Assperger u dziewczynek

19.10.15, 16:05
Cześć! Moja córka ma podejrzenie ZA, od dłuższego czasu korzystamy z porad neuro, psychiatry, oraz psychologów zawsze była badana pod kątem autyzmu rzucały się w oczy problemy emocjonalne i stereotypie ruchowe. Zawsze była mowa o pewnych cechach autyzmu choć nie pełny autyzm. Córka wydaje się nie mieć problemów z rówieśnikami choć nie ma przyjaciółek, nie jest zapraszana na urodziny a gdy już to są moje koleżanki i nas zapraszają. Od września chodzimy do szkoły ma prawie 6 lat w grudniu kończy, nie została odroczona bo intelektualnie to taka mała torpeda. Teraz w szkole zaczęły się rozmowy o powrocie do przedszkola jednak... niedojrzałość emocjonalna i społeczna. Ostatnio dostałam uwagę że biła i kopała 5cio klasiste bo ją zaczepiał a ktoś kazał jej oddać. Chciałabym wiedzieć jakie były u was objawy? Jak zostaliście zdiagnozowani oraz czy to typowe zachowania dla ZA mają wasze córki? Moja córka nie przypomina książkowego Aspi znam chłopca ZA i dużo liczy zna się na komputerach a jeśli chodzi córki zainteresowania to ponoć talent plastyczny jest b.dużo maluje i lubi konie gdy jej się maluje, po za tym konfabuluje i miała kiedyś sporo wymyślonych przyjaciół jest temperamentna często wybucha...
    • tratteolo Re: Assperger u dziewczynek 19.10.15, 17:30
      - nauczyłam się czytać i pisać (sama) w wieku 4 lat,
      - miałam duże trudności w kontaktach społeczbych. Nie umiałam zaproponować dzieciom zabawy, zresztą wolałam bawić się sama, zawsze umiałam znaleźć sobie zajęcie. Rodzice mówią, że siedziałam cicho w kącie i zajmowałam się sama sobą. Dzieci mnie nie lubiły, dorośli też niezbyt bo byłam bardzo poważna i nie rozumiałam dowcipów. Wszyscy twierdzili że o wszystko się obrażam, a ja zupełnie nie wiedziałam o co im chodzi. Łapać żarty zaczęłam koło 12 roku życia.
      - nie bawiłam się lalkami ani w typowe zabawy "w dom", "w sklep" itp. Miałam autka i klocki i dużo rysowałam, majsterkowałam, no i przebywałam w świecie wyobraźni.
      - do dziś mam "fazę na mapy i plany" - ich przeglądanie i analizowanie mnie relaksuje. Gdy miałam 7 lat znałam wszystkie państwa świata z flagą, stolicą, językiem urzędowym i podstawowymi danymi gospodarczymi. Taki atlas w głowie ;) Poza tym uczyłam się haseł z encyklopedii (alfabetycznie) i trzech języków obcych -wtedy było coś w rodzaju telewizyjnych kursów językowych z których korzystałam (klasy 1-3 podstawówki). Zrobiłam sobie też zestawienie dzieł literatury światowej i czytałam (chronologicznie). Wszystko musiało być uporządkowane, zebrane w rejestry i zestawienia.
      - miałam "fazę na konie" przez kilka lat.
      - nie mogłam nauczyć się jeździć na rowerze (mojego ojca trafiało, bo próbował mnie nauczyć) i w ogóle byłam noga z WFu.
      - panicznie bałam się ciemności (bardzo długo, jeszcze na studiach), nie odczuwam głodu.
      - miałam czasem ataki histerii, do dziś nie wiem dlaczego, ale były dość męczące dla otoczenia..
      - nie mam oficjalnej diagnozy (bo mi teraz nie potrzebna) ale gdy doagnozowałam syna to babka z zespołu orzekającego wyraźnie mi powiedziała, że u mnie też bardzo dobrze widać ZA.
      • 7elita Re: Assperger u dziewczynek 19.10.15, 18:12
        Dziękuję za odpowiedź:), zdecydowanie moja córka bardziej jest kontaktowa wydaje jej się, że żartuje choć jej żarty nie są śmieszne a z moich faktycznie się obraża... Rozmawiałam godzinę temu z pedagog z PPP Ninka zostaje w szkole raczej wg pedagog jej problemy z zachowaniem mogą wynikać z tego że woli towarzystwo starszych koleżanek i kalkuluje ich zachowania
        • ania-pat1 Re: Assperger u dziewczynek 19.10.15, 18:33
          Poczytaj u Atwooda - tam jest dość dobrze o dziewczynkach. Możesz poszukać moich wypowiedzi - moja 9 latka ma za. Żartuje, zna się na żartach, rozumie dowcipy. Towarzysko - nie jest odrzucana ale żeby miała prawdziwe przyjaciółki - też nie (choć to jej marzenie). Lekka dyspraksja. Szkołę ogarnia - ale w 2 kl przydał się nauczyciel wspomagający - w 3 daje radę (wolę nie zapeszać). Głodu zimno-ciepło prawie nie czuje. Nie ma fiksacji, nie ma widocznych stymulacji (bo mało kto kojarzy tak ściąganie i zakladanie kapci i pisanie po rękach), są kłopoty z grafomotoryką i motoryką (WF gry zespołowe). Nie lubi hałasu, trudno jej rozmawiać z kilkoma osobami na raz. Uwielbia zabawy w dom, szkołę itp. Okropnie się wszystkim przejmuje, ma zaniżoną (patologicznie) samoocenę, jest perfekcjonistką, opinie innych o sobie trawi miesiącami. Lubi zmiany, wycieczki itp. Jeździ na zielone szkoły itp. Woli rozmowy z dorosłymi niż z dziećmi.
          • 7elita Re: Assperger u dziewczynek 19.10.15, 18:45
            A czy wymyślały wasze córki sobie przyjaciół? I opowiadały niestworzone historie tak realnie że biegłyście do przedszkola przepraszać przedszkolanki za zachowanie dziecka? Moja córka mam wrażenie nie boi się że straci z oczu... Gdy chodzi ma często stereotypie kręcenia ósemek głową przez co traci równowagę... B. Dużo pisze po rękach nogach...
            Poczytam dziękuję
            • ania-pat1 Re: Assperger u dziewczynek 19.10.15, 18:57
              Zmyślała. Od pewnego czasu przestała (niedawno). Łatwiej było jej coś wymyślić niż utrzymać narrację - (zorientować się co istotne a co nie, itp - a tak opowiadała "całość"). Tłumaczyłam.... Gorzej że koleżankom w szkole tez opowiadała różne rzeczy.
              Cechy ZA to w sumie ZA. Jest to zespół - nikt nie ma wszystkich (chyba) i każdy ma różnie wyważone. Okresowo - w moim dziecku wcale nie widzę cech, a po zasie "wyskakują" .... i znow znikają. Sinusoida. Ale przyjaciół nie wymyślała.
      • inna57 Re: Assperger u dziewczynek 23.10.15, 19:54
        Też jestem dorosłą osobą z ZA. Ja potwierdziłam już jako dorosła diagnozę. Czytanie i pisanie w wieku 3 lat. Sztukę czytania opanowałam sama w ciągu 1 dnia. Mając 5 już czytałam i piałam po rosyjsku. Mając lat 7 przeczytałam "Krzyżaków" + "Trylogię". Do dziś pamiętam wiersze które wkleiły mi się w pamięć we wczesnym dzieciństwie. Fotograficzna pamięć do twarzy i głosów. Rower, prawo jazdy odpada. Też fiksacja na geografię. Jako dziecko stworzyłam własny polityczny atlas świata, z ręcznie malowanymi mapami. Inne dzieci przezywały mnie "chodzącą encyklopedią". Lalkę miałam jedną, aut, samolotów, czołgów, klocków masę (podbierałam zabawki starszemu bratu). Kontakty z rówieśnikami w dzieciństwie na dystans. Obecnie 4 osoby to tłum trudny do ogarnięcia więc nie specjalnie gustuję w dużych imprezach. Agresja, owszem zdarzała się i to pomimo bardzo drobnej budowy.
        Dziś mój wnuk ma ZA. Rozpoznaliśmy błyskawicznie po jednym geście identycznym u mnie i u niego, a gestów się nie dziedziczy. Dzięki temu że cała rodzina wiedziała już czym to się je mój wnuk miał dużo prościej również w szkole. Szybko zdiagnozowany z rozpoznaną od początku dysortografią i dysgrafią. Notatki robi na tablecie. Jest maniakiem konstrukcji z klocków, jako 6-cio latek już uczestniczył w zajęciach z robotyki dla 10-cio latków.
        ZA jeśli nie jest bardzo głęboki nie jest żadnym nieszczęściem. To nie jest autyzm w czystej postaci. Po prostu inaczej odbieramy świat zewnętrzny.
        • mamakota5 Re: Assperger u dziewczynek 23.10.15, 23:38
          Proszę, napisz jak funkcjonujesz jako osoba dorosła(praca,znajomi,rodzina).Widzę bardzo wiele cech wspólnych u mojej niespełna siedemnastoletniej córki(2 kl. LO).
          Rokowania lekarza i terapeutek nie są obiecujące.
          Pozdrowionka
          • brynhildr Re: Assperger u dziewczynek 25.10.15, 14:33
            Siedemnaście lat to taki wiek, kiedy człowiek już wie, że ma świra, ale jeszcze nie akceptuje tego, że nigdy się go nie pozbędzie. Niedojrzały układ nerwowy, porównywanie się do rówieśników, którzy są jakąś tam grupą odniesienia, poczucie, że nie spełnia się oczekiwań (i nigdy się nie spełni)... no i mamy dół, znad krawędzi którego widzimy tylko zdegustowane twarze lekarzy i terapeutek... Ja osobiście najgorzej wspominam właśnie wiek późnonastoletni (plusem braku diagnozy - gdyż za moich czasów nikt nie słyszał o wysokofunkcjonującym ZA - było to, że tych zdegustowanych twarzy kładących na mnie krzyżyk było zdecydowanie mniej, niż ma Twoja córka). A teraz jako pani w średnim wieku jestem zadowolona z życia, że ojej. Czego i Twojej córce życzę.
        • mamakota5 Re: Assperger u dziewczynek 23.10.15, 23:58
          Inna 57-bardzo proszę,znajdż chwilę,Twoje doświadczenia ,są wyjątkowo cenne.Czekam na odzew.Pozdrowionka
          • inna57 Re: Assperger u dziewczynek 24.10.15, 19:16
            Witam, czy mogę pisać na gazetową pocztę. Raczej nie o wszystkim chciałabym pisać otwartym tekstem ale własnymi doświadczeniami chętnie się podzielę jeśli tylko ktoś będzie zainteresowany. Obecnie mam 58 lat więc jakiś bagaż doświadczeń życia z ZA mam.
            • inna57 Re: Assperger u dziewczynek 24.10.15, 21:04
              Już wiem że nie masz gazetowej poczty ale zapraszam do bezpośredniego kontaktu na mojego e-maila: inna57@gazeta.pl
    • katja.asd Re: Assperger u dziewczynek 24.10.15, 22:40
      Hej! Mam 27 lat i byłam dzieckiem autystycznym (lekko, nie jakiś hardkor), potem pojawiło się w diagnostyce ZA i dostałam ZA. Mam całego bloga na ten temat, link jest w podpisie, napisałam też artykuł dla Interii: mamdziecko.interia.pl/raporty/raport-autyzm-bliski-daleki-swiat/autyzm-bliski-daleki-swiat/news-nie-boj-sie-mam-aspergera-nie-gryze,nId,1706766
      Objawy w dzieciństwie zaraz wypiszę, bo muszę się najpierw wykąpać :)
      • katja.asd Re: Assperger u dziewczynek 25.10.15, 02:04
        Dobra, no to wypisuję swoją charakterystykę sprzed 20-25 lat. Charakterystyczne były:
        - brak kontaktu z innymi dziećmi kiedy poszłam do żłobka, totalnie nie wiedziałam co mam robić (wtedy zauważono, że nie jestem normalna),
        - nieumiejętność zabawy - inni organizowali się w grupki i coś robili, dla mnie to było losowe i biorące się znikąd, więc chodziłam sobie między nimi i nie wiedziałam co robić,
        - izolacja od grupy rówieśników,
        - wykonywanie czynności samodzielnie, nie grupowo - nie wiedziałam jak sobie znaleźć grupę i co z nią robić,
        - bawiłam się zabawkami typu klocki, puzzle, samochody zdalnie sterowane - lalkami nie umiałam (chociaż wizualnie mi się podobały), zabawy w dom były bez sensu, w szkołę mogło być, bo wypełniałam rubryczki w dzienniku,
        - w późniejszym wieku kontakty raczej ze starszymi dziećmi, tak +3 lata,
        - między 2. a 3. urodzinami nauczyłam się mówić, czytać i pisać,
        - lubiłam czytać encyklopedię i atlasy, oglądać programy ekonomiczne, wypełniać formularze, rysować zbiory, wykresy i drzewka (drzewka w sensie diagramy, nie rośliny) - to było w wieku przedszkolnym,
        - co jakiś czas bardzo silne fiksacje na punkcie czegoś - np. motyw serduszka na wszystkim, wariactwa na punkcie wybranej bajki albo kotów,
        - problemy z koordynacją (ciągle wpadałam na futryny, bo źle skręcałam w drzwi, wywracanie sie, dziwne chodzenie), gorsza sprawność fizyczna,
        - rysowanie z kolei szło mi dobrze,
        - powtarzanie w kółko jakiejś frazy, niekoniecznie pasującej do kontekstu,
        - wyraźne wady wymowy,
        - bujanie się, machanie rękami, podskakiwanie w kółko, wywijanie językiem, obgryzanie paznokci,
        - problemy z rozpoznawaniem ludzi,
        - bardzo dobra pamięć do wszystkiego poza ludźmi,
        - ostre teksty prosto z mostu i przez to ciągłe problemy np. z nauczycielami,
        - do szkoły poszłam szybciej, bo intelektualnie przewyższałam rówieśników, ale potem nauczyciele wysyłali mnie uporczywie na indywidualne, bo nie umiałam się dogadać z klasą i nikt mnie nie lubił (łącznie z nauczycielami),
        - wiecznie jakiś problem, klasa codziennie mnie gnoiła bez żadnych konsekwencji, ale jak ja komuś przywaliłam, to wielka afera.

        No to by było na tyle.
    • 7elita Re: Assperger u dziewczynek 13.02.16, 18:08
      Katja.Asd czytałam książkę świetna :) diagnoza już jest jednak to Asperger działamy w temacie kształcenia narazie
Pełna wersja