z życia dziecka wszelkie tablety, komputery, telefony, telewizory itd.

        Proszę tez przeczytać wywiad z dr Wroniszewskim z Fundacji Synapsis:

        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,18148052,Tablet_nie_nauczy_dziecka_mowic_ani_nawiazywac_kontaktow.html

      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 28.09.15, 22:21
        baskokvet napisała:

        > "synek bardzo lubi śpiewać alfabet angielski, liczyć po angielsku, mówić kolory
        > i kształty po angielsku oczywiście nie tak zrozumiale" - mam wrażenie, że na
        > uczył się tego dzięki aplikacjom na YT albo jakimś grającym zabawkom. Moja auty
        > styczna 8 latka do teraz jest zafasyconwana tego typu wynalazkami i kalkuje zwr
        > oty angielskie nie znajac jezyka ( w szkole uczy się niemieckiego). Tak więc ni
        > e sadzę,żeby to była świadomie przyswojona wiedza i zrozumiałe dla niego treści
        > . Myslę,że powinnaś go zdiagnozować .


        Jak narysuję mu na kartce ten alfabet albo liczby, albo kształty to pokazuje palcem i mówi, czyli chyba raczej rozumie o co chodzi. Możliwe też, że poprostu nauczył się tego z you toube.
    • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 12:08
      Można tez wykonać badanie m chat.
      Przy wyniku 0-2 punkty, rozwój dziecka jest ok.

      badabada.pl/ankieta/

      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 14:58
        Właśnie wykonałam to badanie. Moje dziecko ma 13 punktów - wysokie ryzyko spektrum autyzmu! Jestem załamana, muszę iść z nim do lekarza :( Dziękuję ci pinak-oteka za ankiete.
        • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 15:17
          nie masz sie czym zalamywac. Nawet jesli dziecko ma autyzm czy cos ze spektrum, to nie powod do rozpaczy. Bywa trudno, gdy dziecka sie nie rozumie (dlaczego zachowuje sie tak a nie inaczej), ale piszesz, ze twoj syn jest inteligentny, wiec ma szanse rozumowo nadrobic baaaaardzo duzo. diagnoza go nie zmieni, bedzie tym samym dzieckiem, a wam wszystkim bedzie latwiej, gdy bedziesz wiedziec co i jak. Ja mam autyzm, moj syn rowniez, ma w tej chwili 11 lat i jest straaaaasznie fajnym dzieckiem (zawsze byl). Dorasta i sie zmienia, jedne problemy znikaja w niepamieci, inne sie pojawiaja (na nude nie narzekamy), ale syn daje nam tyle radosci, ze za nic w swiecie nie wymienilabym go na egzemplarz bez autyzmu. wlasnie autyzm sprawia, ze jest inny, ale z czasem ta innosc staje sie jego ogromnym atutem. Wlasnie czekam, az wroci ze szkoly. Sam, na rowerze, z ciezkim plecakiem, choc poltora roku temu nawet nie marzylismy, ze kiedykolwiek sie nauczy jezdzic. Autyzm niczego nie przesadza, za to im wczesniej wykryty, tym daje wieksze szanse na fajne zycie. Pamietaj tylko, ze nawet z diagnoza to nadal twoje dziecko, a nie element doczepiony do autyzmu, stoj po jego stronie, ciesz sie drobiazgami a wszystko bedzie ok. albo nawet lepiej :P
          • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 21:49
            Dzięki za miłe słowa :) Ja mam wrażenie, że czasem mój syn zachowuje się normalnie jak normalne dziecko a czasami jego zachowanie wydaje mi się naprawde dziwne i nie wytłumaczalne. Nie wiem o co chodzi, ale może sobie wmawiam, że jest normalny, bo bardzo chciałabym, żeby był. Wiem, że nie powinnam tego mowic, że jaki jest taki jest, to w koncu moje kochane dziecko, ale chyba każda matka chce mieć normalne jak wszystkie inne dziecko.
            • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 25.09.15, 23:05
              Dzieci ze spektrum autyzmu często miewają regresy w rozwoju.
              Moje dziecko (2 lata 5 miesięcy) tez ma okresy lepsze i gorsze. I popada ze skrajnosci w skrajność.
              Być może tak jest w przypadku Pani synka. Dlatego raz się zachowuje lepiej raz gorzej.

              Na ten moment najlepiej by było zrobić synkowi diagnozę funkcjonalną. Dziecko ze spektrum autyzmu przeważnie ma nieharmonijny rozwój.
              No i dobrze by było zacząć terapię, choćby już.
              Diagnozę kliniczną organizowalabym w drugiej kolejności.
              Ale ja nie wiem jaki jest dostęp do świadczeń (mam na myśli terapię refundowaną) w Anglii dla dzieci zaburzonych i czy dla tych z rozpoznaniem jest większa oferta. Jeśli tak by było to należałoby jednak postarać się o te diagnozę kliniczną szybciej.

              W naszym przypadku przy pierwszym dziecku mieliśmy zapewnione 2 h tygodniowo nieodpłatnie.
              Teraz przy drugim mamy 1h tygodniowo. Gdzie każdy lekarz stwierdzający autyzm lub zaburzenia pokrewne mówi o conajmniej 20 h terapii tygodniowo.
            • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 00:37
              dobramama2 napisała:

              Wiem, że nie powinnam tego mowic, że ja
              > ki jest taki jest, to w koncu moje kochane dziecko, ale chyba każda matka chce
              > mieć normalne jak wszystkie inne dziecko.

              To problem wielu nbeurotypowych rodzicow. Jak widze nieraz te "normalne" dzieci, to ciesze sie, ze mlody z innej planety przybyl (zawsze tak twierdzil). I my wcale nie jestesmy nienormalni. Mamy po prostu inna normalnosc.
              • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 14:23
                Mam nadzieje, ze szybko uda nam sie zdiagnozowac co mu jest I jak najszybciej zaczac terapie zeby mu pomoc. Czy mysli pani ze taka terapia duzo daje I ze syn ma szanse w przyszlosci na normalne zycie?
                • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 15:22
                  Na jakas specjalna terapie w UK to Ty nie licz. Jak dobrze pojdzie to dostaniecie 6 tygodni (po 1h/tygodniowo) z logopeda i tyle samo muzykoterapi. Do tego moze po godzinie co tydzien (albo i co dwa) mozecie dostac wsparcie z Portage.
                  A cala reszte bedziesz musiala sama odwalic. Przy dobrym ukladzie dostaniesz informacje co i jak robic.
                  No i diagnoze dostaniecie pewnie gdzies za rok,bo tyle to potrwa. I tak naprawde pomoca sluza dopiero szkoly-przynajmniej mojich chlopakow szkoly sa super pomocne.

                  Jezeli chcesz szybko dzialac i chcesz,zeby ktos ocenil co tak naprawde jest z Twoim dzieckiem (ale bez diagnozy klinicznej-tylko funkcjonalna+plan dzialania) to polecam:
                  www.bibic.org.uk/
                  Dzieki nim moj starszy funkcjonuje calkiem fajnie plus udalo nam sie nie zwariowac pod jednym dachem z dwojka niepelnosprawnych dzieci.
                  Ps. nie mam z nimi zadnych powiazan poza takimi,ze sama im wiele zawdzieczam.
                  • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 16:48
                    Na diagnozę możesz czekać bardzo długo. Same oczekiwanie na pierwszą wizytę z logopeda i z pediatra to parę tygodni albo i miesięcy.
                    Yadrall dobrze radzi. Znajdź specjalistów którzy ocenia rozwój twojego dziecka i podpowiedzą jak z dzieckiem bawić się jak z nim postępować aby było ok.
                    • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 20:59
                      Z wypowiedzi yadrall i eraz wynika, że w Anglii sytuacja dzieci ze spektrum autyzmu wcale nie jest lepsza niż w Polsce.
                      Dwulatek ma duże szanse na samodzielne życie w przyszłości.
                      Ale należy intensywnie pracować juz teraz.
                      A jak idzie odstawianie synka od wszelkich gadżetów elektronicznych?
                      Czy on się w ogóle bawi? Jeśli tak to w jaki sposób?

                      Ja polecalabym szukać terapii która jest treningiem relacyjnym.

                      Może yadrall powiedzialaby więcej jaki rodzaj a może mieszankę terapii stosują specjaliści.w polecanym przez nią miejscu.

                      • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 22:50
                        Ja nie znam nazwy terapi :)
                        Pierwsze spotkanie w tym osrodku trwa 2 dni. Wczesniej sie wypisuje ankiete z kilkadziesiecioma pytaniami na temat dziecka i jego funkcjonowania.
                        Pierwszego dnia sie rodzic rozmawia z terapeuta i opowiada wszystko co mu lezy na sercu plus odpowiada na pytania. Dziecko sie w tym czasie bawi-jak male dziecko i slabo rozumiace to dziecko jest w tym samym pomieszczeniu,a terapeuta oglada dziecko w czasie zabawy. Jak starsze dziecko to rodzic w sali,a dziecko na korytarzu (drzwi sa otwarte,wiec widac co dzieciak robi). Na korytarzu duzo zabawek-do wyboru do koloru :)
                        Potem sa dwa kwestjonariusze-ocena dziecka wobec wieku rozwojowego (szereg pytan co dziecko umie),a potem pelna diagnoza SI. Na tym konczy sie pierwszy dzien-6 godzin z przerwa na lunch to trwa :)
                        Drugi dzien to sa dodatkowe testy, obserwacja dziecka i przede wszystkim informacja o wynikach badan z dnia poprzedniego.
                        Plus wiekszosc dnia jest poswiecona na omowienie plany terapi-i tu wg potrzeb dziecka. Jezeli sa problemy z mowa to wyjasniaja jak wyglada rozwoj mowy u danego dziecka i co zrobic by poprawic w tym zakresie. Jezeli sa zaburzenia SI to plan terapi-cwiczenia do wykonywania w domu (z rozna czestotliwoscia-w zaleznosci od cwiczenia i potrzeb). Jezel sa zaburzenia zachowania to proba wyjasnienia przyczyn i tez poprawy sytuacji (czesto nie zdajemu sobie sprawy,ze dziecko np. ma znacznie obnizone rozumienie mowy i dlatego wpada w zlosc-terapeuci to wylapuja i tlumacza rodzicom co robic-pokazuja mozliwosci-obrazki, rysowanie planow, odliczanie itp).
                        Caly przebieg badania i pozniejszy plan dzialania opiera sie na tym co potrzebuje dane dziecko-moji dwaj chlopaki maja zupelnie inne plany,bo kazdy z nich ma inne problemy.
                        A przede wszystkim w wypadku starszego dziecka terapeuci wyjasnili mi dokladnie dlaczego moj syn zachowuje sie tak,a nie inaczej i nauczyli mnie co zrobic by bylo lepiej. Pojechalam do nich w chwili gdy bylam blizka zalamania nerwowego-syn robil wieczne awantury, skakal po parapetach jak malpa (doslownie-szafy musialam przymocowac kolkami do scian,bo po polkach wlazil jak malpa), nie sluchal sie kompletnie, uciekal na ulicy, nie jadl nic-pil tylko mleko, robil kupe w majtki (mial 3.5 roku i byl odpieluchowany dosc dawno, bral do buzi wszystko czego brac nie powinien-kamienie, piasek, wyciagal zebami uszczelki z okien) i wiele innych.
                        Dzis mam calkiem fajnie funkcjonujacego prawie 6 latka,a wiekszosc powyzszych problemow udalo sie zlikwidowac :)
                        Co nie znaczy,ze nie mamy nad czym pracowac,bo jedne problemy odchodza,a inne przychodza,ale jest duzo, duzo lepiej :)
                        • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 02.10.15, 12:45
                          Mam takie pytanie odnosnie leczenie na NHS. Bylam u lekarza dostalam skierowanie do pediatry I co potem, czy dostane skierowanie dalej, czy ktos mi powie co mam robic z dzieckiem jak sie z nim bawic? Ogolnie zastanawiam sie czy moge liczyc na NHS czy lepiej od razu udac sie do Bibic?
                          • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 02.10.15, 14:12
                            Zależy na kogo trafisz . W naszym przypadku pediatra dala skierowanie na eeg , genetyczne do okulisty i zapowiedziała następna wizytę za 6 miesięcy. Terapii żadnej nie dostaliśmy oprócz wskazówek logopedycznych i 4 spotkań z logopedą. Sama przeszukiwałam internet i szukałam pomysłów na terapię w domu w książkach. Będąc w Polsce byłam u logopedy i psychologa w celu uzyskania wskazówek do pracy z dzieckiem.
                            Wypisz sobie co jest nie tak u małego np brak kontaktu wzrokowego , brak pokazywania palcem, mowa, rozumienie mowy , naśladowanie ....... I poczytaj jak można wspomóc dziecko aby to co nie jest poprawne poprawić.
                            • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 02.10.15, 21:56
                              Dziękuję ci za informację, wszelkie podpowiedzi są teraz dla mnie bardzo wazne. Mąż mówi żebyśmy poczekali z tą prywatną instytucja i zobaczyli co powie pediatra. Jednak ja jestem zdania, żeby jednak sprawdzić juz teraz póki syn jeszcze malutki, co jest nie tak i jak mu pomóc. Już sama nie wiem co robić :(
                              • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 02.10.15, 22:39
                                Na pediatre bedziecie czekac,a w BIBIC tez maja kolejke. Moze umow sie na termin i zobacz co bedzie wczesniej?
                                A pediatra niewiele wam powie-jezeli macie taki sam rytm jak u nas to zostaliscie skierowani do community pediatry-to lekarz,ktory robi za tzw. sito. On decyduje czy dziecko faktycznie potrzebuje specjalistycznej opieki czy rodzice wydziwiaja,a moze da sie poczekac np. 6 miesiecy i zobaczyc jak przebiega rozwoj dziecka. Jezeli sie okaze,ze ten lekarz potwierdzi wasze watpliwosci do dopiero dostaniecie skierowanie do specjalisty od rozwoju dzieci w specjalnym osrodku i dopiero od niego dostaniecie jakies konkretne wskazowki. U mojego starszego wygladalo to tak,ze w marcu bylismy u community,a w pazdzierniku trafilismy do specjalisty w klinice. U mlodszego ciut ktocej (w kwietniu community,a we wrzesniu spec w klinice),ale on byl znacznie mlodszy i duzo bardziej zaburzony (u nas dzieci powyzej 2-lat sa obserowane kilka razy w grupach,a mlodsze maja jednorazowa wizyte u pediatry tylko-mlodszy zalapal sie na ten drugi system).
                                • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 03.10.15, 10:01
                                  Proszę posłuchać rad doświadczonych matek i nie czekać.
                                  U mnie pierwsze dziecko było w gabinecie psychologa w wieku 2 lata 1 miesiąc, bo nie mówiło, nie reagowalo na imię, żadnej zabawy, w ogóle bez kontaktu. Jak mnie psycholozka zapytała o to w jaki sposób bawi się syn ja nie wiedziałam co odpowiedzieć bo on oprócz tego że rozrzucal zabawki, to nic nie potrafił z nimi robić.
                                  Zostaliśmy tez skierowani na badanie słuchu i na nieszczęście dla nas wyszedł dziecku niedosluch. I tak wszyscy zwalali na ten niedosluch do piątego roku życia gdy zespół diagnostyczny postawił diagnozę autyzmu.
                                  I te lata między 2 a 5 rokiem życia mojego syna to jest Bezpowrotnie stracony czas.

                                  Dla porównania drugie dziecko zaczęło terapię w wieku 1,5 roku na długo przed otrzymaniem diagnozy klinicznej. Dziś po roku terapii postępy są ogromne. ale dziecko ma terapię każdego dnia, prowadzona w domu. Mózg takiego dziecka ma w tym wieku bardzo duże możliwości.
                                  Ja dziś ogromnie żałuję że nie miałam w tamtym czasie dostępu do internetu i nikt nie był mi w stanie doradzić.
                                  My rodzice dzieci z autyzmem czasem.wiemy więcej niż niejeden specjalista.

                                  Jeszcze raz - proszę nie czekać!

                                  Ta ankieta m chat r, stworzona po przebadaniu tysięcy dzieci, właśnie ma taki cel- wyłaniać dzieci zagrożonych autyzmem by jak najwcześniej zacząć z nimi pracę.
                                  • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 03.10.15, 21:34
                                    Dziękuję za radę, dobrze, że jeszcze są tacy ludzie na tym świecie, że nie dość, że mają swoje problemy to jeszcze starają się pomóc innym. Kontaktowałam się z Brainwave, bo jest bliżej mojego miejsca zamieszkania, ale u nich 2 dni wizyty to 500 funtow plus co 4-6 miesięcy dodatkowe 300 f, gdzie w Bibic 2 dniowy assestment to niecałe 400 funtów. Skontaktuję sie jeszcze z Bibic i zapisze się na waiting list, nie będę czekać. Dzięki.
                                    • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 04.10.15, 17:14
                                      W Bibic tez zalecaja przyjechac co te 6-9 miesiecy (albo jak czujesz,ze potrzebujesz pomocy),ale potem to kosztuje 189f za 1 dniowa wizyte. Plus przez 9 miesiecy po wizycie masz nielimitowany kontakt z terapeuta,wiec mozesz na biezaco wyjasniac watpliwosci (telefonicznie lub mailowo). Tyle,ze program dostajesz na papierze,a nie w postaci plytki z filmikiem.

                                      Ps. ja sie tak nameczylam ze starszym synem,ze zadnemu innemu rodzicowi nie zycze takiej ciezkiej drogi-dlatego staram sie pomoc jak potrafie najlepiej.
                      • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 22:52
                        Chyba w niewielu krajach jest tyle roznych terapii co w Polsce ;)

                        A tak serio. U nas z dostepem do terapii tez jest tragicznie, mlody zaczal pozno z terapia SI, sensowna grupowa (cos w rodzaju TUS) mial dopiero jako 10-latek. wczesniej slyszalam tylko "dla takich malych dzieci nic nie mamy". akurat logopedii nie potrzebowal (jal juz laskawie jako 4-latek zaczal gadac), wiecej dla dzieci nic nie bylo, ale bylo wsparcie dla rodzicow i to dalo nam chyba najwiecej. Przeraza mnie zalecanie 20 godzin terapii w tygodniu. Serio? Ktory maluch jest w stanie tyle pracowac w pelnej koncentracji? Moj syn funkcjonuje w tej chwili naprawde dobrze. Od innych rodzicow nieraz slyszalam "wy to macie dobrze, bo on to i to..." Tak, ale ze samo to nie przyszlo, tylko kosztowalo mnostwo wysilku i pracy z naszej strony (przede wszystkim staniecie z mezem na tej samej linii i ustalenie jednolitego sposobu podejscia do dziecka, co wcale nie bylo takie oczywiste), to juz zupelnie inna bajka, bo najlatwiej posadzic dziecko przed konsola i narzekac (pisze tu o tych zazdroszczacych nam rodzicach kolegow mlodego). Najwiecej u nas przyniosla nie zadna terapia, a wspolnie z dzieckiem spedzany czas. Bardzo duzo wychodzilismy z domu, ciagalismy mlodego po placach zabaw, muzeach, ogrodach zoologicznych czy chocby restauracjach. Dzieki temu w naturalny sposob i w NATURALNYCH warunkach uczyl sie pewnych zasad. Wymagalo to sporego wysilku, mnostwa cierpliwosci i ogromnej konsekwencji, ale efekty z czasem przychodza i co najwazniejsze, sa trwale, bo dla dziecka wyuczone w ten sposob zachowania sa oczywiste, nie uwiazane do stolika terapeuty. Zwlaszcza, ze dzieci ze spektrum maja ogromny problem z zastosowaniem dobrze znanych zasad w nowym otoczeniu i nieznanych sytuacjach i tu najwazniejsza role pelnia rodzice, zeby tych sytuacji do cwiczenia bylo jak najwiecej i jak najbardziej roznorodne. Im wczesniej sie zacznie, tym jest latwiej, chocby dlatego, ze u starszego dziecka trudniej zwalczyc nadwrazliwosci i strach przed nowymi miejscami. Rodzic, zwlaszcza jesli nie pracuje i spedza caly czas z dzieckiem ma szanse je obserwowac i dopasowac rytm dnia do mozliwosci dziecka. Np bez sensu jest terapia, ktora jest mozliwa tylko w czasie normalnie przypadajacej na ten czas drzemki dziecka. wiecej moze zaszkodzic, niz pomoc, jesli dziecko bedzie zmeczone i zmuszane do czegos, na co nie ma absolutnej ochoty. Wszelka elektronika precz, lepiej zastapic ja plastelina, ukladankami, grami, wodna mata do rysowania czy duzym papierem/ tablica. Jak najwiecej robic wspolnie z dzieckiem, zachecac do wspolnej zabawy, zwlaszcza wymagajacej interakcji, stymulowac kontakt np chocby wspolnym rysowaniem (teraz ja rysuje rece, a ty narysujesz nogi itp). Znalezienie tematu interesujacego dziecko duzo daje, u nas np milosc do labiryntow uratowala mlodemu mala motoryke. Szlaczki i kolorowanki to byla najgorsza kara, za to do tej pory wszyscy sie dziwia, ze mlody potrafi bardzo precyzyjnie rysowac i w najbardziej mikroskopijnym labiryncie nie wyjedzie za linie :D Dobra szkola / przedszkole to ogromne wsparcie, w UK trzeba tylko uwazac (i lepiej od razu o to dopytywac) jakie maja podejscie do dwujezycznosci, bo wielu niekumatych "specjalistow" wrecz zabrania uzywania inengo jezyka niz szkolny w domu, co jest oczywista bzdura (argumentujac, ze miesza to dzieciom w glowach). Autysci mysla obrazami i czy posluguja sie jednym, czy dwoma jezykami (uczonymi rownolegle) nie ma zbyt duzego znaczenia, obu musza sie uczyc tak samo jak kazdego innego jezyka obcego, za to poslugiwanie sie przez rodzicow obcym dla nich jezykiem moze miec negatywny wplyw na relacje z dzieckiem. Autystyczne dzieciaki czesto maja swoisty radar i swietnie wyczuwaja nienaturalnosci, odnbieraja je jak klamstwo i zaburza to ich poczucie bezpieczenstwa. Tak, ze przedszkole lepiej od razu uprzedzic, ze bedzie sie do dziecka mowic po polsku i nawet niech nie probuja przekonywac do niczego innego, kropka.
                        Powodzenia. Nie taki diabel straszny, ale dobra diagnoza funkcjonalna sporo moze pomoc, chocby w doborze zabaw dla dziecka (i obu braci razem).
                        • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 26.09.15, 23:06
                          Tijgertje-wyglada na to,ze zarowno Twoj syn jak i moj to maja tej terapi znacznie wiecej niz 20h :) W sumie non stop :)

                          I tak, ja robie dokladnie to samo co Ty,ale mi diagnoza funkcjonalna byla potrzebna do tego by zrozumiec na czym polega problem dziecka oraz potrzebowalam narzedzi do korygowania tego co bylo zle i uczenia tego co dobre. Bo sama nie mialam wiedzy DLACZEGO jest tak,a nie inaczej i co zrobic by bylo lepiej. Jak ulatwic sobie i dziecku zycie.
                          Autysci tak jak dyslektycy maja pewnie ograniczenia i ucza sie inaczej-potrzebuja nieco innych metod-nie sa glupsi (owszem czasem jest sprzezenie autyzmu i uposledzenia,ale nie jest to zasada),ale potrzebuja innych metod.
                          • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 01:10
                            Oczywiście że nie mówimy o 20h tygodniowo siedzenia przy stoliku.
                            To powinno być tak jak pisze Tijgertje, minimum 20 h tygodniowo dobrej zabawy, mądrze spędzonego czasu, który ma formę terapii.

                            Diagnoza funkcjonalna jest po to potrzebna żeby było wiadomo co w danym momencie z dzieckiem robić.

                            Trzeba wiedzieć co ćwiczyć z dzieckiem, zadanie nie może być ani za trudne ani za łatwe, ma być w zasięgu możliwości dziecka. W rozwoju jest tak ze dana umiejetność zbudowana jest z mniejszych "cegiełek".
                            I wyznaczaniem zadań czy celów terapii powinni się zajmować specjaliści.

                            • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 10:16
                              pinak-oteka napisała:

                              > Oczywiście że nie mówimy o 20h tygodniowo siedzenia przy stoliku.

                              Moglabys sie zdziwic ;)
                              Niestety sa tacy durni specjalisci, co to rodzicom wmawiaja, ze bez min 20h u terapeuty (zazwyczaj wlasnie przy stoliku) z dziecka nic nie bedzie.
                              Terapia moze byc niemal wszystko, nie tylko drogie godziny u specjalisty, jak to nadal wielu sadzi . Napisalam kiedys plan terapeutyczny dla mlodego dla gry na oboju. Psychologowi szczena opadla :D Ale faktycznie, zadnymi cwiczeniami nie osiagnelismy tyle, co przez 2 lata gry na tym nielatwym, ale pieknym instrumencie. Mlody ma w tej chwili niesamowita koordynacje palcow i oko- jezyk- oddech - reka. Bardzo poprawil napiecie ust i jezyka (oboj i fagot to jedyne instrumenty z podwojnym stroikiem ktory wymaga naprawde ciezkiej pracy ust i swiadomego kontrolowania napinania warg) O koncentracji, planowaniu codziennych cwiczen nawet nie wspominajac ;) Mlodemy swietni idzie, ma nawet kilka osiagniec (w lipcu wygral I nagrode w czasie regionalnego koncerty charytatywnego granego przez dzieci dla dzieci). Gral pare razy w szkole, w tym na musicalu przed kilkuset osobami na sali. Nauczyciel wlasnie jego zaprosil na asystenta w czasie dnia otwartego w szkole muzycznej, co bylo nie lata wyzwaniem. Mlody musial przezwyciezyc strach, ale potem nawet od zony nauczyciela slyszalam, ze syn zrobil ogromne wrazenie, gdy sie przemogl, zagadywal wszystkich, swietnie sprzedawal swoj in strument i co najwazniejsze, mial kilka godzin swietnej zabawy. Jakby mu jakis terapeuta to samo kazal robic, nic by z tego nie bylo :D
                              • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 10:53
                                Tijgertje,
                                Tyle, że fakt ze Ty masz autyzm pomaga Ci rozumieć syna i go terapeutyzowac.
                                Tymczasem my rodzice "neurotypowi" ( nie lubię tego określenia) często postępujemy niewłaściwie myśląc że robimy coś w dobrej wierze.
                                Np moja znajoma nie prowadza swojego 4 letniego dziecka z CZR na place zabaw, bo jej synek panicznie boi się płaczu i maluszków. Wiec żeby zredukować ten lęk jej syn ma kontakt tylko ze znacznie starszymi od siebie dziećmi.

                                I tak postępuje wielu rodziców.

                                Niektóre dzieci uczą się gry na instrumentach, ale rzadko.które bierze udział na jakiś wielkich występach. Sami terapeuci mówią, po co im serwować taki stres.
                                A tymczasem jak to w przypadku Twojego syna, okazuje się ze taki stres ma na niego dobroczynny wpływ bo się otwiera i pokonuje swoje ograniczenia.
                                • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 11:25
                                  Moj sam chce i zglasza sie do wszystkiego co mozliwe :D bardzo dojrzal w ostatnim roku po przeniesieniu (przez nas, wbrew zaleceniom szkoly) ze szkoly specjalnej do miejscowej publicznej. Wczesniej w ogole mial wszystko gdzies, szkola rownala w dol, nie dawala dzieciom zadnych wyzwan, bo "inne dzieci by sobie z tym nie poradzily i bedzie im przykro". Tu trafil do mieszanej klasy (2 ostatnie roczniki razem, w ubieglym roku 24, teraz 28 dzieci), regularne sprawdziany, sporo roznych ogolnoszkolnych, klasowych czy miedzyklasowych aktywnosci i mlody sie niewiarygodnie otworzyl. Ostatnio bylo blaganie, bo on chce jeszcze na zajecia teatralne, gdzie mlodziez co roku przygotowuje wlasny musical. Zaczal chodzic, jest jedynym ze swojej szkoly (jego rocznik jest najmlodszym przyjmowanym), ale ma to gdzies, jest zajeciami zachwycony.
                                  Czesto jest tak, ze dzieci maja cos w rodzaju "chcialbym, a boje sie". Tu trzeba baprawde dobrze obserwowac potomka i rozroznic, czy to wlasnie tylko paralizujacy nieraz strach, czy faktycznie cos wiecej. Mlody panicznie boi sie malych, szczekajacych psow. Nie ot tak, tylko ich szczekanie sprawia mu ogromny bol. Ma wlasnego psa terapeutycznego, buczacego basem labradora, ktory w zasadzie nie szczeka (zdarza jej sie srednio raz na rok). Nieraz ludzie maja podejscie, ze trzeba cos cwiczyc do skutku, bo dziecko MUSI sie nauczyc. Ale na wszystko przychodzi czas. Mlody mial np problem z kranem, ktorego nie mogl dokrecic. Nie dlatego, ze sie nie staral, mial zbyt slabe palce (wiotkosc stawow). Zamiast dziecko meczyc, po prostu wymienilismy kran. Z tego samego powodu zawsze mial buty z rzepami, a guziki we wszystkich spodniach wymienialam na haczyki. Po co dziecko stresowac czyms, z czym nie jest sobie w stanie poradzic? Jak mial 9 lat po raz pierwszy sam uznal, ze juz haczykow nie potrzebuje. Ostatnio po raz pierwszy kupilismy na gimnastyke buty ze sznurowkami. Nieraz ktos marudzil, ze sie nie staram i powinnam dziecko wczesniej nauczyc. Nawet te nieszczesne rzepy mu sama nieraz dociagam, bo nie daje rady, ale wiem, ze to "taka uroda" i kiedys samo przejdzie. Cwiczymy palce, ale wiazanie butow nie jest priorytetem. Dluzej to trwa niz u innych dzieci, ale z czasem przychodzi. Tak jak i rower. Ile ja sie kilometrow za nim nabiegalam! I nic. Nie wsiadl nawet, bo wpadal w panike. I jak tu jezdzic? Poszlam w koncu do fizjoterapeuty, pocwiczyl pare rzeczy z jazda na pozor nic wspolnego nie majacych, ale przelamal dzieki temu strach i rok temu (nawet wbrew oczekiwaniom terapeuty) nauczyl sie jezdzic. NA wiosne przesiadl sie z 20 na 26 calowy rower (sam sobie wybral i doplacil polowe), zdal egzamin (trzeba przejechac samodzielnie ponad 3km trase przez wies), teraz nawet z ciezkim plecakiem sam jezdzi do szkoly. Cuda normalnie :D Po prostu nic na sile. Tu wiedza o zaburzeniu i wlasnym dziecku bardzo pomaga, moj malo wrazliwy maz swietnie wyczuwa, kiedy mlodego trzeba ciut popchnac, kiedy dac mu czas. Kiedys czarno ich wspolna przyszlosc widzialam, zarli sie na kazdym kroku przez brak zrozumienia, dlaczego mlody robi to czy tamto, teraz sa najlepszymi kumplami i nieraz maz lepiej wyczuwa granice mlodego ode mnie. Pewnie, ze mi jest latwiej, ale moj autyzm nie przesadza o niczym. Autyzm mi nie spadl z nieba, mam go po mamie, a z nia nigdy wspolnego jezyka nie znalazlam i nie moglam liczyc nawet na odrobine zrozumienia. Od ponad 4 lat nie mam z nia kontaktu i w koncu czuje sie wolna.Jedyne, czego zaluje, to to, ze udalo jej sie swoim podejsciem zbudowac mur miedzy mna a rodzenstwem. Ale mniejsza z tym, tamten czas mam za soba. Relacje z dzieckiem trzeba budowac od poczatku, trzeba umiec przyznac sie do wlasnych bledow (rowniez przed dzieckiem), umiec prosic o pomoc, gdy amemu nie widzi sie wyjscia. Jak trzeba, dobijam sie do wszystkich mozliwych drzwi i nie daje sie zbyc, a syn wie, ze moze mi powiedziec o najglupszych bledach (o tak, nieraz wymysla takie idiotyzmy, ze niedlugo bede siwiutka jak golabek), a ja zawsze stoje po jego stronie, choc miewa napady pt" jestem najgorszy, nic mi nie wychodzi, wszyscy sa przeciwko mnie, wcale mnie nie kochacie itd".
                        • black-cat Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 08.10.15, 16:30
                          Tijgertje, ale wszystkie te aktywności, które wymieniłaś to właśnie terapia. I wychodzi znacznie więcej niż 20 godzin tygodniowo:)
                          • tijgertje Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 09.10.15, 08:28
                            black-cat napisała:

                            > Tijgertje, ale wszystkie te aktywności, które wymieniłaś to właśnie terapia. I
                            > wychodzi znacznie więcej niż 20 godzin tygodniowo:)

                            sek wlasnie w tym, ze ktos cos nazywa terapia i zdziera z rodzicow ogromna kase, a to samo to nic innego, niz po prostu zycie. Tyle tylko, ze nie wolno zapominac, ze dzieci nie wychowuja sie same ;) Ale naprawde istnieje wielu terapeutow, ktorzy usiluja wmawiac rodzicom, ze dziecko MUSI miec POZA tym min 20 godz. terapii z profesjonalnym terapeuta, zazwyczaj przy stoliku, inaczej z dziecka nic nie bedzie. I na "zycie" wtedy po prostu brakuje czasu. To byl chocby jeden z powodow, dla ktorego stawalam na glowie, zeby syna przeniesc z powrotem do zwyklej szkoly. Specjalna sprawiala, ze nadmiernie chronili, zbytnio trzymali sie utartych dla "sredniej autystycznej" schematow, dziecko wracalo do domu pozno i strasznie zmeczone i na inne aktywnosci po prostu nie mialo czasu i sily. Ludzie, ktorzy znaja mlodego od lat nie moga uwierzyc, ze w ciagu roku po zmianie szkoly tak bardzo dojrzal. Dostal na to po prostu szanse. Kiedys szkola specjalna byla potrzebna, liczylismy, ze tylko na rok, niestety tak zawalili wtedy sprawe, ze mlody musial nadrabiac kolejne 2 lata, choc faktycznie warunki mial optymalne, maksymalnie ograniczone bodzce, czyli to, czego 4 lata temu najbardziej potrzebowal.
                      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 16:44
                        pinak-oteka napisała:

                        > A jak idzie odstawianie synka od wszelkich gadżetów elektronicznych?
                        > Czy on się w ogóle bawi? Jeśli tak to w jaki sposób?
                        >
                        > Ja polecalabym szukać terapii która jest treningiem relacyjnym.
                        >
                        > Może yadrall powiedzialaby więcej jaki rodzaj a może mieszankę terapii stosują
                        > specjaliści.w polecanym przez nią miejscu.
                        >

                        Odstawianie syna od elektroniki idzie bardzo dobrze. Jest bardzo wesoły, dużo się uśmiecha. Bawi się np pralką zabawkową- patrzy jak wiruje, rysuje a bardziej karze mi rysować, najlepiej alfabet lub liczny od 1-10. Uwielbia samochodziki, patrzy jak koła sie obracają. Oststnio kupiłam mu szczeniaczka uczniaczka, lubi słuchać jak śpiewa :) Układa puzzle, lubi też skakać po łóżku itd...

                        Co to jest trening relacyjny?
                        • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 28.09.15, 09:42
                          Trening relacyjny to praca nad rozwojem relacji.
                          Autyzm jest zaburzeniem relacji dziecka z otoczeniem, u podłoża którego leżą deficyty teorii umysłu.
                          O teorii umysłu może Pani poczytać w książkach Simona Barona Cohena.

                          Jak Pani robiła m chat r, to na pytania: czy dziecko pokazuje coś palcem, prosi palcem o coś, przynosi jakąś rzecz by ją pokazać rodziców, patrzy na reakcję dorosłego gdy słyszy dziwny dźwięk, czy udaje że pije z pustego kubka; rodzice dziecka ze spektrum najczęściej odpowiadają - nie.
                          Tymczasem są to umiejętności niezbędne do komunikowania się i trzeba je wypracować właśnie podczas treningu relacyjnego, bo nie ma innego sposobu na nauczenie ich.

                          Pytałam o zabawę bo chodziło mi o zabawę na niby przede wszystkim. Czy synek nakarmi misia, albo przywiezie coś samochodem, na niby kopie koparką itd
                          To ze on patrzy na wirujące rzeczy w pralce to świadczy o tym ze dostymulowuje sobie wzrok.
                          Jakiś specjalista od integracji sensorycznej powinien go zobaczyć.




                          • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 28.09.15, 22:07
                            pinak-oteka napisała:

                            >
                            >
                            >
                            > Pytałam o zabawę bo chodziło mi o zabawę na niby przede wszystkim. Czy synek na
                            > karmi misia, albo przywiezie coś samochodem, na niby kopie koparką itd

                            >
                            >Nie, raczej nie bawi się w zabawy na niby. Kiedyś, ale to zdarzyło się chyba tylko raz, pił z pustego kubeczka.

                            Pamiętam jak był jeszcze malutki, no nie wiem około roku może mniej, umiał robić kosi łapki, papa i bawił się w a kuku czyli zakładał sobie pieluszkę na twarz a ja mowilam, że go nie ma i potem zdejmował i się śmiał. Juz długo tego nie robił jakby całkiem zapomniał o tej umiejętności, nie wiem dlaczego tak sie stało.
                            >
                            • barcys1 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 28.09.15, 22:28
                              To wszystko brzmi taaak znajomo....
                              Niestety :(
                  • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 22:52
                    Yadrall ta strona bibic co wkleiłas to jak to dziala, czy to przez NHS? Poprostu zadzwonic I sie umowic na spotkanie zeby zbadali moje dziecko I dali porady?
                    • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 23:42
                      Nie, oni sa prywatni. Pierwszy 2 dniowy assessment to koszt 378f (chyba,ze cos sie zmienilo)-tam gdzies jest cennik. Mozna placic w ratach. Potem co jakis czas umawiasz sie na re-assessment. Aczkolwiek to kiedy sie umowisz na kolejne spotkanie zalezy tylko od Ciebie i dziecka-jezeli czujesz potrzebe omowienia sytuacji, wprowadzenia zmian itp. to sie umawiasz i jedziesz. Dodatkowo przez (chyba) 9 miesiecy od wizyty masz mozliwosc kontaktu mailowego/telefonicznego z terapeutami-gdybys chciala cos jeszcze wyjasnic, cos nie dziala jak trzeba, czegos nie pamietasz, cos sie zmienilo itp.
                      Nie wiem jak teraz,ale wiem,ze maja waiting list,ale jezeli nie masz jakis wyjatkowych preferencji typu wakacje szkolne to nie powinnas jakos strasznie dlugo czekac.
                      Poprostu tam zadzwon i sie umow.
                      Tam jest ankieta do wypelnienia-jezeli nie jestes na tyle biegla w jezyku,zeby omowic to przez tel to popros,zeby CI przeslali ankiete do domu, w spokoju wypelnisz i odeslesz.
                      Zreszta jak chcesz to ogolnie mozesz sie przez maile z nimi kontaktowac-wiadomo, zajmie to troche wiecej czasu,ale odpowiadaja.

                      Tu wiecej informacji:
                      www.bibic.org.uk/about_us/faq#costs enquiries and booking

                      Dzis mama jednego z dzieci mowila,ze rodzice tez jeszcza do:
                      www.brainwave.org.uk/
                      Ale nie znam, na stronie tez nigdzie nie widze ceny,a program wyglada podobnie jak w BIBIC.
                      • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 27.09.15, 23:46
                        No i BIBIC z mojego doswiadczenia ma duze znaczenie przy skladaniu wniosku o DLA dla dziecka-stanowi dosc uczciwy opis tego jak dziecko funkcjonuje i nad czym trzeba pracowac. W naszym wypadku sa to naprawde dobrze wydane pieniadze.
                        • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 22:43
                          Co to jest DLA? I co to jest to SI? Nie mam o tym zielonego pojęcia :(
                          • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 22:49
                            SI integracja sensoryczna
                            DLA zasiłek na dziecko specjalnej troski.
                      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 14:26
                        Mozesz mi napisac jak to dokladnie wyglada jedziesz na dwa dni, tam obseruja dziecko rozmawiaja z toba potem diagnoza I porady co masz robic I jak z dzieckiem a co potem jakies terapie czy cos to juz przez NHS czy prywatnie tez maja? Czy dziecko moze wyzdrowiec z autyzmu?
                        • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 14:46
                          Kilka postow wyzej opisalam jak wygladaja oba dni-poszujaj,a jak nie to przekleje raz jeszcze.

                          Oni robia tzw. diagnoze funkcjonalna-czyli opisuja rozwoj dziecka oraz wyodrebniaja z czym dziecko ma problemy (zwykle jest to ok. 5-7 stron opisu plus kwestionariusz rozwoju). Potem dobieraja cwiczenia do robienia w domu-my mamy panel do robienia rano/wieczorem (po 15-20 min) plus zalecenia na temat tego jak to robic,zeby dziecko rozwijalo mowe, co z sensoryki, jakie metody poprawienia zachowan negatywnych prowadzic-w sumie wychodzi na to,ze cale nasze zycie zmienia kierunek i staje sie "terapia". Nie, nie siedzimy godzinami przy stoliku,ale np. idac do szkoly prosze synka by szedl po krawezniku (cwiczenie rownowagi)-ogolnie jest to zabawa,ale ukierunkowana na deficyty dziecka.

                          Terapi w polskim rozumieniu to nie bedziesz raczej miec-na NHS to mozesz dostac blok np. logopedy i wtedy masz 6 spotkan ze specjalista i przerwa na rok i kolejne 6 spotkan. I tu znowu masz zalecenia cwiczen do domu,ktore robisz z dzieckiem.

                          Gdybys chciala terapie w polskim rozumieniu to musialabys sie nastawic na koszt rzedu 75f/godzine zajec-czy to SI czy logopedy czy fizykoterapi. Jezeli Cie stac-to czemu nie-mysle,ze znajdziesz osrodek w okolicy,ktory cos takiego prowadzi,aczkolwiek raczej jest to znacznie poza mozliwosciami finansowymi wiekszosci rodzicow...

                          I rodzice dziela sie na dwie grupy:
                          - tych,kotrzy nie robia nic-jakie dziecko jest takie akceptujemy i jest ok
                          - tych,ktorzy jezdza do osrodkow takich jak BIBIC i biora ciezar terapi na siebie.

                          I autyzm jest nieuleczalny,aczkolwiek po przykladzie mojego starszego syna i kilku innych dzieci autysci moga funkcjonowac calkiem fajnie w srodowisku. Aczkolwiek czesc autystow cale zycie bedzie wymagala opieki/pomocy osob trzecich-zalezy jak dziecko funkcjonuje i czy poza autyzmem nie ma jakis dodatkowych problemow-np. czy nie jest uposledzone.
                          No i puki co Twoj syn jest malutki i ciezko wyrokowac co bedzie za 20 lat.
                          • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 21:28
                            Zrobiłabym wszystko żeby mu pomóc, ale jak piszesz na terapię75f/godzinę to trochę dużo. Na pewno jeżeli zdiagnozują autyzm będę robiła z nim wszelkie ćwiczenia jakie będą potrzebne, choćby i 5 godzin dziennie, nie muszę nawet pracować. Nie mogę jeszcze się z tym pogodzić, że mój syn jest chory i może być do końca życia, po prostu nie dociera to do mnie :(
                            Jeżeli zdecyduję się na BIBIC to jak nie wiem czy wszystko zrozumiem, nie jestem biegła w j angielskim, czy oni mają jakiegoś tłumacza?
                            • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 21:49
                              Nie wiesz co jest twojemu dziecku , wiesz ze coś rozwojowo jest nie tak jak trzeba.Czy to autyzm czy nie autyzm dziecku trzeba pomóc . Zrób diagnozę funkcjonalną bo ona nawet ważniejsza i bardziej przydatna niż kliniczna. Synek jest mały wiec jego zaległości jak są to tez są jeszcze małe. Nie traktuj dziecka jak chore bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Baw się z nim , śpiewajcie , oglądajcie książki , malujcie, spacerujcie i rozmawiajcie.
                              Nie wiem z czy twój synek ma problemy ale jak np jest to zły kontakt wzrokowy to zrób wszystko aby mu umożliwić patrzenie , zabawy paluszkowe i piosenki twarzą w twarz , kiedy mówisz do niego zniż się do jego poziomu , dotknij np jego palcem swego nosa aby wspomóc patrzenie , możesz pomalować usta czerwona szminka aby ściągnąć jego spojrzenie na swoją twarz itp. Aby wiedzieć co naprawiać trzeba wiedzieć co jest zepsute i po to jest ta diagnoza funkcjonalna ( możesz ją zrobić również w Polsce , cenowo to będzie zbliżone ). Nie ma co załamywać rąk tylko wziąść się do roboty aby ta przepaść rozwojowa między twoim dzieckiem a jego rówieśnikami nie rosła . A i nikt nie mówi ze masz siedzieć z dzieckiem i uczyć go , masz przebywać z dzieckiem i przy okazji uczyć a można to robić na placu zabaw, sklepie czy w kuchni .
                              • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 22:51
                                No tak odłączyłam mu wszelką elektronikę i teraz jest ciszaa w domu, bawimy się i rozmawiamy. Mam pół dnia do opieki jeszcze jedno dziecko, ale to chyba pomaga rozwojowo, bo np naśladuje. Starszy syn już pół dnia w szkole a drugie pół z nami.

                                Ta diagnoza kliniczna to lekarz specjalista ją wystawia tak?
                                • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 30.09.15, 23:02
                                  Diagnoza kliniczna jest wystawiona przez zespół specjalistów. W UK liczy się państwowa , prywatnej mogą nie brać pod uwagę. Jednak jak w mojego syna przypadku , syn jest obserwowany przez specjalistów od ponad dwóch lat i diagnozy nie ma , a pomoc w przedszkolu i od logopedy dostaje. Idź do GP poproś o skierowanie i czekaj . A w tym czasie zajmij się dzieckiem. Super ze masz jeszcze jedne dziecko do pomocy , pokaz dzieciakom jak bawić się razem .
                                  • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 01.10.15, 14:50
                                    Dzięki za odpowiedz :) Byłam we wtorek u GP i dał skierowanie do pediatry, teraz czekamy. Mam jeszcze takie pytanie odnośnie autostymulacji. O ile dobrze rozumiem to jest zachowanie typowe dla autystów, czyli np tak jak u mojego synka obserwowanie kręcących się kół samochodu, wirującej pralki, skakanie na palcach, machanie rączkami. W czasie kiedy on to robi to mam mu na to pozwolić czy jednak próbować zaprzestać, zainteresować czymś innym?
                                    • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 01.10.15, 15:12
                                      Diagnoza kliniczna to jest nazwa zaburzenia/choroby-ja wystawia zespol specjalistow,a podpisuje lekarz specjalizujacy sie w danej dziedzinie. Poza tym,ze dziecko ma "etykietke" niewiele wiecej wnosi,bo np. spektrum autymu jest to strasznie pojemne pojecie i obejmuje zarowno dzieci fajnie funkcjonujace jak moj syn,ale tez takie,ktore sa calkowicie wylaczone z kontaktu i do konca zycia beda wymagac pelnej obslugi. No,ale masz nazwe zaburzenia. W Uk czeka sie na nia dosc dlugo-mialam okazje spotkac dzieci 8-9 letnie nadal bedace pod opserwacja,ale bez ostatecznej diagnozy.

                                      Diagnoza funkcjonalna-czesto jest wystawiana przez terapeutow znajacych sie na temacie i opisuje rozwoj dziecka w roznych aspektach. Jest to zwykle wiele stron analizy rozwoju dziecka plus wytyczne jak z dzieckiem pracowac by rozwoj byl bardziej prawidlowy. Daje narzedzie do pracy terapeutycznej w domu/przedszkolu.

                                      Co do BIBIC-niestety nie maja tlumaczy :( aczkolwiek jezeli Twoj angieslki jest komunikatywny-tj. dogadujesz sie w przedszkolu, przychodni itp. to nie powinnas miec problemow ze zrozumieniem.

                                      Stymulacje-temat zlozony,aczkolwiek mysle,ze nalezy zachowac umiar. Stymulacja jest potrzebna dziecku do wyciszenia emocji-dlatego mysle,ze nie nalezy przesadzac w odwracaniu uwagi-kazdy z nas potrzebuje odopczynku. Jednak w chwili gdy dziecka calkowicie zatraca sie w stymulacjach to trzeba ingerowac. Przyklad mojego syna:
                                      - on stymuluje sie skaczac (w tym po meblach...). Jezeli zaczna skakac po powrocie ze szkoly (gdzie byl grzeczny, sluchal, bardzo sie staral) to daje mu odreagowac. Jezeli zas ucieka od stolu w czasie posilku,albo zaczna skakac w czasie gdy ma sie ubrac i ma chec poskakac to przywoluje go do porzadku i kaze wrocic do wykonywanej czynnosci (jedzenia czy ubierania).
                                      • dobramama2 zareagował 01.10.15, 21:46
                                        Dzisiaj wzięłam palec synka i położyłam na swoim nosie, powiedziałam ''nos'' on spojrzał i zaczał dotykać mojego nosa, ust i oczu i próbował nazywać :) Czasami tez patrzy mi w oczy jak go przewijam, lub jak śpiewam jego ulubione piosenki- wtedy automatycznie zwracam na siebie jego uwagę. Kiedy oglądamy książeczki pytam sie go pokaż gdzie jest kotek to nie zareaguje a jak powiem miau miau to sie cieszy i szuka kotka, jak znajdzie nie wskaż palcem tylko sie cieszy i skacze. Wziął też dzisiaj okulary i sobie założył, albo próbował kluczem odkluczyć drzwi- ale to chyba raczej nie zabawa udawana?
                                        Czasami nie wiem co mam myśleć, ten autyzm to bardzo dziwna choroba.
                                        • pinak-oteka Re: zareagował 01.10.15, 22:09
                                          autyzm w sumie nie jest chorobą.
                                          Powszechnie się tak mówi, ale tak naprawdę to jest zaburzenie rozwoju. jakieś czynniki powodują że dziecko spada z właściwej ścieżki (gdy ma regres) albo nie rozwija się prawidłowo od samego początku.

                                          I ten nieprawidłowy rozwój jest szczególnie widoczny w sferze kontaktu, komunikacji i zabawy.
                                        • yadrall Re: zareagował 02.10.15, 17:35
                                          Jeszcze jedna rzecz mi chodzi po glowie.
                                          A mianowicie,ze to wcale nie musi byc autyzm.
                                          Ja mam dwoje dzieci-starszy bardzo inteligentny,ale autysta wysokofunkcjonujacy,a mlodszy przez dlugi czas wygladal,ze bedzie tez szedl w kierunku diagnozy autyzmu,ale ostatecznie dzis (ma 3 lata i 3 miesiace) jestem niemalze pewna,ze autysta to on nie jest. On jest poprostu uposledzony. Ale on dazy do relacji z innymi ludzmi, wrecz umial "zachecic" kolege ze szkoly (dziecko z autyzmem,bez mowy, bez kontaktu wzrokowego) do relacji spolecznych i wspolnej zabawy. Bo moj maly uwielbia innych ludzi i relacje z nimi. A,ze czasem jezdzi autkami przed oczyma, parzy na wirujaca pralke,albo ustawia autka w rzadku to wynik tego,ze uposledzone sa tez jego umiejetnosci zabawy (caly rozwoj jest mocno opozniony,wiec i umiejetnosc zabawy tez)-on sie zwyczajnie bawi jak duzo mlodsze dziecko-wszak wiekszosc niemowlat uwielbia patrzec na wirujaca pralke i nikogo to nie dziwi :)
                                          Dlatego tez w UK nie diagnozuja w sposob jednoznaczny tak malych dzieci,a na diagnoze czeka sie dlugie lata-dopiero jak specjalisci maja calkowita pewnosc,ze sie nie myla to daja "etykiete". Moj mlodszy jako 2 latek moglby zostac zdiagnozowany jako autysta,a z czasem sie okazalo,ze jest to zupelnie inny problem.
                  • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 06.10.15, 22:16
                    Dzwoniłam do ''Bibic'' i się przeraziłam. Zapisali mnie na 20stego stycznia, że zadzwoni do mnie terapeuta i będzie robił ze mną wywiad co i jak. Dopiero po tej rozmowie zapiszą mnie na waiting list! To może potrwać nawet do maja zanim pojadę tam z moim dzieckiem! On już prawie będzie miał 3 lata, masakra jakaś!
                    • pinak-oteka Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 07.10.15, 09:49
                      Czy mogłaby Pani podać maila do siebie, chciałabym wysłać prywatna wiadomość.
                      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 07.10.15, 10:35
                        Jasne. kamila.peplinska@gmail.com
                    • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 07.10.15, 10:47
                      Az tak dlugi maja czas oczekiwania? Kurcze szkoda,ze zesmy sie wczesniej nie zgadaly,bo w polowie wrzesnia mialam termin dla mojego mlodszego,ale odwolalam. A jestes pewna,ze 20 styznia to beda dzwonic dopiero? Bo mi sie cos wydaje,ze oni zadzwonia wczesniej,a 20 stycznia to juz termin wizyty u nich-to by mi pasowalo (ze starszym tez czekalam od padziernika do stycznia). Moze zle zrozumialas? Jak masz watpliwosci to napisz do nich maila (jest na stronie). Ew. czasem sie zdarza,ze ktos odwoluje to moze popros,zeby do Ciebie dzwonili w takim wypadku?
                      • yadrall Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 07.10.15, 10:52
                        No i tak dlugi czas oczekiwania na wizyte PRYWATNA, nie tania swiadczy dobitnie o jakosci pomocy terapeutycznej oferowanej przez NHS...
                      • dobramama2 Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 07.10.15, 13:00
                        Napewno dobrze zrozumialam, podal mi date I godzine o ktorej bedzie dzwonil terapeuta. Powiedzial ze przyblizony czas spotkania to kwiecien-maj przyszlosci roku, ze tak duzo ludzi maja 😯 Nie wiem Co mam robic, przecierz zwarjuje do tego czasu z mysla, ze nie wiem jak pomoc mojemu synkowi 😢
                        • eraz-lilipop Re: 2 lata nie reaguje na polecenia 08.10.15, 21:37
                          Polecam książkę floortime , tam masz dużo wskazówek jak pracować z dzieckiem w domu. Poogladaj filmiki na yt większość przydatnych jest po angielsku np z Son rise.
                          m.youtube.com/results?q=son%20rise%20therapy%20eye%20contakt&sm=3
                          www.wuj.pl/page,produkt,prodid,2425,strona,Dotrzec_do_dziecka_z_autyzmem,katid,84.html
                          Na początek i to dobre , przynajmniej będziesz miała punkt zaczepny i poczucie ze coś robisz. W internecie jest dużo informacji na temat pracy z małym dzieckiem .
Pełna wersja