Odraczać czy nie odraczać?

17.12.15, 11:26
witam, dawno mnie nie było, bo jakoś czasu brakuje. Stoje przed decyzją pewnie jak wiele z was.
Mam mętlik w głowie. Z jednej strony słyszę niech idzie do 1. klasy z drugiej, że sobie nie poradzi. Do tego jeszcze ta reforma, nikt nie wie co robić, ani ppp, ani ja. Pytam, bo w lutym stajemy przed komisją o kształcenie specjalne (na przedszkole nie miał) i jeśli będę go odraczać to chcę żeby poszedł do zerówki w swojej docelowej szkole- i miał dodatkowe wsparcie, a jeśli ma iść do szkoły to muszę na 1-3 załatwić. Czy ktoś z was wie czy na Narbutta doradzą co robić?
Młody w styczniu będzie miał 6 lat, ma ZA wpisane w papierach od tego roku i coraz bardziej je widać:( Lubi dzieci i lgnie do nich, ale nie umie współpracować, ma być po jego myśli albo w ogóle. Ma problem z motywacją do działania (prace domowe), liczy do 20, uczymy się literek i czytania met symultaniczno-sekwencyjną, ma problem z wysłuchiwaniem głosek. Jest bardzo wrażliwy, co do sprawności manualnych jest dużo lepiej niż było w zeszłym roku, ładnie rysuje po szlaczkach, koloruje już wielokolorowo, stara się nie wychodzić za linie
plizz help
    • kasiamika12 Re: Odraczać czy nie odraczać? 17.12.15, 12:10
      Ale z tego co się orientuje, to nie musisz odraczać ponieważ od września idą siedmiolatki a Twój syn rocznikowo będzie szesciolatkiem.
      U nas w szkole ( mazowieckie ) w przypadku gdy rodzice będą chcieli posłać sześciolatka do pierwszej klasy, to będą musieli udać się do rejonowej PPP w celu uzyskania opinii, że dziecko jest gotowe w każdej sferze rozwoju na nauczanie wczesnoszkolne. ( Czyli odwrotnie ) Niestety myślę, że dzieci z orzeczeniem nie będą brane w ogóle pod uwagę jeśli chodzi o nauczanie wczesnoszkolne.
      Mnie także namawiano na pierwszą klasę ( z tym ze mój z grudnia ) i dzięki Bogu nie dałam się namówić.
      Teraz synek jest w szkolnej zerowce gdzie łącznie jest 15 dzieciaków odroczonych ( głównie koledzy z dawnego przedszkola ) teraz widzę jaka to była słuszna decyzja. Młody społecznie bardzo się rozwinął, intelektualnie tez mocno się podciągnąć. Ten rok będzie dla niego super przygotowaniem. A jednak zerówka w szkole mocno różni się od grupy pięciolatkow w przedszkolu, wiec nie mam wrażenia ze dziecko ,, powtarza rok ,,
      • drop.s18 Re: Odraczać czy nie odraczać? 17.12.15, 12:47
        jeszcze decyzji o 6 latkach nie ma, ja słyszałam że dzieci urodzone od czerwca do grudnia po taka opinię maja sie udac do ppp. Do póki nie ma ustawy to nic nie wiadomo:(
        Mam tytlko nadzieję, że w naszej przyszłej szkole bedzie zerowka w przyszłym roku, bo póki co w Wawie jest tak że mają zmiennie, przynajmniej te inegracyjne
        • kasiamika12 Re: Odraczać czy nie odraczać? 17.12.15, 13:07
          Nie wiem jak to jest z tą zmiennością, ale i u nas faktycznie w tym roku zerówki były tylko w dwóch na cztery szkoły.
          Właśnie. Jest takie zamieszanie w okół tej ustawy, że rodzice sami nie wiedzą co robić. Ale wydaje mi się, że jednak wejdzie w życie w przeciągu tych dwóch miesięcy. Zawsze możesz odroczyc i ewentualnie mieć taką opinie w szufladzie. A nóż się przyda ?


    • tata.po.30 Re: Odraczać czy nie odraczać? 17.12.15, 20:55
      Moim zdaniem dzieci, a zwłaszcza nasze dzieci, mogą tylko skorzystać na odroczeniu. Tego roku więcej czasu na ćwiczenia podstawowych umiejętności społecznych (czy po prostu dojrzewanie) we w miarę przyjaznym środowisku nikt im później nie zwróci. No i lepiej być w grupie jednym ze starszych i silniejszych, niż jednym z młodszych i słabszych, zwłaszcza jak się jest nieco dziwnym.
    • mamamada Re: Odraczać czy nie odraczać? 18.12.15, 07:52
      Z jednej strony: dobrze zorganizowana szkoła (tzn. przewidywalne, ustrukturalizowane środowisko, jasne reguły i kryteria oceny) może być w klasach 1-3 bezpiecznym środowiskiem dla tzw. wysokofunkcjonującego dziecka z ZA.
      Z drugiej: jeśli dziecko nie umie współpracować i jest na etapie "albo tak jak ja chcę, albo w ogóle" - może mu być w szkole baaardzo trudno, bo szkoła (także integracyjna) z założenia wymaga dostosowania i współpracy. W dodatku są to takie trudności, które mogą sprawić, że dziecko nie będzie lubiane przez kolegów z klasy, jeśli "rozwala" zajęcia i domaga się specjalnego traktowania.

      I jeszcze jeden argument, co prawda w dalszej perspektywie, ale Twój syn pójdzie kiedyś do czwartej klasy. A to oznacza, że nagle będzie wielu nauczycieli, wiele sal, dużo prac domowych i niektóre z odroczonym terminem wykonania. Z mojego punktu widzenia (matki dwójki dzieci NT i jednego ZA) czwarta klasa to ogromny przeskok, pierwsze półrocze bywa bardzo trudne. I robi wielką różnicę, na jakim etapie rozwojowym jest dziecko. Nieprzypadkowo ogromna część wysokofunkcjonujących dzieci z ZA jest diagnozowana w Polsce w wieku 10 lat - bo one się właśnie wtedy, w sytuacji ogromnego i nagłego wzrostu wymagań - do których trzeba się z dnia na dzień dostosować - "wysypują": emocjonalnie, poznawczo, funkcjonalnie. I bywa że płacą za to ogromną cenę.

      To Twoje dziecko i Twoja decyzja, nie mam śmiałości pisać: zrób tak, albo inaczej.
      Napisze tylko, że z doświadczeń rodziców, których znam wynika, że posłanie dziecka (nie tylko z ZA) za wcześnie do szkoły rodzi wiele problemów, którym trudno później zaradzić, a dobrze poprowadzona zerówka bardzo ułatwia dzieciom adaptację do szkolnej rzeczywistości.
    • mangosmoothie Re: Odraczać czy nie odraczać? 06.01.16, 00:25
      cześć, co prawda mój syn nie ma ZA tylko CZR ale rozmawiamy z wszystkimi jego terapeutami (logopeda, psycholog, terapeuci SI) i generalnie wszyscy sugerują, że nie ma się co spieszyć i jeżeli można dać dziecku ten rok to czemu nie,
      weź pod uwagę to, że dla dzieci przedszkolnych jest dużo więcej możliwości refundowanych zajęć typu WWR, TUS, SI itp, dla dzieci szkolnych jest tego mniej,
      kolejna sprawa to czas jaki dziecko spędza w szkole a jaki w przedszkolu i ogarnięcie logistycznie sytuacji prowadzania dziecka na 11 lub odbierania o 13,
      wszyscy mamy mętlik w głowie, rozmawiałam ostatnio z psychiatrą bo tez myślałam, ze musimy dziecku nowe orzeczenie sprawić, tymczasem on powiedział, że wcale nie, wystarczy jego opinia, żeby na narbutta wystawili odpowiednie dokumenty, nowa ustawa oprócz ogólnego bałaganu daje nam to, że jeżeli chcemy zatrzymać dziecko w przedszkolu to możemy to zrobić poprzez deklarację złożoną dyrektorowi i on wtedy rezerwuje miejsce na przyszły rok, możemy też dziecko posłać do pierwszej klasy bo właśnie teraz odbywa obowiązkowe przygotowanie i nie potrzebujemy pozytywnej opinii ppp
      podsumowując, my raczej syna zatrzymamy, jego wychowawczyni twierdzi że mógłby iść, intelektualnie jest ok ale społecznie i manualnie można by jeszcze popracować,
      jeżeli twój syn do tej pory nie miał orzeczenia o potrzebie specjalnego kształcenia to koniecznie zróbcie a decyzję i tak będziecie musieli podjąć sami :)
      trzymaj się ciepło
      mango
    • 7elita Re: Odraczać czy nie odraczać? 20.01.16, 21:07
      Ja mam córke w pierwszej klasie z podejrzeniem ZA jej nie chcieli odroczyc ale gdybym mogła zdecydować odroczyłabym... Miała ooogromne problemy z dostosowaniem się do zasad w szkole, zamiast na lekcje ta wędrowała na boisko (wiedziałam ze będzie dzieckiem które trzeba bardzo pilnować wspominałam o tym im a mimo to jakos ze swietlicy trafiła na boisko dodam że z panią od swietlicy bo jej powiedziała ze ona juz lekcje skonczyła) korzystała z okazji otwartych drzwi w klasie i juz wędrowała wtedy juz wszyscy wiedzieli że trzba ja odprowadzić w szkole znają ją wszystkie panie z tego. Szkoła równiez wyszła z pismem do PPP aby ją odesłać do przedszkola byli popatrzyli i zostaje eh
Pełna wersja