mam100pytan
17.01.16, 21:09
Moja corka 10 lat ma czr. Mam problem z atakami złości. Córka zaczyna się denerwować, gdy coś od niej wymagam lub czasami bez widocznego dla mnie powodu. Dzisiaj mówię, idź sie kąp. Raptem zaczyna się złościć, że ma brzydki pokój i bałagan (co do bałaganu - to nieprawda, a brzydoty tez:)). Zaczyna wyrzucać śmieci, płacze, rzuca się na podłogę, krzyczy, piszczy. Mówi, że życie jest okropne, bez sensu, że inni maja lepiej (koleżanki) a ona nie. Jest zirytowana, prosi aby jej pomóc w sprzątaniu, zaczyna wywalać rzeczy z szafki. Wszystko w lekkim szale. Mówię, że dzisiaj nie sprzątam, bo jest 19.30 i idzie się kapać. Gdy jej przechodzi, mówi, pomóż mi, przytul.
Po ataku przeprasza, płacze, że tacy dobrzy jesteśmy dla niej a ona dla nas nie. Sprząta śmieci. Idzie się kąpać. Całuje mnie mówi, że jestem najlepsza.
Próbowałam o tym z nią porozmawiać, mówi, że nie wie dlaczego sie tak dzieje. Obiecuje poprawę.
Proszę o informację jak reagować na takie ataki. Czy Wasze dzieci tez takie maja? Jak sobie radzicie?