witam

25.10.15, 21:13
znalazlam sie na forum gdy przegladalam informacje na temat AS. wlasnie moj syn zostal zdiagnozowany i staram sie jakos zaplanowac dalsze dzialania. tyle roznych informacji mozna znalezc w internecie, o dietach, suplementach, witaminach, przeroznych metodach pracy z dzieckiem, ze powoli zaczynam sie w tym wszystkim gubic, tym bardziej, ze na kazdy temat mozna znalezc tylez samo pozytywnych, jak i negatywnych wypowiedzi.
mam nadzieje, ze jakos uda nam sie oddzielic to, co wazne, od natloku zupelnie niepotrzebnych i bezsensownych rzeczy. na razie jednak mam wrazenie, ze ten natlok informacji mnie przerasta. chce pomoc mojemu dziecku najlepiej jak potrafie, ale nie chce eksperymentowac na nim jak na kroliku doswiadczalnym. po etapie szoku, nadszedl etap poszukiwania odpowiedzi, ale teraz chyba czas na oddech i wyciszenie emocji. postanowilam nie szalec i podazac za jego potrzebami.
moze moglybescie mi podpowiedziec, jaki powinien byc teraz ten pierwszy krok. dobry lekarz psychiatra? terapia uspoleczniajaca? a moze dieta i suplementacja? co tak naprawde jest najwazniejsze i od czego zaczac?
pzdr
    • katja.asd Re: witam 25.10.15, 22:13
      Co jest ważne:
      - ćwiczenie umiejętności społecznych - to PRZEDE WSZYSTKIM,
      - jeszcze raz ćwiczenie umiejętności społecznych - tego nigdy za wiele - instrukcje obsługi ludzi, nauka dobrych manier, działania na żywo, spotkania, wyjazdy, kółka zainteresowań - nie tylko terapia, bo najważniejsze jest ćwiczenie na żywo,
      - nauka samodzielności - gotowanie, sprzątanie, zakupy i takie tam - człowiek autystyczny MUSI być samodzielny, bo nie będzie miał wielu chętnych do pomocy,
      - jakiś sport dla poprawy koordynacji,
      - ćwiczenia wymowy - logopeda, emisja głosu, śpiew - w zależności od potrzeb.

      Zawracanie głowy:
      - diety - niestety dietą nie wyleczysz wrodzonych zaburzeń, równie dobrze możesz leczyć daltonizm dietą i łudzić się, że to skoryguje braki - tak nie jest, trzeba się nauczyć kombinować (np. czerwone światło jest najwyżej), to samo jest z ASD, trzeba obejść braki logiką,
      - suplementacja - looool, poza multiwitaminą nic więcej nie trzeba,
      - cudowne leki - nie ma cudów, trzeba się zwyczajnie wziąć do roboty i pracować, tak samo jak przy odchudzaniu.

      Mówię to jako dorosła osoba z autyzmem, która miała szczęście i nie dostawała do picia wybielacza ani magicznych tabletek, za to była intensywnie uczona samodzielności.
      • katja.asd Re: witam 25.10.15, 22:20
        Zajrzyj do linków z mojego podpisu. Piszę bloga o swoich autystycznych doświadczeniach kociswiatasd.blox.pl/html , napisałam też małą książeczkę typu pytania i odpowiedzi. Na fejsbuku gromadzi się więcej dorosłych osób ze spektrum, jak zadasz pytanie, to na pewno odpowiedzą: www.facebook.com/KociSwiatASD
        Jakby jeszcze było za mało, to mam maila gazetowego, można pisać.
        • kasiamika12 Re: witam 26.10.15, 09:39
          W jakim wieku jest Twoje dziecko? Z czym macie największy problem? Każde dziecko jest inne, a tym samym potrzebuje różnych terapii. Na pewno Trening umiejętności społecznych to fajne, grupowe zajęcia. Napisz coś więcej o synku, dziewczyny na pewno coś podpowiedzą.
          • quajp Re: witam 26.10.15, 17:44
            syn ma 11 lat, problemy zaczely byc widoczne w zeszlym roku. zaczal chodzic przygarbiony, robil dziwne miny, byl bardzo infantylny jak na swoj wiek. swietnie radzil sobie z nauka, mial na koniec 4.kl czerwony pasek, wiec nie podejrzewalam, ze dzieje sie cos zlego. dopiero w tym roku szkolnym drastycznie sie pogorszylo, syn stracil zainteresowanie nauka, nudzi go odrabianie lakcji, zlosci sie, ze go namawiam do ich odrabiania, bazgrze w zeszycie, jest zero-jedynkowy-wszystko odbiera bardzo wprost (kiedys wydawalo mi sie to po prostu zabawne, teraz wiem, ze to jego problem ze zrozumieniem pewnych rzeczy.) ma malo kolegow, w telefonie ma tylko kontakt do mamy, a na fb dwoch znajomych, z czego jeden to jego kuzyn. kiedy jest nieobecny w szkole, to ja musze obdzwonic mamy jego kolegow, zeby sie dowiedziec, co jest zadane-inaczej nic nie bedzie wiedzial, bo sam nie zapyta. przerabialismy tez rozne "dziwne" pasje-robaczki-syn znal nawet lacinskie nazwy, potem puzzle 3d, potem origami, klocki lego, a teraz strzelanie z broni i skladanie modeli militarnych... byl jeszcze czas, ze syn udawal kota i chcial, zeby go tak traktowac.
            pzdr
        • quajp Re: witam 26.10.15, 17:34
          Dzieki serdeczne za informacje. najtrudniej zaczac. mam nadzieje, ze potem jakos wyrobimy sobie nowa rutyne. jesli chodzi o sporty i koordynacje, nie jest zle. mlody chodzi na basen, jezdzi na rowerze i chodzi na strzelnice sportowa. najslabiej radzi sobie z kontaktami miedzyludzkimi-ciezko go wciagnac do rozmowy, chyba ze rozmawiamy na jego ulubione tematy:) jest dosc samodzielny (nawet sam sobie szykuje jedzenie, gdy ma na cos ochote), ale czasami mussze mu przypominac, ze czas sie myc, wyszorowac zeby, zabrac sie za lekcje(z tym jest najgorzej).
          pzdr
Pełna wersja